Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Jennifer
Tritonotti
Posty: 176
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Jennifer »

Anastazja_smietana pisze: pt mar 27, 2026 10:02 pm Jakby nie patrzeć tyle lat walk sufrażystek/feministek i wszystko jak krew w piach. Zamiast wsiadać do rakiety, to kładą się na stół żeby powiększyć gruczoły mleczne lub odwłok.
Jedno nie wyklucza drugiego. Znam wiele "porobionych" kobiet, które robią karierę naukową, są na wysokich stanowiskach w korpo. IQ przewyższają niekiedy te wyzwolone, zaniedbane feministyczne aktywistki z tiktoka.
i am a god
Saylin
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: pt paź 03, 2025 4:46 pm

Post autor: Saylin »

chleb_ze_smalcem pisze: wt mar 24, 2026 5:23 pm corn jest obrzydliwe i zawsze stoi za tym jakaś patologia. Ci którzy to normalizują w jakikolwiek sposób mają coś nie tak z baniakiem. Nie wiem jak można się tym podniecać mając na uwadze, że ten biznes jest pełen patoli.
Tak samo mnie obrzydza i wkurza normalizowanie wszelkich OF i poprawne politycznie se** working, escorting, sugar baby zamiast nazywania rzeczy po imieniu - prostytucja.
Oglądałam kiedyś taki filmik, w którym powiedziane było, że według statystyk policyjnych drugą rzeczą finansową przez mafię ( pierwszą są narkotyki) jest corn.
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3986
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Saylin pisze: sob mar 28, 2026 10:56 am Oglądałam kiedyś taki filmik, w którym powiedziane było, że według statystyk policyjnych drugą rzeczą finansową przez mafię ( pierwszą są narkotyki) jest corn.
Nie jestem zdziwiona. Nie wierzę ze którąkolwiek kobieta z własnej woli zgadza sie na keks z 10 facetami, sikanie na nie itd przeciez one tam wszystkie sa nafaszerowane narkotykami
chleb_ze_smalcem
LouiBag
Posty: 320
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

123wiosna123 pisze: sob mar 28, 2026 11:26 am Nie jestem zdziwiona. Nie wierzę ze którąkolwiek kobieta z własnej woli zgadza sie na keks z 10 facetami, sikanie na nie itd przeciez one tam wszystkie sa nafaszerowane narkotykami
Kyrie eleison. Jak sobie pomyślę o wynaturzeniu ludzi którzy takie treści oglądają i się tym podniecają bez wyobraźni co musiało się stać w życiu „aktorów” żeby doprowadzili się do takiego upadku, to zaro bede rzygoł.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

By odciążyć atmosferę…..

O ile w kosmetykach nie ma substancji rakotwórczych czy szkodzących mojemu zdrowiu to mam w nosie ich skład jeśli działa.

Serio, kiedyś byłam maniaczką składów, w szczególności w produktach do włosów, byłam tak zwana wlosomaniaczka. Moje włosy były straszne. Dopiero po przerzuceniu sie na marki fryzjerskie mam ładne włosy i urosły. Mam w nosie, że tam pełno silikonów skoro dziala.

Z pielęgnacja to samo. Jeżeli krem z alkoholem wpłynie dobrze na na twarz to będę go używać.
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:home
Posty: 1126
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

PEONIA pisze: sob mar 28, 2026 3:01 pm By odciążyć atmosferę…..

O ile w kosmetykach nie ma substancji rakotwórczych czy szkodzących mojemu zdrowiu to mam w nosie ich skład jeśli działa.

Serio, kiedyś byłam maniaczką składów, w szczególności w produktach do włosów, byłam tak zwana wlosomaniaczka. Moje włosy były straszne. Dopiero po przerzuceniu sie na marki fryzjerskie mam ładne włosy i urosły. Mam w nosie, że tam pełno silikonów skoro dziala.

Z pielęgnacja to samo. Jeżeli krem z alkoholem wpłynie dobrze na na twarz to będę go używać.
W dużej mierze jest to spowodowane tym, ze za czytanie i analizowanie składów kosmetyków Biorą sie ludzie bez wykształcenia w tym kierunku, nie wiedzą jak substancje sie łącza, jak działają, w jakich %, co jest naprawdę czym. Komedia po prostu. Ktoś wyczytal, ze alkohol jest zły i zobaczy go w kosmetyku i os razu narracja "nie kupuj tego!!!".
why you care what people think, you don't even like people
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Kolejna za którą mogę oberwać, ale pamiętajcie, że to tylko moja opinia.

Nie każdy styl wnętrzarski pasuje do każdego mieszkania/ domu.
Choćbyś nie wiem jak się starał styl francuski nie będzie dobrze wyglądał w nowym budownictwie lub wielkiej płycie i z kostki z lat 80 nie zrobisz dworku lub barokowego palacu.

Teraz jest moda na styl francuski i ciągle widzę te krzywo poklejone sztukaterie bez zasad podziału. Nawet robione przez fachowców o zgrozo.

Na tt jest taka laska, która uważa, że nie widać, że nie mieszka w kamienicy tylko w nowym budynku - bo właśnie widać - po wysokości, rozstawie i wielkości okien itp.
ululare
Currently:Greece
Posty: 1298
Rejestracja: wt lis 01, 2022 2:58 pm

Post autor: ululare »

PEONIA pisze: sob mar 28, 2026 5:44 pm Kolejna za którą mogę oberwać, ale pamiętajcie, że to tylko moja opinia.

Nie każdy styl wnętrzarski pasuje do każdego mieszkania/ domu.
Choćbyś nie wiem jak się starał styl francuski nie będzie dobrze wyglądał w nowym budownictwie lub wielkiej płycie i z kostki z lat 80 nie zrobisz dworku lub barokowego palacu.

Teraz jest moda na styl francuski i ciągle widzę te krzywo poklejone sztukaterie bez zasad podziału. Nawet robione przez fachowców o zgrozo.

Na tt jest taka laska, która uważa, że nie widać, że nie mieszka w kamienicy tylko w nowym budynku - bo właśnie widać - po wysokości, rozstawie i wielkości okien itp.
Jessu, myślałam że tylko ja tak uważam XD.
Śmieszą mnie te klasyczne sztukaterie w nowych blokach lub o zgrozo w wielkiej płycie.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

ululare pisze: sob mar 28, 2026 5:49 pm Jessu, myślałam że tylko ja tak uważam XD.
Śmieszą mnie te klasyczne sztukaterie w nowych blokach lub o zgrozo w wielkiej płycie.
I to jeszcze o zgrozo z PCV lub ze styropianu. Tak, widać, że to nie gips. Czego nie rozumiem bo to nie są aż tak duże koszta jeśli mieszkanie jest małe. Na allegro jest od groma gotowych listew, gzymsów i rozet z gipsu.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1716
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

mariaow pisze: sob mar 28, 2026 12:22 am Myślę, że masz dużo racji, ale sądzę że to taki temat o który jednak lepiej nie pytać, za to warto byc otwartym jeśli ktoś inny będzie nam chciał sam z siebie opowiedzieć o swoim doświadczeniu (lub jeśli to my chcemy się nim podzielić). Nie zawsze chce sie dyskutować o swoich prywatnych sprawach, a decyzje o rodzicielstwie takie są. Czy to brak dojrzałości emocjonalnej? Nie sądzę. Raczej jakaś granica - każdy takie ma, dla części osób jest to właśnie ten temat i myślę że warto to uszanować. Nie zawsze ma się ochotę „dyskutować”. Bronić swoich racji (bo tak to się zwykle kończy), udowadniać czegoś, bo i po co? To nasza sprawa czy decydujemy się na dzieci czy nie.
Dokładnie. Z doświadczenia napiszę, że jedna z bliższych mi osób, która nie ma dzieci co innego mówi na odczep się rodzince (gł. ciotce, kuzynkom z dziećmi), a co innego mnie dyskretnie. Na zewnątrz zawsze musi być twarda, ale w środku bardzo przeżywa, że późno poznała sensownego faceta i przede wszystkim, że ustawiła sobie priorytety i potrzeby tak, że teraz decyzja o dziecku wszystko jej wywróci. Drugie trochę wynika z pierwszego. Gdyby zdecydowała się na dziecko, pewnie musiałaby zrezygnować z wielu rzeczy, które robi z pasją od lat. To jakby wybór między jedną mocno ukrytą i skrywaną potrzebą, a tym wszystkim, co tworzyło jej życie przez ostatnie kilkanaście lat. Znam ją od tych kilkunastu lat i naprawdę nie wiedziałam co doradzić, więc po prostu wysłuchałam. I jednocześnie wiem, że mało kto z jej otoczenia zrozumie jak poważny to dla niej dylemat. Więc wcale nie dziwię się, że ciotce odpowiada na odczep, że dzieci nie chce. A jeszcze jak dodać, że jej facet ma podobny dylemat, to już wychodzi po prostu problem dycyzyjny w parze. Do tego skomplikowane kwestie mieszkaniowe. Kto zrozumie taką pokręconą sytuację?
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1716
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

koparka_walec pisze: sob mar 28, 2026 3:00 am
To nie jest tak, że mężczyźni przez corn zaczynają patrzeć na kobiety jako tylko obiekt s*ksualny. W mojej opinii jak ktoś wcześniej miał taką opinię o kobietach to takie corn będzie oglądał. I ogólnie corn jest o seksie, a mężczyznom podobają się seksualnie kobiety, to czemu mieliby nie chcieć ich oglądać w takim kontekście.
Tak jak mówiłem, jak ktoś myśli o kobietach jako dmuchanych lalach do wsadzania to ogląda takie wlasnie corn. Ale jest wiele fantazji, fetyszy, kinków i jest content dla każdego.
Mam tu swoje zdanie. Jako kobieta, która nigdy przesadnie nie epatowała seksualną stroną (dekoldy, mini, kuszenie, itp.) mogę śmiało napisać, że byłam i nadal bywam traktowana przedmiotowo, a nie jako człowiek przez zupełnie obcych facetów. Nie chcę być postrzegana tak, tylko dlatego, że ktoś się naoglądał i teraz ma kinki, fantazje, fetysze. Mam to w d... i to nie mój problem, co facet ma w głowie. Sugestie, aluzje, spoko... Ale to nie absolutnie żadnego uroku. To są kalki z corn i nijak się ma do tego jak mężczyźni dawniej potrafili zagadać, zauroczyć, wzbudzić zainteresowanie. Bo to nie chodzi o to, żeby nie fantazjować i nie podziwiać pięknych ciał. Z tego co było podniecające, ciekawe, przyciągające zrobiono wizualną kakofonię. Z wszystkiego, co było w tym fajne (długotrwałe - więcej niż 15 minut -budowanie napięcia, fantazje, emocje, itp.) zrobiono szybki wyrzut dopaminki.

I nie mówię, żeby nie oglądać. Jeśli ktoś jest sam, może to coś daje. Ale serio są faceci, którzy mają już tak zryty beret przez corn, że nie potrafią przeprowadzić rozmowy bez aluzji, wszędzie widzą skojarzenia i nawet się nie hamują przy obcych ludziach z ujawnianiem tego.
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2716
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

123wiosna123 pisze: sob mar 28, 2026 11:26 am Nie jestem zdziwiona. Nie wierzę ze którąkolwiek kobieta z własnej woli zgadza sie na keks z 10 facetami, sikanie na nie itd przeciez one tam wszystkie sa nafaszerowane narkotykami
Uważam tak samo. To zresztą był powód dla którego zaczęłam w ogóle interesować się zagrożeniami związanymi z corn. Natrafiłam na filmik, który miał w tytule "mental breakdown" i niby mogłam się spodziewać co tam będzie, ale jednak się nie spodziewałam, bo normalna osoba nie może sobie czegoś takiego wyobrazić. 3 mężczyzn po prostu znęcających się nad płaczącą kobietą i upokarzających ją we wszystkie możliwe sposoby. To był mój ostatni filmik w życiu. Nawet nie wiem po co to obejrzałam, choć oczywiście nie całe. Może właśnie po to, żeby sobie uświadomić, czym jest ta branża. Nie wierzę, że ta kobieta tylko grała. Nie wierzę, że się fajnie bawiła i była przy tym trzeźwa, a potem wróciła do domu i czuła się ok ze sobą. Dodam, że ten film był bardzo popularny jeśli chodzi o wyświetlenia i było wiele podobnych.
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 278
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Jak ktoś uważa, że depresja to wynik tego, że "ludziom się w d.. poprzewracało" to jest red flagiem. Ludzie ogółem g..no wiedzą o chorobach psychicznych i traktują je w sposób mega zabobonny. Możecie dawać emotki wrr, ale jak mają być niepopularne opinie to jest niepopularna.
mallam
Tritonotti
Posty: 178
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

iksde12345 pisze: pn mar 30, 2026 8:28 am Jak ktoś uważa, że depresja to wynik tego, że "ludziom się w d.. poprzewracało" to jest red flagiem. Ludzie ogółem g..no wiedzą o chorobach psychicznych i traktują je w sposób mega zabobonny. Możecie dawać emotki wrr, ale jak mają być niepopularne opinie to jest niepopularna.
Wydaje mi sie ze jest to jedna z najbardziej popularnych opinii jakie zostały powiedziane w tym wątku 😅
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

mallam pisze: pn mar 30, 2026 11:01 am Wydaje mi sie ze jest to jedna z najbardziej popularnych opinii jakie zostały powiedziane w tym wątku 😅
Też się czasem tak wydaje aż nie wyjdziesz do ludzi, nie popatrzysz co mówią.

Ja już myślałam np. Ze nikt nie myśli, że chodzienie na l4 to lenistwo aż ostatnio nie widziałam sytuacji gdzie zwolnili dziewczynę po operacji ( na l4 widać, że jest szpitalne) i pojawiło się od groma głosów, że sama jest sobie winna.

Tak samo jak myślałam, że ludzie już są ok z tym, że każdy wybiera czy chce mieć dzieci czy nie i ludziom już nie trzeba tłumaczyć, że może ktoś nie chce mieć dzieci…..
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 278
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

PEONIA pisze: pn mar 30, 2026 11:14 am Też się czasem tak wydaje aż nie wyjdziesz do ludzi, nie popatrzysz co mówią.

Ja już myślałam np. Ze nikt nie myśli, że chodzienie na l4 to lenistwo aż ostatnio nie widziałam sytuacji gdzie zwolnili dziewczynę po operacji ( na l4 widać, że jest szpitalne) i pojawiło się od groma głosów, że sama jest sobie winna.

Tak samo jak myślałam, że ludzie już są ok z tym, że każdy wybiera czy chce mieć dzieci czy nie i ludziom już nie trzeba tłumaczyć, że może ktoś nie chce mieć dzieci…..
Dokładnie. Dzisiaj dostałam meltdowna, nie wiem czy to kolejny epizod depresji, PMS czy uj wie co. Ale koleżanka coś mi powiedziała i po prostu rozpłakałam się, po prostu jestem w rozsypce od jakiegoś czasu. Przyznałam się dziewczynom, że no mam depreche i nie dość, że nie spotkałam się ze zrozumieniem, to jeszcze zostałam spędzona w poczucie winy, że "no też mają depresję, ale trzeba się ogarnąć, inni mają gorzej" i inne tego typu gadki. Stwierdziłam, że nie warto się nikomu tłumaczyć, ani że nie chce mi się już dłużej o tym gadać
Awatar użytkownika
HeyJude
ZdalnaFanka
Posty: 484
Rejestracja: ndz gru 08, 2024 3:29 am

Post autor: HeyJude »

iksde12345 pisze: pn mar 30, 2026 12:29 pm Dokładnie. Dzisiaj dostałam meltdowna, nie wiem czy to kolejny epizod depresji, PMS czy uj wie co. Ale koleżanka coś mi powiedziała i po prostu rozpłakałam się, po prostu jestem w rozsypce od jakiegoś czasu. Przyznałam się dziewczynom, że no mam depreche i nie dość, że nie spotkałam się ze zrozumieniem, to jeszcze zostałam spędzona w poczucie winy, że "no też mają depresję, ale trzeba się ogarnąć, inni mają gorzej" i inne tego typu gadki. Stwierdziłam, że nie warto się nikomu tłumaczyć, ani że nie chce mi się już dłużej o tym gadać
Uwielbiam to "inni mają gorzej". Trwa to zwykle do momentu, aż takiej osobie nie przydarzy się taki meltdown, chciałaby pogadać i nagle orientuje się, że jednak to, że inni mają gorzej nie sprawia, że ona ma automatycznie lepiej, a mówienie, że trzeba się ogarnąć działa tak samo jak "uśmiechnij się".
Rosyjska Miss AI 2026.🔌
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 375
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

PEONIA pisze: sob mar 28, 2026 3:01 pm By odciążyć atmosferę…..

O ile w kosmetykach nie ma substancji rakotwórczych czy szkodzących mojemu zdrowiu to mam w nosie ich skład jeśli działa.

Serio, kiedyś byłam maniaczką składów, w szczególności w produktach do włosów, byłam tak zwana wlosomaniaczka. Moje włosy były straszne. Dopiero po przerzuceniu sie na marki fryzjerskie mam ładne włosy i urosły. Mam w nosie, że tam pełno silikonów skoro dziala.

Z pielęgnacja to samo. Jeżeli krem z alkoholem wpłynie dobrze na na twarz to będę go używać.
Zgadzam się. Wolę używać powiedzmy takiego Loreala niż jakieś kręcone w leśnej chatce maści z mchu i paproci ;) Nie ma laboratorium = nie ma zaufania.
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

HeyJude pisze: pn mar 30, 2026 12:53 pm Uwielbiam to "inni mają gorzej". Trwa to zwykle do momentu, aż takiej osobie nie przydarzy się taki meltdown, chciałaby pogadać i nagle orientuje się, że jednak to, że inni mają gorzej nie sprawia, że ona ma automatycznie lepiej, a mówienie, że trzeba się ogarnąć działa tak samo jak "uśmiechnij się".
To chyba kwestia przebywania w danej bańce. Na przykład dla nas to sprawa oczywista, ale szczególnie wśród starszego pokolenia nadal depresja to użalanie się nad sobą i brak wzięcia się w garść. Tak samo ze spawa chodzenia na L4 i oczekiwanie zaszczytów, że chodzi się chorym do pracy. Załamuje mnie jednak, gdy młode osoby mają takie poglądy.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1716
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

iksde12345 pisze: pn mar 30, 2026 8:28 am Jak ktoś uważa, że depresja to wynik tego, że "ludziom się w d.. poprzewracało" to jest red flagiem. Ludzie ogółem g..no wiedzą o chorobach psychicznych i traktują je w sposób mega zabobonny. Możecie dawać emotki wrr, ale jak mają być niepopularne opinie to jest niepopularna.
W szkole ogólnie (za moich czasów ale chyba i do niedawna) zupełnie nic nie mówiło się o zdrowiu psychicznym. Jeśli ktoś nie ma czasu i ochoty, to raczej w dorosłym życiu nic więcej się o tym nie dowie, poza jakimiś losowymi info.

A w samej depresji, traumie i i innych problemach można być na wiele sposobów, bo dużo zależy od charakteru i doświadczeń.

Jeśli silna osoba mówi, że ma depresję, to trzeba jej wierzyć tak samo, jak człowiekowi o mniej silnej psychice. To może trafić na każdego.

Druga sprawa to zaufanie do tego, co ludzie deklarują. Z powodu bzdur wypisywanych w sieci to zaufanie spada. Stąd może u niektórych sceptycyzm. Ale lepiej założyć w takich sprawach, że ktoś mówi prawdę. To samo z deklaracjami o chęci posiadania dzieci, bycia w związku, zadowoleniu z pracy / życia. Jeśli ktoś mówi, że "X" i już, to dla mnie jest jasna deklaracja i nie ma tematu. To przecież ona sama zna siebie i będzie z jakimś problemem czy decyzją żyć. I to ta osoba decyduje z czego i komu się zwierzać.
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2750
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

Pomyślałam,że po moich ostatnich doświadczeniach podzielę się przemyśleniem, ktore moze i się tu pojawiło: nie szanuje sie spokoju introwertyka. Ja uwielbiam spokoj i ciszę, nie lubię small talków,natomiast w pracy ciągle są komentarze ,czemu z nimi nie siadam,nie jem obiadów itp. Ostatnio przysiadła sie do mnie randomowo laska, bo ona to lubi sobie pogadać,na co ja odparłam,ze wole ciszę. Myślicie,ze sie zamknęła? Po prostu czuje,ze inni czują jakas niepowstrzymaną potrzebę "rozruszania" introwertyka. Komunikuje wszem i wobec swoją naturę, by ludzie sie oswoili z tym,ze to moze byc czyjaś natura,a nie droczenie sie.
Awatar użytkownika
HeyJude
ZdalnaFanka
Posty: 484
Rejestracja: ndz gru 08, 2024 3:29 am

Post autor: HeyJude »

Hunde pisze: pn mar 30, 2026 3:46 pm To chyba kwestia przebywania w danej bańce. Na przykład dla nas to sprawa oczywista, ale szczególnie wśród starszego pokolenia nadal depresja to użalanie się nad sobą i brak wzięcia się w garść. Tak samo ze spawa chodzenia na L4 i oczekiwanie zaszczytów, że chodzi się chorym do pracy. Załamuje mnie jednak, gdy młode osoby mają takie poglądy.
No tak. To wielki zaszczyt, szczególnie gdy się zaraża przy tym połowę biura. :D Kiedyś pokutowało takie przeświadczenie, że do pracy trzeba dotrzeć mimo wszystko na każde zawołanie szefa, bo ludzie się bali, że ją stracą i mniej się zwracało uwagę na prawa pracownika. Teraz się to nieco poprawiło, ale mam wrażenie, że nie ze zrozumienia, że nie tędy droga, a po prostu ludzie są bardziej świadomi, jakie mają prawa, a miejsce pracy wie, jakie mogą spotkać je konsekwencje za złamanie tych praw.

Dlatego też później ludzie psychicznie nie wyrabiają, bo każdy ich problem jest umniejszany i dziwią się, skąd ta depresja, skąd wypalenie zawodowe, stany lękowe, dlaczego nerwy puszczają szybciej niż powinny. To życie w bańce to na pewno jeden z powodów, jeszcze śmiało można byłoby znaleźć co najmniej trzy, które od razu przychodzą na myśl, a pewnie jeszcze więcej, gdyby się dłużej zastanowić.
Rosyjska Miss AI 2026.🔌
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 552
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Arzena pisze: pn mar 30, 2026 4:56 pm Pomyślałam,że po moich ostatnich doświadczeniach podzielę się przemyśleniem, ktore moze i się tu pojawiło: nie szanuje sie spokoju introwertyka. Ja uwielbiam spokoj i ciszę, nie lubię small talków,natomiast w pracy ciągle są komentarze ,czemu z nimi nie siadam,nie jem obiadów itp. Ostatnio przysiadła sie do mnie randomowo laska, bo ona to lubi sobie pogadać,na co ja odparłam,ze wole ciszę. Myślicie,ze sie zamknęła? Po prostu czuje,ze inni czują jakas niepowstrzymaną potrzebę "rozruszania" introwertyka. Komunikuje wszem i wobec swoją naturę, by ludzie sie oswoili z tym,ze to moze byc czyjaś natura,a nie droczenie sie.
Introwersja też jest na spektrum, ja też raczej introwertyk, tylko problem w tym, że po mnie nie za bardzo widać :) Bo lubię gadać i lubię kontakt z ludźmi, co nie oznacza automatycznie, że jestem z kimś "blisko", skoro się tak zachowuję, a niektórym tak się wydaje. I później są zdziwieni, jeśli z mojej strony pojawi się dystans. Albo, że ja "nic o sobie nie opowiadam" z takich głębszych spraw i ktoś "w gruncie rzeczy nic o mnie nie wie". No cóż, ja mam dobre wyczucie do ludzi i jeśli uznam, że jesteś plotkarą wtryniającą się innym w życie i np. analizujesz czyjąś krzywiznę brzucha pod kątem "jest czy nie jest w ciąży" albo pojawienie się u kogoś pierścionka interpretujesz na zasadzie "jest czy nie jest zaręczona", to wybacz, ale ja mam tendencję do oddalania się od takich ludzi, a nie przybliżania. Żeby coś o mnie wiedzieć więcej, to trzeba się sprawdzić. I to nie w 5 minut.
Ja myślę, że taki gadatliwy ekstrawertyk ma po prostu taki default, że gada i trudno mu się zamknąć, mniej albo wcale nie chodzi o "rozruszanie introwertyka". Coś o tym wiem. Ale jak ktoś mi mówi, że woli ciszę, to przecież nie będę na siłę gadać, bo i tak rozmowa się nie będzie kleić. Spotkałam raz taką osobę, która w ogóle nic nie mówiła, cały czas ja gadałam i jak jej o tym powiedziałam, to powiedziała, że "ona tak woli słuchać". Nie wiem, dla mnie to było mega dziwne i trochę creepy, tam nie było żadnej wymiany, nic z siebie nie dawała, nie odpowiadała w żaden sposób na to, co mówię, nie dodawała nic od siebie. Zresztą laska się potem i tak okazała jakaś dziwna i niekoniecznie fajna. Jeszcze mnie chciała wykorzystać, żeby zagłosować na nią w jakimś konkursie, odezwała się z dupy po pół roku braku kontaktu xd. I ani nawet nie odpisała na pytanie, co u niej. Poszedł blok wszędzie i tyle ją widziano.
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 278
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Verbena95 pisze: pn mar 30, 2026 5:21 pm Introwersja też jest na spektrum, ja też raczej introwertyk, tylko problem w tym, że po mnie nie za bardzo widać :) Bo lubię gadać i lubię kontakt z ludźmi, co nie oznacza automatycznie, że jestem z kimś "blisko", skoro się tak zachowuję, a niektórym tak się wydaje. I później są zdziwieni, jeśli z mojej strony pojawi się dystans. Albo, że ja "nic o sobie nie opowiadam" z takich głębszych spraw i ktoś "w gruncie rzeczy nic o mnie nie wie". No cóż, ja mam dobre wyczucie do ludzi i jeśli uznam, że jesteś plotkarą wtryniającą się innym w życie i np. analizujesz czyjąś krzywiznę brzucha pod kątem "jest czy nie jest w ciąży" albo pojawienie się u kogoś pierścionka interpretujesz na zasadzie "jest czy nie jest zaręczona", to wybacz, ale ja mam tendencję do oddalania się od takich ludzi, a nie przybliżania. Żeby coś o mnie wiedzieć więcej, to trzeba się sprawdzić. I to nie w 5 minut.
Ja myślę, że taki gadatliwy ekstrawertyk ma po prostu taki default, że gada i trudno mu się zamknąć, mniej albo wcale nie chodzi o "rozruszanie introwertyka". Coś o tym wiem. Ale jak ktoś mi mówi, że woli ciszę, to przecież nie będę na siłę gadać, bo i tak rozmowa się nie będzie kleić. Spotkałam raz taką osobę, która w ogóle nic nie mówiła, cały czas ja gadałam i jak jej o tym powiedziałam, to powiedziała, że "ona tak woli słuchać". Nie wiem, dla mnie to było mega dziwne i trochę creepy, tam nie było żadnej wymiany, nic z siebie nie dawała, nie odpowiadała w żaden sposób na to, co mówię, nie dodawała nic od siebie. Zresztą laska się potem i tak okazała jakaś dziwna i niekoniecznie fajna. Jeszcze mnie chciała wykorzystać, żeby zagłosować na nią w jakimś konkursie, odezwała się z dupy po pół roku braku kontaktu xd. I ani nawet nie odpisała na pytanie, co u niej. Poszedł blok wszędzie i tyle ją widziano.
Jak ktoś komuś obrabia tyłek to też red flag jak stąd do Tokio
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 552
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

iksde12345 pisze: pn mar 30, 2026 5:30 pm Jak ktoś komuś obrabia tyłek to też red flag jak stąd do Tokio
Tak. Ale w takim razie co my wszyscy robimy na tym forum XD
Prawda jest taka, że tak naprawdę ludzie sobie obrabiają tyłek, tylko chyba nie każdy ma świadomość, że to robi. Pytanie, co mówi i w jakim to jest stylu i co ma na celu.