Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Pytania do bezdzietnych...

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
[email protected]
Channelka
Posty: 37
Rejestracja: śr kwie 01, 2026 8:57 pm

Re: Pytania do bezdzietnych...

Post autor: [email protected] »

Żyję w miejscu, gdzie matka Polka to niemal świętość, a standardem jest para + dziecko. I spoko tylko że spora część tych ludzi sama nie ogarnia podstaw, a mimo to funkcjonuje pod parasolem wyrozumiałości i wsparcia. Obok tego jest też grupa osób, które radzą sobie same tzn my, bez partnera, bez dzieci, bez żadnego „dupochronu”. I nas traktuje się jak darmowe zaplecze od ogarniania życia.
Ja np. nie jestem na tyle naiwna, żeby spłacać długi siostry i jej fagasa, ale znam kobiety, które są w to wciągane oczekuje się od nich, że dorzucą się do czyichś finansowych błędów, kupią dzieciom rzeczy, których „mamusia nie może”, zabiora na wakacje i jeszcze będą dostępne 24/7, jakby miały do odpracowania jakiś niewidzialny dług :)
Mnie też próbowano w to wcisnąć. Sytuacje typu: wychodzę ze szpitala, ktoś pyta „jak zdrowie?”, po czym bez pauzy przechodzi do „bo wiesz, mam prośbę, bo dla Adasia…”. I tak w kółko. Nawet jak przestajesz odpowiadać, bo nie masz siły ani czasu, to wejda ci na głowę. I nie mówię o pojedynczych przysługach tylko takim rasowym szukaniu frajera, gdzie „prosby” stają się rutyna a jednocześnie nie dostajesz nic w zamian. A najlepsze jest to, że kiedy tobie powinie się noga, to nagle słyszysz: „Ty sobie poradzisz, zawsze sobie radzisz, taka ogarnięta jesteś, nie masz dzieci masz fajnie”. Albo nawet jakieś bardziej pasywno agresywne teksty, oj zobacz masz ten przywilej ze sama musisz sobie rachunki płacić :) Kiedys awans dostała laska która wcześniej nigdzie nie pracowała, bo wychowywała dzieci, to był taki „przyjacielski” awansik na stanowisko które z jednej strony mega dobrze wygląda w CV a z drugiej każdy może to ogarnąć. Bardzo mi zależało na tym stanowisku , to jeszcze usłyszałam tekst, że ja to i tak stary utrzymuje ale fajnie bo ona to lubi tak mieć na głupoty nawet jak nie musi mieć swoich pieniędzy :D Ogólnie nieważne ile sama ogarniasz dla dzieciatych zawsze będziesz niedojrzałym egoistą nawet jak sami są skrajnie nieodpowiedzialni.
Znam taką co każde święta funduje mimo że reszta ma fagasow, dzieci etc…