Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Luźne rozmowy o randkowaniu :)

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 119
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Re: Luźne rozmowy o randkowaniu :)

Post autor: again »

lalisa pisze: ndz sty 25, 2026 7:55 pm bo nie wiem, czy on jest into ślub i dzieci i czy nie zmarnuje mi czasu tak jak poprzedni.
Fajnie że poznałaś kogoś z kim super spędza Ci się czas i kto Ci się podoba! Ja rozumiem tę spinę, bo też jak ponownie wróciłam do randokwania po zakończonej relacji, to miałam bardzo mocno określone jakiego typu związku szukam i jakiego zdecydowanie nie (miałam wtedy 34 lata). No i były momenty gdzie się denerwowałam z niepewności czy warto w jakąś relację inwestować jeśli szukamy czegoś innego.
Przy spotkaniach i rozmowach takie rzeczy prędzej czy później wychodzą. I jeśli już z kimś wchodzisz w stałą relację ,przestajecie się widywać w sensie romantycznym z innymi ludzmi i skupiacie się tylko na pogłębianiu waszej relacji, to wtedy warto to poruszyć, i myślę że jest to całkiem naturalne. No i już wg odpowiedzi zadecydować czy ta osoba jest w stanie spełnić Twoje związkowe potrzeby czy nie.
Trzymam kciuki!
A pytanie, głównie z ciekawości, czemu poprzedni "zmarnował" Ci czas? Bo utrzymywał że dzieci i ślub tak, ale to nie nadchodziło i znaki na ziemi i niebie temu przeczyły czy mówił że jeszcze nie wie i czekałaś na to aż się określi?
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2973
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

again pisze: ndz sty 25, 2026 8:10 pm Fajnie że poznałaś kogoś z kim super spędza Ci się czas i kto Ci się podoba! Ja rozumiem tę spinę, bo też jak ponownie wróciłam do randokwania po zakończonej relacji, to miałam bardzo mocno określone jakiego typu związku szukam i jakiego zdecydowanie nie (miałam wtedy 34 lata). No i były momenty gdzie się denerwowałam z niepewności czy warto w jakąś relację inwestować jeśli szukamy czegoś innego.
Przy spotkaniach i rozmowach takie rzeczy prędzej czy później wychodzą. I jeśli już z kimś wchodzisz w stałą relację ,przestajecie się widywać w sensie romantycznym z innymi ludzmi i skupiacie się tylko na pogłębianiu waszej relacji, to wtedy warto to poruszyć, i myślę że jest to całkiem naturalne. No i już wg odpowiedzi zadecydować czy ta osoba jest w stanie spełnić Twoje związkowe potrzeby czy nie.
Trzymam kciuki!
A pytanie, głównie z ciekawości, czemu poprzedni "zmarnował" Ci czas? Bo utrzymywał że dzieci i ślub tak, ale to nie nadchodziło i znaki na ziemi i niebie temu przeczyły czy mówił że jeszcze nie wie i czekałaś na to aż się określi?
Właśnie mam doświadczenie własne i wielu koleżanek oraz z jakichś tam forów, że to nie zawsze przychodzi tak naturalnie, a jak kobieta nie ma tyle czasu co 21-latka, to jednak o pewne rzeczy trzeba spytać dość szybko (nie na pierwszej randce xD), a nie czekać aż się samo zrobi. Nie jestem pewna, czy tak jest, jeszcze się zastanawiam. Dzięki za wsparcie. <3

Wiesz co, u mnie była klasyczna sytuacja, czyli on chciał, ale... i tutaj zawsze była lista rzeczy. Oświadczy się jak się przeprowadzimy. Albo po wakacjach. Albo pomyślimy o dziecku jak kupimy samochód. Typowy bullshit.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 119
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

lalisa pisze: pn sty 26, 2026 10:11 am Właśnie mam doświadczenie własne i wielu koleżanek oraz z jakichś tam forów, że to nie zawsze przychodzi tak naturalnie, a jak kobieta nie ma tyle czasu co 21-latka, to jednak o pewne rzeczy trzeba spytać dość szybko (nie na pierwszej randce xD), a nie czekać aż się samo zrobi.
Tak jasne, czasami trzeba zapytać wprost, co może być trudne, no bo jednak zawsze się trochę boimy że spłoszymy typa haha, no ale prawda jest taka że to też może Ci dużo pokazać, jeśli takie pytania łatwo typka płoszą to może niekoniecznie jest na poziomie dojrzałości której oczekujesz. Dojrzały typ jeśli ma sprecyzowane plany na przyszłość to Ci o tym bez problemu powie.

In the meantime, ciesz się dobrym towarzystwem i rozrywkami! :)
maju-sia
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: pn lis 04, 2024 7:13 pm

Post autor: maju-sia »

Czy wierzycie w bratnie dusze? . Jestem mloda dziewczyna, na poczatku tej historii nawet baaaardzo. Pisze do mnie jakis chlopak na ig, przystojny, do tego z okolic mojego miasta. Przez 3 lata sporadycznie piszemy, czasem on mi odpowie na relacje. Nagle pyta sie czy może pojawię sie na danej imprezie w klubie - niesamowite wyczucie czasu, bo pisze to w momencie gdy siedze u mojej wtedy najlepszej przyjaciolki której chlopak ciagle łamie serce i dokladnie wtedy planowałyśmy wyjście na TĄ impreze. Odpisalam mu ze jeżeli przyjaciolka uzna ze chce isc to napewno bedziemy. Oczywisice lekko pijane wchodzimy do klubu, zapominam o tym ze on tez bedzie bo wtedy był to dla mnie random z instagrama. Przechodze na palarni i jakis chlopak mowi do mnie, ej ty jestes kasia? (to moje imie) i ja mowie kim ty jestes skad wiesz jak mam na imie??? Okazało sie ze to wlasnie ten delikwent, moja przyjaciolka do kogos poleciala zostałam z nim bo jej nie było i sie pocalowalismy. Potem streszczając zaczęliśmy ze soba wychodzic, i nasza relacja trwala mega przerywanie. Jakos czułam mega dziwna chęć odejścia, ale gdy odchodziłam to randomowo spotykałam tego chłopaka. (ten kontakt on and off był przez 8 miesiecy, ale cale wakacje nie mielismy kontaktu) Bum ide na impreze spotykam go. Potem już cały miesiac nie mogłam przestać o nim myslec, wrzesien odnawiamy kontakt i no jestem mega w oblokach. Poklocilismy sie i wtedy pisze do mnie znowu jakis gosciu. Nie odpisuje ale on natarczywie pisze i znajduje mnie na fb, odpisuje mu bo byłam pokłócona z tym głównym bohaterem. Spotykamy sie, nic sie nie dzieje i nagle mega intensywny kontakt z nowym. Ten główny idzie w odstawke, pisze mu jak wyglada sytuacja i ze to wszystko jest bez sensu (było nieco toksycznie) spotykam sie z tamtym wchodzimy w kontakt i potem zwiazek, co 3 miesiace wychodza z nim zdrady. Ja nwm z jakiego powodu ale wybaczam??? NIGDY tego nie robiłam. Tydzien w zwiazku i mysli o tym głównym nie znikaja. Widzimy sie srednio co miesiac na miescie. Jestem dalej w zwiazku, już rok czasu. Jeżeli bym miała możliwość to chciałabym sobie wymazać pamiec, moje chęci nie pokrywają sie z tym co czuje. Byłam bardzo młoda i głupia, nie brałam wtedy pierwszej relacji na powaznie i byłam lekceważąca czego teraz zaluje, o tym chłopaku glownym ciagle mysle ciagle jest w mojej głowie czuje jego obecnosc widze go na miescie, raz było tak ze spotkałam go dosłownie z 5 razy w ciagu 3 godzin xdddd Wiem ze to brzmi głupio, ale dosłownie KAZDY znak jest o nim - a uwierzcie mi, nie chciałabym bo był to troszke toksyczny gosciu z którym niestety czułam ogromna więź i zrozumienie z jego strony.
Nie chce potępienia, mówienia co jest dobre moralnie a co zle, bo jestem swiadoma swoich złych czynów, ale chetnie przeczytam wasze odczucia na temat tej historii.
SadVacation
Mokra Włoszka
Posty: 54
Rejestracja: pt lis 22, 2024 7:00 am

Post autor: SadVacation »

maju-sia pisze: pn lut 02, 2026 11:29 pm Czy wierzycie w bratnie dusze? . Jestem mloda dziewczyna, na poczatku tej historii nawet baaaardzo. Pisze do mnie jakis chlopak na ig, przystojny, do tego z okolic mojego miasta. Przez 3 lata sporadycznie piszemy, czasem on mi odpowie na relacje. Nagle pyta sie czy może pojawię sie na danej imprezie w klubie - niesamowite wyczucie czasu, bo pisze to w momencie gdy siedze u mojej wtedy najlepszej przyjaciolki której chlopak ciagle łamie serce i dokladnie wtedy planowałyśmy wyjście na TĄ impreze. Odpisalam mu ze jeżeli przyjaciolka uzna ze chce isc to napewno bedziemy. Oczywisice lekko pijane wchodzimy do klubu, zapominam o tym ze on tez bedzie bo wtedy był to dla mnie random z instagrama. Przechodze na palarni i jakis chlopak mowi do mnie, ej ty jestes kasia? (to moje imie) i ja mowie kim ty jestes skad wiesz jak mam na imie??? Okazało sie ze to wlasnie ten delikwent, moja przyjaciolka do kogos poleciala zostałam z nim bo jej nie było i sie pocalowalismy. Potem streszczając zaczęliśmy ze soba wychodzic, i nasza relacja trwala mega przerywanie. Jakos czułam mega dziwna chęć odejścia, ale gdy odchodziłam to randomowo spotykałam tego chłopaka. (ten kontakt on and off był przez 8 miesiecy, ale cale wakacje nie mielismy kontaktu) Bum ide na impreze spotykam go. Potem już cały miesiac nie mogłam przestać o nim myslec, wrzesien odnawiamy kontakt i no jestem mega w oblokach. Poklocilismy sie i wtedy pisze do mnie znowu jakis gosciu. Nie odpisuje ale on natarczywie pisze i znajduje mnie na fb, odpisuje mu bo byłam pokłócona z tym głównym bohaterem. Spotykamy sie, nic sie nie dzieje i nagle mega intensywny kontakt z nowym. Ten główny idzie w odstawke, pisze mu jak wyglada sytuacja i ze to wszystko jest bez sensu (było nieco toksycznie) spotykam sie z tamtym wchodzimy w kontakt i potem zwiazek, co 3 miesiace wychodza z nim zdrady. Ja nwm z jakiego powodu ale wybaczam??? NIGDY tego nie robiłam. Tydzien w zwiazku i mysli o tym głównym nie znikaja. Widzimy sie srednio co miesiac na miescie. Jestem dalej w zwiazku, już rok czasu. Jeżeli bym miała możliwość to chciałabym sobie wymazać pamiec, moje chęci nie pokrywają sie z tym co czuje. Byłam bardzo młoda i głupia, nie brałam wtedy pierwszej relacji na powaznie i byłam lekceważąca czego teraz zaluje, o tym chłopaku glownym ciagle mysle ciagle jest w mojej głowie czuje jego obecnosc widze go na miescie, raz było tak ze spotkałam go dosłownie z 5 razy w ciagu 3 godzin xdddd Wiem ze to brzmi głupio, ale dosłownie KAZDY znak jest o nim - a uwierzcie mi, nie chciałabym bo był to troszke toksyczny gosciu z którym niestety czułam ogromna więź i zrozumienie z jego strony.
Nie chce potępienia, mówienia co jest dobre moralnie a co zle, bo jestem swiadoma swoich złych czynów, ale chetnie przeczytam wasze odczucia na temat tej historii.
Mi to bardziej wygląda na fascynacje jakaś niż, żeby miał być Twoja bratnia dusza
maml
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: pt wrz 29, 2023 12:08 pm

Post autor: maml »

maju-sia pisze: pn lut 02, 2026 11:29 pm Czy wierzycie w bratnie dusze? . Jestem mloda dziewczyna, na poczatku tej historii nawet baaaardzo. Pisze do mnie jakis chlopak na ig, przystojny, do tego z okolic mojego miasta. Przez 3 lata sporadycznie piszemy, czasem on mi odpowie na relacje. Nagle pyta sie czy może pojawię sie na danej imprezie w klubie - niesamowite wyczucie czasu, bo pisze to w momencie gdy siedze u mojej wtedy najlepszej przyjaciolki której chlopak ciagle łamie serce i dokladnie wtedy planowałyśmy wyjście na TĄ impreze. Odpisalam mu ze jeżeli przyjaciolka uzna ze chce isc to napewno bedziemy. Oczywisice lekko pijane wchodzimy do klubu, zapominam o tym ze on tez bedzie bo wtedy był to dla mnie random z instagrama. Przechodze na palarni i jakis chlopak mowi do mnie, ej ty jestes kasia? (to moje imie) i ja mowie kim ty jestes skad wiesz jak mam na imie??? Okazało sie ze to wlasnie ten delikwent, moja przyjaciolka do kogos poleciala zostałam z nim bo jej nie było i sie pocalowalismy. Potem streszczając zaczęliśmy ze soba wychodzic, i nasza relacja trwala mega przerywanie. Jakos czułam mega dziwna chęć odejścia, ale gdy odchodziłam to randomowo spotykałam tego chłopaka. (ten kontakt on and off był przez 8 miesiecy, ale cale wakacje nie mielismy kontaktu) Bum ide na impreze spotykam go. Potem już cały miesiac nie mogłam przestać o nim myslec, wrzesien odnawiamy kontakt i no jestem mega w oblokach. Poklocilismy sie i wtedy pisze do mnie znowu jakis gosciu. Nie odpisuje ale on natarczywie pisze i znajduje mnie na fb, odpisuje mu bo byłam pokłócona z tym głównym bohaterem. Spotykamy sie, nic sie nie dzieje i nagle mega intensywny kontakt z nowym. Ten główny idzie w odstawke, pisze mu jak wyglada sytuacja i ze to wszystko jest bez sensu (było nieco toksycznie) spotykam sie z tamtym wchodzimy w kontakt i potem zwiazek, co 3 miesiace wychodza z nim zdrady. Ja nwm z jakiego powodu ale wybaczam??? NIGDY tego nie robiłam. Tydzien w zwiazku i mysli o tym głównym nie znikaja. Widzimy sie srednio co miesiac na miescie. Jestem dalej w zwiazku, już rok czasu. Jeżeli bym miała możliwość to chciałabym sobie wymazać pamiec, moje chęci nie pokrywają sie z tym co czuje. Byłam bardzo młoda i głupia, nie brałam wtedy pierwszej relacji na powaznie i byłam lekceważąca czego teraz zaluje, o tym chłopaku glownym ciagle mysle ciagle jest w mojej głowie czuje jego obecnosc widze go na miescie, raz było tak ze spotkałam go dosłownie z 5 razy w ciagu 3 godzin xdddd Wiem ze to brzmi głupio, ale dosłownie KAZDY znak jest o nim - a uwierzcie mi, nie chciałabym bo był to troszke toksyczny gosciu z którym niestety czułam ogromna więź i zrozumienie z jego strony.
Nie chce potępienia, mówienia co jest dobre moralnie a co zle, bo jestem swiadoma swoich złych czynów, ale chetnie przeczytam wasze odczucia na temat tej historii.

Jak dla mnie nic w tej sytuacji nie wskazuje za żadne bratnie dusze. Za to wiele wskazuje na jakieś Twoje nieprawidłowe wzorce i problemy z wchodzeniem w zdrowe relacje. Jakieś doszukiwanie się nie wiadomo jakich znaków w tym że kogoś od czasu do czasu spotykasz, wybaczanie zdrad, bycie w niechcianym związku, zgadzanie się na bylejakość...
Chyba nadal jesteś bardzo młodą osobą, im szybciej zainteresujesz się tematem tym lepiej dla przyszłych relacji.
mileycyrus
Gacie z oceanu
Posty: 43
Rejestracja: pn lip 08, 2024 10:48 am

Post autor: mileycyrus »

maju-sia pisze: pn lut 02, 2026 11:29 pm Czy wierzycie w bratnie dusze? . Jestem mloda dziewczyna, na poczatku tej historii nawet baaaardzo. Pisze do mnie jakis chlopak na ig, przystojny, do tego z okolic mojego miasta. Przez 3 lata sporadycznie piszemy, czasem on mi odpowie na relacje. Nagle pyta sie czy może pojawię sie na danej imprezie w klubie - niesamowite wyczucie czasu, bo pisze to w momencie gdy siedze u mojej wtedy najlepszej przyjaciolki której chlopak ciagle łamie serce i dokladnie wtedy planowałyśmy wyjście na TĄ impreze. Odpisalam mu ze jeżeli przyjaciolka uzna ze chce isc to napewno bedziemy. Oczywisice lekko pijane wchodzimy do klubu, zapominam o tym ze on tez bedzie bo wtedy był to dla mnie random z instagrama. Przechodze na palarni i jakis chlopak mowi do mnie, ej ty jestes kasia? (to moje imie) i ja mowie kim ty jestes skad wiesz jak mam na imie??? Okazało sie ze to wlasnie ten delikwent, moja przyjaciolka do kogos poleciala zostałam z nim bo jej nie było i sie pocalowalismy. Potem streszczając zaczęliśmy ze soba wychodzic, i nasza relacja trwala mega przerywanie. Jakos czułam mega dziwna chęć odejścia, ale gdy odchodziłam to randomowo spotykałam tego chłopaka. (ten kontakt on and off był przez 8 miesiecy, ale cale wakacje nie mielismy kontaktu) Bum ide na impreze spotykam go. Potem już cały miesiac nie mogłam przestać o nim myslec, wrzesien odnawiamy kontakt i no jestem mega w oblokach. Poklocilismy sie i wtedy pisze do mnie znowu jakis gosciu. Nie odpisuje ale on natarczywie pisze i znajduje mnie na fb, odpisuje mu bo byłam pokłócona z tym głównym bohaterem. Spotykamy sie, nic sie nie dzieje i nagle mega intensywny kontakt z nowym. Ten główny idzie w odstawke, pisze mu jak wyglada sytuacja i ze to wszystko jest bez sensu (było nieco toksycznie) spotykam sie z tamtym wchodzimy w kontakt i potem zwiazek, co 3 miesiace wychodza z nim zdrady. Ja nwm z jakiego powodu ale wybaczam??? NIGDY tego nie robiłam. Tydzien w zwiazku i mysli o tym głównym nie znikaja. Widzimy sie srednio co miesiac na miescie. Jestem dalej w zwiazku, już rok czasu. Jeżeli bym miała możliwość to chciałabym sobie wymazać pamiec, moje chęci nie pokrywają sie z tym co czuje. Byłam bardzo młoda i głupia, nie brałam wtedy pierwszej relacji na powaznie i byłam lekceważąca czego teraz zaluje, o tym chłopaku glownym ciagle mysle ciagle jest w mojej głowie czuje jego obecnosc widze go na miescie, raz było tak ze spotkałam go dosłownie z 5 razy w ciagu 3 godzin xdddd Wiem ze to brzmi głupio, ale dosłownie KAZDY znak jest o nim - a uwierzcie mi, nie chciałabym bo był to troszke toksyczny gosciu z którym niestety czułam ogromna więź i zrozumienie z jego strony.
Nie chce potępienia, mówienia co jest dobre moralnie a co zle, bo jestem swiadoma swoich złych czynów, ale chetnie przeczytam wasze odczucia na temat tej historii.
Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale ja jestem z Warszawy i nawet tutaj spotykam znajomych na mieście i nie jest to jakiś niesamowity zbieg okoliczności. Ludzie w podobnym wieku raczej mają jakieś swoje miejscówki, w których często bywają. A to, że widzisz "znaki" to tylko uwaga selektywna, widzisz to co chcesz widzieć i interpretujesz to jako jakiś znak, "przeznaczenie" bo chciałabyś żeby tak było. Bratnie dusze raczej nie mają związku on and off...
Mitsukishipl
Ciastko
Posty: 9
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:52 pm

Post autor: Mitsukishipl »

Ja mialam ostatnio taka wtopę xD ogolnie, nie mialam nigdy dobrego gustu do mezczyzn - a to hazardzista, cpun itp. I teraz w pracy wpadłam w oko takiemu naprawdę przystojnemu chłopakowi (wyglądał jak model) i do tego wysoki. Poprosił mnie o ig no i ja się zgodziłam, zabrał mnie do super restouracji w Wawie, zapłacił za wszystko, jednak w trakcie rozmowy okazało się, że jest z rocznika 06... :c :c :c :c nawet za ubera chciał mi do domu zapłacic, ale kolezanka mnie odwozila. Bardzo było mi głupio i przykro, bo to chyba pierwszy mężczyzna ktory mnie tak dobrze potraktowal xD
mariaow
Zdalna_mama_nowe
Posty: 1006
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Mitsukishipl pisze: ndz lut 22, 2026 7:14 pm Ja mialam ostatnio taka wtopę xD ogolnie, nie mialam nigdy dobrego gustu do mezczyzn - a to hazardzista, cpun itp. I teraz w pracy wpadłam w oko takiemu naprawdę przystojnemu chłopakowi (wyglądał jak model) i do tego wysoki. Poprosił mnie o ig no i ja się zgodziłam, zabrał mnie do super restouracji w Wawie, zapłacił za wszystko, jednak w trakcie rozmowy okazało się, że jest z rocznika 06... :c :c :c :c nawet za ubera chciał mi do domu zapłacic, ale kolezanka mnie odwozila. Bardzo było mi głupio i przykro, bo to chyba pierwszy mężczyzna ktory mnie tak dobrze potraktowal xD
W sensie ze taki młodziutki? Nie wiem ile masz lat i jaka to roznica wieku, ale moze bylo warto 😂 może dojrzały! Haha
Mitsukishipl
Ciastko
Posty: 9
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:52 pm

Post autor: Mitsukishipl »

mariaow pisze: pn lut 23, 2026 11:51 am W sensie ze taki młodziutki? Nie wiem ile masz lat i jaka to roznica wieku, ale moze bylo warto 😂 może dojrzały! Haha
taak, on z rocznika 2006 a ja 2001...
pitupitu
Modna
Posty: 406
Rejestracja: sob lis 05, 2022 9:46 pm

Post autor: pitupitu »

Mitsukishipl pisze: pn lut 23, 2026 3:50 pm taak, on z rocznika 2006 a ja 2001...
5 lat to nie jest tak duzo IMHO. Przystojny, wysoki, szarmancki, z inicjatywa, nie ma mózgu zrypanego redpillem - w dzisiejszych czasach to rzadkość. A co ci szkodzi sprobowac, nie musisz mu od razu dzieci rodzic ;)
Awatar użytkownika
Jynna
PrinTu
Posty: 960
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Też jestem tego zdania, co post wyżej. 5 lat może teraz wydaje się spore. Ale dlaczego nie spróbować?
Balans między żartem a powagą
Mitsukishipl
Ciastko
Posty: 9
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:52 pm

Post autor: Mitsukishipl »

Dziękuje wam bardzo za odzew!! Chłopak też nie był polakiem, rozmawialiśmy po angielsku. :) Jednak już zakończyłam to, bo uznałam, że jest dla mnie za młody, może trochę głupio postąpiłam - ale w wieku 24 lat nie widzało mi się spotykać z 19nasto latkiem, torchę źle się z tym czułam. Już urwaliśmy kontakt, ale wspominać go będę dobrze.
Gggggggggg
Ciastko
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 11, 2025 8:19 am

Post autor: Gggggggggg »

Odkopuję wątek :) Jak Wasze randkowanie w 2026?
lily102
MoetGlass
Posty: 251
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

Byłam na pierwszej randce z facetem poznanym na aplikacji w czwartek - miałam wrażenie, że była udana, przegadaliśmy ponad 5 godzin, po spotkaniu napisał czy dotarłam bezpiecznie i wyraził chęć na kolejne spotkanie, gdy wróci z wyjazdu (z tego co zrozumiałam wyjeżdżał na weekend). No i od tamtej pory cisza, więc obstawiam że jednak już po temacie :P Niby mogłabym coś napisać, ale jakoś nie lubię się narzucać XD
anonimowagosia
ZdalnaFanka
Posty: 476
Rejestracja: ndz lip 13, 2025 3:21 pm

Post autor: anonimowagosia »

lily102 pisze: ndz maja 31, 2026 6:58 pm Byłam na pierwszej randce z facetem poznanym na aplikacji w czwartek - miałam wrażenie, że była udana, przegadaliśmy ponad 5 godzin, po spotkaniu napisał czy dotarłam bezpiecznie i wyraził chęć na kolejne spotkanie, gdy wróci z wyjazdu (z tego co zrozumiałam wyjeżdżał na weekend). No i od tamtej pory cisza, więc obstawiam że jednak już po temacie :P Niby mogłabym coś napisać, ale jakoś nie lubię się narzucać XD
ale, że w ten czwartek?czy poprzedni?
lily102
MoetGlass
Posty: 251
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

anonimowagosia pisze: ndz maja 31, 2026 8:50 pm ale, że w ten czwartek?czy poprzedni?
W ten czwartek
anonimowagosia
ZdalnaFanka
Posty: 476
Rejestracja: ndz lip 13, 2025 3:21 pm

Post autor: anonimowagosia »

lily102 pisze: ndz maja 31, 2026 8:53 pm W ten czwartek
no to na spokojnie, daj facetowi czas
niecierpliwa jesteś chyba :) choć pewnie to przez to, że randka była udana, skoro miał wyjazd weekendowy to jest zajęty, jeśli się nie odezwie po tygodniu to inna sprawa
trzymam kciuki
lily102
MoetGlass
Posty: 251
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

anonimowagosia pisze: ndz maja 31, 2026 9:02 pm no to na spokojnie, daj facetowi czas
niecierpliwa jesteś chyba :) choć pewnie to przez to, że randka była udana, skoro miał wyjazd weekendowy to jest zajęty, jeśli się nie odezwie po tygodniu to inna sprawa
trzymam kciuki
No nie mam wprawdzie jakiegoś dużego doświadczenia w randkach przez internet, ale zazwyczaj jeśli ktoś był zainteresowany, to odzywał się tak do max 2 dni po spotkaniu XD
anonimowagosia
ZdalnaFanka
Posty: 476
Rejestracja: ndz lip 13, 2025 3:21 pm

Post autor: anonimowagosia »

lily102 pisze: ndz maja 31, 2026 9:07 pm No nie mam wprawdzie jakiegoś dużego doświadczenia w randkach przez internet, ale zazwyczaj jeśli ktoś był zainteresowany, to odzywał się tak do max 2 dni po spotkaniu XD
niektórzy nie lubią pisać, wolą spotkania - wy długo pisaliście przed spotkaniem?
a skoro uprzedził Cię, że wyjeżdża i chciałby po powrocie się spotkać to czuję, że się odezwie :)
lily102
MoetGlass
Posty: 251
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

anonimowagosia pisze: ndz maja 31, 2026 9:09 pm niektórzy nie lubią pisać, wolą spotkania - wy długo pisaliście przed spotkaniem?
a skoro uprzedził Cię, że wyjeżdża i chciałby po powrocie się spotkać to czuję, że się odezwie :)
Pisaliśmy przez ok tydzień dość intensywnie, jak się umówiliśmy na pierwsze spotkanie to ja raczej zamilkłam, bo stwierdziłam że jak się będę produkować to już nie będzie o czym gadać na żywo xD
Może ktoś się jeszcze wypowie ze swoimi doświadczeniami :D
lily102
MoetGlass
Posty: 251
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

lily102 pisze: ndz maja 31, 2026 9:12 pm Pisaliśmy przez ok tydzień dość intensywnie, jak się umówiliśmy na pierwsze spotkanie to ja raczej zamilkłam, bo stwierdziłam że jak się będę produkować to już nie będzie o czym gadać na żywo xD
Może ktoś się jeszcze wypowie ze swoimi doświadczeniami :D
Nie wiem czy kogoś to interesuje, ale przychodzę z updatem ze jednak dostałam wiadomość xd
anonimowagosia
ZdalnaFanka
Posty: 476
Rejestracja: ndz lip 13, 2025 3:21 pm

Post autor: anonimowagosia »

lily102 pisze: ndz maja 31, 2026 10:47 pm Nie wiem czy kogoś to interesuje, ale przychodzę z updatem ze jednak dostałam wiadomość xd
a widzisz :)
wrócił i od razu o Tobie pomyślał!
nie ma co się nastawiać.. powodzenia w poznawaniu go i randkowaniu
misiuniapysiunia
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: sob wrz 06, 2025 4:01 pm

Post autor: misiuniapysiunia »

Tinder - ktoś mnie polubia, ja go z powrotem też. Mamy matcha. Nie pisze do mnie, mimo że to on poniekąd 'zaczął'. Piszecie pierwsze w takich sytuacjach?
Ja, gdy kogoś polubiam pierwsza i zmatchujemy to wtedy piszę. Może za bardzo to rozdrabniam, ale wychodziłam z takiego założenia, że ten kto lubi pierwszy, zaczyna. Może myślę błędnie?
Vaxi_bllom
SushiRoll
Posty: 221
Rejestracja: śr lut 07, 2024 10:45 am

Post autor: Vaxi_bllom »

misiuniapysiunia pisze: wt cze 02, 2026 3:50 pm Tinder - ktoś mnie polubia, ja go z powrotem też. Mamy matcha. Nie pisze do mnie, mimo że to on poniekąd 'zaczął'. Piszecie pierwsze w takich sytuacjach?
Ja, gdy kogoś polubiam pierwsza i zmatchujemy to wtedy piszę. Może za bardzo to rozdrabniam, ale wychodziłam z takiego założenia, że ten kto lubi pierwszy, zaczyna. Może myślę błędnie?
Też kiedyś myślałam tak jak Ty i bardzo analizowałam te polubienia. Aż w końcu zaczełam trafiać na facetów od których miałam 5-6 krotne polubienia. Na początku czekałam, aż sami napiszą, a potem po kilka razy sama zaczynałam rozmowę (bo mi się podobali). Albo nie było odpowiedzi, albo jak tylko napisałam usuwali parę ( i za miesiąc znowu dostawałam od nich polubienie). Więc teraz wiem, że faceci zazwyczaj dają "randomowe" polubienia, lub po prostu zapominają, zajmują się rozmową z kimś innym i nie analizują tak jak my. Po prostu jak ci się ktoś podoba, to napisz.