Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Dlaczego nie lubicie psów/kotów?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Liii
Bagietka z szarlott
Posty: 163
Rejestracja: wt cze 11, 2024 10:18 am

Re: Dlaczego nie lubicie psów/kotów?

Post autor: Liii »

Same zwierzęta w niczym mi nie wadzą, ale strasznie mnie nudzi, a czasem wręcz irytuje rozpływanie się nad nimi. Ja mam w domu kota i go lubię. To jest mój kot i sie nim interesuję. Jak mąż mi prześlę jakieś jego słodkie zdjęcie to mnie to rozczula i cieszy, ale mam gdzieś wszystkie inne koty i wszystkie psy poza psem moich rodziców, który był już u nich kiedy jeszcze tam mieszkałam na studiach 😆 W sm wyciszam ludzi, którzy nie dodając nic ciekawego, tylko same zdjęcia pupila i realnie wkurzam sie jak z kimś rozmawiam, a ten przerywa rozmowę żeby ćwierkać jaki to piesek wszedł właśnie do kawiarni 😅

A co do samych zwierząt w domu to myślę, że wiele zależy od momentu w życiu. Jak przygarnęłam kota, to mialam na głowie niezbyt stresująca pracę na etat i tyle, a teraz mam dzieci, poważniejsze obowiązki w pracy. Przez kilka lat było super, miało to wartość dodana, ale odkąd mamy dwoje dzieci i żyjemy w pośpiechu, to kot stal sie taką wisienką na torcie naszych niekończących się obowiązków 😆 Nie jest jakoś bardzo czasochłonny, ale jednak jest kuweta do opróżnienia i umycia co jakiś czas, jakieś jedzenie wypada z miski i trzeba przetrzeć podłogę, czasem (jak to kot) zwymiotuje, odkurzać trzeba codziennie bo sierść i kurz ze żwirku z kuwety widać po 1 dniu, drapie meble, zjada rośliny... Nie mam czasu sie z nim bawić, a czasem wręcz wkurza mnie, gdy próbuję cos szybko zrobić a ten się wtrynia. Jednocześnie koszt posiadania zwierzęcia jest zauważalny. Myślę, ze karma z dobrym składem i lepszej jakości żwir (tańsze często się nie zbrylają i szybko zaczynają śmierdzieć) to koszt z łatwością przekraczający 2000zl rocznie, a do tego dochodzą okresowe wizyty u weterynarza. Leczenie zwierzęcia w razie choroby to już w ogóle mogą być kosmiczne kwoty i trzeba się na to przygotować.
Awatar użytkownika
neiclea
Tritonotti
Posty: 174
Rejestracja: śr lut 21, 2024 9:03 pm

Post autor: neiclea »

Olenka12345 pisze: wt lis 25, 2025 12:24 pm Ja nie lubię zwierząt domowych bo ludzie mi je obrzydzili. Drażni mnie ten cały Bambinizm i robienie z psów i kotów nadistot. Ludzie robią z siebie takich dobrych bo dobrze traktują zwierzęta ale ludźmi gardzą. Wyśmiewają dzieci, rodziny i nawet specjalnie się nie kryją ze swoją nienawiścią do innych. Szanuje zwierzęta ale nie traktuje ich na równi z ludźmi. Człowiek to człowiek a zwierzę to zwierzę. Jasne że zasługuje na godne i dobre życie ale kiedy widzę jak ludzie z pełną świadomością bardziej martwią się losem psa a rodzina niech spada to robi mi się niedobrze. Poza tym odkąd sama mam dzieci, brzydzą mnie psy w domach które tarzają się w P, lizą sobie tyłki a potem kładą się w czystym łóżku, fuj
Zgadzam się z każdym słowem! Mi ręce nie mają gdzie opadać jak widzę przykładowy post, gdzie ktoś prosi o sposoby na szkodniki bo kuna przegryzła mu kable w samochodzie a w komentarzach wycie, że co to za problem i oczywiście klasyk "największymi szkodnikami na tej planecie są ludzie!!1!1" 🤦🏻‍♀️
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
BlondDoczep
Posty: 132
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

A propos kuny czyli dzikich zwierząt. Kiedyś w jakiejś rozmowie ze znajomymi powiedziałam, że za bardzo nie widzę różnicy między dzikiem a psem. I to i to jest zwierzęciem i zabicie dzika, to jak zabicie psa. Tu śmierć zwierzęcia i tu śmierć zwierzęcia. No i się zaczął wykład o tym jakie to psy są wierne, cudowne, kochają nad życie itd. Może jestem bez serca ale dla mnie pies to po prostu zwierzę, które dało się człowiekowi udomowić a dzik czy lis nie. Ot i cała różnica.