GapaGlapa pisze: ↑czw lut 26, 2026 11:31 am Czy tylko ja uważałam, że narzucenie koloru ubioru moim gościom, byłoby chamówą z mojej strony ? Bo najważniejsze było dla mnie żeby po prostu byli
I tak na moim weselu kobitki były ubrane na biało, czarno, kolorowo, byli panowie w dżinsach i serio totalnie mam to gdzies
Mysle, że i tak wszyscy wiedzieli kto tu jest panną młodą![]()
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Wychodzi na to, że popularna opinia.gunernialne pisze: ↑czw lut 26, 2026 3:20 pm Największą motywacją kobiet do zostania trad wife jest ich lenistwo
Ja uważam, że wiele kobiet boi się "normalnego" rynku pracy, starania się o nią. Nawet w kobiecym gronie dziewczyny mówią wprost, że wolą niewymagające posady, nawet gdy są po studiach. Lub cgciałyby dostać coś z polecenia, w firmie wujka, itp. Każdy, kto przechodził przez rekrutacje na wyższe lub trudniejsze stanowiska, wie że to nie zawsze jest komfortowe i nie musi być miło i łatwo. Nie każdy chce walczyć, dojeżdżać i konfrontować się z ludźmi. I pewnie dlatego też część wybiera siedzenie w domu na utrzymaniu lub pracę o którą łatwo, oby była.
Ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś poinformował gości o czymś, to jest dla niego ważne. Jeśli młodzi mają swoje pomysły, to po prostu dostosowuję się. Chyba uraziłam niektórych swoją obserwacją w temacie odstawania strojem od innych gości na imprezie.
Nie uważam, aby założenie sukienki w określonym kolorze na jeden dzień było dużym poświęceniem, bo każdy kolor ma tysiące odcieni. Może to jest moja niepopularna opinia. 
To ja powiem z innej strony, moim zdaniem takie uparte założenie przez teściową sukni w odcieni bieli, gdy panna młoda prosiła aby tego nie robić, może być czymś więcej niż nieszkodliwym nietaktem. Oczywiście nie zawsze tak jest, ale panna młoda zwykle wyczuje kiedy to jej dotyczy, a kiedy teściowa ogólnie jest kochana, ale coś nie pykło z sukienką i trudno.
Kobiety sobie nie dają po mordach. U kobiet często wojenka toczy się właśnie na poziomie szpileczek. A sukienka na ślub to doskonała okazja do wbicia szpilki. Tak samo kwestie kuchni, sprzątania, tego jak wychowujesz dziecko. Ja tego kiedyś nie rozumiałam i teściowa mi grała na nosie jak chciała, bo wydawało mi się, że to nic takiego. Dla mnie to było nic. Dla niej nie. Kobieta jak jest w związku i trafi na teściową strzygę, to szybko się przekona, że nawet niewinny obiad to dla niej szachy 3D jak tu pokazać swoje niezadowolenie albo wyższość. Oczywiście zawsze z uśmiechem, zawsze w białych rękawiczkach żebyś nie mogła nic powiedzieć.
Kobiety sobie nie dają po mordach. U kobiet często wojenka toczy się właśnie na poziomie szpileczek. A sukienka na ślub to doskonała okazja do wbicia szpilki. Tak samo kwestie kuchni, sprzątania, tego jak wychowujesz dziecko. Ja tego kiedyś nie rozumiałam i teściowa mi grała na nosie jak chciała, bo wydawało mi się, że to nic takiego. Dla mnie to było nic. Dla niej nie. Kobieta jak jest w związku i trafi na teściową strzygę, to szybko się przekona, że nawet niewinny obiad to dla niej szachy 3D jak tu pokazać swoje niezadowolenie albo wyższość. Oczywiście zawsze z uśmiechem, zawsze w białych rękawiczkach żebyś nie mogła nic powiedzieć.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1734
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
a ja czytając piątą stronę o teściowej w kolorze ecru mam przed oczami film Sposób na teściową i scenę jak się lały po mordzie Fonda i Lopez xDlalisa pisze: ↑czw lut 26, 2026 6:53 pm To ja powiem z innej strony, moim zdaniem takie uparte założenie przez teściową sukni w odcieni bieli, gdy panna młoda prosiła aby tego nie robić, może być czymś więcej niż nieszkodliwym nietaktem. Oczywiście nie zawsze tak jest, ale panna młoda zwykle wyczuje kiedy to jej dotyczy, a kiedy teściowa ogólnie jest kochana, ale coś nie pykło z sukienką i trudno.
Kobiety sobie nie dają po mordach. U kobiet często wojenka toczy się właśnie na poziomie szpileczek. A sukienka na ślub to doskonała okazja do wbicia szpilki. Tak samo kwestie kuchni, sprzątania, tego jak wychowujesz dziecko. Ja tego kiedyś nie rozumiałam i teściowa mi grała na nosie jak chciała, bo wydawało mi się, że to nic takiego. Dla mnie to było nic. Dla niej nie. Kobieta jak jest w związku i trafi na teściową strzygę, to szybko się przekona, że nawet niewinny obiad to dla niej szachy 3D jak tu pokazać swoje niezadowolenie albo wyższość. Oczywiście zawsze z uśmiechem, zawsze w białych rękawiczkach żebyś nie mogła nic powiedzieć.
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Dobre, muszę sobie obejrzeć.berry blast pisze: ↑czw lut 26, 2026 6:56 pm a ja czytając piątą stronę o teściowej w kolorze ecru mam przed oczami film Sposób na teściową i scenę jak się lały po mordzie Fonda i Lopez xD
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Dokładnie tak bywa, tzn ja mam akurat obecnie teściową ok, bo na odległość ale bywało różnie z matkami ex. I z otoczenia, opowieści, to nie jest wcale takie rzadkie, że teściowa jest piekła rodem.lalisa pisze: ↑czw lut 26, 2026 6:53 pm To ja powiem z innej strony, moim zdaniem takie uparte założenie przez teściową sukni w odcieni bieli, gdy panna młoda prosiła aby tego nie robić, może być czymś więcej niż nieszkodliwym nietaktem. Oczywiście nie zawsze tak jest, ale panna młoda zwykle wyczuje kiedy to jej dotyczy, a kiedy teściowa ogólnie jest kochana, ale coś nie pykło z sukienką i trudno.
Kobiety sobie nie dają po mordach. U kobiet często wojenka toczy się właśnie na poziomie szpileczek. A sukienka na ślub to doskonała okazja do wbicia szpilki. Tak samo kwestie kuchni, sprzątania, tego jak wychowujesz dziecko. Ja tego kiedyś nie rozumiałam i teściowa mi grała na nosie jak chciała, bo wydawało mi się, że to nic takiego. Dla mnie to było nic. Dla niej nie. Kobieta jak jest w związku i trafi na teściową strzygę, to szybko się przekona, że nawet niewinny obiad to dla niej szachy 3D jak tu pokazać swoje niezadowolenie albo wyższość. Oczywiście zawsze z uśmiechem, zawsze w białych rękawiczkach żebyś nie mogła nic powiedzieć.
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Jak gość chce założyć to w czym się czuje dobrze i komfortowo to jest płytkie, próżne i egoistyczne? Lolchleb_ze_smalcem pisze: ↑czw lut 26, 2026 12:53 pm To jest chyba zwyczaj z Ameryki, te sukienki w jednym kolorze do zdjęcia. Jak młoda je wypożycza, to nie mam z tym najmniejszego problemu, bo odpada szukanie kreacji i kupowanie czegoś co ubiorę raz. Gdybym miała płacić sama za jakąś drogą wyszukaną suknie w danym kolorze, bo bym pewnie nie poszła, bo mam inne wydatki. Ale na pewno nie złamałabym schematu kolorystyczny wesela i wyglądając jak - oby tylko postawić na swoim.
Przy odrobinie złej woli, można powiedzieć, że podejście do wesel które opisałaś jako „kiedyś to było” jest tak samo małostkowe. Argument, że żadna kobieta nie chce założyć takiej samej kreacji - to mogłoby być uznane za jakieś przewrażliwienie, bo korona ci z głowy nie spadnie jak dostosujesz się do prośby gospodyni imprezy i raz założysz coś na w innym kolorze. Przecież wszystkie mają mieć tą sama lub ten sam kolor, to nie będzie tak, że jedna jakaś kobieta akurat założy to samo. Oby tylko przyjść - wiadomo obecność jaśnie gościa to już zaszczyt, poflexowac się strojem jakiego nie ma nikt inny - niech wiedzą, że mnie stać i napchać twarz dobrym żarciem. Bardzo to jest egocentryczne, próżne i płytkie.
Wesele jest dla gosci, owszem. Ale przede wszystkim to jest dzień młodych i oni powinni być w tym dniu najważniejsi. Jak gdzieś idę jako gość, to mam pewne oczekiwania ale też znam swoje miejsce, bo ludzie są różni. Niektóre panny młode mają wywalone na to co goście założą, oby przyszli. Są takie które mają prośby co do konkretnych rzeczy - jak to żeby nie zakładać tego nieszczęsnego białego i pochodnych. A są tez takie które mają absolutnego bzika na punkcie tego dnia, wyobrażają go sobie całe życie, planują. Osobiście czułabym się jak ostatni cham wiedząc, że zrobiłam przykrość osobie dla której tyle ten dzień znaczy, w końcu wesele jest z założeniem, że to jedyny taki dzień w życiu. A dla mnie jako szeregowego gościa to jest tylko impreza, to nie jest MÓJ dzień. Są inne imprezy gdzie można poszpanować sukienka i makijażem, wesele nie jest od tego.
I raczej nie tylko o zdjęcia na tego złego instagrama chodzi, ta moda była przed insta, na fakt na pamiątkowej z sesji lepiej wyglądają sukienki w palecie wesela niż każda inna. I dla jasności, nie jestem „ta” panna młoda, nie kazałabym ludziom ubierać tych samych sukienek na moje wesele xd
Próżna, płytka i egoistyczna jest panna młoda nakazująca zakładać innym wybrane przez siebie sukienki. Jak dla mnie to atencjuszki chcące na sobie skupić 100% uwagi. Naprawdę w dniu ślubu warto głowę zająć ważniejszymi sprawami typu hmmm nowy mąż??? Nie założyłabym wypożyczonej kiecki.
Byłam kiedyś panną młodą, totalnie nie pamiętam w czym przyszli goście, miałam ciekawsze rzeczy na głowie. Mam jednak nadzieję że się wszyscy dobrze bawili.
1. Gardzę vintedziankami które nie potwierdzają otrzymania paczki od razu po jej odebraniu i sprawdzeniu oraz nie wystawiają komentarzy, tylko czekają aż się wystawi automatycznie. To buractwo.
2. Absolutnie wszystkie te numerowane zamienniki perfum śmierdzą i nie jestem w stanie pojąć, że ludzie tego nie czują. Zazwyczaj ich producenci używają niskiej jakości półproduktów i dlatego to śmierdzi (zupełnie tu pomijam kwestię podobieństwa do oryginału). I wiem co mówię, bo przetestowałam niemal wszystkie dostępne na polskim rynku zamienniki, zarówno te tańsze jak i droższe. Werdykt: wszystkie śmierdzą. Jeśli ktoś nie chce bądź nie może wydawać na perfumy dużo, to na rynku jest naprawdę duży wybór zapachów oryginalnych z niższej półki cenowej, które pachną pięknie (zarówno klasyki jak i te bardziej nowoczesne kompozycje) a których jakość jest znacznie lepsza.
2. Absolutnie wszystkie te numerowane zamienniki perfum śmierdzą i nie jestem w stanie pojąć, że ludzie tego nie czują. Zazwyczaj ich producenci używają niskiej jakości półproduktów i dlatego to śmierdzi (zupełnie tu pomijam kwestię podobieństwa do oryginału). I wiem co mówię, bo przetestowałam niemal wszystkie dostępne na polskim rynku zamienniki, zarówno te tańsze jak i droższe. Werdykt: wszystkie śmierdzą. Jeśli ktoś nie chce bądź nie może wydawać na perfumy dużo, to na rynku jest naprawdę duży wybór zapachów oryginalnych z niższej półki cenowej, które pachną pięknie (zarówno klasyki jak i te bardziej nowoczesne kompozycje) a których jakość jest znacznie lepsza.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie umiera się i korona z głowy nie spada od założenia czegoś na kilka godzin, nawet jak jest wypożyczone lol. Oni piorą te rzeczy. I czym niby różni się komfort od założenia swojej sukienki, ją praktycznie każda elegancka sukienka jest niewygodna. To samo można powiedzieć o kimś kto musi postawić na swoim i przyjść w czymś co łamie dress code, że jest atencjuszem.Anastazja_smietana pisze: ↑czw lut 26, 2026 7:21 pm Jak gość chce założyć to w czym się czuje dobrze i komfortowo to jest płytkie, próżne i egoistyczne? Lol
Próżna, płytka i egoistyczna jest panna młoda nakazująca zakładać innym wybrane przez siebie sukienki. Jak dla mnie to atencjuszki chcące na sobie skupić 100% uwagi. Naprawdę w dniu ślubu warto głowę zająć ważniejszymi sprawami typu hmmm nowy mąż??? Nie założyłabym wypożyczonej kiecki.
Byłam kiedyś panną młodą, totalnie nie pamiętam w czym przyszli goście, miałam ciekawsze rzeczy na głowie. Mam jednak nadzieję że się wszyscy dobrze bawili.
Ty nie pamiętasz w co byli ubrani goście, ja też nie ale są tacy co będą pamiętać, przeżywać to w nieskończoność i zależy im żeby ten dzień był taki a nie inny. Po co komplikować im życie, dokładać stresu czy robić przykrość, to nie wiem.
Mnie też nie obchodzilo czym przyszli goście, tzn pewnie zdziwiłoby mnie gdyby ktoś zdecydował się na ubranie sportowe albo niechlujne ale nie wiem nawet czy poprosiłabym go o zmianę garderoby, czy bym miała wywalone. Jednak nie miałam takiej sytuacji, że ktoś założył biały strój lub pochodny białego. Nawet teściowe xd
Ale świat się nie kończy na nas, są osoby którym zależy na takich szczegółach i należy się dostosować albo wypadałoby zakomunikować, że nie można z powodu takiego i takiego ale na pewno nie ignorować prośbę. Szczególnie jak się jest teściową, matka, ogolnie bliska osoba dla młodej. Ale to moje pokolenie jest izolującymi się dzikusami i nie umie w relacje społeczne
Atencjuszka chcąca skupić na sobie 100% uwagi to jest baba przychodząca w białej sukni na czyjś ślub. To nie jest tylko kwestia życzenia panny młodej, ale też tradycji i dla niektórych to ważne. Dziecinada ze wszystkich możliwych kolorów na świecie wybrać akurat biel i przyjść tak na czyjś ślub, bo mogę! Bo się zesram jak przyjdę inaczej. Tak samo kiedyś widziałam foty ze ślubu chyba jakiejś celebrytki i jedna baba przyszła dosłownie z cycami wywalonymi na wierzch. Nie normalny nawet duży dekolt, ale wulgarny strój jak do klubu ze striptizem. Nie wiem jak można się tak ubrać. To źle świadczy o tej osobie.Anastazja_smietana pisze: ↑czw lut 26, 2026 7:21 pm Jak gość chce założyć to w czym się czuje dobrze i komfortowo to jest płytkie, próżne i egoistyczne? Lol
Próżna, płytka i egoistyczna jest panna młoda nakazująca zakładać innym wybrane przez siebie sukienki. Jak dla mnie to atencjuszki chcące na sobie skupić 100% uwagi. Naprawdę w dniu ślubu warto głowę zająć ważniejszymi sprawami typu hmmm nowy mąż??? Nie założyłabym wypożyczonej kiecki.
Byłam kiedyś panną młodą, totalnie nie pamiętam w czym przyszli goście, miałam ciekawsze rzeczy na głowie. Mam jednak nadzieję że się wszyscy dobrze bawili.
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Nie wiem czy to taka niepopularna opinia, ale denerwują mnie osoby, które przy dyskusji na jakiś temat nagle wyjeżdżają z tekstem "Czy tylko ja *i tutaj opinia którą podziela jakieś pół społeczeństwa*". I nie mówię tego w kontekście tylko tego forum ale ogólnie - w komentarzach na Instagramie, na tiktoku, na Facebooku. Zawsze muszą znaleźć się jakieś "płatki śniegu". Przykład: jakaś dyskusja na temat feminatywów, ludzie dyskutują, starają się argumentować sensownie i nagle pojawia się ten wyczekiwany komentarz "Czy tylko ja uważam, że te feminatywy to wymysł dzisiejszych czasów i są kompletnie bez sensu???

" Ma to dla mnie klimat tej jednej irytującej osoby ze szkoły/pracy, która zawsze musiała rzucić jakimś banałem pozując przy tym na jedyną oświeconą w towarzystwie (a jej tekst, dosłownie nic nie wnosił do dyskusji). To takie desperackie szukanie atencji przez robienie z siebie "głosu rozsądku”, podczas gdy w rzeczywistości powtarza się to, co mówi połowa społeczeństwa
Uważam, że taki głęboki dekolt i gorsetowe sukienki przy dużym biuście, które najczęściej w trakcie wesela się łamią a piersi się z niego wylewają, są niesmaczne
- Załączniki
-
- fw_1772138043754.jpg (111.94 KiB) Przejrzano 607 razy
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1734
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1734
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
Jeju tak, albo kiedy jest artykuł o jakimś muzyku z tego młodszego pokolenia, tudzież zapowiedź koncertu i połowa komentarzy brzmi jak czy tylko ja nie wiem, kto to jest? / chyba żyję pod kamieniem, bo nie wiem kto to / kto to w ogóle jest - koniecznie zakończone miliardem roześmianych emotek. Najczęściej takie komentarze piszą boomerzy, tak narzekający na tę niesamodzielną młodzież, a sami nie potrafią użyć google, by wpisać jedno nazwisko.agbmrctorakwin pisze: ↑czw lut 26, 2026 9:27 pm Nie wiem czy to taka niepopularna opinia, ale denerwują mnie osoby, które przy dyskusji na jakiś temat nagle wyjeżdżają z tekstem "Czy tylko ja *i tutaj opinia którą podziela jakieś pół społeczeństwa*". I nie mówię tego w kontekście tylko tego forum ale ogólnie - w komentarzach na Instagramie, na tiktoku, na Facebooku. Zawsze muszą znaleźć się jakieś "płatki śniegu". Przykład: jakaś dyskusja na temat feminatywów, ludzie dyskutują, starają się argumentować sensownie i nagle pojawia się ten wyczekiwany komentarz "Czy tylko ja uważam, że te feminatywy to wymysł dzisiejszych czasów i są kompletnie bez sensu???" Ma to dla mnie klimat tej jednej irytującej osoby ze szkoły/pracy, która zawsze musiała rzucić jakimś banałem pozując przy tym na jedyną oświeconą w towarzystwie (a jej tekst, dosłownie nic nie wnosił do dyskusji). To takie desperackie szukanie atencji przez robienie z siebie "głosu rozsądku”, podczas gdy w rzeczywistości powtarza się to, co mówi połowa społeczeństwa
i am a god
-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 76
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
berry blast pisze: ↑czw lut 26, 2026 9:46 pm to ta, a na potrzeby postu przywdziała ją na siebię rzeka.chaosu xD
Głęboki dekolt do talii u panny młodej, która będzie tańczyć z całą salą chłopów, jest niesmaczny wg mnie w każdym rozmiarze. A łamiący się gorset jest niesmaczny tylko przy dużym biuście, bo małe się nie łamią i nie wylewająballerinacappuccina pisze: ↑czw lut 26, 2026 9:49 pm Czy przy małym biuście też uważałabyś, że to niesmaczne?
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
No cóż, wiele panien młodych ma taki przaśny gust. Najgorsze że wiele dziewczyn tutaj uważa, że osoba o tak wyrafinowanym zmyśle estetycznym rodem z remizy ma prawo przebrać połowę gości pod kolor serwetek w sali
- gunernialne
- KołczGrzesiu
- Posty: 1523
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Kobiety, które piszą pod doniesieniami o przemocy s*ksualnej, której ofiarami są mężczyźni rzeczy w stylu "pewnie był wyzywająco ubrany", "a krzyczał?" i inne podobne są nie mniej obrzydliwe od mężczyzn, do których komentarzy nawiązują
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
-
123wiosna123
- Forma życia
- Posty: 3677
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Czyli jak poczuc sie lepsza będąc zakompleksiona tak ze trzeba wysmiewac lepsza poprzez komentarz na WandzieAnastazja_smietana pisze: ↑czw lut 26, 2026 11:15 pm No cóż, wiele panien młodych ma taki przaśny gust. Najgorsze że wiele dziewczyn tutaj uważa, że osoba o tak wyrafinowanym zmyśle estetycznym rodem z remizy ma prawo przebrać połowę gości pod kolor serwetek w sali![]()
Ja jeszcze dodam, że poza systemowymi problemami zapominamy o kwestiach kulturowych i to ci, którzy najgłośniej teraz krzyczą sami to sprawili, ale boomersi całe życie to samo - wszyscy winni tylko nie oni :dJennifer pisze: ↑śr lut 25, 2026 6:45 pm W kwestii płaczu nad niżem demograficznym niektórzy dzietni wyświadczają naszym kochanym rządzącym przysługę, najeżdżając na bezdzietnych. Bo przecież to nie wina sytuacji na rynku mieszkaniowym, to nie wina wątpliwej jakości opieki okołoporodowej, to nie wina problemów z powrotem kobiet do pracy po macierzyńskim, to nie wina koszmarnie drogiego leczenie bezpłodności. To wszystko wina kobiet, które wolą imprezować i dawać w szyję, to wina par, które adoptują psy zamiast zdecydować się na dziecko. Może jeszcze zwalmy winę na schroniska, które promują adopcję bezdomnych zwierząt. Każda taka osoba, która pluje na bezdzietnych w sieci, robi dobrze politykom, którzy nie są w stanie przyznać, że system kuleje, więc zwalają winę na obywateli. Just think about it.
Nie zliczę ile razy moja matka mówiła o tym ile to wyrzeczeń kosztuje ją moje wychowanie i ile pieniędzy. Że znowu chora, że znowu jakaś wycieczka w szkole, że trzeba cały rok sobie od gęby odejmować żebym na kolonie pojechała. Wszystko co najlepsze dla dziecka, a jednocześnie cały czas wypominanie i że jej ciężko. Do tego straszenie nastoletnią ciążą, że życie mi się zawali i że mnie z domu wyrzuci. Wiem, że nie jestem jedyna z takim doświadczeniem, to doświadczenie prawie wszystkich w moim pokoleniu.
Dlaczego zatem miałabym się decydować na te WYRZECZENIA, MORDĘGĘ, WYDAWANIE NON STOP? Mało tego, jestem po 30, a wciąż się boję nastoletniej ciąży mimo że z perspektywy czasu widzę, że wśród normalnych, dojrzałych rodziców to nie byłby jakiś bóg wie jaki problem, ot, lekka zmiana kursu w życiu, ale życie toczy się dalej. Tymczasem od małego słyszeliśmy koszmarne rzeczy o posiadaniu dzieci, w zasadzie żadnych plusów. Nie dziwię się zatem że ludzie nie chcą podejmować decyzji która zamienilaby ich życie nieodwracalnie w koszmar
To ma tak brzmieć. Trochę brutalne, ale ma za zadanie pokazać podwójne standardy i niesprawiedliwość.gunernialne pisze: ↑pt lut 27, 2026 10:05 am Kobiety, które piszą pod doniesieniami o przemocy s*ksualnej, której ofiarami są mężczyźni rzeczy w stylu "pewnie był wyzywająco ubrany", "a krzyczał?" i inne podobne są nie mniej obrzydliwe od mężczyzn, do których komentarzy nawiązują