Gdzie wy dziewczyny żyłyście? Ja pamiętam, że miałam kilka koleżanek w gimnazjum i liceum z aparatami i bardzo im zazdrościłam, że będą mieć proste zęby. Absolutnie nie kojarzę żeby się z nich śmiano.Push pisze: ↑ndz kwie 19, 2026 7:03 pm W ogóle ci się nie dziwię. Ja do dzisiaj z wielu względów żałuję, że nosiłam aparat. Od początku miałam co do niego wątpliwości, uległam niestety głównie pod wpływem rodziców. Leczenie było dłuuuugie i bardzo bolesne, raczej mając wyobrażenie jak to może wyglądać, po prostu bym do tego nie podeszła.
Pamiętam jak nauczycielka w gimnazjum popatrzyła na mnie w aparacie i z dumą rzekła: "O, widać że rodzice dbają". No a ja? Nie obchodziło mnie gadanie nauczycielki, tylko patrzyłam na rówieśników. Bo skoro nikt w gimnazjum nie nosił aparatu, to ja też nie chciałam, bo po co się wyróżniać? W liceum nie było lepiej - aparat nosiła najmniej atrakcyjna dziewczyna w klasie, do tego z ADHD. Była całościowo dziwna, więc jej aparat też był be i zobaczyłam jak on może wpływaćna atrakcyjność. Mnie aparat też pobrzydził, czułam się jakbym nosiła brzydka zbroję i doprowadził do kompleksów i pogłębienia się mojego introwertyzmu, wycofywania się w w kontaktach z innymi. Efektu wow po ściągnięciu też nie było, a co przeżyłam podczas noszenia go, to zostało ze mną. No i to tyle, taka historia z mojej strony - kto by pomyślał, że "głupi aparat" zrobi tyle złego...
Czy twoje zęby nie były "proste" po zdjęciu aparatu?
Myślę, że twoi rodzice chcieli dobrze, nie myśl o tym co by było gdyby, może gdybyś nie wyprostowała zębów, to zaczęłoby ci to przeszkadzać w dorosłości i byś robiła to po 30-stce jak ja