Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
sergioleone
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: sergioleone »

mariaow pisze: czw lut 26, 2026 11:25 am Jakie wyjaśnianie, jakie tłumaczenie? Dlaczego to odpowiedzialność tylko jednej strony? Dlaczego empatia ze strony teściowej w tej historii nie istnieje? Dlaczego w ogóle trzeba dalej coś komuś tłumaczyć, jeśli prośba jest jasna i klarowna, a druga strona jej nie szanuje?
Po czym wnosisz, że tak było?

A może, uwaga, scenariusz nr 3 (z historii widać, że się panie nie lubią):
Panna młoda mówi: proszę, żeby nie ubierać się na biało.
Panna młoda myśli: na biało, czyli w jasne kolory, chyba logiczne c'nie? Może ta stara prukwa, co się do mnie ciągle czepia, zrozumie w końcu, co się do niej mówi.
Teściowa słyszy: proszę, żeby nie ubierać się na biało.
Teściowa myśli: no przecież nie nałożę białej sukni, co ta gunwiara o mnie myśli, że co ja jestem, głupia jakaś? Co by tu założyć, o, może garnitur, modne teraz, o, taki jasny, kremowy, przecież nie czarny, czarny na weselu pecha przynosi; ciemny też lepiej nie, żałobnie będzie, no i nie nałożę jaskrawych kolorów, nie mam 20 lat już, taki stonowany będzie w sam raz.

Czemu taki scenariusz nawet nie zaświta? W mojej ocenie: bo niektórzy nie patrzą na sytuację obiektywnie, tylko stawiają chochoła w całej tej dyskusji i, jak sądzę, w różnych życiowych sprawach.
Stara baba.
Złośliwe babsko.
Chamska teściowa.
Babsztyl głupi.
Krzywdzi.
Wyzywa.
Obraża.
Wyśmiewa.

Co mogło pójść tam lepiej? Teściowa mogła pokazać dziewczynie kreację i spytać, czy ok. Dziewczyna mogła sama zapytać, ubrać to w troskę i zainteresowanie, w końcu będą rodziną. Może i jedna, i druga miały to w nosie? Nie wiem, znamy tylko relację dziewczyny. A może to bridezilla? Przecież nie napisze w poście "jestem wkurzająca, uwielbiam rozstawiać ludzi, z babą gadałam 3 minuty i dla mnie sprawa jasna, przez narzeczonego jej to zresztą powiedziałam i niech ogarnia, jak ja mówię, bo chcę być divą i to moje prawo... miałam rację?"

Btw. mało co jest w życiu takie czarno-białe, nie dostaje się gotowych instrukcji, a ludzie są różni, z różnym zapleczem, dlatego apel o dystans i luz wydaje mi się sensowny. Staję po stronie tego dystansu i kompromisu U KAŻDEJ OSOBY. A że ktoś sobie z tego postawi następnego chochoła, to już.... moja ostatnia w temacie różnic pokoleniowych niepopularna opinia :P
Kylie
Migocząca Świeczka
Posty: 362
Rejestracja: czw lip 08, 2021 7:39 pm

Post autor: Kylie »

Rzeka.chaosu pisze: czw lut 26, 2026 9:55 am Na pewno ludzie młodsi przynajmniej nad tym pracują. I to jest jakiś plus. Ale starsi (może akurat nie te teściowe :D) mają więcej luzu. Przynajmniej w moim otoczeniu to prędzej od starszych usłyszę "a czym ty się przejmujesz, odpuść, ustąp, zignoruj, miej spokojną głowę, to tylko pierdoła". I pewnie dla niektórych takie podejście to bagatelizowanie wszystkiego. Rozumiem to, ale też rozumiem, że osoba starsza ma inne problemy niż kolorek i nie przykłada do tego takiej wagi, jak osoba młoda, siedząca na insta i myśląca o sesji czy tam kolorystyce wesela. I po prostu można sobie swoje stanowiska wyjaśnić. Dwie strony skorzystają.
Pytanie tylko czy mówią tak wobec młodszego pokolenia żeby ONI ustąpili i odpuścili, czy sami też odpuszczają zamiast wszczynać konflikt. Bo łatwo jest mówić komuś, żeby on poszedł na ustępstwa a samemu się do tego nie stosować.
sergioleone pisze: czw lut 26, 2026 9:49 am A żeby nie być gołosłowną, to zacznę od siebie - niepotrzebnie się wypowiadam, bo jest to odbierane jak pouczanie i atak. Trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić dyskusję, ustąpić, wzruszyć ramionami nawet. Nie zależy mi, żeby przekonywać. Jak ktoś się ma przekonać, to się przekona, że tak powiem, w życiu, kiedy sam stanie się celem pasywno-agresywnych ataków młodszego pokolenia, że jest taki i owaki, i nie szanuje granic. Zdziwi się wtedy. Mam wrażenie, że plusy przy mojej oryginalnej wypowiedzi dały osoby, które do takiego etapu w życiu już doszły. I które umieją w dystans. Ale spokojnie, tego się idzie nauczyć, czego wszystkim dyskutującym życzę - bez złośliwości!
Ponownie, super założenie, pod warunkiem że starsze osoby też będą w ten sposób postępować, tymczasem często jest tak, że to babki ze starszego pokolenia są w dominującej pozycji i młodsze pokolenie musi ciągle wybaczać, odpuszczać i ustępować dla świętego spokoju. To nie jest w porządku.
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1434
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

GapaGlapa pisze: czw lut 26, 2026 11:54 am Czyli jestem " tylko" niekulturalna 🙈 shame on me😂
W sensie że chciałaś, by Twoi goście przyszli w białych ubraniach? To Twój dzień i Twoi goście powinni uszanować Twoją wizję. Ja mówię o sytuacji, gdy panna młoda ma właśnie wyraźną prośbę o jakiś dress code albo gdy takiej prośby nie ma, to dla mniej samo przez się się rozumie, że białego czy ecru nie zakładam.
Inaczej w innych krajach, trzeba się po prostu dostosować do tradycji, do zasad.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
lkjhg
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: czw sie 22, 2024 2:50 pm

Post autor: lkjhg »

Wysoka Moderacjo, wnoszę o zmianę tematu tego wątku z "Niepopularne opinie o życiu" na "Sukienka nieempatycznej teściowej", bo offtop się ciągnie od dobrych kilku stron ;P
GapaGlapa
ZdalnaFanka
Posty: 468
Rejestracja: pt gru 13, 2024 10:01 pm

Post autor: GapaGlapa »

Fjoki pisze: czw lut 26, 2026 12:39 pm W sensie że chciałaś, by Twoi goście przyszli w białych ubraniach? To Twój dzień i Twoi goście powinni uszanować Twoją wizję. Ja mówię o sytuacji, gdy panna młoda ma właśnie wyraźną prośbę o jakiś dress code albo gdy takiej prośby nie ma, to dla mniej samo przez się się rozumie, że białego czy ecru nie zakładam.
Inaczej w innych krajach, trzeba się po prostu dostosować do tradycji, do zasad.
Nie nie, po prostu totalnie mnie nie interesowało w czym przyjdą. Po prostu mam taki charakter , ze mnie to nie obchodzi

Ja sama nie chadzam w białym na wesela, bo rozumiem, że komuś moze to przeszkadzać, ale ja sama totalnie mam to gdzieś. Mogli nawet w slipach przyjść 😁
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Anastazja_smietana pisze: czw lut 26, 2026 11:57 am Jejku strach ubrać się po swojemu bo ludzie obgadajo że pasujesz jak kwiatek do kożucha :'(
Rozumiem że biała kreacja może nie być mile widziana, ale z niektórych wpisów naprawdę przebija małostkowość. Nie chciałabym żeby panna młoda narzuciła mi i 10 innym dziewczynom ten sam kolor i kreację, jak jakieś klony. A już zwłaszcza źle bym się czuła przebrana w jakieś satynowe zielenie i niebieskości. Żadna kobieta nie chce pojawiać się na imprezie w takiej samej kreacji jak reszta. Kiedyś wesela były imprezą dla gości i najważniejsze było dobre żarcie, a teraz nie wiem... foty na insta?
Anastazja_smietana pisze: czw lut 26, 2026 11:57 am Jejku strach ubrać się po swojemu bo ludzie obgadajo że pasujesz jak kwiatek do kożucha :'(
Rozumiem że biała kreacja może nie być mile widziana, ale z niektórych wpisów naprawdę przebija małostkowość. Nie chciałabym żeby panna młoda narzuciła mi i 10 innym dziewczynom ten sam kolor i kreację, jak jakieś klony. A już zwłaszcza źle bym się czuła przebrana w jakieś satynowe zielenie i niebieskości. Żadna kobieta nie chce pojawiać się na imprezie w takiej samej kreacji jak reszta. Kiedyś wesela były imprezą dla gości i najważniejsze było dobre żarcie, a teraz nie wiem... foty na insta?
To jest chyba zwyczaj z Ameryki, te sukienki w jednym kolorze do zdjęcia. Jak młoda je wypożycza, to nie mam z tym najmniejszego problemu, bo odpada szukanie kreacji i kupowanie czegoś co ubiorę raz. Gdybym miała płacić sama za jakąś drogą wyszukaną suknie w danym kolorze, bo bym pewnie nie poszła, bo mam inne wydatki. Ale na pewno nie złamałabym schematu kolorystyczny wesela i wyglądając jak - oby tylko postawić na swoim.
Przy odrobinie złej woli, można powiedzieć, że podejście do wesel które opisałaś jako „kiedyś to było” jest tak samo małostkowe. Argument, że żadna kobieta nie chce założyć takiej samej kreacji - to mogłoby być uznane za jakieś przewrażliwienie, bo korona ci z głowy nie spadnie jak dostosujesz się do prośby gospodyni imprezy i raz założysz coś na w innym kolorze. Przecież wszystkie mają mieć tą sama lub ten sam kolor, to nie będzie tak, że jedna jakaś kobieta akurat założy to samo. Oby tylko przyjść - wiadomo obecność jaśnie gościa to już zaszczyt, poflexowac się strojem jakiego nie ma nikt inny - niech wiedzą, że mnie stać i napchać twarz dobrym żarciem. Bardzo to jest egocentryczne, próżne i płytkie.
Wesele jest dla gosci, owszem. Ale przede wszystkim to jest dzień młodych i oni powinni być w tym dniu najważniejsi. Jak gdzieś idę jako gość, to mam pewne oczekiwania ale też znam swoje miejsce, bo ludzie są różni. Niektóre panny młode mają wywalone na to co goście założą, oby przyszli. Są takie które mają prośby co do konkretnych rzeczy - jak to żeby nie zakładać tego nieszczęsnego białego i pochodnych. A są tez takie które mają absolutnego bzika na punkcie tego dnia, wyobrażają go sobie całe życie, planują. Osobiście czułabym się jak ostatni cham wiedząc, że zrobiłam przykrość osobie dla której tyle ten dzień znaczy, w końcu wesele jest z założeniem, że to jedyny taki dzień w życiu. A dla mnie jako szeregowego gościa to jest tylko impreza, to nie jest MÓJ dzień. Są inne imprezy gdzie można poszpanować sukienka i makijażem, wesele nie jest od tego.

I raczej nie tylko o zdjęcia na tego złego instagrama chodzi, ta moda była przed insta, na fakt na pamiątkowej z sesji lepiej wyglądają sukienki w palecie wesela niż każda inna. I dla jasności, nie jestem „ta” panna młoda, nie kazałabym ludziom ubierać tych samych sukienek na moje wesele xd
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3880
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Girls, to nie jest wstyd czegoś nie wiedzieć więc zapytam - czy laski broniące teściowej wiedzą w ogóle jak wyglada kolor ecru? Czy zdajecie sobie sprawę, ze 70% ślubnych bieli w tym kraju to właśnie ecru? To jest techniczne białe. Bez zestawienia z czystą bielą nie do odróżnienia dla oka...
mariaow
Currently:Top
Posty: 702
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Ale kogo to obchodzi, że wasi goście mogliby przyjść w piżamach, bo jesteście takie super i wam to nie przeszkadza? Komuś innemu przeszkadza. Prosi o uszanowanie prośby. To takie trudne do zrozumienia? Widać ten egoizm u niektórych, bo ciagle piszecie że WAM TO NIE PRZESZKADZA, ale nikogo to nie obchodzi poza gośćmi na WASZYCH imprezach XD tu była mowa o sytuacji konkretnej, w której komuś jednak przeszkadzało.

I nie, nie jest tak, że kiedyś to wszystko jedno było jak kto przyjdzie ubrany, a teraz liczą się foty na insta. Może w waszych kręgach. W określonych miejscach i czasach miało i nadal ma to duże znaczenie. Ale jak chcecie i waszym znajomym i rodzinom to zwisa, to sobie chodźcie w gaciach na wesela i bawcie się dobrze 😂
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

mariaow pisze: czw lut 26, 2026 11:25 am Jakie wyjaśnianie, jakie tłumaczenie? Dlaczego to odpowiedzialność tylko jednej strony? Dlaczego empatia ze strony teściowej w tej historii nie istnieje? Dlaczego w ogóle trzeba dalej coś komuś tłumaczyć, jeśli prośba jest jasna i klarowna, a druga strona jej nie szanuje?

Mamy dwa scenariusze:

1. Panna młoda mówi: proszę żebyś ubrała na moje wesele kolor inny niż biały i pochodne. Teściowa: ok.
Następnie teściowa i tak zakłada kolor biały lub pochodny. Gdzie tutaj miejsce na jakieś tłumaczenia ze strony panny młodej i dlaczego miałyby mieć miejsce? Teściowa zachowała się chamsko.

Alternatywnie:

2. Panna młoda mówi: proszę żebyś ubrała na moje wesele kolor inny niż biały i pochodne. Teściowa: łojezu, wymyślasz, ale robisz problemy, ci młodzi to mają wymysły.
Gdzie tutaj miejsce na jakieś tłumaczenia ze strony panny młodej i dlaczego miałyby mieć miejsce? Teściowa zachowała się chamsko.

Jedyna normalna sytuacja to ta, w której panna młoda prosi o uszanowanie prośby, a teściowa się dostosowuje. Ewentualnie mówi językiem zdrowej komunikacji: ojej, no za moich czasów to tak nie było, ale rozumiem że Ci zależy więc spoczko.

Ile można wałkować ten sam temat? Rzeka to faktycznie taka teściowa, która założy co będzie chciała: musi bo się udusi.
Doskonały post.
Sytuacja z posta jasno i wyraźnie wskazuje na teściowa w typie attention whore z wielkim ego i zwyczajnym zrobieniu młodej na złość. Trzeba się bardzo nagimnastykować żeby przedstawić to w inny sposób.
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:home
Posty: 1105
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Pewnie to bardziej popularna opinia, ale Kaja Godek powinna być odizolowana od społeczeństwa za dyrdymały, które wygłasza i wszyscy, którzy sa przeciw aborcji, to tylko ukazuje ich brak logicznego myślenia i ograniczenia umysłowe
why you care what people think, you don't even like people
ciekawy_nowin
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: ndz wrz 29, 2024 1:07 am

Post autor: ciekawy_nowin »

Drażni mnie przekonanie, że niektórzy ludzie nie zasługują na coś albo nie mają prawa czegoś robić z uwagi na to, kim są.

Biedna osoba nie może ładnie się ubierać ani w ogóle pragnąc czegokolwiek ładnego.
Matka niepełnosprawnego dziecka nie może pojechać na wakacje.
Brzydki mężczyzna nie może podrywać atrakcyjnej kobiety.

Funkcjonuje takie przekonanie, że „coś jest nie dla kogoś”, że nie można wychodzić przez szereg, że trzeba siedzieć w ramach narzucanych odgórnie przez społeczeństwo, a każde przekroczenie tych ram spotyka się z osądem, że ktoś „na za dużo sobie pozwala” i powinien „znać swoje miejsce w szeregu”. Widzę też takie podejście względem Ukraińców, którzy drażnią oczy Polaków, bo jest wojna, a oni ładnie się ubierają, jeżdżą na wakacje i nie chcą nosić worów pokutnych.
Lkjhgfd
Tritonotti
Posty: 182
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

Skoro ktoś uważa kolory za coś nieistotnego to dlaczego tak się upiera na ten jeden biały? 🤨 Do tego warto pamiętać, że panna młoda będzie to wesele pamiętać do końca życia i przeglądać zdjęcia co jakiś czas, a goście za 2 tygodnie pójdą na kolejne wesele i o tamtym zapomną, więc co to ich boli, żeby spełnić prośbę gospodarzy?
Jeśli kogoś inne kolory poza białym aż tak parzą w tyłek to dlaczego nie rozważy np. odmowy uczestnictwa tylko stawia młodą przed faktem dokonanym? Oto jestem, cała na biało, a ty nawet się nie skrzyw, bo nazwę cię przewrażliwioną. Czy po prostu dostosowanie się jest jakieś krzywdzące?

Tak jak napisałam kilka stron wcześniej, może niech ludzie się skupią na nie zachowywaniu się jak ch*je i nie będą marudami niszczycielami dobrej zabawy? Załóż do jasnej ciasnej inny kolor i nie psuj dziewczynie zabawy. To jej wymarzony dzień i niech się cieszy. Żałujesz jej?
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Nadrobiłam wpisy o nieszczęsnej sukience i zauważyłam pewny schemat. Mimo, że jesteśmy tutaj anonimowi to trzeba przyznać, że po sposobie pisania, argumentowania itp. można określić MNIEJ WIECEJ w jakim przedziale wiekowym są użytkowniczki. Zdanie takie, że to teściowe są złośliwe i nie potrafią uszanować prośby przyszłej synowej i to w jednym z najważniejszych dni jej życia - to osoby z gen z lub z "późniejszych" milenialsów. Za to drugi obóz, który uważa że to młode są przewrażliwione i roszczeniowe bo mają żal do teściowej o nie uszanowanie ich prośby - to te trochę starsze, które w większości są już po ślubie więc mogą powoływać się na to że "ja tam miałam wywalone kto co ubierze;)" - wow super, ale ktoś inny może nie mieć.
I wiem, że zaraz zacznie ktoś pisać, że to nie prawda bo on się zalicza do tej czy do tamtej grupy, a ma tyle lat. Ale to nie chodzi o to, bo wiadomo że zdarzają się wyjątki. Po prostu ta dyskusja pokazała kolejny raz, że społeczeństwo, a zwłaszcza inne kobiety uwielbiają umniejszać i czepiać się młodszych kobiet. Ten wątek jest idealnym przykładem bo często padają komentarze o tym, jak to młodsze pokolenie jest teraz przewrażliwione, leniwe, że nie chce mieć dzieci, że woli mieć pieski i kotki i to takie straszne, że się izoluje od rodziny, że panujący kult jednostki, pracować nie chcą, mają za duże wymagania, wymyślają sobie schorzenia, powinny czasami ustąpić, przejmują się pierdołami, niszczą tradycyjne wartości, itp. itd. Serio te przykłady można wymieniać w nieskończoność. I często panuje narracja (już nie mówię tylko o tym wątku ale ogólnie), że "życia nie znasz", te argumenty że "starsi ludzie mają więcej problemów na głowie więc się nie przyjmują pierdołami" - młodsze osoby również przechodzą przez straty, traumy czy kryzysy, które potrafią poturbować równie mocno. Co więcej, fakt, że ktoś przejmuje się dziś jakąś "błahostką", nie oznacza, że nie dźwiga na barkach większych problemów. Czasem to właśnie te drobiazgi są kroplą, która przelewa czarę u kogoś, kto i tak ledwo zipie pod ciężarem poważniejszych spraw. Warto przestać licytować się na to, kto ma "prawdziwsze" problemy. Narracja, że starsi są odporniejsi, bo mają więcej na głowie, często służy po prostu do unieważniania emocji młodszych pokoleń.
Jynna
SkrzydełkaZhooters
Posty: 204
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

agbmrctorakwin pisze: czw lut 26, 2026 1:54 pm Nadrobiłam wpisy o nieszczęsnej sukience i zauważyłam pewny schemat. Mimo, że jesteśmy tutaj anonimowi to trzeba przyznać, że po sposobie pisania, argumentowania itp. można określić MNIEJ WIECEJ w jakim przedziale wiekowym są użytkowniczki. Zdanie takie, że to teściowe są złośliwe i nie potrafią uszanować prośby przyszłej synowej i to w jednym z najważniejszych dni jej życia - to osoby z gen z lub z "późniejszych" milenialsów. Za to drugi obóz, który uważa że to młode są przewrażliwione i roszczeniowe bo mają żal do teściowej o nie uszanowanie ich prośby - to te trochę starsze, które w większości są już po ślubie więc mogą powoływać się na to że "ja tam miałam wywalone kto co ubierze;)" - wow super, ale ktoś inny może nie mieć.
I wiem, że zaraz zacznie ktoś pisać, że to nie prawda bo on się zalicza do tej czy do tamtej grupy, a ma tyle lat. Ale to nie chodzi o to, bo wiadomo że zdarzają się wyjątki. Po prostu ta dyskusja pokazała kolejny raz, że społeczeństwo, a zwłaszcza inne kobiety uwielbiają umniejszać i czepiać się młodszych kobiet. Ten wątek jest idealnym przykładem bo często padają komentarze o tym, jak to młodsze pokolenie jest teraz przewrażliwione, leniwe, że nie chce mieć dzieci, że woli mieć pieski i kotki i to takie straszne, że się izoluje od rodziny, że panujący kult jednostki, pracować nie chcą, mają za duże wymagania, wymyślają sobie schorzenia, powinny czasami ustąpić, przejmują się pierdołami, niszczą tradycyjne wartości, itp. itd. Serio te przykłady można wymieniać w nieskończoność. I często panuje narracja (już nie mówię tylko o tym wątku ale ogólnie), że "życia nie znasz", te argumenty że "starsi ludzie mają więcej problemów na głowie więc się nie przyjmują pierdołami" - młodsze osoby również przechodzą przez straty, traumy czy kryzysy, które potrafią poturbować równie mocno. Co więcej, fakt, że ktoś przejmuje się dziś jakąś "błahostką", nie oznacza, że nie dźwiga na barkach większych problemów. Czasem to właśnie te drobiazgi są kroplą, która przelewa czarę u kogoś, kto i tak ledwo zipie pod ciężarem poważniejszych spraw. Warto przestać licytować się na to, kto ma "prawdziwsze" problemy. Narracja, że starsi są odporniejsi, bo mają więcej na głowie, często służy po prostu do unieważniania emocji młodszych pokoleń.
Ładnie i dobrze napisane. Zgadzam się.
EmEm
WhiteParty
Posty: 1099
Rejestracja: pn lut 27, 2023 4:07 pm

Post autor: EmEm »

julygirl pisze: czw lut 26, 2026 1:30 pm Pewnie to bardziej popularna opinia, ale Kaja Godek powinna być odizolowana od społeczeństwa za dyrdymały, które wygłasza i wszyscy, którzy sa przeciw aborcji, to tylko ukazuje ich brak logicznego myślenia i ograniczenia umysłowe
Anna wanna też
Laura.Palmer
Srebrna Kropeczka
Posty: 151
Rejestracja: ndz lut 16, 2025 10:49 pm

Post autor: Laura.Palmer »

julygirl pisze: czw lut 26, 2026 1:30 pm Pewnie to bardziej popularna opinia, ale Kaja Godek powinna być odizolowana od społeczeństwa za dyrdymały, które wygłasza i wszyscy, którzy sa przeciw aborcji, to tylko ukazuje ich brak logicznego myślenia i ograniczenia umysłowe
Popieram, to naprawdę powalone że takie organizacje mają racje bytu. Ciągle mam przed oczami zdjęcie tej krowy jak była podrzucana przez swoich po tym jak pseudotrybunał wycofał aborcję z przesłanki zdrowotnej. Brak słów.
sergioleone
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

agbmrctorakwin pisze: czw lut 26, 2026 1:54 pm Nadrobiłam wpisy o nieszczęsnej sukience i zauważyłam pewny schemat.
Pokażę coś na przykładzie Twojego wyważonego posta, mogę?

Po prostu ta dyskusja pokazała kolejny raz, że społeczeństwo, a zwłaszcza inne kobiety uwielbiają umniejszać i czepiać się starszych kobiet. Ten wątek jest idealnym przykładem bo często padają komentarze o tym, jak to starsze pokolenie jest teraz chamskie, złośliwe, przemądrzałe, chce mieć dzieci, a nie jakieś pieski i kotki i to takie straszne, że oczekuje rodzinnych spotkań, uważa, że społeczeństwo jest najważniejsze, pracować chce do śmierci, mają za duże wymagania, wymyślają sobie schorzenia, powinny czasami ustąpić, przejmują się pierdołami, forsują tradycyjne wartości, itp. itd. Serio te przykłady można wymieniać w nieskończoność. I często panuje narracja (już nie mówię tylko o tym wątku ale ogólnie), że "mimo wieku świetnie znam życie", te argumenty że "młodsi ludzie mają mnóstwo problemów na głowie, a w ich rzędzie ustawiają równie ważne dla nich pierdoły" - starsze osoby również potrafią się przejmować pierdołami, a oprócz tego przechodzą przez straty, traumy czy kryzysy, które potrafią poturbować równie mocno. Co więcej, fakt, że ktoś nie przejmuje się dziś jakąś "błahostką", nie oznacza, że nie dźwiga na barkach większych problemów. Czasem to właśnie te drobiazgi są kroplą, która przelewa czarę u kogoś, kto i tak ledwo zipie pod ciężarem poważniejszych spraw. Warto przestać licytować się na to, kto ma "prawdziwsze" problemy. Narracja, że młodsi są odporniejsi, bo są młodsi, często służy po prostu do unieważniania emocji starszych pokoleń.

A ogólnie to tak, pełna zgoda, no trudno, żeby nie.
Awatar użytkownika
gunernialne
ŚpięWRezydencji
Posty: 1525
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Największą motywacją kobiet do zostania trad wife jest ich lenistwo
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:Dominicana
Posty: 1739
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

czy jest szansa zakończyć ten potężny offtop o kieckach i wrócić do NIEPOPULARNYCH opinii o życiu? ☺️
Awatar użytkownika
Arzena
DramaQueen
Posty: 2619
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

Dla mnie duża różnica wieku typu facet i kobieta,ktora moglaby byc jego wnuczka( i w druga strone) to coś jak pdf...ilia.
ciekawy_nowin
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: ndz wrz 29, 2024 1:07 am

Post autor: ciekawy_nowin »

gunernialne pisze: czw lut 26, 2026 3:20 pm Największą motywacją kobiet do zostania trad wife jest ich lenistwo
Ciekawe. A tyle się słyszy o niewynagradzanej pracy kobiet w domach. Zatem chyba nie jest taka ciężka, skoro tradwives chcą nimi być z lenistwa.
Mammia
Tritonotti
Posty: 177
Rejestracja: czw wrz 08, 2022 9:28 pm

Post autor: Mammia »

Pociągnę temat sukienek bo naszło mnie jeszcze na inną refleksje 😅

Uważam, że ubieranie odcieni białego jest trochę w złym guście, tym bardziej jeżeli panna młoda prosi o niezakładanie tego koloru. ALE wymaganie od gości jakiegoś wydumanego koloru, żeby pasować do tematyki wesela to już dla mnie pewna odklejka. Jeżeli posiadam takową kieckę w szafie - spoko, założę ale wolałabym nie wydawać kasy na coś, czego prawdopodobnie więcej nie założę.

Pozostajsc w tematyce slubow, mam wrażenie, że dla czesci kobiet w samym ślubie zawarcie związku małżeńskiego schodzi na drugi plan. Chodzi o to, że ma być jej impreza, raz w życiu może poczuć się jak księżniczka a pan młody to średnio ważny dodatek do tego dnia (który często jeszcze ja wk*wia i tylko stresuje) xd Oczywiście nie tyczy się to wszystkich par, które robią wesela, sądzę, że to mniejszość ale wciaz duża grupa 😅
123wiosna123
Forma życia
Posty: 3678
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: czw lut 26, 2026 9:23 am I to jest sedno tego o czym piszę. Takie sprawy normalnie można przecież przegadać, wyjaśnić swoje stanowisko. Zamiast się obrazić lub wyzywać od przewrażliwionych. Dlaczego na tych wszystkich forach, radach nikt nie pisze jak to robić? Nawet głupie ai po wpisaniu podobnego problemu wpisało mi bardzo sensowne rady. Żadna z tych rad nie zakłada konfliktu rodzinnego na lata. Tak naprawdę głębiej każda inteligentna osoba widzi, że nie chodzi tu o kolorki czy stawianie granic, ale o problemy z komunikacją. O stawianie się (nie ważne jaka strona) zamiast komunikacji. W wyboldowanym tekście osoba dziwi się, więc po prostu inaczej interpretuje sprawę. Co za problem jej wytłumaczyć?

Ja nie jestem dobra w przelewaniu swoich myśli na papier / ekran. Nie czuję się już na siłach ciągnąć tematu. :D Także z mojej strony tyle. Mam super niepopularną opinię w odpowiednim wątku. Peace.
Pewnie taki ze ktos nie słucha tlumaczen i uważa ze dobrze zrobił.
123wiosna123
Forma życia
Posty: 3678
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

GapaGlapa pisze: czw lut 26, 2026 11:31 am Czy tylko ja uważałam, że narzucenie koloru ubioru moim gościom, byłoby chamówą z mojej strony ? Bo najważniejsze było dla mnie żeby po prostu byli

I tak na moim weselu kobitki były ubrane na biało, czarno, kolorowo, byli panowie w dżinsach i serio totalnie mam to gdzies🙈

Mysle, że i tak wszyscy wiedzieli kto tu jest panną młodą😂😂😂
Właśnie o to chodzi ze ty sie cieszysz bo panowie sa w dżinsach a inna osoba tego nie chce. Ktos ma te wesele raz w życiu, zwyczaj normalnie mówi i prosi aby ktos nie zakładał jakiegoś koloru wiec w czym właściwie problem tak naprawdę?
123wiosna123
Forma życia
Posty: 3678
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Anastazja_smietana pisze: czw lut 26, 2026 11:57 am Jejku strach ubrać się po swojemu bo ludzie obgadajo że pasujesz jak kwiatek do kożucha :'(
Rozumiem że biała kreacja może nie być mile widziana, ale z niektórych wpisów naprawdę przebija małostkowość. Nie chciałabym żeby panna młoda narzuciła mi i 10 innym dziewczynom ten sam kolor i kreację, jak jakieś klony. A już zwłaszcza źle bym się czuła przebrana w jakieś satynowe zielenie i niebieskości. Żadna kobieta nie chce pojawiać się na imprezie w takiej samej kreacji jak reszta. Kiedyś wesela były imprezą dla gości i najważniejsze było dobre żarcie, a teraz nie wiem... foty na insta?
Teraz najważniejsze oprocz gości jest tez samopoczucie pary młodej ktorej wesele to uwaga ich swieto i ich dzien.
Ja kiedy ktos mnie o cos prosi to nie mam problemu tego zrobić i tyle bo ktos moze miec inne zdanie niz ja. Ślub i wesele to święto pary młodej i oni sa najważniejsi a nie zarcie