Słowa i frazy, które was irytują
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Słowa i frazy, które was irytują
Dobry temat. Denerwuje mnie większość określeń, które wymieniłyście. Od siebie dodam jeszcze nagminnie używaną frazę głównie u influ na daily vlogach (o życiu codziennym ;) - ,,spędź ze mną dzień jako modelka/aktorka/29-letnia lekarka/35-letnia mama, itd.” To strasznie brzmiąca w języku polskim kalka z angielskiego ,,as a …”, która przetłumaczona na polski nie brzmi dobrze gramatycznie.
Nie znoszę feminatywów. Rozumiem, że język ewoluuje, ale słowa, które mnie odrzucają to: gościni, sportowczyni, ministra, itp. Uważam, że absolutnie nie ma to nic wspólnego z walką o równość kobiet, a jest paskudnym kaleczeniem języka.
- słowo witam, zamiast dzień dobry lub cześć. Wita się gości. To JA mogę powiedzieć witam, gdy ktoś przychodzi do mojego domu, a nie odwrotnie.
- NA salonie, na sklepie, na ogrodzie, na galerii (handlowej). No kurcze, nie da się być na sklepie, bo by się siedziało/stało na dachu tego sklepu
- przykładowo. Na zapleczu tak, ale nie na sklepie.
- galeria jako ta handlowa. Nie, kr.., galeria to jest sztuki, a handlowe to jest centrum.
- TE dziecko, TE ciało...no szlag mnie trafia.
- wstawianie do zdań słów, zwrotów: jakby, rozumiesz?, wiesz o co chodzi?- i tak 4 razy w jednym zdaniu .
- chill, cool, game changer, besti jak przyjaciółka, vibe, mój crusher.
- nienawidzę zdrobnień: jabłuszko, owocki, szkiełko. Nie cierpię, gdy ktoś do mnie mówi Madziu.
- wszelkie dziwactwa związane z macierzyństwem: cyc, dam ci cyca, cycoholik i w ogóle mówienie do dzieci jak do -: a gugu
Dużo tego jest.
- słowo witam, zamiast dzień dobry lub cześć. Wita się gości. To JA mogę powiedzieć witam, gdy ktoś przychodzi do mojego domu, a nie odwrotnie.
- NA salonie, na sklepie, na ogrodzie, na galerii (handlowej). No kurcze, nie da się być na sklepie, bo by się siedziało/stało na dachu tego sklepu
- galeria jako ta handlowa. Nie, kr.., galeria to jest sztuki, a handlowe to jest centrum.
- TE dziecko, TE ciało...no szlag mnie trafia.
- wstawianie do zdań słów, zwrotów: jakby, rozumiesz?, wiesz o co chodzi?- i tak 4 razy w jednym zdaniu .
- chill, cool, game changer, besti jak przyjaciółka, vibe, mój crusher.
- nienawidzę zdrobnień: jabłuszko, owocki, szkiełko. Nie cierpię, gdy ktoś do mnie mówi Madziu.
- wszelkie dziwactwa związane z macierzyństwem: cyc, dam ci cyca, cycoholik i w ogóle mówienie do dzieci jak do -: a gugu
Dużo tego jest.
- Oliwkowa888
- Mokra Włoszka
- Posty: 74
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
Myślałam, że tylko mnie drażnią feminatywy wstawiane wszędzie na siłę. Jak słyszę "moją gościnią jest", to krew mnie zalewa.
- Fluffyslippers
- PrinTu
- Posty: 952
- Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm
Wszelkiej maści osobatywy, kiedy nie ma ku temu kontekstowej przesłanki. O ile jestem w stanie znieść te wszystkie “osoby z macicami”, jeśli jest to użyte w odpowiednim kontekście, np. odnośnie menstruowania, dobra, gdzieś sa trans mężczyźni, których temat może dotyczyć, po prostu inny niż mój sposób widzenia i opisu rzeczywistości. Natomiast używanie określeń typu “osoba widzowska” to już trochę przegięcie pały i bycie hiperpoprawnym i to nie językowo, a politycznie.
Nie znoszę niezgodności zaimka z rodzajem rzeczownika w stylu: te okno, te dziecko, te zwierze
Nie znoszę niezgodności zaimka z rodzajem rzeczownika w stylu: te okno, te dziecko, te zwierze
Prawda, mamusiu?
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Głupie to, bo z naszej gramatyki wynika że to ja, widz będę tą aktorką/modelką/lekarką spędzającą z nią dzień.Hunde pisze: ↑czw mar 05, 2026 7:17 am Dobry temat. Denerwuje mnie większość określeń, które wymieniłyście. Od siebie dodam jeszcze nagminnie używaną frazę głównie u influ na daily vlogach (o życiu codziennym ;) - ,,spędź ze mną dzień jako modelka/aktorka/29-letnia lekarka/35-letnia mama, itd.” To strasznie brzmiąca w języku polskim kalka z angielskiego ,,as a …”, która przetłumaczona na polski nie brzmi dobrze gramatycznie.
-
Merynosica
- Mokra Włoszka
- Posty: 64
- Rejestracja: pt kwie 05, 2024 9:56 pm
Siostro!!! jest obrzydliwe, weszłam żeby to napisać, a widzę, że nie jestem sama. I jeszcze "rymowanki" na pytanie "po co?" " Pocą to sie nogi nocąkatarzynarmong pisze: ↑wt mar 03, 2026 9:34 pm Nienawidzę słowa JAJÓWA, dosłownie mi niedobrze od niego. A uwielbiam jajecznicę, ale gdy ktokolwiek nazwie ją JAJÓWA to po prostu jej nie zjem, cofa mnie to słowo.
-
xoseraphina
- Samarka
- Posty: 683
- Rejestracja: pn maja 01, 2023 11:15 pm
Strasznie wkurzają mnie słowa: wakajki, żyćko, psiecko, mega.. a także sformułowanie "karmimy się piersią" 
- Wercia20_20
- MiamiBicz
- Posty: 385
- Rejestracja: pt lis 15, 2024 8:13 pm
‚Literalnie’ i już tu wymienione inne kalki z angielskiego.
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
O jesu tak. I jeszcze obwieszczane przez chłopa "jesteśmy w ciąży!". Nie, ty nie jesteś, tylko twoja partnerka.xoseraphina pisze: ↑czw mar 05, 2026 10:41 pm Strasznie wkurzają mnie słowa: wakajki, żyćko, psiecko, mega.. a także sformułowanie "karmimy się piersią"![]()
-
kasakasakasakasakasa
- Tritonotti
- Posty: 170
- Rejestracja: pn maja 13, 2024 8:28 am
- bynajmniej używane jako zamiennik przynajmniej
- w każdym bądź razie
- film oparty na "faktach autentycznych", no bo przecież fakty mogą być nieautentyczne xd
- w tym dokumencie coś pisze, zamiast jest napisane.
Pierwsze, które przychodzą mi do głowy, ale jest tego pewnie dużo dużo więcej:)
- w każdym bądź razie
- film oparty na "faktach autentycznych", no bo przecież fakty mogą być nieautentyczne xd
- w tym dokumencie coś pisze, zamiast jest napisane.
Pierwsze, które przychodzą mi do głowy, ale jest tego pewnie dużo dużo więcej:)
-
Cyraneczka
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 81
- Rejestracja: wt sie 27, 2024 11:25 am
Dopiski "pozdrawiam", "miłego dnia" i inne formy grzecznościowe w sytuacji, kiedy kłócisz się z kimś w internecie i jest oczywiste, że te sformułowania nie są szczere i mało kto nabierze się na to, że niby jesteś grzeczniejszy niż twój interlokutor.
- unfaithfully
- PrinTu
- Posty: 956
- Rejestracja: czw maja 30, 2024 10:27 am
Mam ochote zatluc wszystkich dekli, ktorzy tak mowia. Skad im sie to "te" bierze do l. poj rodzaju nijakiego, to ja nie mam pojecia..
A takie haselka co powoduja, ze az mi wlosy deba staja to:
- wiezienie hybrydowe
- gena nie wydlubiesz (jak pierwszy raz to gdzies zobaczylam, to pomyslalam ze nawet fajne spostrzezenie, ale jak to zaczelo byc naduzywane, to zaczelo mnie wkurzac)
- chlop ze wsi wyjdzie, ale wies z chlopa nigdy- ja wiem ze to ma byc z angielskiego "you can take a girl (man) out of the country but you can't take the country out of a girl (man)", ale po polsku o ile tez ma jakis sens tak nie brzmi to dobrze
- MissNobody66
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Powtórzę się z innego tematu. NIENAWIDZĘ określenia pazury w kontekście paznokci. Wywołuje to we mnie odruch wymiotny i kojarzy mi się z obleśnymi, brudnymi paznokciami bleeee 
Oprócz gdzieś wcześniej wspomnianego nazywania swojego faceta per stary (stary to może być tylko i wyłącznie ojciec xd) dołączę jakieś rakowe odżywki typu niemąż albo najgorsze MAŁŻ. Ja nie mówię że trzeba się odzywać słoneczko, misiaczku, cukiereczku ale to jest okropne.
Oprócz gdzieś wcześniej wspomnianego nazywania swojego faceta per stary (stary to może być tylko i wyłącznie ojciec xd) dołączę jakieś rakowe odżywki typu niemąż albo najgorsze MAŁŻ. Ja nie mówię że trzeba się odzywać słoneczko, misiaczku, cukiereczku ale to jest okropne.
Ostatnio trafiłam na określenie "psychiatrka" i to był moment, w którym stracił dla mnie ten zawód całą swoją powagę. Naprawdę kobietom absolutnie niczego nie odbiera bycie "psychiatrami" i zaryzykuję opinię, że wiele dobrego im wymyślanie na siłę feminatywów również nie przyniesie.Magda0888 pisze: ↑czw mar 05, 2026 7:27 am Nie znoszę feminatywów. Rozumiem, że język ewoluuje, ale słowa, które mnie odrzucają to: gościni, sportowczyni, ministra, itp. Uważam, że absolutnie nie ma to nic wspólnego z walką o równość kobiet, a jest paskudnym kaleczeniem języka.
- słowo witam, zamiast dzień dobry lub cześć. Wita się gości. To JA mogę powiedzieć witam, gdy ktoś przychodzi do mojego domu, a nie odwrotnie.
- NA salonie, na sklepie, na ogrodzie, na galerii (handlowej). No kurcze, nie da się być na sklepie, bo by się siedziało/stało na dachu tego sklepu- przykładowo. Na zapleczu tak, ale nie na sklepie.
- galeria jako ta handlowa. Nie, kr.., galeria to jest sztuki, a handlowe to jest centrum.
- TE dziecko, TE ciało...no szlag mnie trafia.
- wstawianie do zdań słów, zwrotów: jakby, rozumiesz?, wiesz o co chodzi?- i tak 4 razy w jednym zdaniu .
- chill, cool, game changer, besti jak przyjaciółka, vibe, mój crusher.
- nienawidzę zdrobnień: jabłuszko, owocki, szkiełko. Nie cierpię, gdy ktoś do mnie mówi Madziu.
- wszelkie dziwactwa związane z macierzyństwem: cyc, dam ci cyca, cycoholik i w ogóle mówienie do dzieci jak do -: a gugu![]()
Dużo tego jest.
---
Od siebie dodam, że denerwuje mnie zamienianie nazwy Pierogów Ruskich na różnego rodzaju fantazje. O ile Pierogi z serem i ziemniakami są dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, o tyle widząc czasem dziwne pomysły typu inne losowe nazwy, to trochę mi się śmiać chce. Rozumiem solidaryzowanie się z Ukrainą i sprzeciw wobec agresji, ale na litość, przecież ta nazwa nawet nie pochodzi od Rosji.
Rosyjska Miss AI 2026.
Jak jeszcze chodziłam na paznokcie, to wszystkie stylistki używały słowa PAZURKI, RZĘSKI, BREWKI. Mały salon, stanowisko obok recepcji, siedziałam te 1,5h na tyłku, a recepcjonistka co chwila przez telefon "pani Basia, PAZURKI na godzinę 13:00, zapisane, pani Kasia na RZĘSKI, pani Asia na BREWKI". Wylewu można było dostać.MissNobody66 pisze: ↑pt mar 06, 2026 5:56 pm Powtórzę się z innego tematu. NIENAWIDZĘ określenia pazury w kontekście paznokci. Wywołuje to we mnie odruch wymiotny i kojarzy mi się z obleśnymi, brudnymi paznokciami bleeee
Oprócz gdzieś wcześniej wspomnianego nazywania swojego faceta per stary (stary to może być tylko i wyłącznie ojciec xd) dołączę jakieś rakowe odżywki typu niemąż albo najgorsze MAŁŻ. Ja nie mówię że trzeba się odzywać słoneczko, misiaczku, cukiereczku ale to jest okropne.
Ale równie denerwującym słowem są PAZY. Ciekawe, co te wszystkie dziewczyny robią z tym zaoszczędzonym czasem, którego nie mogły spożytkować na zastosowanie słowa PAZNOKCIE.
i am a god
Obydwie formy są poprawne ;)kasakasakasakasakasa pisze: ↑pt mar 06, 2026 10:19 am
- w tym dokumencie coś pisze, zamiast jest napisane.
Pierwsze, które przychodzą mi do głowy, ale jest tego pewnie dużo dużo więcej:)
- Adam_z_Rozdrazewa
- Tritonotti
- Posty: 192
- Rejestracja: pt maja 23, 2025 4:00 pm
Nagłówki prasowe od kilku lat to istny dramat, poza masą clickbaitów do białej gorączki doprowadza mnie nadużywana fraza "XYZ PRZERYWA MILCZENIE"... Do jasnej Anielki, to że ktoś przez dzień czy dwa nie wypowiadał się na dany temat, nie oznacza że przerywa milczenie
HeyJude pisze: ↑pt mar 06, 2026 6:25 pm Ostatnio trafiłam na określenie "psychiatrka" i to był moment, w którym stracił dla mnie ten zawód całą swoją powagę. Naprawdę kobietom absolutnie niczego nie odbiera bycie "psychiatrami" i zaryzykuję opinię, że wiele dobrego im wymyślanie na siłę feminatywów również nie przyniesie.
---
Od siebie dodam, że denerwuje mnie zamienianie nazwy Pierogów Ruskich na różnego rodzaju fantazje. O ile Pierogi z serem i ziemniakami są dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, o tyle widząc czasem dziwne pomysły typu inne losowe nazwy, to trochę mi się śmiać chce. Rozumiem solidaryzowanie się z Ukrainą i sprzeciw wobec agresji, ale na litość, przecież ta nazwa nawet nie pochodzi od Rosji.A nawet jeśli by pochodziła, to czy nazywanie pierogów ruskimi jakoś zmienia przebieg tej wojny? Może jestem jakimś mało empatycznym bucem, ale dajmy pierogom żyć w spokoju.
![]()
Zgadzam się z tym.
Mnie jeszcze denerwuje, jak ktoś używa wyrażenia "de facto" jako przecinek w swojej wypowiedzi....
-
staratwoja
- PsychoFanka
- Posty: 99
- Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm
Słodkopierdzący xd fuj
Mnie denerwuje na co dzień:
- zaczynanie zdania od „mi” (zamiast „mnie)
- pisanie „jakiś” zamiast „jakichś”
- nazywam się Ola (masz na imię Ola a nazywasz się „tu wstaw imię i nazwisko”
- urodziłam się w dwutysięcznym piątym zamiast dwa tysiące piątym
- wklejanie angielskich słówek w polskie zdania
- „jakby”, „no jakby wiesz”
W mailach z kolei denerwuje to, że ludzie po zwrotach typu „pozdrawiam” czy „z poważaniem” stawiają przecinek, co nie jest poprawne.
- zaczynanie zdania od „mi” (zamiast „mnie)
- pisanie „jakiś” zamiast „jakichś”
- nazywam się Ola (masz na imię Ola a nazywasz się „tu wstaw imię i nazwisko”
- urodziłam się w dwutysięcznym piątym zamiast dwa tysiące piątym
- wklejanie angielskich słówek w polskie zdania
- „jakby”, „no jakby wiesz”
W mailach z kolei denerwuje to, że ludzie po zwrotach typu „pozdrawiam” czy „z poważaniem” stawiają przecinek, co nie jest poprawne.