Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Blizny wokół brodawek - reakcja na rozpuszczalne szwy

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
meiaklas
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: ndz mar 01, 2026 7:00 pm

Blizny wokół brodawek - reakcja na rozpuszczalne szwy

Post autor: meiaklas »

Parę miesięcy temu miałam operację zmniejszenia otoczek brodawek w Warszawie. Pani chirurg zastosowała standardowo podskórne szwy rozpuszczalne. Pech chciał, że okazało się, że jestem jedną z tych osób, które źle reagują na te szwy :(. Wstępnie zrośnięte rany potrafiły pękać i "wypluwały" te węzełki, a potem goiły się w brzydkim kształcie. Rezultat jest taki, że w kilku miejscach te blizny są znacznie szersze i zapadnięte. Na jednej konsultacji lekarka powiedziała mi, że jak to się wygoi, to mogę sobie zakryć te blizny tatuażem, ale to mnie zupełnie nie satysfakcjonuje :<

Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia?
Zastanawiam się nad plastyką tych blizn albo ponownym takim zabiegiem, tym razem ze zwykłymi szwami.
Awatar użytkownika
piatapiec
RoyalBaby
Posty: 16
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:36 am

Post autor: piatapiec »

A chciałbyś się podzielić wrażeniami na temat samego zabiegu, co i jak? Mało o tym gdziekolwiek informacji 🙂
meiaklas
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: ndz mar 01, 2026 7:00 pm

Post autor: meiaklas »

piatapiec pisze: wt mar 17, 2026 1:11 pm A chciałbyś się podzielić wrażeniami na temat samego zabiegu, co i jak? Mało o tym gdziekolwiek informacji 🙂
Zgadzam się, że mało, jedynie na zagranicznym reddicie widziałam jakieś pojedyncze posty.
Ogólnie zabieg jest w znieczuleniu miejscowym i nie trwa zbyt długo. Czułam dobrze po zabiegu i króciutko po zakończeniu wróciłam do domu.
Głębsze tkanki są zszyte nierozpuszczalnym szwem, który zostaje z tobą do końca życia. Pod skórą masz rozpuszczalne szwy, które w trakcie gojenia mogą wychodzić na powierzchnię lub kłuć cię od wewnątrz. Warto nosić stanik z dobrym supportem (do spania też), aby piersi nie skakały i miały na czym się oprzeć -- wtedy to kłucie może mniej przeszkadzać. Moje odkrycie i pro tip to taśmy kinezjo, którymi sobie podklejałam piersi u dołu.

Przez pierwszy tydzień nie ruszasz opatrunku, po tygodniu jest kontrola i dostajesz instrukcję, aby używać taśmy papierowej lub SteriStrips i jak ją naklejać, żeby zmiejszyć napięcie na bliznach. Kiedy blizny są zagojone to możesz się przerzucić na plastry silikonowe. Po roku od zabiegu można pomyśleć o laserze na blizny, aby były jak najmniejsze :)