praca za granicą
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
praca za granicą
Hej w maju pisze maturę i totalnie nie mam pomysłu na siebie co potem, dlatego zostaje tylko jedno znaleźć pracę. Od jakiegoś czasu z koleżanką myślimy nad znalezieniem pracy za granicą, wiadomo na początek coś na trzy miesiące, ale boimy się, że trafimy na coś złego i nic z tego nie będzie plus nie mamy żadnego konkretnego doświadczenia. Dlatego pytam czy ktoś ma do polecenia jakąś legitną agencję bez żadnych większych problemów? Wiadomo zależy nam na jakieś pracy typu: zbiory owoców, praca na taśmie, pakowanie i inne takie. Obie mówimy po angielsku na poziomie komunikatywnym i myślę , że sobie poradzimy. Wiadomo zależy nam na pracy z zakwaterowaniem i koniecznie chcemy jechać we dwie. Wiemy, że to wszystko może być trudne bo chętnych jest dużo i brak doświadczenia też może być problemem. Może ktoś zna jakieś agencje, których warto unikać albo na co zwracać uwagę przy rekrutacji?
Hejo
Kochana przede wszystkim sprawdzaj opinie o agencjach pracy, i uważaj aby nie naciąć sie na burdelarzy. W moim środowisku byl pan X ktory mial opinie takiego co załatwia pracę zagranica w restauracji czy hotelu. A potem sie okazywało ze to lewy burdel gdzie zabierają ci dowod/paszport i telefon.
Moje łzy wycieram banknotami 500euro
-
zielonisia
- Tritonotti
- Posty: 178
- Rejestracja: ndz mar 03, 2024 6:14 am
Pracowałam w Holandii ponad 5 lat, ale w pracach typowo magazynowych. Nadal można tam spoko zarobić, zwłaszcza dla osoby bez wykształcenia czy doświadczenia. Zależy jak trafisz, ale jeśli znasz angielski to odrzucaj wszelkie prace w szklarniach, w polu i produkcję np jedzenia, bo to praca głównie dla osób bez znajomości języka (nawet jeśli podobno go wymagają) i tam są niższe zarobki (często praca jest na jedną zmianę, a w nl za popołudniowe i nocne jest dodatek) i ludzie też w moim odczuciu są najgorsi - mnóstwo starszych pań tzw karierowiczek, które wymagają od was więcej niż pracodawca i szemranego towarzystwa. Najlepiej jest na magazynach logistycznych - to raczej czysta i przyjemna praca, więcej płatna i trzeba znać angielski.
Jeśli chodzi o zarobki to po odliczeniu przez agencję mieszkania, ubezpieczenia i podatków zarabiałam ok 500€ tygodniowo na rękę. Naprawdę spoko można było z tego odłożyć. Ja już wróciłam na stałe do Polski, ale wbrew temu co niektórzy mówią to naprawdę polecam taki wyjazd za granicę, bo można zarobić i się nie narobić, tylko nie bierz wszystkiego co ci proponują, bo pracy jest dużo i trzeba wybierać najlepszą ofertę. Z agencjami jest różnie i chyba wszystkie, w których pracowałam miały tragiczne opinie w google, a ja miałam pozytywne odczucia, więc to bardzo zależy. Najlepiej czytać te opinie i weryfikować za co są, bo czasami ludzie wchodzą w konflikty w pracy albo nie potrafią się zachować na lokacji pracowniczej, a obwiniają agencję
Jeśli chodzi o zarobki to po odliczeniu przez agencję mieszkania, ubezpieczenia i podatków zarabiałam ok 500€ tygodniowo na rękę. Naprawdę spoko można było z tego odłożyć. Ja już wróciłam na stałe do Polski, ale wbrew temu co niektórzy mówią to naprawdę polecam taki wyjazd za granicę, bo można zarobić i się nie narobić, tylko nie bierz wszystkiego co ci proponują, bo pracy jest dużo i trzeba wybierać najlepszą ofertę. Z agencjami jest różnie i chyba wszystkie, w których pracowałam miały tragiczne opinie w google, a ja miałam pozytywne odczucia, więc to bardzo zależy. Najlepiej czytać te opinie i weryfikować za co są, bo czasami ludzie wchodzą w konflikty w pracy albo nie potrafią się zachować na lokacji pracowniczej, a obwiniają agencję
Ja pracowałam 3 miesiące w Holandii w IKEA na zmywaku. Bardzo mi się podobało. Akurat ja miałam sąsiadkę, która takie wyjazdy organizowała (miała biuro), ale teraz chyba napisałabym bezpośrednio do IKEA i zapytała, czy współpracują z jakimiś agencjami i potem do nich uderzyła. Czyli tak jakby od końca
Oczywiście to nie musi być IKEA, ale do dzisiaj wspominam wypasioną kantynę wyładowaną jedzeniem od rana do wieczora (nie wydałam tam nic na jedzenie :D)