Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Lkjhgfd
Tritonotti
Posty: 181
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Lkjhgfd »

neri10 pisze: ndz mar 01, 2026 7:23 pm ale jakich potrzebach? xD nie jestem ani radykalna weganka ani nie chce nikogo karać, niech każdy ma co chce nawet wielbłąda tylko raczej chodzi mi wegan którzy krzywo patrza na kazdego kto zje mięso raz na tydzien po czym sami wspieraja ten przemysl kupujac je dla swoich zwierzat ktorych nikt im nie karze mieć (tak, znam takich ludzi i stad ta opinia sie wziela)
To tak jak ze wspomnianą kwestią ai - spoko narzędzie do rozwoju i nauki, ale bez sensu do pytania o głupoty. Mięso jest spoko dla istot potrzebujących go, ale nie jest spoko dla istot, które tak naprawdę go nie potrzebują, albo nie w takich ilościach, bo jednak nie da się tego całkowicie wyeliminować. Do tego dochodzi kwestia sposobu ich traktowania, jakie mają warunki i w jaki sposób są uśmiercane. Ograniczanie, a nie eliminacja. Nie ma w tym żadnej hipokryzji i nie ma co dopowiadać założeń, których w tym nie ma tylko po to, żeby mieć do czego się przyczepić. Weganie spożywają leki w których są składniki pochodzenia zwierzęcego, suplementują b12 od zwierząt, jeżdżą środkami transportu do których wytworzenia również używa się zwierzęcych ciał, bo człowiek też ma wartość i lepiej wyleczyć choroby niż ich nie leczyć i cierpieć. Są kwestie w których wykorzystanie zwierząt ma sens, a są takie w których to nie ma sensu i są miejsca które w miarę spoko z tych zwierząt korzystają, a są takie, które traktują je jak przedmioty i np. trzymają w ciasnych klatkach, albo rozpładniają aż nie padną z wycieńczenia.
Avalon
Koczkodan
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 03, 2023 6:37 pm

Post autor: Avalon »

W kwestii ślubów i wesel. Uważam,że robienie teatrzyku typu brama, błogosławieństwo, jakieś dziwne przyśpiewki i wrzucanie tego na YT, to wiocha totalna.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Fjoki pisze: ndz mar 01, 2026 12:12 am Ze szkodą dla zdrowia. To że przetrwa jakiś czas bez mięsa nie znaczy że powinien tak jeść.
Ludzie zresztą też omniwory a nie herbiwory.
Polecam zapoznać się z definicją omnivore 🥲
lalisa
DramaQueen
Posty: 2584
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Z tymi zbiórkami na właścicielskie zwierzęta to też mnie wkurza, bo mam wątpliwości czy dla niektórych to nie jest dodatkowa skarbonka. Jak jeszcze udzielałam się na facebookowych grupkach o psach, szczególnie psach rasy którą miałam, to mnie to uderzało, że ludzie ogólnie mający kasę robią zbiórki na kwoty typu 1000 zł. Jednego dnia babka dodaje info, że jej pomeranian ma problem, a drugiego płaczliwy post, że zbiórka na 1000 zł za opłacenie faktury za USG i jakieś badania. Wchodzisz na profil a tam paniusia z ładnym domem, dodane ogłoszenie o sprzedaży auta. Już sam fakt, że w ogóle ma psa, który nawet w pseudohodowli kosztuje kupę kasy. Ale zbiera. Jakby jakaś babinka wrzuciła posta, że jej nie stać na opłacenie leczenia psa z niskiej emerytury, to sama bym wpłaciła, ale to nie są zwykle takie przypadki.
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1629
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

lalisa pisze: pn mar 02, 2026 9:46 am Z tymi zbiórkami na właścicielskie zwierzęta to też mnie wkurza, bo mam wątpliwości czy dla niektórych to nie jest dodatkowa skarbonka. Jak jeszcze udzielałam się na facebookowych grupkach o psach, szczególnie psach rasy którą miałam, to mnie to uderzało, że ludzie ogólnie mający kasę robią zbiórki na kwoty typu 1000 zł. Jednego dnia babka dodaje info, że jej pomeranian ma problem, a drugiego płaczliwy post, że zbiórka na 1000 zł za opłacenie faktury za USG i jakieś badania. Wchodzisz na profil a tam paniusia z ładnym domem, dodane ogłoszenie o sprzedaży auta. Już sam fakt, że w ogóle ma psa, który nawet w pseudohodowli kosztuje kupę kasy. Ale zbiera. Jakby jakaś babinka wrzuciła posta, że jej nie stać na opłacenie leczenia psa z niskiej emerytury, to sama bym wpłaciła, ale to nie są zwykle takie przypadki.
To samo jest ze zbiórkami karm, zabawek, itp. Niestety jest jakiś procent wyłudzaczy i oszustów grających na emocjach. Udział w takich zbiórkach jest właśnie decyzją wynikającą z emocji i empatii. Współczujemy, zamiast sprawdzić czy przekazujemy kasę osobie faktycznie potrzebującej. Moim zdaniem nakręcaja to grupy na fb. Ludzie chwalą się ile wpłacili i wywierają dodatkową presję na innych. Sama brałam w tym udział. :( Parę sytuacji mnie otrzeźwiło.
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1429
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

again pisze: pn mar 02, 2026 9:37 am Polecam zapoznać się z definicją omnivore 🥲
Znam definicję. Człowiek jest wszystkożerny. Pies jest opportunistic omnivore. Coś jeszcze?
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Fjoki pisze: pn mar 02, 2026 12:53 pm Znam definicję. Człowiek jest wszystkożerny. Pies jest opportunistic omnivore. Coś jeszcze?
No jeżeli Twoje rozumienie wszystkożernosci polega na tym, że skoro człowiek jest wszystkożerny to musi jeść wszystko to ja nie mam pytań xD
Bez odbioru, bo nie chcę zaśmiecać wątku.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Kontakt z ex-partnerem nie powinien być w ogóle tolerowany ani usprawiedliwiany w nowej relacji. Jedynym i wyłącznym wyjątkiem od tej zasady jest posiadanie wspólnych dzieci. W każdym innym przypadku utrzymywanie kontaktu to czerwona flaga. Argument o "rozstaniu w dobrych stosunkach" to żadne usprawiedliwienie - kulturalne zakończenie relacji nie jest równoznaczne z obowiązkiem podtrzymywania kontaktu. Skoro związek się rozpadł, to z konkretnego powodu, a przyjaciółmi i znajomymi powinny być osoby z którymi nie łączyło Cię łóżko, wspólna przeszłość romantyczna czy bagaż emocjonalny
(I mówię tutaj i o kobietach i o mężczyznach)
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3878
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

agbmrctorakwin pisze: wt mar 03, 2026 4:46 pm Kontakt z ex-partnerem nie powinien być w ogóle tolerowany ani usprawiedliwiany w nowej relacji. Jedynym i wyłącznym wyjątkiem od tej zasady jest posiadanie wspólnych dzieci. W każdym innym przypadku utrzymywanie kontaktu to czerwona flaga. Argument o "rozstaniu w dobrych stosunkach" to żadne usprawiedliwienie - kulturalne zakończenie relacji nie jest równoznaczne z obowiązkiem podtrzymywania kontaktu. Skoro związek się rozpadł, to z konkretnego powodu, a przyjaciółmi i znajomymi powinny być osoby z którymi nie łączyło Cię łóżko, wspólna przeszłość romantyczna czy bagaż emocjonalny
(I mówię tutaj i o kobietach i o mężczyznach)
Muszę Wam to napisać bo się uduszę - trochę tak samo z rodziną i przyjaciółmi. W sensie nie mówię, żeby uciekać na drugą stronę ulice ale wiecie gdzie para była ze sobą 9 lat i rozstali się przed ślubem i ten chłop ciągle odwiedzał dziadków tej dziewczyny - na niedzielne obiadki przyjeżdżał. Nawet nowa dziewczyna a potem narzeczona przyjechał się pochwalić
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1521
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

agbmrctorakwin pisze: wt mar 03, 2026 4:46 pm Kontakt z ex-partnerem nie powinien być w ogóle tolerowany ani usprawiedliwiany w nowej relacji. Jedynym i wyłącznym wyjątkiem od tej zasady jest posiadanie wspólnych dzieci. W każdym innym przypadku utrzymywanie kontaktu to czerwona flaga. Argument o "rozstaniu w dobrych stosunkach" to żadne usprawiedliwienie - kulturalne zakończenie relacji nie jest równoznaczne z obowiązkiem podtrzymywania kontaktu. Skoro związek się rozpadł, to z konkretnego powodu, a przyjaciółmi i znajomymi powinny być osoby z którymi nie łączyło Cię łóżko, wspólna przeszłość romantyczna czy bagaż emocjonalny
(I mówię tutaj i o kobietach i o mężczyznach)
A można po prostu być dorosłym i dojrzałym człowiekiem i nie bawić się w nastolatkowe zachowania, jeśli rozstanie nastąpiło właśnie w tych mitycznych "dobrych stosunkach".

Znajomymi nie powinny być osoby, z którymi łączy łóżko? Daaaamn, w takim wypadku bylibyśmy skazani na wieczne one night standy xd
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1521
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

PEONIA pisze: wt mar 03, 2026 4:54 pm Muszę Wam to napisać bo się uduszę - trochę tak samo z rodziną i przyjaciółmi. W sensie nie mówię, żeby uciekać na drugą stronę ulice ale wiecie gdzie para była ze sobą 9 lat i rozstali się przed ślubem i ten chłop ciągle odwiedzał dziadków tej dziewczyny - na niedzielne obiadki przyjeżdżał. Nawet nowa dziewczyna a potem narzeczona przyjechał się pochwalić
Wiadomo, że nie jest to najbardziej typowa i komfortowa dla wszystkich sytuacja, ale jednak relacja między chłopakiem a dziadkami jest osobną od jego relacji z dziewczyną
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1429
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

agbmrctorakwin pisze: wt mar 03, 2026 4:46 pm Kontakt z ex-partnerem nie powinien być w ogóle tolerowany ani usprawiedliwiany w nowej relacji. Jedynym i wyłącznym wyjątkiem od tej zasady jest posiadanie wspólnych dzieci. W każdym innym przypadku utrzymywanie kontaktu to czerwona flaga. Argument o "rozstaniu w dobrych stosunkach" to żadne usprawiedliwienie - kulturalne zakończenie relacji nie jest równoznaczne z obowiązkiem podtrzymywania kontaktu. Skoro związek się rozpadł, to z konkretnego powodu, a przyjaciółmi i znajomymi powinny być osoby z którymi nie łączyło Cię łóżko, wspólna przeszłość romantyczna czy bagaż emocjonalny
(I mówię tutaj i o kobietach i o mężczyznach)
A jak ma się wspólny biznes to można? Czy też nie? Albo wspólną grupę znajomych? Albo wspólną rodzinę (inną niż wspólne dziecko)?
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

gunernialne pisze: wt mar 03, 2026 5:00 pm A można po prostu być dorosłym i dojrzałym człowiekiem i nie bawić się w nastolatkowe zachowania, jeśli rozstanie nastąpiło właśnie w tych mitycznych "dobrych stosunkach".

Znajomymi nie powinny być osoby, z którymi łączy łóżko? Daaaamn, w takim wypadku bylibyśmy skazani na wieczne one night standy xd
Prawdziwa dojrzałość to właśnie umiejętność domknięcia rozdziału, który nie wypalił, a nie kurczowe trzymanie się przeszłości bo boimy się pustki. "Dobre stosunki" to brak toksyczności przy rozstaniu, a nie na robieniu z ex-partnera kumpla. Mylenie cywilizowanego zakończenia relacji z obowiązkiem podtrzymywania więzi to zwykła emocjonalna naiwność XDD. Jeśli do budowania kręgu znajomych potrzebujesz ex-partnerów, to świadczy to raczej o deficycie innych relacji, a nie o Twojej wielkiej dojrzałości.
Jeśli obie strony w związku mają identyczne podejście i akceptują obecność swoich ex - ich sprawa, nie wnikam. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba forsuje ten kontakt mimo wyraźnego dyskomfortu partnera. Nazywanie czyichś granic "brakiem dojrzałości" lub zazdrością to zwykła manipulacja i emocjonalny szantaż
Rukolisko
Skarpeta Rakieta
Posty: 87
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

Dobra moja opinia teraz.

Uwielbiam sztuczna inteligencje, poprawiła moje życie pod wieloma względami, uważam, że obecny hejt na AI jest momentami słuszny ale też bardzo mocno przesadzony. Czasem odnoszę wrażenie, że ludzie krytykuja to dla samej zasady bo "wszyscy tak robia".
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1521
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

agbmrctorakwin pisze: wt mar 03, 2026 6:05 pm Prawdziwa dojrzałość to właśnie umiejętność domknięcia rozdziału, który nie wypalił, a nie kurczowe trzymanie się przeszłości bo boimy się pustki. "Dobre stosunki" to brak toksyczności przy rozstaniu, a nie na robieniu z ex-partnera kumpla. Mylenie cywilizowanego zakończenia relacji z obowiązkiem podtrzymywania więzi to zwykła emocjonalna naiwność XDD. Jeśli do budowania kręgu znajomych potrzebujesz ex-partnerów, to świadczy to raczej o deficycie innych relacji, a nie o Twojej wielkiej dojrzałości.
Jeśli obie strony w związku mają identyczne podejście i akceptują obecność swoich ex - ich sprawa, nie wnikam. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba forsuje ten kontakt mimo wyraźnego dyskomfortu partnera. Nazywanie czyichś granic "brakiem dojrzałości" lub zazdrością to zwykła manipulacja i emocjonalny szantaż
Dojrzałość to umiejętność domknięcia rozdziału. Naturalnie. Domyka się rozdział relacji romantycznej i uwaga.. uwaga... można (ale oczywiście nie trzeba xd) pozostać mimo to w relacji koleżeńskiej chociażby. O ile obie strony mają względem siebie czyste i zrozumiałe intencje. Bo o takim scenariuszu ciągle mówię xd
No i ogólnie odpisujesz ten kontakt jakby miało chodzić o wyjścia codziennie na obiadek a co weekend do kina xd a ja mówię o kontakcie w stylu podlanie kwiatków czy opieka nad psem, gdy nie ma komu tego zrobić xd
Z tym deficytem relacji to już zupełnie odleciałaś xd tak jak z tym obowiązkiem podtrzymywania relacji xd skąd to się nagle pojawiło xD
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1629
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Sporadyczny kontakt z byłym nie musi oznaczać niczego złego. Czasem związki rozpadają się od tak, bo nie pykło, bo czas był nieodpowiedni. Mój były to jedna z najlepszych i najciekawszych osób, które poznałam. Nie ma między nami romantyzmu, nie jesteśmy razem... naście lat, ale cieszę się, że znam tę osobę i od czasu do czasu pogadamy online. Wymiana paru zdań przy okazji świąt czy urodzin to nic złego. Nawet lepiej dogadujemy się po rozstaniu, bo nie ma presji i oczekiwań. Podkreślam, że nie ma żadnej zażyłości, jedynie szczera rozmowa. Jeśli ktoś, mając nowego partnera utrzymuje zażyłe relacje z byłym, to jest to faktycznie dziwne. Też nie wyobrażam sobie urządzać jakichś spotkań typu ja z rodziną i były z kimś tam.

Ale jest jedna rzecz, której nie kumam. Po co interesować się związkami byłych, trzymać ich krótko po rozstaniu lub tym bardziej komentować lub ingerować w ich związk? Oczywiśvie mówię o takich relacjach po iluś tam miesiącach czy latach od rozstania. Celebryci robią to non stop i to publicznie. Aż mi od tego niedobrze. I na dodatek durne portale informacyjne dają to na górze w newsach dnia. Więc chcąc nie chcąc widzę, co odwala Hakiel i inne podobne osoby.
staratwoja
PsychoFanka
Posty: 99
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

Rukolisko pisze: wt mar 03, 2026 6:06 pm Dobra moja opinia teraz.

Uwielbiam sztuczna inteligencje, poprawiła moje życie pod wieloma względami, uważam, że obecny hejt na AI jest momentami słuszny ale też bardzo mocno przesadzony. Czasem odnoszę wrażenie, że ludzie krytykuja to dla samej zasady bo "wszyscy tak robia".
Ja nie wiem, jakie powody mają inni, ale mi osobiście już rzygać się chce jak widzę treści AI xd Szczególnie, jeśli chodzi o słowo - całkiem śmieszy mnie to że 90% tekstów marketingowych w mediach społecznościowych to w tym momencie chamski, nieedytowany Chat GPT. Wszędzie ta sama składnia, te same frazy (narzędzia AI mają tendencję do mocnego faworyzowania pewnych sformułowań, w przypadku języka polskiego np.: "To nie jest X. To Y." i tym podobne, polecam w ramach zabawy poczytać treści reklamowe z jakichś losowych stron na FB i pozliczać ilość wystąpień tej konkretnej konstrukcji xd) Internet jest w tym momencie nudny i w większości martwy
Rukolisko
Skarpeta Rakieta
Posty: 87
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

staratwoja pisze: wt mar 03, 2026 7:36 pm Ja nie wiem, jakie powody mają inni, ale mi osobiście już rzygać się chce jak widzę treści AI xd Szczególnie, jeśli chodzi o słowo - całkiem śmieszy mnie to że 90% tekstów marketingowych w mediach społecznościowych to w tym momencie chamski, nieedytowany Chat GPT. Wszędzie ta sama składnia, te same frazy (narzędzia AI mają tendencję do mocnego faworyzowania pewnych sformułowań, w przypadku języka polskiego np.: "To nie jest X. To Y." i tym podobne, polecam w ramach zabawy poczytać treści reklamowe z jakichś losowych stron na FB i pozliczać ilość wystąpień tej konkretnej konstrukcji xd) Internet jest w tym momencie nudny i w większości martwy
To jest ta część związana z AI, która mnie też denerwuje.

1. Treści generowane przez AI, które są już teraz wrzucane masowo wszędzie i coraz trudniej niektóre z nich odróżnić też działają mi na nerwy. Mam wrażenie, że większość youtuba jest tym zalana już.

2. Używanie AI dla celów komercyjnych, pasożytowanie na pracach artystów, pisarzy, muzyków i zarabianie na tym uważam no cóż... za mega zjebane i uważam, że NIE POWINNO się dopuszczać do możliwości zarabiania na sztucznej inteligencji.

Ja tez widzę ciemne strony AI, ale ciężko mi nie mieć słabości do tego narzędzia, zaraz wyjaśnie dlaczego.

Jestem rysownikiem hobbystą. Moim marzeniem jest stworzyć komiks oparty o własne uniwersum powiązane z kulturą, która się interesuje. Mam narysowane niektóre postacie i teraz robię takie arty w typie "story telling" zeby widzieć jak postacie będą zachowywać się "w ruchu".

Jako, że pracuje zawodowo i w dodatku ciężko fizycznie to musiałam ten projekt porzucić na rok czasu, stale szukając wymówek. Prawda jest taka, że byłam najzwyczajniej w świecie wyjebana bl narysowanie jednego ujęcia to GODZINY przeczesywania internetu w poszukiwaniu zdjęć referencyjnych. Co robię teraz? Wrzucam zdjecia swoich oryginalnch postaci i proszę AI zeby narysowała te postać w określonej pozycji np. jak siedzi. Efekt jest taki, że wciąż muszę nanosić poprawki bl sztuczna nie zawsze łapie anatomie, ale projekt bazowy jest rewelacyjny i bardzo ułatwia mi prace. W dodatku nie czuje, że kogoś okradam bo AI pracuje na moich zdjęciach.

To samo ze scenariuszem. Piszę z czatem coś w stylu opowiadań o tym moim uniwersum (one są tylko na własny użytek, nigdzie tego nie udostępniam) dzięki czemu mogę poinstruować go tak, żeby rozpisał osobowosci postaci tak jak ja mam je w głowie, dzięki czemu wiem jak "poczuć" charakter postaci w różnych scenach, które będę potem tworzyć.

Czat tez pomaga mi ogarnąć funkcje programów graficznych i objaśnić na chłopski rozum jak ma co działać, moje rysunki są coraz lepsze technicznie dzięki temu.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

gunernialne pisze: wt mar 03, 2026 6:44 pm Dojrzałość to umiejętność domknięcia rozdziału. Naturalnie. Domyka się rozdział relacji romantycznej i uwaga.. uwaga... można (ale oczywiście nie trzeba xd) pozostać mimo to w relacji koleżeńskiej chociażby. O ile obie strony mają względem siebie czyste i zrozumiałe intencje. Bo o takim scenariuszu ciągle mówię xd
No i ogólnie odpisujesz ten kontakt jakby miało chodzić o wyjścia codziennie na obiadek a co weekend do kina xd a ja mówię o kontakcie w stylu podlanie kwiatków czy opieka nad psem, gdy nie ma komu tego zrobić xd
Z tym deficytem relacji to już zupełnie odleciałaś xd tak jak z tym obowiązkiem podtrzymywania relacji xd skąd to się nagle pojawiło xD
No tak, opisuje tak ten kontakt bo w głównej mierze o to mi chodzi. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że ktoś po rozstaniu został przyjaciółmi albo czytam komentarze lasek które chwalą się jakimi są cool i wyluzowanymi dziewczynami bo nie mają problemu o to, że ich facet ma regularny kontakt z ex XD.
Nie twierdzę, że trzeba pałać do siebie nienawiścią czy uciekać przed sobą, ale DLA MNIE utrzymywanie relacji towarzyskich ze swoimi ex jest po prostu czerwoną flagą i nie mogłabym być z kimś takim (i na całe szczęście nie jestem). I nie jest to oznaka braku dojrzałości tylko świadomości swoich granic - a za każdym razem jak ktoś podkreśla, że nie toleruje kontaktów z ex to musi trafić się magiczny komentarz typu "to brak dojrzałości, gówniarskie podejście do związku, toksyczność".
mariaow
Currently:Top
Posty: 701
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

agbmrctorakwin pisze: wt mar 03, 2026 8:33 pm No tak, opisuje tak ten kontakt bo w głównej mierze o to mi chodzi. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że ktoś po rozstaniu został przyjaciółmi albo czytam komentarze lasek które chwalą się jakimi są cool i wyluzowanymi dziewczynami bo nie mają problemu o to, że ich facet ma regularny kontakt z ex XD.
Nie twierdzę, że trzeba pałać do siebie nienawiścią czy uciekać przed sobą, ale DLA MNIE utrzymywanie relacji towarzyskich ze swoimi ex jest po prostu czerwoną flagą i nie mogłabym być z kimś takim (i na całe szczęście nie jestem). I nie jest to oznaka braku dojrzałości tylko świadomości swoich granic - a za każdym razem jak ktoś podkreśla, że nie toleruje kontaktów z ex to musi trafić się magiczny komentarz typu "to brak dojrzałości, gówniarskie podejście do związku, toksyczność".
Ja tam się zgadzam. Gdzies kiedys napisalam ze jak taki kontakt jest utrzymywany to jedna ze stron często (to nie znaczy zawsze) dalej ma nadzieje na cos wiecej i oczywiscie bylo wysmiewanie. No moje doswiadczenie jest takie a nie inne więc dla mnie to tez red flag. Jest wiele osob z ktorymi mozna miec fajne relacje i ex sobie mozna odpuscic ;) Raczej do kogos innego pisalabym z prosbą o podlanie kwiatka i rowniez nie chcialabym by do mojego faceta pisała jego była z podobnymi prosbami. Od tego mamy rodzinę i przyjaciol.
Awatar użytkownika
Alekkolos
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: pn lut 05, 2024 8:20 pm

Post autor: Alekkolos »

Dobra, to może być niepopularna opinia,

Wymagania kościoła katolickiego - ja już któryś raz słyszę lament, że ksiądz zły, bo nie dopuścil do świadkowania/do bycia chrzestną czy chrzestnym osoby nieżyjącej zgodnie z zasadami życia katolickiego/kościelnego (wybaczcie, nie uczęszczam i nie odróżniam) np. bez bierzmowania czy w związku nieformalnym z dziećmi. Albo, o zgrozo, zakazał Eda Sheerana.
"Bo KośCIół powiNieN zaChęcAć". Ale oni mają pieniądze i nie muszą zachęcać, ludzie, sami tego "chcecie". Tak jak sama dawno temu byłam w kościele - tak samo oni mają swoje zasady i jak ich nie akceptujesz, to się tam nie pchaj. Są inne odłamy, które akceptują takie sprawy albo podchodzą do "zasad" łagodniej i ich zwierzchnikiem nie jest papież, weźmy np. luteranów.
Ale nie, bo co powie rodzina.

To jest dla mnie niepojęte
Awatar użytkownika
Alekkolos
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: pn lut 05, 2024 8:20 pm

Post autor: Alekkolos »

agbmrctorakwin pisze: pt lut 27, 2026 8:48 pm Często też bierze się stąd, że niektórzy mają bardzo praktyczne podejście do wszystkiego i trudno im zrozumieć, że nie każdy idzie na studia tylko ze względu na "opłacalny zawód". Denerwuje mnie ta narracja, że każdy kierunek, który nie jest prawem lub medycyna to strata czasu. I te naśmiewanie się i umniejszanie osobom po kierunkach humanistycznych XDD - ci sami ludzie, którzy drwią z "bezużytecznych studiów" wieczorami namiętnie oglądają seriale, czytają książki czy korzystają z psychoterapii - czyli produktów pracy właśnie tych "niepotrzebnych humanistów.” Wiadomo, że są kierunki mniej i bardziej wymagające (to też sprawa mocno indywidualna) ale to nie oznacza, że osoby po "łatwiejszych" kierunkach nie mogą być dumne ze swojego wykształcenia.
To też mnie natchnęło do napisania kolejnej niepopularnej opinii - nie cierpię tej fiksacji na medycynę/"praktyczne kierunki", jako jedynej opłacalnej drogi, co moim zdaniem ma też swoje źródło w edukacji w podstawówce/szkole średniej :puke: . Dodatkowo często powtarzane przekonanie, że jak nie umiesz fizyki albo matematyki to jesteś humanem. No nie, jest tyle dyscyplin i w ogóle kierunków na tym świecie, że nie wiem czemu wszystko poza ścisłymi wrzucane jest w medycynę i czemu jest to "defektem".
W ogóle to wszystkie dziedziny nauki wyniosły coś od tej starożytnej obserwacji świata dookoła, a rozumienie wartości i ich układanie też wzięło się z natury. Ale chyba musimy z tym żyć...
Awatar użytkownika
Alekkolos
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: pn lut 05, 2024 8:20 pm

Post autor: Alekkolos »

Alekkolos pisze: wt mar 03, 2026 11:34 pm To też mnie natchnęło do napisania kolejnej niepopularnej opinii - nie cierpię tej fiksacji na medycynę/"praktyczne kierunki", jako jedynej opłacalnej drogi, co moim zdaniem ma też swoje źródło w edukacji w podstawówce/szkole średniej :puke: . Dodatkowo często powtarzane przekonanie, że jak nie umiesz fizyki albo matematyki to jesteś humanem. No nie, jest tyle dyscyplin i w ogóle kierunków na tym świecie, że nie wiem czemu wszystko poza ścisłymi wrzucane jest w medycynę i czemu jest to "defektem".
W ogóle to wszystkie dziedziny nauki wyniosły coś od tej starożytnej obserwacji świata dookoła, a rozumienie wartości i ich układanie też wzięło się z natury. Ale chyba musimy z tym żyć...
miałam na myśli, czemu wszystko wrzucane jest w humana, ale nie mogę edytować :)
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Ja z kolei nie wierzę w mityczny podział na umysły ścisłe i humanistyczne. Jak dla mnie to poprostu jedna grupa nie ogarnia dobrze matmy. To że ktoś rozumie matematykę, nie wyklucza automatycznie rozumienia poezji, tekstu pisanego, czy że nie może tworzyć sztuki. A wręcz bym powiedziała że to pomaga, bo mają silnie rozwinięty zmysł logiki. Filozofia stoi dość blisko fizyki, a ich wspólnym podłożem jest logika. Nie wiem czemu, z umysłów ścisłych robi się autystów mających jakieś braki na innych polach, to chyba próba rekompensowania sobie czegoś przez drugą grupę. W czasach renesansu było wielu wizjonerów, którzy byli też znakomitymi malarzami.
Awatar użytkownika
Alekkolos
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: pn lut 05, 2024 8:20 pm

Post autor: Alekkolos »

Anastazja_smietana pisze: wt mar 03, 2026 11:48 pm Ja z kolei nie wierzę w mityczny podział na umysły ścisłe i humanistyczne. Jak dla mnie to poprostu jedna grupa nie ogarnia dobrze matmy. To że ktoś rozumie matematykę, nie wyklucza automatycznie rozumienia poezji, tekstu pisanego, czy że nie może tworzyć sztuki. A wręcz bym powiedziała że to pomaga, bo mają silnie rozwinięty zmysł logiki. Filozofia stoi dość blisko fizyki, a ich wspólnym podłożem jest logika. Nie wiem czemu, z umysłów ścisłych robi się autystów mających jakieś braki na innych polach, to chyba próba rekompensowania sobie czegoś przez drugą grupę. W czasach renesansu było wielu wizjonerów, którzy byli też znakomitymi malarzami.
Może moja wypowiedź poszła w złym kierunku i się zgrzałam, jako przedstawiciel tej grupy "rekompensujących sobie". Ale generalnie podpisuję się pod tym :brawo: Jak dla mnie nauka jest jedna, wszyscy się od siebie uczymy i nie każdy jest zaszufladkowanym specjalistą od jednej rzeczy, bo mamy wiele pól do rozwoju.