Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Zwiazek bez przyszłości ?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
[email protected]
RoyalBaby
Posty: 24
Rejestracja: czw gru 14, 2023 12:05 am
Instagram: Nina 777

Zwiazek bez przyszłości ?

Post autor: [email protected] »

Od kilkunastu lat jestem w związku bez ślubu i zaręczyn. Mieszkamy razem, pracujemy, a ja w tym domu zajmuję się praktycznie wszystkim – sprzątam, gotuję, piorę itd. Czasami, raz na jakiś czas, on mi pomoże, ale zdarza się to rzadko.

Od bardzo długiego czasu zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego, bo jesteśmy razem tyle lat, a mamy tylko wspólny samochód i nic więcej. Zero jakichkolwiek planów. On skupia się głównie na swoim hobby i mam wrażenie, że to jest dla niego najważniejsze, a nic poza tym się nie liczy.

Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to nawet zakupy robimy oddzielnie – każdy za swoje. Cały czas narzeka, że nie ma pieniędzy, mimo że zarabiamy tyle samo. Na mnie też nic nie wydaje, bo wszystko dzielimy po równo. Jest po prostu skąpy – rozlicza mnie ze wszystkiego i jeśli jestem mu coś winna, zawsze oczekuje zwrotu pieniędzy.

Ja natomiast pożyczyłam mu dużą kwotę pieniędzy i przez kilka lat musiałam się prosić o zwrot. Do dziś nie oddał mi całej kwoty, mimo że ma z czego.

Nie wspomnę już o tym, że kilkukrotnie pisał z innymi kobietami, a być może nawet mnie zdradził. Tego tak naprawdę się nie dowiem, bo kłamie w żywe oczy i nigdy nie potrafił się przyznać, nawet wtedy, gdy miałam dowody.

Przed chwilą przypadkiem dowiedziałam się, że robi drogi prezent osobie z jego rodziny. Bardzo mnie to zabolało, bo ja nigdy takiego prezentu od niego nie dostałam i raczej nie dostanę. Mam wrażenie, że nie jestem dla niego ważna. Powiedziałam mu o tym, że jest mi przykro, a on stwierdził, że mam problem ze sobą.

Ogólnie nie chce ze mną rozmawiać o tym, co czuję, o naszym związku i o wielu innych sprawach. Jak tylko zaczynam takie tematy to twierdzi, że wydziwiam i znowu zaczynam. A ja tak naprawdę mam tylko jego, bo nie mam rodziny i nie mam komu się wyżalić ani z kim porozmawiać.

Tym bardziej że jako dziecko przeżyłam tragedię i do tej pory, już jako dorosła osoba, momentami bardzo ciężko mi z tymi myślami. Duszę to wszystko w sobie, a z nim nie mogę o tym porozmawiać.

Nie odejdę, bo boję się całkowitej samotności. Jestem zbyt miękka i boję się, że nie będę miała do kogo się odezwać.

Mogłabym napisać jeszcze bardzo dużo, ale pytanie brzmi: po co? Napisałam to wszystko, bo już się we mnie przelewa i jestem strasznie sfrustrowana zła na siebie itp. Nie mam z kim o tym porozmawiać, więc chciałam się tutaj wyżalić. Mimo że jestem w związku, czuję się bardzo samotna. 😞 😥
Magda0888
SkrzydełkaZhooters
Posty: 208
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

[email protected] pisze: sob lut 14, 2026 5:52 am Od kilkunastu lat jestem w związku bez ślubu i zaręczyn. Mieszkamy razem, pracujemy, a ja w tym domu zajmuję się praktycznie wszystkim – sprzątam, gotuję, piorę itd. Czasami, raz na jakiś czas, on mi pomoże, ale zdarza się to rzadko.

Od bardzo długiego czasu zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego, bo jesteśmy razem tyle lat, a mamy tylko wspólny samochód i nic więcej. Zero jakichkolwiek planów. On skupia się głównie na swoim hobby i mam wrażenie, że to jest dla niego najważniejsze, a nic poza tym się nie liczy.

Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to nawet zakupy robimy oddzielnie – każdy za swoje. Cały czas narzeka, że nie ma pieniędzy, mimo że zarabiamy tyle samo. Na mnie też nic nie wydaje, bo wszystko dzielimy po równo. Jest po prostu skąpy – rozlicza mnie ze wszystkiego i jeśli jestem mu coś winna, zawsze oczekuje zwrotu pieniędzy.

Ja natomiast pożyczyłam mu dużą kwotę pieniędzy i przez kilka lat musiałam się prosić o zwrot. Do dziś nie oddał mi całej kwoty, mimo że ma z czego.

Nie wspomnę już o tym, że kilkukrotnie pisał z innymi kobietami, a być może nawet mnie zdradził. Tego tak naprawdę się nie dowiem, bo kłamie w żywe oczy i nigdy nie potrafił się przyznać, nawet wtedy, gdy miałam dowody.

Przed chwilą przypadkiem dowiedziałam się, że robi drogi prezent osobie z jego rodziny. Bardzo mnie to zabolało, bo ja nigdy takiego prezentu od niego nie dostałam i raczej nie dostanę. Mam wrażenie, że nie jestem dla niego ważna. Powiedziałam mu o tym, że jest mi przykro, a on stwierdził, że mam problem ze sobą.

Ogólnie nie chce ze mną rozmawiać o tym, co czuję, o naszym związku i o wielu innych sprawach. Jak tylko zaczynam takie tematy to twierdzi, że wydziwiam i znowu zaczynam. A ja tak naprawdę mam tylko jego, bo nie mam rodziny i nie mam komu się wyżalić ani z kim porozmawiać.

Tym bardziej że jako dziecko przeżyłam tragedię i do tej pory, już jako dorosła osoba, momentami bardzo ciężko mi z tymi myślami. Duszę to wszystko w sobie, a z nim nie mogę o tym porozmawiać.

Nie odejdę, bo boję się całkowitej samotności. Jestem zbyt miękka i boję się, że nie będę miała do kogo się odezwać.

Mogłabym napisać jeszcze bardzo dużo, ale pytanie brzmi: po co? Napisałam to wszystko, bo już się we mnie przelewa i jestem strasznie sfrustrowana zła na siebie itp. Nie mam z kim o tym porozmawiać, więc chciałam się tutaj wyżalić. Mimo że jestem w związku, czuję się bardzo samotna. 😞 😥
Zobacz, całą swoją wypowiedzią odpowiedziałaś sobie na pytanie- związek bez przeszłości. Dosłownie. Nie będzie Ci z czasem łatwiej odejść, ale wręcz przeciwnie. Uwierz, że nie w związku można odczuwać większą samotność, niż żyjąc tylko dla siebie. Jesteś inteligentna, niezależna, samodzielna, potrafisz o siebie zadbać, myślisz, zastanawiasz się nad przyszłością. Zastanów się, czy aby warto to wszystko dawać komuś, z kim nie jesteś szczęśliwa. Po prostu odejdź, bo myślę, że wiesz, że to jedyne słuszne rozwiązanie.
pitupitu
MiamiBicz
Posty: 380
Rejestracja: sob lis 05, 2022 9:46 pm

Post autor: pitupitu »

Dziewczyno, nawet nie jesteś jego służącą (bo służącym się płaci za pracę i mieszkają za free) a tymczasem ty jeszcze pewnie jeszcze płacisz połowę rachunków.
sugarkotek
Mokra Włoszka
Posty: 72
Rejestracja: wt sty 06, 2026 1:25 pm

Post autor: sugarkotek »

Rzuć go, naprawdę. Teraz myślisz, że „nie dasz sobie rady”, ale w przyszłości będziesz sobie dziękować. DASZ SOBIE RADĘ!!!!! Typ do śmieci. Warto zasięgnąć konsultacji psychologicznej.
Muchomorek
RóżowePolo
Posty: 14
Rejestracja: śr sty 25, 2023 10:44 pm

Post autor: Muchomorek »

Jak wymaga od Ciebie płatności po połowie, to obowiązki domowe powinny być po równo. On Cię wykorzystuje i nawet nie kocha.
Awatar użytkownika
Blue Spirit
Tritonotti
Posty: 199
Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am

Post autor: Blue Spirit »

Straszna historia. Daj znać proszę co dalej. Trzymam za Ciebie kciuki. Wygląda na to, że truteń wykorzystał Twoje braki z dzieciństwa, mówiąc eufemistycznie.