Ale to już nie jest sport rekreacyjny tylko amatorski, pod bicie rekordów i inne ryzykowne zagrania tym bardziej w kraju gdzie nie ma do tego infrastruktury a kierowcy którzy mają odebrane prawo jazdy są wychwalani i opłakiwaniblue moon pisze: ↑ndz kwie 26, 2026 9:25 am Też czuję się jak 80 latek. W sobotę ostra jazda 50km na gravelu po Puszczy Dulowskiej.
Niestety na 20stym kilometrze zaliczyłem Over the Bar - bliskie spotkanie z glebą po locie przez kierownicę![]()
Zdarłem kolano, stłukłem rzepkę i nadwyrężyłem staw kolanowy. Teraz nie wiadomo czy siedzieć czy leżeć![]()
Bad news - nie bardzo mogę chodzić, Good news - ale dalej mogę jeżdzić na rowerze![]()
Wincyj sportu !![]()
PONARZEKAJMY SOBIE
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: PONARZEKAJMY SOBIE
- KagemaneNoJutsu
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm
Ponarzekam na siebie. Szukam obecnie pracy i dostałam zadanie rekrutacyjne, które jest z obszaru mojego doświadczenia, ale w poprzedniej firmie robiły to agencje zewnętrzne i ja nie umiem tego zrobić, a tutoriale z neta, których jest bardzo mało, są dla mnie niezrozumiałe 

I w ogóle mam wrażenie, że doświadczenie, które wyniosłam z poprzedniej pracy do niczego obecnie nie jest potrzebne w mojej branży
I w ogóle mam wrażenie, że doświadczenie, które wyniosłam z poprzedniej pracy do niczego obecnie nie jest potrzebne w mojej branży
W rzeźni, jak to w rzeźni czas wątpliwości szybko mija, nie ma miejsca na myślenie, bo tu się nie myśli tylko zabija...
a czym się zajmujesz?KagemaneNoJutsu pisze: ↑pn kwie 27, 2026 12:44 am Ponarzekam na siebie. Szukam obecnie pracy i dostałam zadanie rekrutacyjne, które jest z obszaru mojego doświadczenia, ale w poprzedniej firmie robiły to agencje zewnętrzne i ja nie umiem tego zrobić, a tutoriale z neta, których jest bardzo mało, są dla mnie niezrozumiałe
I w ogóle mam wrażenie, że doświadczenie, które wyniosłam z poprzedniej pracy do niczego obecnie nie jest potrzebne w mojej branży![]()
A czy podczas rozmow z firma rozmawialiscie na temat tych konkretnych obowiazkow? Bo jesli cos krecilas, no to tak sie to konczy niestety. Predzej czy pozniej takie rzeczy wychodza. No chyba, ze nie poruszaliscie tych tematow, lub to jest pierwszy kontakt z ta firma. Tak czy siak wpolczuje i zycze znalezienia dobrej pracyKagemaneNoJutsu pisze: ↑pn kwie 27, 2026 12:44 am Ponarzekam na siebie. Szukam obecnie pracy i dostałam zadanie rekrutacyjne, które jest z obszaru mojego doświadczenia, ale w poprzedniej firmie robiły to agencje zewnętrzne i ja nie umiem tego zrobić, a tutoriale z neta, których jest bardzo mało, są dla mnie niezrozumiałe
I w ogóle mam wrażenie, że doświadczenie, które wyniosłam z poprzedniej pracy do niczego obecnie nie jest potrzebne w mojej branży![]()
Moja znajoma jest rekruterka dla miedzynarodowej firmy farmaceutycznej. Kilka lat temu szukala osoby, ktora mowi biegle po angielsku, hiszpansku i mieszka w Hiszpani. Pierwsza rozmowa przez telefon odbyla sie po angielsku (znajoma nie zna hiszpaniskiego). Kolejna rozmowa w biurze z klientem. Okazalo sie, ze kandydatka ani slowa po angielsku nie umie. Potem wyszlo, ze do telefonu z rekruterka dala swoja kolezanke z zespolu, ktora mowi w tym jezyku i dobrze ja sprzedala.
Ja nie wiem co ona miala w glowie.
- KagemaneNoJutsu
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm
To jest zadanie rekrutacyjne. Ja tam jeszcze nie pracuję. Wysłałam CV i jako odpowiedź na nie przysłali to zadanie. Jestem grafikiem (nie mam wykształcenia, sama nauczyłam się tego, co było mi potrzebne w poprzedniej pracy. Chciałam iść na studia kierunkowe, ale tam gdzie mogłam nie utworzyła się grupa, bo nie było chętnych, a na ASP nie mam szans) ale tego co w zadaniu nigdy nie robiłam. Poza tym zadanie polega na zrobieniu 4 etykiet dla 2 różnych klientów i też się zastanawiam czy nie szukali kogoś kto im za darmo zrobi w ramach rekrutacji. I ogólnie ja robiłam etykiety w poprzedniej pracy, ale nie takie jak oni chcą. A i to jest chyba bardziej DTP niż grafika, ale w ogłoszeniu było "grafik komputerowy".Pilu pisze: ↑pn kwie 27, 2026 8:03 am A czy podczas rozmow z firma rozmawialiscie na temat tych konkretnych obowiazkow? Bo jesli cos krecilas, no to tak sie to konczy niestety. Predzej czy pozniej takie rzeczy wychodza. No chyba, ze nie poruszaliscie tych tematow, lub to jest pierwszy kontakt z ta firma. Tak czy siak wpolczuje i zycze znalezienia dobrej pracy
Moja znajoma jest rekruterka dla miedzynarodowej firmy farmaceutycznej. Kilka lat temu szukala osoby, ktora mowi biegle po angielsku, hiszpansku i mieszka w Hiszpani. Pierwsza rozmowa przez telefon odbyla sie po angielsku (znajoma nie zna hiszpaniskiego). Kolejna rozmowa w biurze z klientem. Okazalo sie, ze kandydatka ani slowa po angielsku nie umie. Potem wyszlo, ze do telefonu z rekruterka dala swoja kolezanke z zespolu, ktora mowi w tym jezyku i dobrze ja sprzedala.
Ja nie wiem co ona miala w glowie.
W rzeźni, jak to w rzeźni czas wątpliwości szybko mija, nie ma miejsca na myślenie, bo tu się nie myśli tylko zabija...
Denerwuja mnie Polacy mieszkajacy za granica, narzekajacy na innych Polakow. Wszyscy twierdza, ze Polak zly, ze Polak cie wykiwa, Polak Polakowi wilkiem. Wszyscy tylko nie JA. Ja jestem wyjatkowy, ten lepszy i gardzacy innym Polskim plebsem. To tak jakbys poszedl do sklepu i narzekal, ze tyle ludzi przylazlo, ale zapominasz, ze jestes jednym z nich i kazdy inny patrzy na ciebie tak samo.
- KagemaneNoJutsu
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm
Ponarzekam sobie jeszcze a propos szukania pracy i zarejestrowania w Urzędzie Pracy.
Niesamowicie irytuje mnie to, że będąc zarejestrowaną nie mogę sobie legalnie dorobić kilku stów np. na inwentaryzacjach zanim znajdę pracę na etat.
Powinna być określona kwota, którą zarejestrowany może sobie dorobić na specjalnej umowie, np. tyle ile wynosi zasiłek.
Już nie wspomnę o tym, że panie w UP są chyba tylko po to, żeby brać pieniądze. Jak zapytałam o oferty pracy, to usłyszałam, że są na ogólnodostępnej stronie internetowej i mam sobie sprawdzić. Jak spytałam o kursy, to usłyszałam, że są tylko dla tych co mają już podpisaną umowę z pracodawcą, ale praca wymaga kursu. Jak spytałam o staż, to usłyszałam, że nie ma
Niesamowicie irytuje mnie to, że będąc zarejestrowaną nie mogę sobie legalnie dorobić kilku stów np. na inwentaryzacjach zanim znajdę pracę na etat.
Powinna być określona kwota, którą zarejestrowany może sobie dorobić na specjalnej umowie, np. tyle ile wynosi zasiłek.
Już nie wspomnę o tym, że panie w UP są chyba tylko po to, żeby brać pieniądze. Jak zapytałam o oferty pracy, to usłyszałam, że są na ogólnodostępnej stronie internetowej i mam sobie sprawdzić. Jak spytałam o kursy, to usłyszałam, że są tylko dla tych co mają już podpisaną umowę z pracodawcą, ale praca wymaga kursu. Jak spytałam o staż, to usłyszałam, że nie ma
W rzeźni, jak to w rzeźni czas wątpliwości szybko mija, nie ma miejsca na myślenie, bo tu się nie myśli tylko zabija...
-
misiuniapysiunia
- Channelka
- Posty: 38
- Rejestracja: sob wrz 06, 2025 4:01 pm
Mam dosyć reklam. W telewizji, na YouTubie. Są takie krzykliwe i przekombinowane. Jakieś dziwne pioseneczki Glovo, Cleo krzycząca o niskich cenach (ile to już lat? O wiele za dużo). Nawalone jaskrawych kolorów, przejść i innych efektów. Głowa mnie rozbolała
- MissNobody66
- Migocząca Świeczka
- Posty: 360
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Mam tak samo, łapię się na tym że jak coś oglądam i wlatuje blok reklamowy to z gigantyczną irytacją I wku*wieniem łapie za pilota ściszając prawie do zera xD ktoś tym mądrym inaczej specjalistom od reklamy kiedyś powiedział że żeby reklama zwracała na siebie uwagę musi być głośniejsza z tym że jedyne co taki zabieg robi to wku.wia.misiuniapysiunia pisze: ↑pt maja 15, 2026 7:11 pm Mam dosyć reklam. W telewizji, na YouTubie. Są takie krzykliwe i przekombinowane. Jakieś dziwne pioseneczki Glovo, Cleo krzycząca o niskich cenach (ile to już lat? O wiele za dużo). Nawalone jaskrawych kolorów, przejść i innych efektów. Głowa mnie rozbolała
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
- berry blast
- DramaQueen
- Posty: 2643
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
dziś myślałam, że waga mi pokazuje że ważę tyle co J Lo.
niestety tam było tylko Lo - że bateria za niska
niestety tam było tylko Lo - że bateria za niska
- koparka_walec
- Channelka
- Posty: 37
- Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm
Moja też pokazuje Lo - ale to skrót od "Ło Panie, przestań w końcu jeść"berry blast pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:46 pm dziś myślałam, że waga mi pokazuje że ważę tyle co J Lo.
niestety tam było tylko Lo - że bateria za niska![]()
-
123wiosna123
- Luźny dzień ze mną
- Posty: 4706
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
A moze w koncu ludzie uznali ze nie warto męczyć sie w związkach bez przyszłości i takich w których nie chce sie byc? Moze warto spojrzeć na to od tej strony a nie narzekać ze jest plaga samotności tylko jesli ktos z kims jest to dlatego ze chce a nie dlatego ze wypada, ze ludzie cos powiedzą itdPannaMijana pisze: ↑czw kwie 02, 2026 8:13 pm Dobra jak ma być narzekanie to narzekanie.
Uważam że w tych czasach jest plaga samotności. Ciężko kogoś poznać. Ciężko mieć znajomych. Człowiek jest skazany na samotność. Mam 29 lat i chyba sobie odpuszczę miłość znajomych. Być może to nie jest dla mnie. I znowu leczę się z nieszczęśliwej miłości.
Mi sie wydaje ze nie ma co zakładać nagle ze odpuszczam sobie milosc i znajomych tylko skupić sie na sobie. Jeśli milosc i znajomi sie znajdą to fajnie a jak nie to tez fajnie. Jak sie podchodzi do wszystkiego na luzie to zawsze jest inaczej.
I zeby nie bylo tez widzialam tysiąc razy koniec świata bo kolejny związek nie wypalił albo nie mialam przyjaciółek. Teraz tez czasami pomyślę ze fajnie byłoby miec taki kobiece grono bliskich koleżanek i gdzie razem pojechać. A później jadę sama i tez jest spoko.
-
Agatutek95
- BlondDoczep
- Posty: 135
- Rejestracja: wt lut 03, 2026 1:47 pm
8 maja oberwałam obuchem w łeb, wynik TK wykazał zmianę lita, w obrazie RCC nerki prawej, żyje w zawieszeniu, czekam na termin operacji, żyje jak robot, sprzątam mieszkanie, porządkuje dokumenty, wyrzucam zbędne rzeczy, wszystko jest takie dziwne….
-
fantasmagorie
- BlondDoczep
- Posty: 148
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Trzymaj się!!! Mam nadzieję że masz kogoś, kto Cię wspiera.Agatutek95 pisze: ↑sob maja 16, 2026 6:19 am 8 maja oberwałam obuchem w łeb, wynik TK wykazał zmianę lita, w obrazie RCC nerki prawej, żyje w zawieszeniu, czekam na termin operacji, żyje jak robot, sprzątam mieszkanie, porządkuje dokumenty, wyrzucam zbędne rzeczy, wszystko jest takie dziwne….
- PannaMijana
- LemonkowaCola
- Posty: 532
- Rejestracja: śr cze 18, 2025 1:23 pm
Starasznie nie lubię jak jakaś celebrytka czy influencerka daje dobre rady. Zawsze mnie to wkurza.
Gossip Girl 
- berry blast
- DramaQueen
- Posty: 2643
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
wkurza mnie taki upał jaki jest dzisiaj i że te durnowate pogodynki szczebioczą "jutro będzie piękna słoneczna pogoda, nawet do 30 stopni"
no jakby laska nie ma się z czego cieszyć, susza powoduje pożary, utratę plonów, obniżenie zasobów wodnych i wiele wiele innych. deszcz jest bardzo potrzebny, a pogodynka smutna bo w bikini nie wskoczy.
no jakby laska nie ma się z czego cieszyć, susza powoduje pożary, utratę plonów, obniżenie zasobów wodnych i wiele wiele innych. deszcz jest bardzo potrzebny, a pogodynka smutna bo w bikini nie wskoczy.
-
aroniaporzeczka
- Channelka
- Posty: 34
- Rejestracja: pn lip 19, 2021 4:42 pm
Też mnie to denerwuje. Susza, lampa i upał, ale "piękna pogoda". A potem będzie płacz, że owoce i warzywa drogie, bo suszaberry blast pisze: ↑wt maja 26, 2026 4:01 pm wkurza mnie taki upał jaki jest dzisiaj i że te durnowate pogodynki szczebioczą "jutro będzie piękna słoneczna pogoda, nawet do 30 stopni"
no jakby laska nie ma się z czego cieszyć, susza powoduje pożary, utratę plonów, obniżenie zasobów wodnych i wiele wiele innych. deszcz jest bardzo potrzebny, a pogodynka smutna bo w bikini nie wskoczy.
Ja to w ogóle źle znoszę upały, więc taka pogoda nie dla mnieberry blast pisze: ↑wt maja 26, 2026 4:01 pm wkurza mnie taki upał jaki jest dzisiaj i że te durnowate pogodynki szczebioczą "jutro będzie piękna słoneczna pogoda, nawet do 30 stopni"
no jakby laska nie ma się z czego cieszyć, susza powoduje pożary, utratę plonów, obniżenie zasobów wodnych i wiele wiele innych. deszcz jest bardzo potrzebny, a pogodynka smutna bo w bikini nie wskoczy.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
-
123wiosna123
- Luźny dzień ze mną
- Posty: 4706
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Tak bardzo popieram. Upały to sa fajne jak leżysz na plaży a nie jak musisz pol dnia siedzieć w robocie obstawiona wiatrakami bo oczywiście klimatyzacji w budynku nie ma. Później wracam spocona z takiej pracy i słucham w radiu jak to jest cudownie bo gorąco. No nie, nie jest cudownieberry blast pisze: ↑wt maja 26, 2026 4:01 pm wkurza mnie taki upał jaki jest dzisiaj i że te durnowate pogodynki szczebioczą "jutro będzie piękna słoneczna pogoda, nawet do 30 stopni"
no jakby laska nie ma się z czego cieszyć, susza powoduje pożary, utratę plonów, obniżenie zasobów wodnych i wiele wiele innych. deszcz jest bardzo potrzebny, a pogodynka smutna bo w bikini nie wskoczy.
Powiem więcej, ja mam wrażenie, że od końca maja do końca sierpnia to ja mam jakiś stan depresyjny. U mnie to się bierze m.in. z tego, że jestem strasznym wrażliwcem na mocne światło i po prostu lubię półmrok. Totalnie mi nie przeszkadza, że w grudniu o 7 rano jest ciemno, o 15 prawie też, ale o 4 rano widno?! O nie!!! No i ja w ogóle odżywam we wrześniu. Słońce toleruję tylko, gdy jest -15
Siedzę od miesiąca nad puzzlami 1000 elementów i po ułożeniu prawie całości, okazało się, że brakuje jednego dużego elementu. Nie wiem czy to wada fabryczna czy może ja wciągnęłam go odkurzaczem przez przypadek.
35 lat i ryczę nad brakującym puzzlem, chyba mój autyzm dostał swojego autyzmu
35 lat i ryczę nad brakującym puzzlem, chyba mój autyzm dostał swojego autyzmu
Jak narzekanie, to narzekanie - ja źle znoszę zimno, ale źle też znoszę upały. Najbardziej lubię jak jest 25 stopni i lekki wiatr.
W mrozy, zimową ciemnicę i ślizgawicę najchętniej nie ruszałabym się z domu, bo czuję jak wszystkie mięśnie mi się spinają - z jednej storny z tego zimna, z drugiej - ze strachu przed upadkiem na śliskim chodniku. A niby ubrania mam wełniane, puchowa kurtka, stabilne buty, wszystko się zgadza. Jak z kolei temperatury przekraczają 30 st i do tego jest stojące powietrze, to czuję, że mi duszno, cała się lepię od potu i ogólnie najchętniej leżałabym w domu z mrożoną herbatką pod wentylatorem. No i od mega jasnego słońca i gorąca miewam migreny. Nie dogodzisz
W mrozy, zimową ciemnicę i ślizgawicę najchętniej nie ruszałabym się z domu, bo czuję jak wszystkie mięśnie mi się spinają - z jednej storny z tego zimna, z drugiej - ze strachu przed upadkiem na śliskim chodniku. A niby ubrania mam wełniane, puchowa kurtka, stabilne buty, wszystko się zgadza. Jak z kolei temperatury przekraczają 30 st i do tego jest stojące powietrze, to czuję, że mi duszno, cała się lepię od potu i ogólnie najchętniej leżałabym w domu z mrożoną herbatką pod wentylatorem. No i od mega jasnego słońca i gorąca miewam migreny. Nie dogodzisz
Upaly i kiedy jest zbyt jasno w pomieszczeniu. Nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy od razu sie zrywaja na spacerki w pelnym sloncu 35 stopni. "Bo jest cieplo i trzeba korzystac!" To se korzystaj sam. Widze ich upoconych, ledwo dyszacych, czerwonych na mordzie, ale oni korzystaja...
Kiedys powiedzialam, ze nie rozumiem jak mozna w 30 stopniowym upale biegac, ze przeciez to moze byc niebezpieczne to odpowiedzia byl smiech znajomych (ktorzy wiedza, ze nie jestem fanka goraca
).
Kiedy w jasnym pokoju, z duzymi oknami, gdy na zewnatrz swieci slonce ktos zapala duza lampe (i czasem dodatkowo lampke na biurku). Przeciez to w ogole nie rozjasnia pomieszczenia. Nie wiem, czy to jakies przyzwyczajenie czy co.
Kiedys powiedzialam, ze nie rozumiem jak mozna w 30 stopniowym upale biegac, ze przeciez to moze byc niebezpieczne to odpowiedzia byl smiech znajomych (ktorzy wiedza, ze nie jestem fanka goraca
Kiedy w jasnym pokoju, z duzymi oknami, gdy na zewnatrz swieci slonce ktos zapala duza lampe (i czasem dodatkowo lampke na biurku). Przeciez to w ogole nie rozjasnia pomieszczenia. Nie wiem, czy to jakies przyzwyczajenie czy co.