Nie cierpię kiedy ludzie nie znają podstawowych zasad pisania "nie" - kiedy osobno, a kiedy oddzielnie.
Irytuje mnie gdy widzę, że ktoś na końcu maila po "pozdrawiam" albo "z wyrazami szacunku" wstawia przecinek.
Nie znoszę gdy ktoś pisze do mnie z pytaniem, a nie wstawia znaku zapytania na końcu. Człowieku nie mm czasu się domyślać czy pytasz czy twierdzisz. Wtedy najczęściej myślę jak bardzo ta osoba jest w moch oczach amebą gramatyczną i na podstawie tego dokonuję wybkru co autor miał na myśli