Wenlafaksyna
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Melissa9902
- Gacie z oceanu
- Posty: 40
- Rejestracja: ndz gru 21, 2025 3:10 pm
Wenlafaksyna
Czy ktoś stosował w leczeniu depresji i niskiej energii, stanów lękowych? Została mi przepisana, ale boję się brać ze względu na skutki uboczne
-
Cukierek8899
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: wt sty 14, 2025 6:52 pm
Uważasz, że pytanie się obcych ludzi na forum plotkarskim o słuszność stosowania leków na receptę to dobry pomysł?Melissa9902 pisze: ↑ndz lut 08, 2026 10:37 pm Czy ktoś stosował w leczeniu depresji i niskiej energii, stanów lękowych? Została mi przepisana, ale boję się brać ze względu na skutki uboczne
Jak będziesz mieć skutki uboczne, które są dla Ciebie nieakceptowalne to lekarz odstawi ci lek i zaproponuje inny.
Leczyłam się wenlafaksyną 7 lat i korzyści lecznicze zdecydowanie przewyższały dla mnie skutki uboczne tego leku.
-
Melissa9902
- Gacie z oceanu
- Posty: 40
- Rejestracja: ndz gru 21, 2025 3:10 pm
Słucham? Po prostu zadałam pytanie w celu rozeznania, normalne pytanie. Wiem o tym, że lekarz może zmienić lek, chce tylko poczytać o waszych doświadczeniach. Czym się tak wzburzyłaś?
-
Cukierek8899
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: wt sty 14, 2025 6:52 pm
Nie wzburzyłam się, to twoja interpretacja.Melissa9902 pisze: ↑ndz lut 08, 2026 10:53 pm Słucham? Po prostu zadałam pytanie w celu rozeznania, normalne pytanie. Wiem o tym, że lekarz może zmienić lek, chce tylko poczytać o waszych doświadczeniach. Czym się tak wzburzyłaś?
Po prostu zdziwiona jestem, że ktoś będzie uzależniał swoje decyzje zdrowotne od opinii anonimów na forum plotkarskim.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
Każdy organizm reaguje inaczej. Ja np odstawiłam wenle bo byłam ciągle senna i to nie mijało po kilku miesiącach. Ale mój przykład może nic Ci nie dać, bo to nietypowa reakcja, a nastawisz się negatywnie, mimo ze np dla Ciebie to moze byc dobry lek.
Jesli lekarz przepisal to warto sprobowac a skutki uboczne przedyskutowac, bo np mozesz dostac cos doraznie do leku na pierwsze tygodnie zanim sie rozkreci.
Polecam tez forum www.nerwica.com, podforum Leki, nazwa jest mylaca bo dyskusje dotycza wielu problemow.
Jesli lekarz przepisal to warto sprobowac a skutki uboczne przedyskutowac, bo np mozesz dostac cos doraznie do leku na pierwsze tygodnie zanim sie rozkreci.
Polecam tez forum www.nerwica.com, podforum Leki, nazwa jest mylaca bo dyskusje dotycza wielu problemow.
-
Minimonimini123
- GrzaneWino
- Posty: 1426
- Rejestracja: pn sie 22, 2022 11:02 pm
Zgadzam się z przedmówcami. Jeśli lekarz zapisał Ci lek, to znaczy, że są ku temu przesłanki. Każdy lek (nawet zwykły przeciwbólowy) ma swoje skutki uboczne. Dobranie odpowiednich leków na depresję i stany lękowe, to czasami proces i trzeba uzbroić się w cierpliwość, ale mimo wszystko każdy skutek uboczny nie będzie tak szkodliwy jak sama choroba. Mówię to jako osoba, która od ponad 2 lat boryka się z dobraniem odpowiedniego leczenia. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, aby nie zastosować zaleceń lekarza, a wręcz jestem w stanie borykać się z każdym skutkiem ubocznym, oby tylko pokonać depresję i wrócić do normalnego życia.
Co do wenlafaksyny, to brałam ją przez około rok. Początkowo przynosiła całkiem dobre efekty terapeutyczne,a z czasem mój organizm jakby uodpornił się na nią i już maksymalne dawki nie były skuteczne, więc byłam zmuszona zejść z niej i wejść na inny lek.
Co do wenlafaksyny, to brałam ją przez około rok. Początkowo przynosiła całkiem dobre efekty terapeutyczne,a z czasem mój organizm jakby uodpornił się na nią i już maksymalne dawki nie były skuteczne, więc byłam zmuszona zejść z niej i wejść na inny lek.
-
Melissa9902
- Gacie z oceanu
- Posty: 40
- Rejestracja: ndz gru 21, 2025 3:10 pm
Dziękuję za odpowiedzi. Właśnie o to mi chodziło, o spostrzeżenia i własne doświadczenia. I tak na pewno podejme się leczenia. Brałam kiedyś leki z grupy SSRI I niestety też mój organizm się uodpornił i przestały działać
-
Minimonimini123
- GrzaneWino
- Posty: 1426
- Rejestracja: pn sie 22, 2022 11:02 pm
Niestety czasami tak się zdarza. Tak jak wspomniałam, u mnie na początku wenla dawała bardzo dobre efekty, ale po ponad roku przyjmowania, konieczna była kolejna zmiana leku, który na ten moment też jest skuteczny, ale liczę się z tym, że i on może za moment przestać dawać oczekiwane efekty.Melissa9902 pisze: ↑czw lut 12, 2026 8:24 pm Brałam kiedyś leki z grupy SSRI I niestety też mój organizm się uodpornił i przestały działać
Kocham ten lek, najprawdopodobniej uratował mi życie. Miałam bardzo długi i ciężki epizod depresyjny i dosłownie nic na mnie nie działało, przeszłam przez cztery czy pięć kombinacji leków zanim dostałam wenlafaksyne i dopiero to pomogło.
Skutki uboczne są okropne, zejście na zakończenie leczenia bardzo powolne i wymaga dużej ostrożności, bo skutki odstawienia również są okropne, tym niemniej z mojej perspektywy było warto.
Skutki uboczne są okropne, zejście na zakończenie leczenia bardzo powolne i wymaga dużej ostrożności, bo skutki odstawienia również są okropne, tym niemniej z mojej perspektywy było warto.
Podobno spośród antydepresantów na substancja ma największy wpływ na fazę REM, bo może je skracać, albo jakoś inaczej zaburzać. Nie piszę o tym, żeby kogoś wystraszyć, ja się dowiedziałam o tym skutku niedawno, bo żaden lekarz mi nie powiedział.
-
pizza4sery
- Koczkodan
- Posty: 105
- Rejestracja: czw gru 25, 2025 7:51 pm
Brałam wenlę 2 lata i również mogę powiedzieć, że prawdopodobnie uratowała mi życie. Z tym, że u mnie to był od razu strzał w dziesiątkę, nie brałam nic innego. Ale rzeczywiście wygląda na to, że coś mi zaburzała ze snem, bo miałam okropne problemy, żeby obudzić się rano do pracy. Zgadzam się, że schodzenie jest nieprzyjemne, trzeba powoli, stopniowo i na spokojnie, nie polecam tego robić byle jak. A odstawiłam, bo po prostu poczułam, że pomogła mi już na tyle, na ile mogła, spełniła swoją misję, a przy okazji wiele w moim życiu zmieniło się na lepsze i już nie miałam potrzeby bycia na lekach.hopsasa pisze: ↑pt lut 20, 2026 1:11 pm Kocham ten lek, najprawdopodobniej uratował mi życie. Miałam bardzo długi i ciężki epizod depresyjny i dosłownie nic na mnie nie działało, przeszłam przez cztery czy pięć kombinacji leków zanim dostałam wenlafaksyne i dopiero to pomogło.
Skutki uboczne są okropne, zejście na zakończenie leczenia bardzo powolne i wymaga dużej ostrożności, bo skutki odstawienia również są okropne, tym niemniej z mojej perspektywy było warto.
Mi pomogła z depresją (stany lękowe tak średnio), ale też mocno przytyłam, miałam podwyższone ciśnienie i potrafiłam spać po 16 godzin dziennie i i tak być zmęczona, w końcu odstawiłam bo skutki uboczne zaczęły brać górę nad pozytywami
Odstawianie to był KOSZMAR, nie mialam jak podzielić tabletek wiec lekarz kazał mi brać co parę dni, co tylko zwiększało efekty uboczne więc ustaliliśmy że mam całkowicie odstawić - i się zaczęło, jeden z gorszych miesięcy w moim życiu - nudności, zawroty głowy, problemy z błędnikiem, bóle mięśni, jakbym grypę miała normalnie
najgorsze były te tak zwane brain zaps i niestety zostało mi do teraz, może nie aż tak intensywne ale raz na jakiś czas mnie złapie jak za szybko ruszę głową albo odwrócę wzrok
Odstawianie to był KOSZMAR, nie mialam jak podzielić tabletek wiec lekarz kazał mi brać co parę dni, co tylko zwiększało efekty uboczne więc ustaliliśmy że mam całkowicie odstawić - i się zaczęło, jeden z gorszych miesięcy w moim życiu - nudności, zawroty głowy, problemy z błędnikiem, bóle mięśni, jakbym grypę miała normalnie
Z perspektywy czasu mogę powiedzieć że uratowała mi życie. Zdecydowałam się na odstawienie, kiedy już byłam w dobrym stanie i czułam, że już nic więcej mi nie daje.
Odstawienie to był dramat, miałam takie same objawy jak poprzedniczka. Mam nadzieję, że nie będę miała nawrotu depresji, bo nie chcę już nigdy więcej przechodzić przez odstawianie tego leku.
No i taki już najbardziej przyziemny problem, przez 2,5 roku brania wenlafaksyny przytyłam jakieś 25 kg. Jak zaczynałam miałam niedowagę, a przy odstawianiu miałam już nadwagę. trochę też obwiniam za to kompletny brak energii podczas brania leków. Cały czas czułam się senna i osłabiona i żeby wytrzymać w pracy ładowałam w siebie cukier żeby się pobudzić. Ćwiczenia i taka spontaniczna aktywność jak chodzenie czy nawet sprzątanie mieszkania dla mnie wtedy niemal nie istniały. Jakieś dwa miesiące po odstawieniu, jak już ustały efekty uboczne, wzięłam się za redukcję, ale widzę, że przede mną długa droga, bo ciężko walczyć ze złymi nawykami.
Odstawienie to był dramat, miałam takie same objawy jak poprzedniczka. Mam nadzieję, że nie będę miała nawrotu depresji, bo nie chcę już nigdy więcej przechodzić przez odstawianie tego leku.
No i taki już najbardziej przyziemny problem, przez 2,5 roku brania wenlafaksyny przytyłam jakieś 25 kg. Jak zaczynałam miałam niedowagę, a przy odstawianiu miałam już nadwagę. trochę też obwiniam za to kompletny brak energii podczas brania leków. Cały czas czułam się senna i osłabiona i żeby wytrzymać w pracy ładowałam w siebie cukier żeby się pobudzić. Ćwiczenia i taka spontaniczna aktywność jak chodzenie czy nawet sprzątanie mieszkania dla mnie wtedy niemal nie istniały. Jakieś dwa miesiące po odstawieniu, jak już ustały efekty uboczne, wzięłam się za redukcję, ale widzę, że przede mną długa droga, bo ciężko walczyć ze złymi nawykami.