Nie jestem na keto, ale na lowcarb bez udziwnień. W założeniu ma mi wychodzić Żywienie Optymalne wg Kwaśniewskiego, ale już od dawna nie ważę i nie liczę proporcji. Staram się nie przekraczać 100g węgli dziennie.
Klasyki mojej kuchni to m. in:
- Smażony camembert -> odrobina smalcu na patelnię, potem kładziesz serek na kilka minut z jednej i z drugiej strony, żeby się podgrzał i byl lejący w środku. Najlepiej smakuje ze świeżymi malinami

- Omlety -> często robię na samych żółtkach, smażę na maśle, do tego daję dowolne dodatki np. serek śmietankowy, wędzony łosoś, warzywa, wędlina. Tłuszcz łatwo podbić tutaj majonezem

- Zupy kremy na porządnym wywarze -> bulion + chyba dowolne warzywa na jakie się ma ochotę. Zagotować, dodać masło, opcjonalnie tłustą, kwaśną śmietanę, zblendować.
- Placki serowo jajeczne wg Kwaśniewskiego. Tylko ja ich nie smażę. W przepisie jest smalec do smażenia. Ja biorę ilość masła odpowiadającą ilości smalcu, roztapiam ją i dolewam do masy. Potem wykładam masę na blachę piekarnika (tą blachę dużą, która jest częścią wyposażenia piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia na grubość 1-2cm i piekę. Po ostudzeniu można pokroić na placki. Fajnie też smakuje jak doda się do masy trochę np. jagód albo pokrojonej gorzkiej czekolady.
- mięso z warzywami -> podsmażyć mięso na solidnej ilości tłuszczu, dodać warzywa
- ser biały ze śmietaną 30% i dodatkami
- mięso / jajecznica jedzona z surówką np. z kiszonej kapusty i marchewki.
- cienko pokrojony wędzony boczek pieczony w trybie AirFry w piekarniku aż nie zamieni się w chipsy bekonowe.
Podbić tłuszcz jest mi najłatwiej bitą śmietaną albo kuloodporną kawą/matchą/kakao. Jak chcę coś posłodzić to używam zwykłego cukru w małej ilości i wliczam to w dobowe węgle. Nie stosuję słodzików w ogóle.
Możesz napisać jakie są twoje ulubione niskowęglowodanowe potrawy
