Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
maildonewsletterow
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: maildonewsletterow »

PEONIA pisze: pn maja 25, 2026 3:50 pm
I "materiały drożeją" - no drożeją ale oni serio się zachowują jakby ludzie nie wiedzieli ile razy można pomalować paznokcie jedną buteleczką lakieru albo ile właśnie awokado kosztuje i że nie są takie koszty jak oni płaczą.
co do materialow - zeby jeszcze te stylistki malowaly jakimis drogimi lakierami, ale gdzie tam, Claresa itp, gdzie w promocji buteleczka wyjdzie z 11zl. I nie mam nic do tej firmy, bo sama z niej korzystam, ale niech mi stylistka nie liczy jak za usluge premium, wykorzystujac materialy z nizszej polki.

I jeszcze dodam od siebie w kwestii restauracji - im wiecej mam kasy, tym mniejsza mam ochote jadac z "fajnych" knajpkach. Mam szacunek do pieniadza i nie widze sensu w pojsciu na podstawowy makaron za 45zl plus napoj za 20. Bedac na wakacjach czesto szukam sprawdzonych barow mlecznych, raz, ze w uczciwych pieniadzach, a dwa - zawsze mam wrazenie, ze w takich miejscach jest duzy przemial i jest swiezo. A nie, ze w fancy knajpie mi zasypia tona rukoli jakis nieswiezy skladnik.
maildonewsletterow
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Post autor: maildonewsletterow »

Avalon pisze: pn maja 25, 2026 4:30 pm Mam wrażenie (moje osobiste doświadczenie, więc ciekawa jestem zdania innych), że krwacowe, kaletnicy, szewcy itp sa zazwyczaj bardzo niemili i jakoś z góry traktują klientów. Razi mnie to do tego stopnia, że jak pomyślę, że mam iść do kaletnika z walizka, to zastanawiam się czy nie lepiej kupić nową 🙃
Tak! Raz slyszalam jak szewc wyklinal, ze klienci kupuja jakies tanie buty i pozniej przychodza, zeby cos z tym zrobil. Kuzwa, niech sie cieszy, ze ma robote, a nie...
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2642
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

już widzę, jak te matki gderające, że "niedziela to czas dla rodziny" spędzają faktycznie czas ze swoimi dziećmi. większość pewnie i tak popija kawusię a dzieciaki w tik-tokach.

a jak popracuje jedna z z drugą w niedzielę, to na przykład taki poniedziałek ma wolny i to też jest spoko.
Awatar użytkownika
glottalstop
FejkTiffany
Posty: 663
Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm

Post autor: glottalstop »

berry blast pisze: pn maja 25, 2026 11:32 pm już widzę, jak te matki gderające, że "niedziela to czas dla rodziny" spędzają faktycznie czas ze swoimi dziećmi. większość pewnie i tak popija kawusię a dzieciaki w tik-tokach.

a jak popracuje jedna z z drugą w niedzielę, to na przykład taki poniedziałek ma wolny i to też jest spoko.
mój mąż pracuje w zawodzie, w którym nie ma świąt, niedziel itp, pracuje się 24h/7. Mówił, że na niedziele w 90% zapisują się ci pracownicy, którzy mają w domu małe dzieci. Więc taki to dzień dla rodziny skoro każdy spiernicza do pracy, byleby z nią nie siedzieć.
chleb_ze_smalcem
ZdalnaFanka
Posty: 490
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

PEONIA pisze: pn maja 25, 2026 10:54 pm Najbardziej uciemiężona to pracownicy handlu i ich praca w niedziele. Naprawdę ciężko mi dobrze myśleć o niektórych osobach jak czytam w internecie komentarze pracowników handlu - oni nawet nie rozumieją niektórzy, ze etat ma 40 godzin niezależnie gdzie pracujesz no i oczywiście tylko oni mają rodziny dla których chcą mieć niedzielę wolne.
Faktycznie, zapomniałam o pracownikach handlu. Niehandlowe niedziele to jest ciężkie nieporozumienie. Przecież właśnie o to chodzi w sklepach żeby były otwarte w weekendy kiedy ludzie mają wolne i mogą spokojnie pójść na zakupy. Cieszę się, że u mnie sklepy są otwarte zawsze. Już wolę te napiwki ale otwarte sklepy i restauracje niż bez napiwków i wszystko zamknięte w jedyny dzień kiedy mogę wygodnie pójść na zakupy.

Wkurza mnie, że każdy wie z czym wiąże się dana praca a pełno narzekaczy. Nie pasuje, to zmień pracę. Moja praca ma mnóstwo plusów ale bywa ciężko. Bywa i tak, że pracuję non stop jak muszę się wyrobić z deadlinem. Nikt wtedy nie płaczę nade mną. Sama nad sobą też nie płaczę. Jakby mi nie pasowało, to bym poszła gdzie indziej.
Awatar użytkownika
Kawaplujka
Skarpeta Rakieta
Posty: 85
Rejestracja: pn cze 09, 2025 4:53 am

Post autor: Kawaplujka »

Nie wiem, czy już tu było, bo dopiero odkryłam ten wątek, ale jak dla mnie duże różnice wieku w związku (powiedzmy ponad 10 lat). Jak dla mnie takie związki zawsze są oparte na jakimś skrzywieniu.

Może przytoczę historię znajomej opartą wg. mnie na groomingu.

Mam znajomą która zaczęła spotykać się jako 19 latka z 32 latkiem. Teraz są małżeństwem, ale typ nią strasznie manipuluje. Na początku ich związku nadal korzystał z tindera, a kiedy przyszło do konfrontacji, to powiedział jej, że szuka znajomych do rozmowy (jest obcokrajowcem, chciał ćwiczyć polski). 🚩🙄🙄🙄 Wychodząc do klubu miał epizod one night stand z jakąś laską. Ta laska potem jakimś cudem skontaktowała się z moją znajomą mówiąc jej wszystko. Ten się zapierał, że nic takiego nie pamięta, ale możliwe, bo był pijany. Teraz chcą kupić mieszkanie (co prawda w większości z jego oszczędności) ale on nie chce jej wpisać jako współwłaściciela sugerując, że „wtedy się z nim rozwiedzie i wszystko mu zabierze”.

A co wy myslicie o takich związkach? 🤔
chleb_ze_smalcem
ZdalnaFanka
Posty: 490
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Kawaplujka pisze: wt maja 26, 2026 2:48 am Nie wiem, czy już tu było, bo dopiero odkryłam ten wątek, ale jak dla mnie duże różnice wieku w związku (powiedzmy ponad 10 lat). Jak dla mnie takie związki zawsze są oparte na jakimś skrzywieniu.

Może przytoczę historię znajomej opartą wg. mnie na groomingu.

Mam znajomą która zaczęła spotykać się jako 19 latka z 32 latkiem. Teraz są małżeństwem, ale typ nią strasznie manipuluje. Na początku ich związku nadal korzystał z tindera, a kiedy przyszło do konfrontacji, to powiedział jej, że szuka znajomych do rozmowy (jest obcokrajowcem, chciał ćwiczyć polski). 🚩🙄🙄🙄 Wychodząc do klubu miał epizod one night stand z jakąś laską. Ta laska potem jakimś cudem skontaktowała się z moją znajomą mówiąc jej wszystko. Ten się zapierał, że nic takiego nie pamięta, ale możliwe, bo był pijany. Teraz chcą kupić mieszkanie (co prawda w większości z jego oszczędności) ale on nie chce jej wpisać jako współwłaściciela sugerując, że „wtedy się z nim rozwiedzie i wszystko mu zabierze”.

A co wy myslicie o takich związkach? 🤔
Jestem przeciwna i bym się na taki nie zdecydowała. Ale jeśli chodzi o innych, to mnie nie obchodzi co robią. Nie ja się będę użerać w razie czego.
123wiosna123
Trening padla
Posty: 4699
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

berry blast pisze: pn maja 25, 2026 11:32 pm już widzę, jak te matki gderające, że "niedziela to czas dla rodziny" spędzają faktycznie czas ze swoimi dziećmi. większość pewnie i tak popija kawusię a dzieciaki w tik-tokach.

a jak popracuje jedna z z drugą w niedzielę, to na przykład taki poniedziałek ma wolny i to też jest spoko.
W ogole ja uważam ze w Polsce świat kręci sie wokół matek. Matka musi miec ta niedziele wolna bo ona ma rodzine i dzieci jest ważna. Ale jak jestes osoba bezdzietna to juz jest narracja ze ci niedziela niepotrzebna, nie masz planów i w.ogole nic ci niepotrzebne bo przecież nie masz dzieci
123wiosna123
Trening padla
Posty: 4699
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Kawaplujka pisze: wt maja 26, 2026 2:48 am Nie wiem, czy już tu było, bo dopiero odkryłam ten wątek, ale jak dla mnie duże różnice wieku w związku (powiedzmy ponad 10 lat). Jak dla mnie takie związki zawsze są oparte na jakimś skrzywieniu.

Może przytoczę historię znajomej opartą wg. mnie na groomingu.

Mam znajomą która zaczęła spotykać się jako 19 latka z 32 latkiem. Teraz są małżeństwem, ale typ nią strasznie manipuluje. Na początku ich związku nadal korzystał z tindera, a kiedy przyszło do konfrontacji, to powiedział jej, że szuka znajomych do rozmowy (jest obcokrajowcem, chciał ćwiczyć polski). 🚩🙄🙄🙄 Wychodząc do klubu miał epizod one night stand z jakąś laską. Ta laska potem jakimś cudem skontaktowała się z moją znajomą mówiąc jej wszystko. Ten się zapierał, że nic takiego nie pamięta, ale możliwe, bo był pijany. Teraz chcą kupić mieszkanie (co prawda w większości z jego oszczędności) ale on nie chce jej wpisać jako współwłaściciela sugerując, że „wtedy się z nim rozwiedzie i wszystko mu zabierze”.

A co wy myslicie o takich związkach? 🤔
Zgadzam sie z toba ze duża różnica wieku w związku to jest jakies skrzywienie. No i nie wierzę w taką milosc. Starsi faceci chca młodej zgrabnej dziewczyny do łóżka a taka dziewczyna chce wygodnego zycia ktore zapewne starszy i bogaty facet.
No jakoś 20latki nie wiążą sie z 45 letnimi facetami ktpry wywożą szambo albo pracują na wysypisku śmieci.
I tak, na pewno znajdzie sie jakis wyjątek no ale nie wierze w takie uczucia.
Niu90
BlondDoczep
Posty: 149
Rejestracja: sob wrz 07, 2024 11:02 pm

Post autor: Niu90 »

berry blast pisze: pn maja 25, 2026 11:32 pm już widzę, jak te matki gderające, że "niedziela to czas dla rodziny" spędzają faktycznie czas ze swoimi dziećmi. większość pewnie i tak popija kawusię a dzieciaki w tik-tokach.

a jak popracuje jedna z z drugą w niedzielę, to na przykład taki poniedziałek ma wolny i to też jest spoko.
Ja chętnie pracowałam w niedzielę mimo iż mam dzieci i męża od których nie uciekam xD Wolę mieć inny dzień wolny, zwłaszcza,że mogę wtedy iść z dzieciakami np na basen i nie ma tłoku. Teraz pracuje hybrydowo ale jakbym miała iść pracować w niedzielę za większą stawkę to jestem pierwsza.
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

lalisa pisze: pn maja 25, 2026 9:02 pm Tak mnie naszło na przemyślenia o tych cenach. Może to trochę jest tak, że dzisiaj po prostu każdy chce się nachapać?

Kiedyś taka fryzjerka nie zarabiała dużo, ale też wydaje mi się, że nie miała presji na to ani nie wyceniała swojej pracy jakoś super (nawet jak była dobra). To były tylko włosy. Tylko obcinanie, tylko czesanie. Zarobków to mogli się domagać lekarze czy prawnicy, a nie fryzjerzy. Nie ukrywajmy, że klienci takiej osiedlowej fryzjerki by się oburzyli, jakby podniosła ceny. Zapytajcie sobie jakiegoś faceta z małego miasta o ceny u fryzjera, to wam z mordą wyskoczy, że więcej jak 20 zł to on nie da. A już jakiś Rafałek z Warszawy zapłaci spokojnie 150-200. To samo dotyczy usług kosmetycznych. Po prostu każdy chce dużo zarabiać i ludzie w branży umieją się tak zgadać, żeby zachować zmowę cen, a kiedyś tego nie robili. W jednym salonie było za 100 zł, to nowy salon robił za 80, żeby przyciągnąć klientów. Teraz jest wręcz tak, że ludzie patrzą "tylko 80 zł? to pewnie słaba usługa" i idą tam gdzie jest 100.
Jeżeli chodzi o fryzjerów, to ci kasujący powyżej 200zł to już chyba "styliści" a nie jacyś FRYZJERZY :P Nie wiem, nigdy u takiego nie byłam, ale nawet w salonie, do którego chodzę od lat regularnie, jest tak, że nie przewidzisz ile tam będziesz siedzieć, bo ogarniają wiele osób naraz (np. ja siedzę z farbą, ktoś przyjdzie, to jego ogarniają) i zazwyczaj czekam dłużej niż powinnam. Nie wiem czy tak samo jest w tych drogich salonach, ale skoro ktoś nie szanuje mojego czasu, to czemu ja mam dawać jakieś napiwki za to, że ktoś mi ogarnął włosy w dogodnym dla SIEBIE czasie?

A co do restauracji to nie pamiętam kiedy ostatnio po skończeniu napoju czy jedzenia jakiś kelner podszedł i zapytał, czy może podać coś jeszcze. To chodzenie za nimi i proszenie o cokolwiek jest po prostu uwłaczające.
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2642
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

123wiosna123 pisze: wt maja 26, 2026 7:57 am W ogole ja uważam ze w Polsce świat kręci sie wokół matek. Matka musi miec ta niedziele wolna bo ona ma rodzine i dzieci jest ważna. Ale jak jestes osoba bezdzietna to juz jest narracja ze ci niedziela niepotrzebna, nie masz planów i w.ogole nic ci niepotrzebne bo przecież nie masz dzieci
tak, no po prostu uwielbiam ten argument z dupy. niedziela to czas dla rodziny, więc niech w niedzielę pracują bezdzietne. bo one nie mają rodziny, bo rodzina TO TYLKO BOMBELKI.

miały być niedziele ekstra płacone, ale naobiecywali i temat ucichł.
a wtedy te bombelkowe madki poleciałyby nawet w każdą.
Awatar użytkownika
FashFash
Królowa Vlogmasów
Posty: 5416
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

123wiosna123 pisze: wt maja 26, 2026 7:57 am W ogole ja uważam ze w Polsce świat kręci sie wokół matek. Matka musi miec ta niedziele wolna bo ona ma rodzine i dzieci jest ważna. Ale jak jestes osoba bezdzietna to juz jest narracja ze ci niedziela niepotrzebna, nie masz planów i w.ogole nic ci niepotrzebne bo przecież nie masz dzieci
Zgadzam się! tak samo z urlopami, majówkami, czerwcówkami. Tylko matki mają jakieś plany i zazwyczaj uważają w pracy, że mają pierwszeństwo
Avalon
BlondDoczep
Posty: 147
Rejestracja: ndz gru 03, 2023 6:37 pm

Post autor: Avalon »

maildonewsletterow pisze: pn maja 25, 2026 11:23 pm Tak! Raz slyszalam jak szewc wyklinal, ze klienci kupuja jakies tanie buty i pozniej przychodza, zeby cos z tym zrobil. Kuzwa, niech sie cieszy, ze ma robote, a nie...
Kaletnik miał pretensje, że przyszłam z torebka aby wymienić pasek pogryziony przez kota.
Gdzie tu logika? Powinien się cieszyć
Awatar użytkownika
Fauna060
ŻonaWitolda
Posty: 1053
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

julygirl pisze: pn maja 18, 2026 10:38 am Osłabiają mnie tiktoki kobiet, które pokazują jak ich mężowie są nieudolni. Np. pokazują, ze ich mąż zostawił skorupki z jajek w lodówce, albo nie wiedział jak wygląda pietruszka itd.
A potem tłumacza, ze to tylko żarty. Nie nie, to jest smutne i przeraza mnie, ze wg wielu kobiet nieporadny facet to cos normalnego, a one im matkują. Albo, że one dopiero muszą zwrócić uwagę chłopu, ze np pasuje smieci wynieść, bo wie wylewają z kosza. Wiele kobiet pod tym względem, niestety nie ma do siebie szacunku.
Mnóstwo jest kobiet które muszą tak matkować żeby czuć się przydatne i do tego odczuwają satysfakcję z opowiadania tych historyjek, jakie to one są genialne bo umieją zrobić pranie a facet nie potrafi otworzyć drzwiczek od pralki. Kiedyś stałam w kolejce na lotnisku za grupą babek, chyba jakiś wyjazd firmowy, przedział wiekowy 20-50, przez pół godziny licytowały się nawzajem której mąż jest bardziej nieporadny, oczywiście wszystko heheszki, a bo mojemu musiałam narysować instrukcję jak zrobić kanapkę z szynką, ooo a ja musiałam uszykować dzieciom skarpetki na 3 dni, a mojemu to musiałam napisać smsa w której klasie jest Ania, żeby ją odebrał... Dramat.
chleb_ze_smalcem
ZdalnaFanka
Posty: 490
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Fauna060 pisze: wt maja 26, 2026 7:33 pm Mnóstwo jest kobiet które muszą tak matkować żeby czuć się przydatne i do tego odczuwają satysfakcję z opowiadania tych historyjek, jakie to one są genialne bo umieją zrobić pranie a facet nie potrafi otworzyć drzwiczek od pralki. Kiedyś stałam w kolejce na lotnisku za grupą babek, chyba jakiś wyjazd firmowy, przedział wiekowy 20-50, przez pół godziny licytowały się nawzajem której mąż jest bardziej nieporadny, oczywiście wszystko heheszki, a bo mojemu musiałam narysować instrukcję jak zrobić kanapkę z szynką, ooo a ja musiałam uszykować dzieciom skarpetki na 3 dni, a mojemu to musiałam napisać smsa w której klasie jest Ania, żeby ją odebrał... Dramat.
A faceci kręcą bekę z tych frajerek i się pewnie licytują która więcej za nich robi w domu xd
Push
Currently:Dominicana
Posty: 1744
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

chleb_ze_smalcem pisze: wt maja 26, 2026 8:24 pm A faceci kręcą bekę z tych frajerek i się pewnie licytują która więcej za nich robi w domu xd
Dokładnie! Kur..., tak się ustawić w życiu, to tylko chłopy potrafią.
jaskana
Bransoletka50k
Posty: 552
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

chciałabym, żeby wrócił dresscode w biurze. niekoniecznie jeśli chodzi o eleganckie ubrania, ale zakryte buty i pośladki to dla mnie takie minimum, które powinno być respektowane. i żeby nie było – nie mam problemu z widokiem czyjegoś ciała, chodzę do sauny etc., ale uważam, że to po prostu nie przystoi w pracy
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

jaskana pisze: śr maja 27, 2026 11:18 am chciałabym, żeby wrócił dresscode w biurze. niekoniecznie jeśli chodzi o eleganckie ubrania, ale zakryte buty i pośladki to dla mnie takie minimum, które powinno być respektowane. i żeby nie było – nie mam problemu z widokiem czyjegoś ciała, chodzę do sauny etc., ale uważam, że to po prostu nie przystoi w pracy
Ja akurat od lat pracuję z domu, ale jak chodziłam do biura to też uważałam, że dress code robi więcej dobrego niż złego.
I chodzi nie tylko o to, że kogoś może drażnić widok rozebranych ludzi w pracy ;) Ale również o to, że mimo wszystko jesteśmy ciągle oceniani, również przez pryzmat wyglądu. I możemy sobie wmawiać, że tak nie jest, ale tak dokładnie jest.
Kiedyś nawet miałam sytuację, że musiałam stażystce zwrócić na to uwagę. Po jej reakcji stwierdziłam, że to pokolenie tak bardzo uwierzyło w to, najważniejsze to móc wyrażać siebie, że taka rozmowa nie ma sensu. Stwierdziła wtedy, że skoro wykonuje swoją pracę dobrze, to to, jak wygląda nie ma znaczenia. Jak to mówimy na Śląsku - "Ja, mhm" ;) W idealnym świecie MOŻE.
To samo myślę, jak widzę bardzo lewicowe środowiska próbujące coś wywalczyć w sądach czy po prostu przekonać opinię publiczną. Czy nie byłoby łatwiej, gdyby pomyśleli, jak są odbierani przez większość ludzi z uwagi na sam swój wygląd?
I żeby nie było - uwielbiam ludzi, którzy mają swój styl, są oryginalni, ale trzeba znać granice i zasady - kiedy co wypada a kiedy nie. Możesz mieć tęczowe włosy, które są super odbierane w Twojej bańce, ale nie możesz oczekiwać, że każdemu będą się podobać, ale każdy będzie je jakoś w głowie oceniał. Pinterest jest pełen pomysłów jak przemycić konkretne style alternatywne do biurowych outfitów, np. "Corporate goth" i serio da się to zrobić :)
Defreg56
Bagietka z szarlott
Posty: 165
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

Brida pisze: śr maja 27, 2026 12:05 pm Ja akurat od lat pracuję z domu, ale jak chodziłam do biura to też uważałam, że dress code robi więcej dobrego niż złego.
I chodzi nie tylko o to, że kogoś może drażnić widok rozebranych ludzi w pracy ;) Ale również o to, że mimo wszystko jesteśmy ciągle oceniani, również przez pryzmat wyglądu. I możemy sobie wmawiać, że tak nie jest, ale tak dokładnie jest.
Kiedyś nawet miałam sytuację, że musiałam stażystce zwrócić na to uwagę. Po jej reakcji stwierdziłam, że to pokolenie tak bardzo uwierzyło w to, najważniejsze to móc wyrażać siebie, że taka rozmowa nie ma sensu. Stwierdziła wtedy, że skoro wykonuje swoją pracę dobrze, to to, jak wygląda nie ma znaczenia. Jak to mówimy na Śląsku - "Ja, mhm" ;) W idealnym świecie MOŻE.
To samo myślę, jak widzę bardzo lewicowe środowiska próbujące coś wywalczyć w sądach czy po prostu przekonać opinię publiczną. Czy nie byłoby łatwiej, gdyby pomyśleli, jak są odbierani przez większość ludzi z uwagi na sam swój wygląd?
I żeby nie było - uwielbiam ludzi, którzy mają swój styl, są oryginalni, ale trzeba znać granice i zasady - kiedy co wypada a kiedy nie. Możesz mieć tęczowe włosy, które są super odbierane w Twojej bańce, ale nie możesz oczekiwać, że każdemu będą się podobać, ale każdy będzie je jakoś w głowie oceniał. Pinterest jest pełen pomysłów jak przemycić konkretne style alternatywne do biurowych outfitów, np. "Corporate goth" i serio da się to zrobić :)
Nie mogę się nie zgodzić, dodam do tego co napisałaś, że nie bez powodu na pewnym etapie rozwoju kariery na wysokich stanowiskach nie widzi się osób z kolorowymi włosami.

ALE JEDNOCZEŚNIE

Uważam, że w do wypłaty powinien być dodatek do ubrań. Przecież taka recepcjonistka zarabiająca najniższą krajową musi sobie kupić ubranie specjalnie do pracy, w którym na spotkanie ze znajomymi lub w luźny dzień raczej nie wyjdzie.
Ja na szczęście pracuję full zdalnie, więc mam większy margines co do ubioru, ale gdybym musiała wrócić do biura, to na pewno musiałabym wydać kilkaset zł na nowe ubrania stricte pod biuro. Nie chodzę na codzień w białych koszulach i marynarkach, więc byłby to dla mnie wydatek na coś, co jest mi narzucone z góry.
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Defreg56 pisze: śr maja 27, 2026 12:34 pm Nie chodzę na codzień w białych koszulach i marynarkach, więc byłby to dla mnie wydatek na coś, co jest mi narzucone z góry.
Myślę, że teraz mało jest zawodów, w których musisz nosić białe koszule i marynarki, raczej jest to już w wtedy "mundurek" zapewniany przez pracodawcę :) I zgadzam się - jeżeli są wymogi konkretne co do ubioru, to powinien być dodatek do wypłaty. Ale już żeby się ubrać po prostu schludnie to niekoniecznie, każdy ma chyba basicowe spodnie, zakryte buty i jakąś "górę" ;)
Defreg56
Bagietka z szarlott
Posty: 165
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

Brida pisze: śr maja 27, 2026 12:43 pm Myślę, że teraz mało jest zawodów, w których musisz nosić białe koszule i marynarki, raczej jest to już w wtedy "mundurek" zapewniany przez pracodawcę :) I zgadzam się - jeżeli są wymogi konkretne co do ubioru, to powinien być dodatek do wypłaty. Ale już żeby się ubrać po prostu schludnie to niekoniecznie, każdy ma chyba basicowe spodnie, zakryte buty i jakąś "górę" ;)
Oj niestety, ja musiałabym chodzić w koszuli i marynarce. Ludzie dla których pracuję potrafią się tak ubierać na calle siedząc w domu.

Taka historia przy okazji tego tematu:
Moja sąsiadka całe życie pracowała jako sekretarka w polskiej firmie (jakiś januszex, po prostu nie korpo międzynarodowe), oczywiście nie zarabiała dużo, więc ubrania do pracy - eleganckie ołówkowe spódniczki, białe koszule, garsonki i kamizelki - służyły jej też na codzień, np na zakupy i jakieś wyjścia. Często osoby, które wiedziały, że moja mama się z nią bardzo blisko zna, zaczepiały nas i pytały czym ta babaeczka sie zajmuje i kim wgl jest, bo za każdym razem jak ją widzą to jest ubrana bardzo elegancko. Pamiętam, że kiedyś skręciła kostkę i mimo to .... chodziła do pracy w szpilkach i spódniczkach xd Moi rodzice, żeby jej pomóc odwozili ją do autobusu, a ona z autobusu popylała na tych szpilkach do biura xd
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2970
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Brida pisze: śr maja 27, 2026 12:05 pm To samo myślę, jak widzę bardzo lewicowe środowiska próbujące coś wywalczyć w sądach czy po prostu przekonać opinię publiczną. Czy nie byłoby łatwiej, gdyby pomyśleli, jak są odbierani przez większość ludzi z uwagi na sam swój wygląd?
I żeby nie było - uwielbiam ludzi, którzy mają swój styl, są oryginalni, ale trzeba znać granice i zasady - kiedy co wypada a kiedy nie. Możesz mieć tęczowe włosy, które są super odbierane w Twojej bańce, ale nie możesz oczekiwać, że każdemu będą się podobać, ale każdy będzie je jakoś w głowie oceniał. Pinterest jest pełen pomysłów jak przemycić konkretne style alternatywne do biurowych outfitów, np. "Corporate goth" i serio da się to zrobić :)
Nie do końca w temacie, ale jak widzę głównie w centrum Wawy dziewczyny, i to wcale nie nastolatki, poprzebierane na co dzień za jakieś anime kotki pieski lolitki, to sorry, ale nie widzę najmniejszej szansy, aby taką osobę traktować poważnie. Konwent mangi? Sesja? Spoko. Ale na co dzień jak ktoś tak chodzi ubrany, to ma problemy z deklem. A już jak widzę laskę ewidentnie 25+ przebraną za lolitkę i jeszcze 99% tych typiar jest grubych, to dla mnie to wygląda żałośnie. Nie powiem nic takiej dziewczynie wiadomo, nie chcę jej sprawiać przykrości, ale po prostu lol.
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:Greece
Posty: 1299
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Uważam, ze jakieś bony na ubrania to byłby super pomysł 😅 ja na codzien nie ubieram elegantszych ciuchów, takich spodni i bluzek, wiec to dla mnie jednak wydatek, zeby kupic takie rzeczy, bo na codzien zupełnie inaczej się ubieram i nie wykorzystam ich poza pracą
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
g_girl
MiamiBicz
Posty: 395
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Defreg56 pisze: śr maja 27, 2026 12:34 pm Nie mogę się nie zgodzić, dodam do tego co napisałaś, że nie bez powodu na pewnym etapie rozwoju kariery na wysokich stanowiskach nie widzi się osób z kolorowymi włosami.

ALE JEDNOCZEŚNIE

Uważam, że w do wypłaty powinien być dodatek do ubrań. Przecież taka recepcjonistka zarabiająca najniższą krajową musi sobie kupić ubranie specjalnie do pracy, w którym na spotkanie ze znajomymi lub w luźny dzień raczej nie wyjdzie.
Ja na szczęście pracuję full zdalnie, więc mam większy margines co do ubioru, ale gdybym musiała wrócić do biura, to na pewno musiałabym wydać kilkaset zł na nowe ubrania stricte pod biuro. Nie chodzę na codzień w białych koszulach i marynarkach, więc byłby to dla mnie wydatek na coś, co jest mi narzucone z góry.
100% prawdy z tymi ubraniami, kiedyś myślałam że recepcjonistki muszą sporo zarabiać, że są zawsze takie odwalone. Mega paradoks że taki programista 30k przychodzi do biura w spranym tshircie, a laska co zarabia najniższa musi mieć idealny makeup, ładne ubrania, a najlepiej jeszcze szpilki.