Anastazja_smietana pisze: ↑czw lut 26, 2026 7:21 pm
Jak gość chce założyć to w czym się czuje dobrze i komfortowo to jest płytkie, próżne i egoistyczne? Lol
Próżna, płytka i egoistyczna jest panna młoda nakazująca zakładać innym wybrane przez siebie sukienki. Jak dla mnie to atencjuszki chcące na sobie skupić 100% uwagi. Naprawdę w dniu ślubu warto głowę zająć ważniejszymi sprawami typu hmmm nowy mąż??? Nie założyłabym wypożyczonej kiecki.
Byłam kiedyś panną młodą, totalnie nie pamiętam w czym przyszli goście, miałam ciekawsze rzeczy na głowie. Mam jednak nadzieję że się wszyscy dobrze bawili.
Nie umiera się i korona z głowy nie spada od założenia czegoś na kilka godzin, nawet jak jest wypożyczone lol. Oni piorą te rzeczy. I czym niby różni się komfort od założenia swojej sukienki, ją praktycznie każda elegancka sukienka jest niewygodna. To samo można powiedzieć o kimś kto musi postawić na swoim i przyjść w czymś co łamie dress code, że jest atencjuszem.
Ty nie pamiętasz w co byli ubrani goście, ja też nie ale są tacy co będą pamiętać, przeżywać to w nieskończoność i zależy im żeby ten dzień był taki a nie inny. Po co komplikować im życie, dokładać stresu czy robić przykrość, to nie wiem.
Mnie też nie obchodzilo czym przyszli goście, tzn pewnie zdziwiłoby mnie gdyby ktoś zdecydował się na ubranie sportowe albo niechlujne ale nie wiem nawet czy poprosiłabym go o zmianę garderoby, czy bym miała wywalone. Jednak nie miałam takiej sytuacji, że ktoś założył biały strój lub pochodny białego. Nawet teściowe xd
Ale świat się nie kończy na nas, są osoby którym zależy na takich szczegółach i należy się dostosować albo wypadałoby zakomunikować, że nie można z powodu takiego i takiego ale na pewno nie ignorować prośbę. Szczególnie jak się jest teściową, matka, ogolnie bliska osoba dla młodej. Ale to moje pokolenie jest izolującymi się dzikusami i nie umie w relacje społeczne
