Gabajubu pisze: ↑ndz kwie 05, 2026 10:40 pm
Nie zgodzę się z tym. Według mnie to bardzo popularna opinia, ale założenie, że z lenistwa jest błędne. Ja rzucę raczej niepopularną opinią, że przeciętna kobieta nie jest stworzona do zarabiania pieniędzy (oczywiście, że potrafi zarabiać, czasem lepiej niż mężczyzna, ale zwykle okupuje to większymi wyrzeczeniami, zdrowiem, poświeceniem, koniecznością wychodzenia ze strefy komfortu o wiele częściej niż mężczyzna). Dużo kobiet woli zrobić coś, co naturalnie jest bardziej ich domeną - empatia, chęć opieki nad innymi i sprawdzanie się w tym, stąd wybór zostania w domu. I nie oszukujmy się, przecietnie kobiety są lepsze w prowadzeniu domu i opiece nad innymi.
Nie mogę edytować mojej pierwszej odpowiedzi, więc muszę tak.
Ta Twoja pierwsza opinia jest tak absurdalna, że sama musiałaś ją jakoś podratować i finalnie wyszło Ci z tego:
- przeciętna kobieta nie jest stworzona do zarabiania
- oczywiście potrafi zarabiać
- potrafi zarabiać lepiej niż mężczyzna
No be for real xd to albo w jedną, albo w drugą stronę ta opinia.
Dalej. Wymieniłaś wyrzeczenia, zdrowie, poświęcenie i konieczność wychodzenia ze strefy komfortu.
Proszę Cię. Może tak się nam wydaje bo jako kobiety lepiej sygnalizujemy swoje problemy, ale czy naprawdę w to wierzysz?
- Wśród osób, które wykonują ciężką pracę fizyczną ok. 70% to mężczyźni.
- Przed osiągnięciem pełnoletności pracuje już co dziewiąty chłopak i co czternasta dziewczyna (gdzie chłopcy od razu skręcają w stronę "budowlanka" a dziewczęta w stronę "opieka")
- Co najmniej 350 tysięcy mężczyzn pracuje w warunkach zagrożenia - prawie pięciokrotnie więcej niż kobiet.
- Co drugi dzień mężczyzna ginie w pracy. Codziennie około 110 ulega wypadkom.
Dodatkowo:
- Niestabilność zatrudnienia dotyczy 19,6% pracowników i 11,8% pracowniczek.
- Mężczyźni dwukrotnie częściej od kobiet pracują na czarno.
- Bezrobocie silniej odbija się na zdrowiu i samopoczuciu mężczyzn, gdyż to oni częściej utrzymują rodziny.
- Polska jest ostatnim krajem w UE, który utrzymuje nierówny wiek emerytalny.*
*Zdania te pochodzą z książki: M. Gulczyński,
Mężczyźni, s. 152-187. Tam są też odesłania do konkretnych statystyk oczywiście.
Nie chcę żeby to wyglądało jak jakieś celowe umniejszanie problemom kobiet w kontekście pracy zawodowej, ale po prostu nie mogę zgodzić się z tym co napisałaś