Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
maildonewsletterow
- ZdalnaFanka
- Posty: 494
- Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Moja opinia z ostatniego tygodnia: chodze tak dwa razy do roku do kosmetyczki na oczyszczanie lub jakis podobny zabieg, bo nie mam wiekszych problemow ze skora. I zawsze pada pytanie o pielegnacje domowa no i to zdziwienie, ze komus wystarczy zmyc makijaz i czasem sie posmarowac kremem, zamiast wieloetapowej pielegnacji na dodatek tylko dermokosmetykami po 200zl za sztuke. No nie, uwazam ze nie jest to pierwsza potrzeba, szczegolnie dla osob bez wiekszych problemow i wkurza mnie namawianie na takie kosmetyki i wpedzanie w jakies poczucie winy, ze zle robie, uzywajac takich z drogerii.
Tak w ogóle idź do gabinetu to zaraz wyjdziesz z 50 kompleksami i 1000 defektami o których nie miałaś pojęcia . Ciężko jest znaleźć rzetelna babkę, która nie nawciska Ci zabiegów i kosmetyków by jak najwięcej zarobić.......maildonewsletterow pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:12 pm Moja opinia z ostatniego tygodnia: chodze tak dwa razy do roku do kosmetyczki na oczyszczanie lub jakis podobny zabieg, bo nie mam wiekszych problemow ze skora. I zawsze pada pytanie o pielegnacje domowa no i to zdziwienie, ze komus wystarczy zmyc makijaz i czasem sie posmarowac kremem, zamiast wieloetapowej pielegnacji na dodatek tylko dermokosmetykami po 200zl za sztuke. No nie, uwazam ze nie jest to pierwsza potrzeba, szczegolnie dla osob bez wiekszych problemow i wkurza mnie namawianie na takie kosmetyki i wpedzanie w jakies poczucie winy, ze zle robie, uzywajac takich z drogerii.
+1, a te "dermokosmetyki" to to samo, co drogeryjne, tylko dystrybucja ograniczona do aptek, i białe minimalistyczne butelki, by kojarzyły się "aptecznie" i ludzie byli gotowi dopłacać za "jakość", podczas gdy "dermokosmetyki" to dosłownie pojęcie wymyślone na potrzeby marketingu.maildonewsletterow pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:12 pm Moja opinia z ostatniego tygodnia: chodze tak dwa razy do roku do kosmetyczki na oczyszczanie lub jakis podobny zabieg, bo nie mam wiekszych problemow ze skora. I zawsze pada pytanie o pielegnacje domowa no i to zdziwienie, ze komus wystarczy zmyc makijaz i czasem sie posmarowac kremem, zamiast wieloetapowej pielegnacji na dodatek tylko dermokosmetykami po 200zl za sztuke. No nie, uwazam ze nie jest to pierwsza potrzeba, szczegolnie dla osob bez wiekszych problemow i wkurza mnie namawianie na takie kosmetyki i wpedzanie w jakies poczucie winy, ze zle robie, uzywajac takich z drogerii.
-
maildonewsletterow
- ZdalnaFanka
- Posty: 494
- Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm
Tu akurat nie bylo namawiania na kolejne zabiegi, pani mowila, ze skora jest w miare ok, ale wkurza mnie to podwazanie dzialania tanszych kosmetykow. No moim priorytetem nie jest kupno dermo kremu za 300zl i pianki za prawie 200
Bo to wszystko biznes, im bardziej zasiejesz w kimś niepewność, wmówisz mu, że coś zrobi źle i jednocześnie powiesz, co ma zrobić i jaki kosmetyk kupić, tym lepiej ci się te produkty sprzedają. Tylko jak się ludzie wykapują, że ich oszukujesz i im bzdety opowiadasz, to może się okazać, że jednak nie masz na końcu biznesu. Niestety większość ludzi nie potrafi się samemu "odgaslightować" i przejrzeć na oczy, więc biznesy typu "kup pan cegłę" świetnie prosperują.maildonewsletterow pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:12 pm Moja opinia z ostatniego tygodnia: chodze tak dwa razy do roku do kosmetyczki na oczyszczanie lub jakis podobny zabieg, bo nie mam wiekszych problemow ze skora. I zawsze pada pytanie o pielegnacje domowa no i to zdziwienie, ze komus wystarczy zmyc makijaz i czasem sie posmarowac kremem, zamiast wieloetapowej pielegnacji na dodatek tylko dermokosmetykami po 200zl za sztuke. No nie, uwazam ze nie jest to pierwsza potrzeba, szczegolnie dla osob bez wiekszych problemow i wkurza mnie namawianie na takie kosmetyki i wpedzanie w jakies poczucie winy, ze zle robie, uzywajac takich z drogerii.
Wszędzie nam się wkręca ile to potrzeba kosmetyków, nawet dermatolodzy czasem potrafią tak nakręcać, a jako osoba ze skórą problematyczną mogę powiedzieć, że dopiero jak przestałam kombinować, to moja buzia się uspokoiła. A używałam niby dobrych produktów, polecanych przez dermatologów czy kosmetologów i się załamywałam, że nic mi nie pomaga. W pielęgnacji zazwyczaj mniej znaczy więcej.maildonewsletterow pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:12 pm Moja opinia z ostatniego tygodnia: chodze tak dwa razy do roku do kosmetyczki na oczyszczanie lub jakis podobny zabieg, bo nie mam wiekszych problemow ze skora. I zawsze pada pytanie o pielegnacje domowa no i to zdziwienie, ze komus wystarczy zmyc makijaz i czasem sie posmarowac kremem, zamiast wieloetapowej pielegnacji na dodatek tylko dermokosmetykami po 200zl za sztuke. No nie, uwazam ze nie jest to pierwsza potrzeba, szczegolnie dla osob bez wiekszych problemow i wkurza mnie namawianie na takie kosmetyki i wpedzanie w jakies poczucie winy, ze zle robie, uzywajac takich z drogerii.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Bo czy każdy kosmetyk do skóry nie powinien być DERMOkosmetykiem z definicji? I nie powinien być przebadany dermatologicznie?Clarion pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:21 pm +1, a te "dermokosmetyki" to to samo, co drogeryjne, tylko dystrybucja ograniczona do aptek, i białe minimalistyczne butelki, by kojarzyły się "aptecznie" i ludzie byli gotowi dopłacać za "jakość", podczas gdy "dermokosmetyki" to dosłownie pojęcie wymyślone na potrzeby marketingu.
Mi to się marzy, by przed wypuszczeniem kosmetyku niezależne instytucje go badały czy chociaż w części spełnia deklaracje i czy ma dobry skład, i dopiero po spełnieniu norm można było to sprzedawać.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Bez przesady z tymi dermokosmetykami, wiele z nich różni się od tych drogeryjnych np brakiem zapachu, przeznaczeniem dla skór atopowych, brakiem drażniących składników takich jak alkohol etc. Oczywiście obecnie nawet drogeryjne kremy spełniają te warunki bo rynek bardzo się rozwinął, ale np drogeryjne żele pod prysznic w większości przypadków mają intensywny zapach i nie nawilżają tak dobrze jak dermo.
Chociaż powiem Wam, ze w życiu dużo używałam i tańszych i droższych kosmetyków w życiu i są tanie perełki i drogie buble (tych drugich jest więcej) i generalnie cudów nie ma - im droższe tym jednak lepsze...g_girl pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:50 pm Bez przesady z tymi dermokosmetykami, wiele z nich różni się od tych drogeryjnych np brakiem zapachu, przeznaczeniem dla skór atopowych, brakiem drażniących składników takich jak alkohol etc. Oczywiście obecnie nawet drogeryjne kremy spełniają te warunki bo rynek bardzo się rozwinął, ale np drogeryjne żele pod prysznic w większości przypadków mają intensywny zapach i nie nawilżają tak dobrze jak dermo.
W kwestii pielęgnacji też warto dodać, że wiele osób nie potrafi obchodzić się ze składnikami aktywnymi i zamiast słuchać dermatologów, ufają poleceniom i radom influencerek albo koleżanek. I później słyszy się, że retinol to zło, zniszczył mi skórę, ale to, że od razu poleciałam z najwyższym stężeniem i nie zbudowałam tolerancji to mało istotny szczegół. Tak samo kwestie łączenia składników aktywnych, które ewidentnie nie powinny być ze sobą łączone, a później płacz, że albo wypaliło skórę, albo nic nie działa i kasa wyrzucona w błoto.
Kolejna rzecz, o której głośno mówię w swoim środowisku, która wywołuje wywracanie oczami - najlepsze kosmetyki na świecie uja ci pomogą, jeśli obżerasz się fast foodami, palisz faje i śpisz 3h dziennie. Sama do niedawna prowadziłam podobny tryb życia, moja cera to był jakiś żart, ale dopiero jak się za siebie wzięłam (głównie chodziło o zmianę diety), zmiany były zauważalne. Także biorę poprawkę na antypolecajki w stylu kosmetyk X nic nie robi, 5 dych wyrzucone w błoto, bo może by coś mógł zdziałać, ale masz tak zajechaną cerę przez inne czynniki, że jest to praktycznie niemożliwe.
Kolejna rzecz, o której głośno mówię w swoim środowisku, która wywołuje wywracanie oczami - najlepsze kosmetyki na świecie uja ci pomogą, jeśli obżerasz się fast foodami, palisz faje i śpisz 3h dziennie. Sama do niedawna prowadziłam podobny tryb życia, moja cera to był jakiś żart, ale dopiero jak się za siebie wzięłam (głównie chodziło o zmianę diety), zmiany były zauważalne. Także biorę poprawkę na antypolecajki w stylu kosmetyk X nic nie robi, 5 dych wyrzucone w błoto, bo może by coś mógł zdziałać, ale masz tak zajechaną cerę przez inne czynniki, że jest to praktycznie niemożliwe.
i am a god
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1736
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
moim zdaniem skóra twarzy nie lubi nadmiaru kosmetyków. podstawą jest DOKŁADNY demakijaż, nawilżenie, raz na jakiś czas tonik antybakteryjny oraz peeling. ale taki normalny, dla ludzi a nie enzymatyczny. to wsio.
To jak z odchudzaniem - ludzie uwierzą w magiczne pastylki, posty, jedzenie kostki smalcu dziennie , tańcowanie wokół ogniska a północy 13 każdego miesiąca....wszystko byle nie deficyt i ćwiczenia
Otóż to. Trądzik kosmetyczny / kontaktowe zapalenie skóry to częste przypadłości po "przepielęgnowaniu" skóry. Częste też u influencerów kosmetycznych. Za dużo się używa różnych kosmetyków na raz, w za dużych ilościach i to jest tego efekt. Więc wtedy trzeba przestać i jakąś maść wcierać, żeby to wszystko uspokoić.Fjoki pisze: ↑czw lut 19, 2026 9:38 pm Wszędzie nam się wkręca ile to potrzeba kosmetyków, nawet dermatolodzy czasem potrafią tak nakręcać, a jako osoba ze skórą problematyczną mogę powiedzieć, że dopiero jak przestałam kombinować, to moja buzia się uspokoiła. A używałam niby dobrych produktów, polecanych przez dermatologów czy kosmetologów i się załamywałam, że nic mi nie pomaga. W pielęgnacji zazwyczaj mniej znaczy więcej.
Mi to wtedy pomógł zwykły tłusty krem brzozowy, mega mi uspokoił twarz. Oczyszczanie i krem, czasem jakieś serum, maseczka lub jakiś tonik z kwasem, serio wystarczy w większości przypadków.Verbena95 pisze: ↑czw lut 19, 2026 10:46 pm Otóż to. Trądzik kosmetyczny / kontaktowe zapalenie skóry to częste przypadłości po "przepielęgnowaniu" skóry. Częste też u influencerów kosmetycznych. Za dużo się używa różnych kosmetyków na raz, w za dużych ilościach i to jest tego efekt. Więc wtedy trzeba przestać i jakąś maść wcierać, żeby to wszystko uspokoić.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Strasznie mnie denerwuje ten panujący konsumpcjonizm i wszelkie influ, które go nakręcają, dziwię że istnieją osoby które nadal im ufają. Jak słyszę tylko tekst "nie idźcie, a biegnijcie" to automatycznie zaznaczam "nie interesuje mnie" na tiktoku. Już nie zlicze ile razy widziałam influ polecające jakieś kosmetyki, już nieważne czy te dermo czy nie. Pokazywały swoje piękne metamorfozy "przed" i "po", a po czasie okazywało się (bo same się przyznawały), że były na kuracji izotekiem albo zaczęły brać antykoncepcję hormonalną. Z resztą zastanawiam się, jak rzetelnie można przetestować dany kosmetyk pielęgnacyjny skoro jedna taka influencerka dostaje w ciągu miesiąca mnóstwo rzeczy do przetestowania i nagle w tym samym miesiącu potrafi wrzucić kilka/kilkanaście polecajek pielęgnacyjnych.
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
*Dodam jeszcze bo mi się przypomniało*agbmrctorakwin pisze: ↑czw lut 19, 2026 11:46 pm Strasznie mnie denerwuje ten panujący konsumpcjonizm i wszelkie influ, które go nakręcają, dziwię że istnieją osoby które nadal im ufają. Jak słyszę tylko tekst "nie idźcie, a biegnijcie" to automatycznie zaznaczam "nie interesuje mnie" na tiktoku. Już nie zlicze ile razy widziałam influ polecające jakieś kosmetyki, już nieważne czy te dermo czy nie. Pokazywały swoje piękne metamorfozy "przed" i "po", a po czasie okazywało się (bo same się przyznawały), że były na kuracji izotekiem albo zaczęły brać antykoncepcję hormonalną. Z resztą zastanawiam się, jak rzetelnie można przetestować dany kosmetyk pielęgnacyjny skoro jedna taka influencerka dostaje w ciągu miesiąca mnóstwo rzeczy do przetestowania i nagle w tym samym miesiącu potrafi wrzucić kilka/kilkanaście polecajek pielęgnacyjnych.
Ten sam problem widzę w polecajkach włosowych. Kiedyś trafiłam na tiktoku na dziewczynę z piękną taflą, włosy miała dość krótkie ale w naprawdę dobrej kondycji. Dużo miała komentarzy z pytaniami o pielęgnację, odpowiadała wtedy że nic specjalnie nie robi, pierwszy lepszy szampon i po prostu ma taką strukturę włosa i geny. X czasu później stała się bardziej rozpoznawalna i zaczęła dostawać jakieś współprace - jedną z nich były kosmetyki do włosów, oczywiście nagrała filmik z którego by wynikało, że to dzięki tym konkretnym kosmetykom jej włosy są w takiej kondycji... No i to tylko jeden z wielu przykładów zakłamania influ
-
maildonewsletterow
- ZdalnaFanka
- Posty: 494
- Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm
Ja to w ogole sie dziwie, ze ludzie ufaja influencerom i kupuja cos z ich polecenia. Przeciez to logiczne, ze ten influ robi po prostu blok reklamowy niczym w tv, bo taka "praca" a zaslepieni ludzie to lykaja.agbmrctorakwin pisze: ↑pt lut 20, 2026 12:03 am *Dodam jeszcze bo mi się przypomniało*
Ten sam problem widzę w polecajkach włosowych. Kiedyś trafiłam na tiktoku na dziewczynę z piękną taflą, włosy miała dość krótkie ale w naprawdę dobrej kondycji. Dużo miała komentarzy z pytaniami o pielęgnację, odpowiadała wtedy że nic specjalnie nie robi, pierwszy lepszy szampon i po prostu ma taką strukturę włosa i geny. X czasu później stała się bardziej rozpoznawalna i zaczęła dostawać jakieś współprace - jedną z nich były kosmetyki do włosów, oczywiście nagrała filmik z którego by wynikało, że to dzięki tym konkretnym kosmetykom jej włosy są w takiej kondycji... No i to tylko jeden z wielu przykładów zakłamania influ
-
123wiosna123
- Forma życia
- Posty: 3677
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
A co jest złego w peelingu enzymatycznym?berry blast pisze: ↑czw lut 19, 2026 10:36 pm moim zdaniem skóra twarzy nie lubi nadmiaru kosmetyków. podstawą jest DOKŁADNY demakijaż, nawilżenie, raz na jakiś czas tonik antybakteryjny oraz peeling. ale taki normalny, dla ludzi a nie enzymatyczny. to wsio.
Nie wydaje mi się, żeby było coś złego. Ja używam i bardzo sobie chwalę, jak Tobie też pasuje to czemu by nie?
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1736
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
nie ma nic złego, po prostu mi osobiście nie daje efektu jakiego oczekuję od peelingu.
Też zawsze to mówię. Ale wiele ludzi wypiera fakt, że influencerstwo to też praca.maildonewsletterow pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:30 am Ja to w ogole sie dziwie, ze ludzie ufaja influencerom i kupuja cos z ich polecenia. Przeciez to logiczne, ze ten influ robi po prostu blok reklamowy niczym w tv, bo taka "praca" a zaslepieni ludzie to lykaja.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Kiedyś robiłam ze znajomymi "licytację" kto przewalił na polecane przez influencerów produkty największy hajs. Dziewczyny tak skromnie - jakieś kosmetyki, drippery, max telefon. A jeden kolega pod wpływem influ w covidzie urządził sobie warsztat czy stolarnię za naprawdę grube pieniądze. Nie jest stolarzem, nie jest to jego hobby. Chwilowa zajawka covidowa. Oczywiście nie odsprzeda wszystkiego za nawet połowę tego za ile kupił. Nie ma za dużo czasu, żeby coś robić z tym sprzętem.maildonewsletterow pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:30 am Ja to w ogole sie dziwie, ze ludzie ufaja influencerom i kupuja cos z ich polecenia. Przeciez to logiczne, ze ten influ robi po prostu blok reklamowy niczym w tv, bo taka "praca" a zaslepieni ludzie to lykaja.
U mnie zdecydowanie najgłupszy zakup pod wpływem influ to droga torebka, którą nawet nie za bardzo miałam gdzie nosić. Udało mi się ją na szczęście odsprzedać (wtedy była modna). Wyrzuty sumienia do dziś mnie pieką. ;D