Najgorsza rzecz, jaka spotkała Was w pracy
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryNajgorsza rzecz, jaka spotkała Was w pracy
Co było najgorszą rzeczą, jaką spotkała Was w pracy? Czy skłoniło Was to do odejścia (od razu/po czasie)?
-
Pejczyk Pandory
- KlasaBiznes
- Posty: 561
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Dużo możnaby wymieniać, ale najbardziej absurdalne jak kiedyś dostałam op***dol od szefowej narcystycznej psycholki za to, że spojrzałam na nią w niewłaściwy sposób
-
smutna_zaba
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 77
- Rejestracja: sob kwie 29, 2023 11:41 pm
Zrobienie mi awantury za to, że moja poprzedniczka wypełniła nieczytelnie dokument, a inna pracownica wsadziła go w inne miejsce niż zawsze i nie poinformowała o tym reszty zespołu.
+ Przekonanie, że onboarding i jakieś konkretne szkolenie to rzecz zbędna: uczymy się poprzez opierdol, wysłuchiwanie szyderstw i doprowadzanie wszystkich po kolei do płaczu ("To takie początki! Zawsze jest trudno!")
-
Terakota
Moja koleżanka z biura narobiła szkód, puściła nie te pliki do klienta. Wysłała do mnie błagalnego SMSa aby nie mówić o tym nikomu bo wyleci z roboty. Pokryła koszty z własnej kieszeni więc ok, zachowałam się po dzentelmeńsku i nikomu o tym nie powiedziałam. Jakiś miesiąc później zdarzyło mi się wyjść 2h wcześniej z pracy, co było wcześniej uzgodnione z szefem. Na następny dzień dowiaduję się, że poszła skarga na mnie do szefostwa - tak, od tej właśnie dziewczyny
Co za kur*a. Współczuję.Terakota pisze: ↑czw sty 22, 2026 6:44 pm Moja koleżanka z biura narobiła szkód, puściła nie te pliki do klienta. Wysłała do mnie błagalnego SMSa aby nie mówić o tym nikomu bo wyleci z roboty. Pokryła koszty z własnej kieszeni więc ok, zachowałam się po dzentelmeńsku i nikomu o tym nie powiedziałam. Jakiś miesiąc później zdarzyło mi się wyjść 2h wcześniej z pracy, co było wcześniej uzgodnione z szefem. Na następny dzień dowiaduję się, że poszła skarga na mnie do szefostwa - tak, od tej właśnie dziewczyny![]()
Moja koleżanka przez chwilę była agentką nieruchomości i od szefowej usłyszała, że ma nie robić minsmutna_zaba pisze: ↑śr gru 17, 2025 10:10 pm Zrobienie mi awantury za to, że moja poprzedniczka wypełniła nieczytelnie dokument, a inna pracownica wsadziła go w inne miejsce niż zawsze i nie poinformowała o tym reszty zespołu.
+ Przekonanie, że onboarding i jakieś konkretne szkolenie to rzecz zbędna: uczymy się poprzez opierdol, wysłuchiwanie szyderstw i doprowadzanie wszystkich po kolei do płaczu ("To takie początki! Zawsze jest trudno!")
Ja kiedyś- jak dostałam pierwszą pracę po studiach- wytrzymałam w niej dwa dni, bo nie można się było odzywać xd to było małe biuro typu open space i jak pracownicy chcieli/musieli coś omówić to dosłownie przyklejali się do siebie głowami i szeptali. Uznałam, że to troszkę dziwne jest xd
Najgorsza to taka, kiedy firma, w której pracowałam, plajtowała, ale bali się do tego przyznać
Pod koniec pracy tam zostałam sama w dziale i musiałam odwalać robotę za 4 osoby, a potem szef do mnie wydzwaniał i błagał, żebym jednak wycofała wypowiedzenie 