Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

wieloletnia przyjaźń a rozwinięcie uczuć

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
sovre77
RoyalBaby
Posty: 23
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Heart wieloletnia przyjaźń a rozwinięcie uczuć

Post autor: sovre77 »

Cześć dziewczyny, widziałam że wątek o przyjaźni damsko-męskiej w podobnym tonie istnieje, dlatego chciałam zapytać was o opinię w swojej sprawie. Kwestia o tyle delikatna że nie mam komu ze znajomych się wygadać, bo wszyscy nas znają i nie chcę spalić tej relacji xd

Do rzeczy - mam przyjaciela od liceum, teraz oboje kończymy studia - za nami dobre dziesięć lat przyjaźni. Nigdy to nie był dla mnie nikt ponad to - nie postrzegałam go nijak romantycznie, niespecjalnie mi się podobał (nie że brzydki - nie mój typ wtedy), ale kumpel był z niego top. W tym czasie przewinęły się u mnie różne relacje, związki, randkowania - on wtedy służył mi zawsze wsparciem i radą, zarazem on cały ten okres był singlem, wiem tylko że coś tam randkował, ktoś mu się podobał, ale bez konkretów i niechętnie o tym mówił. Teraz jestem singielką od jakiegoś czasu, a z tym przyjacielem rozmawiam codziennie, głównie piszemy, czasem w coś pogramy ale od dawna nie widzieliśmy się jeden na jeden.

Kilka miesięcy temu wyszliśmy razem ze znajomymi do baru i był to punkt zwrotny dla mnie: złapałam się na tym, że jakoś mi zależy na jego uwadze bardziej niż do tej pory, zrobiłam się trochę "terytorialna" wobec niego i od tamtej pory zastanawiam się, a moje uczucia(?) jakby narastają. Fajny, rozsądny chłopak, mamy podobne ogólne wartości i ma wachlarz cech, których szukam u faceta, a na które kiedyś byłam ślepa, bo musiałam przejść swoje i jakichś toksyków, no i zwyczajnie byliśmy młodsi. Przy okazji własnych rozważań uświadomiłam sobie, że nie wyobrażam sobie mojego życia bez niego tak naprawdę i tu moje pytanie - czy któraś z was doświadczyła takiego emocjonalnego przebudzenia po wielu latach przyjaźni albo czy może macie pomysł jak podejść do takiej delikatnej sprawy? a może ktoś z was był w czymś takim i może okazało się to romantyczną projekcją, bo jesteście samotne xdd? bo coś takiego również biorę pod uwagę. Chętnie wysłucham waszej opinii 😩
Evlka
Tritonotti
Posty: 183
Rejestracja: czw maja 29, 2025 2:50 pm

Post autor: Evlka »

Ja mam analogiczną sytuację, ale przyjaźnimy się dopiero od roku. W ogóle nie brałam go pod uwagę relacyjnie przez pewne dwie sprawy, które automatycznie skreślały w moich oczach mężczyznę. Jednak od jakiegoś czasu, zauważyłam że ja już nie patrzę na niego jak na kumpla. Pierwszy raz w życiu tak mam, a miałam wielu męskich przyjaciół (i mam nadal). Na początku miałam straszny mętlik w głowie, czy to czasem nie hormony, albo jakieś poczucie braku, w związku z tym, że jestem dłużej singielką. Ale z czasem coraz bardziej czuję się zdecydowana. Jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji/ nie zrobiłam żadnego kroku, ale coś czuję, że to kwestia czasu.

Myślę, że nie masz co szukać rad u innych, tylko szukaj okazji do wspólnych spotkań i samo się ułoży. Widzę po sobie jak moje rozkminy coraz mniej maja znaczenie, a coraz bardziej czuję przyciąganie.
Jynna
SkrzydełkaZhooters
Posty: 207
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Nie będę Cię tutaj zanudzać opowiastkami itp.
Jeśli uświadomiłaś sobie, że chcesz go w swoim życiu, że możesz do niego zadzwonić, czujesz przy nim się pewnie i spokojnie, to jesteś na dobrej drodze.

Dostępność jaką macie dla siebie = przyzwyczajenie. Mózg to nam robi że tworzy wirtualne przywiązanie i bliskość gdy piszesz z kimś, dzieląc się rutyną codzienności.
Dlatego, powtórzę część wypowiedzi powyżej.
Przesuwaj dynamikę relacji. Spontaniczne spotkanie. A może jakaś drobna przysługa On dla Ciebie? Dzięki czemu będziesz mu dłużna wyjście na drinka czy kawę.
Na ten moment, mozesz ocenic czy on zachowuje/ zachowywał się na wspólnych imprezach wobec Ciebie trochę „inaczej” niż wobec innych dziewczyn.
(np. więcej uwagi, opiekuńczość, mini komplementy, nieśmiały flirt? itp.) Z resztą... wydaje mi się, że wiesz co robić i jak działać.
Powodzenia!