Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Karmienie mm - wasze historie

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Ursi
ZdalnaFanka
Posty: 490
Rejestracja: sob wrz 07, 2024 7:26 pm

Re: Karmienie mm - wasze historie

Post autor: Ursi »

Przy pierwszym dziecku przez pewien czas walczyłam o laktację. Przystawianie nie szło zbyt dobrze, więc przerzuciłam się na kpi i karmienie mieszane. Jednak gdy po godzinnym pompowaniu laktatorem wyciskałam max 30ml, a dziecko już wtedy wypijało co 3-4 godziny 90ml - machnęłam ręką i przeszliśmy w pełni na mm. 😆
Nie brałam zadnych leków na zahamowanie laktacji, była taka posucha, że nawet nie odczułam dyskomfortu. xD
Przy drugim dziecku pokarmiłam piersią jeden dzień i jedną noc, i doszłam do wniosku, że to nie dla mnie, wjechało mm. Położne były bardzo wyrozumiałe, zero oceniania (mieszkam za granicą). Też obyło się bez leków, choć musiałam raz troszkę odciągnąć mleka, bo bolało.
Dzieciaki wyrosły na Hipp Combiotik, są silne, duże i zdrowe.
Daleko od soszy
TrampekLV
Posty: 648
Rejestracja: pn wrz 01, 2025 9:28 pm

Post autor: Daleko od soszy »

Od początku miałam problemy z laktacją, dziecko musiało być dokarmiane mm, bo miałam za mało pokarmu. Jeździłam do poradni karmienia, niewiele dała. Po trzech miesiącach okazało się, że muszę brać antybiotyk - no i to był koniec mojej laktacji. Dziecko mam, na szczęście, jedzące wszystko i było mu wszystko jedno, skąd jest mleko, byle było :D
Awatar użytkownika
AnnaBantrat
Szarlotta
Posty: 440
Rejestracja: pn wrz 16, 2024 6:51 pm

Post autor: AnnaBantrat »

Dzięki za Wasze historie dziewczyny, karmię MM i butelki Lansinoh póki co się sprawdzają. Położne w szpitalu różnie patrzyły - młode były wyrozumiałe, starsze kobiety jak zwykle z byka, ale nie żałuję swojej decyzji.