Jakieś kilkanaście lat temu pod wpływem red lipstick monster kupiłam lakier do paznokci z golden rose i korektor pod oczy. Lakier był bardzo fajny, po korektorze łzawiły mi oczy. Koszt inwestycji wyniósł pewnie maks 15 zł więc jej wybaczam :DRzeka.chaosu pisze: ↑pt lut 20, 2026 4:28 pm Kiedyś robiłam ze znajomymi "licytację" kto przewalił na polecane przez influencerów produkty największy hajs. Dziewczyny tak skromnie - jakieś kosmetyki, drippery, max telefon. A jeden kolega pod wpływem influ w covidzie urządził sobie warsztat czy stolarnię za naprawdę grube pieniądze. Nie jest stolarzem, nie jest to jego hobby. Chwilowa zajawka covidowa. Oczywiście nie odsprzeda wszystkiego za nawet połowę tego za ile kupił. Nie ma za dużo czasu, żeby coś robić z tym sprzętem.
U mnie zdecydowanie najgłupszy zakup pod wpływem influ to droga torebka, którą nawet nie za bardzo miałam gdzie nosić. Udało mi się ją na szczęście odsprzedać (wtedy była modna). Wyrzuty sumienia do dziś mnie pieką. ;D
Konkretnych produktów już nie kupuję z polecenia, ale fakt że mają u mnie wpływ na nakręcanie konsumpcji, bo "inspirują" mnie do szukania podobnych rzeczy.