W Polsce w ogóle jest pogarda dla studiów innych niż prawo medycyna i politechnika . Nie rozumiem zupełnie dlaczego. Często w komentarzach pod filmami o studiach widzę właśnie wysyp "tak kobiety częściej kończą studia, taa zarządzanie a potem siedzą na kasie". Takie osoby nie zdają sobie kompletnie sprawy, ze te studia wcale nie są łatwe, jest właśnie od groma matmy i perspektywy są po tym dobre. Nie znam np. absolwenta SGH zarabiającego poniżej średniej krajowej czy w późniejszych latach poniżej II progu podatkowego.Brida pisze: ↑czw maja 14, 2026 3:57 pm Wszystkim się wydaje, że się znają na marketingu, a już najbardziej Januszom-założycielom polskich korpo rodem z lat 90tych :D Jak słyszę czasem opowieści jakie to kto ma super pomysły i jakby one pomogły danej marce, to zawsze mam w głowie milion pytań - jakie badania robiłeś, skąd budżet itp itd. A Janusze z kolei zamiast zatrudnić fachowców i dać im wolną rękę, to muszą oni o wszystkim decydować i potem mamy koszmarki jak np. reklamy polskich firm wędliniarskich
Chodzi mi ogólnie o to, że marketing wydaje się czymś lekkim i przyjemnym, takie pitu pitu, a to jest kawał roboty, dłubania w danych, podejmowanie decyzji często pod presją czasu, śledzenie konkurencji, trendów - masa rzeczy niekoniecznie lekkich i przyjemnych.
Albo nabijanie się z socjologi i politologi a potem bierze taki nagrywa filmik na tiktoka bierze jakieś dane i nie umie ich nawet przeczytać poprawnie typu myli przyczynę ze skutkiem lub wyciąga totalnie wnioski z czapy fałszywe i zadowolony bo udowodnił