Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
co do witania się na szlaku - rozmawiałam jakiś czas temu z babcią spotkaną na szlaku w tatrach i była przeszczęśliwa, że nasza grupa się z nią przywitała. chociażby dla takich momentów warto się do tego stosować:)
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 57
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Ja też miałam taki plan, ale jak na moje 156 cm pcha się facet 180, ważący pewnie ze 3 razy tyle co ja, to nie mam szansastronautka123 pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:38 am Ja już nigdy nie ustępuję, idę po takim człowieku. Koniec tego dobrego. Kiedyś zawsze ustępowałam.
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 57
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Właśnie dlatego dodałam, że chodzi mi o ludzi którzy obchodzą urodzinyg_girl pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:24 am Zgadzam się ze wszystkim oprócz 1), staram się pamiętać o urodzinach, ale dla mnie osobiście są średnio ważne, więc jeśli sama nie świętuje i nie zapraszam innych do tego świętowania to rozumiem, że może im to umknąć, albo np kojarzą w okolicach jakiej daty mam urodziny, ale nie dokładnie. Sama często nie wiem jaki jest dzień kalendarzowy.Ale rozumiem że przy 20-letniej znajomości jeśli dana osoba zna ciebie i twoje potrzeby, wypadałoby ustawić sobie jakieś przypomnienie.
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Uważam, że UE przesadza w temacie ekologii. Tak trzeba dbać o środowisko,ale już zaczynamy przez to wpadać w skrajności. Tak jak było z tymi słomkami. Plastikowe opakowanie, ale rurka już musi być papierowa. Gdzie reszta świata nawet nie interesuje się tematem ekologii, a jak już to nie na tyle. Kraje,które są najbardziej odpowiedzialne za zatruwanie środowiska,są najbardziej zanieczyszczone i nie tylko, nawet nie pomyślałyby o ograniczeniu tego i się z nas nabijają. 
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 57
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
To też jedna z rzeczy - ludzie chcą szybko, dużo i byle się nie narobić. Najbardziej mi się podoba, jak ktoś używa AI do przygotowania notatek i wysyła potem reszcie całkiem bezużyteczne informacje, zazwyczaj niezgodne z materiałem.astronautka123 pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:40 am Pkt 3 to wynika z tego, że ludzie nie są w już czytać dłuższych treści, tik tok zrył beret - mózg się denerwuje, jak trzeba na coś dłużej czekać (informacje ukryte w środku).
Chociaż nie mogę tutaj bić jedynie do zetek, bo właściwie wszyscy polegamy na technologii. Ostatnio widziałam zaproszenie na urodzinki dla dziecka i była tam wstawka o tym, że rodzice są proszeni o wyrażenie zgody na udostępnianie wizerunku dzieci, żeby inni rodzice jak i organizator mogli sobie wrzucić rolki na social media. Za moich czasów pisali, żeby przynieść dobry humor i uśmiech
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Ja nienawidzę takiego zaczepiania na siłę każdej przypadkowo spotkanej osoby i bycia dla niej miłym, okej rozumiem jak ktoś kogoś skomplementuje czy cokolwiek innego, ale jak idziesz chodnikiem i zaczepiasz każdego, nawet i 20 osób nieraz to coś jest z Tobą ewidentnie nie tak, ewentualnie masz za dużo czasu wolnego i ci się nudziberry blast pisze: ↑pt sty 30, 2026 5:55 pm tak jest na Bawarii, ciągle ktoś do ciebe gada haj haj heloł, a nawet potrafi się przywitać idąc chodnikiem po drugiej stronie ulicyidę sobie spokojnie zatopiona we własnych myślach a tam jakaś obca baba HELOOŁ
to jest na dłuższą metę męczące
No właśnie przecież dokładnie o to chodzi. Najpierw nazywanie synkiem/córeczką, później nauka w szkole, studia, praca, aż w końcu dominacja nad światem.
i am a god
W sumie jak patrzę na mojego kota to coś w tym jest. Tylko ona ominie szkole aby od razu przejąć władze nad światem.
-
Laura.Palmer
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 151
- Rejestracja: ndz lut 16, 2025 10:49 pm
Jednym z powodów dla których czasy COVID były dla mnie rajem to to że ludzie w końcu przestali na mnie włazić, wjeżdżać mi w tyłek wózkiem supermarketowym, ulice były puste i wszystko miało taki apokaliptyczny klimat który bardzo mi pasował ponieważ nie jestem zbytnio pro-ludzka. Moja praca została przeniesiona na tryb zdalny i szczerze mówiąc już sobie nie wyobrażam codziennego chodzenia do biura. Czasem dalej mi szkoda że to już koniec i praktycznie wszystko wróciło do normy i chciałabym jeszcze raz przeżyć pandemię 
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
To ja jestem już na tyle stara, ze widze, ze wiele zmienilo się na plus. Pamietam dzikie wysypiska smieci, puszki, butelki nawet w parkach takich jak Kampinos. Pamiętam, że jako dziecko na sprzątaniu świata wynosiłam te wszystkie śmieci, a tydzień później leżały kolejne. A jak się wyjezdzalo zimą na wieś, to był taki smród z kominów, ze po powrocie praliśmy kurtki, włosy smierdziały - trzeba było myc po powrocie z dworu. Nawet pamiętam jak jeżdżąc na Mazury widziałam jak ludzie palą opony, folię ze szklarni - obok piękne jeziora i turyści. Plaze usiane slomkami, kapslami, itp. No i te stare diesle - trzeba było wstrzymać oddech jak to jechało. Jest zdecydowanie lepiej.Juliaturczyniak pisze: ↑sob sty 31, 2026 12:10 pm Uważam, że UE przesadza w temacie ekologii. Tak trzeba dbać o środowisko,ale już zaczynamy przez to wpadać w skrajności. Tak jak było z tymi słomkami. Plastikowe opakowanie, ale rurka już musi być papierowa. Gdzie reszta świata nawet nie interesuje się tematem ekologii, a jak już to nie na tyle. Kraje,które są najbardziej odpowiedzialne za zatruwanie środowiska,są najbardziej zanieczyszczone i nie tylko, nawet nie pomyślałyby o ograniczeniu tego i się z nas nabijają.![]()
W sumie to przykre, że ludzie zaczęli unikać innych ludzi przez to, że społeczeństwo jest niewychowane(albo nierzadko sfrustrowane). Natomiast rozumiem, sama zostałam kilka razy dosłownie popchnięta stojąc przy półce w sklepie, tak jakby nie dało się powiedzieć przepraszam. A jestem raczej uważną osobą, jak widzę kątem oka, że ktoś będzie przechodził to sama się odsuwam. Raz w Biedronce jakaś babka mnie zwyzywała że stoję za długo wybierając sałatę bo przecież ona chce przejść (a ja przecież nie mam oczu z tyłu głowy więc jej nie widziałam jak stoi za mną nic nie mówiąc). Czasem można się nabawić traumy wychodząc z domu.
- iksde12345
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ludzie zapomnieli, ze nie są samowystarczalni. Właściwie prawie kazdy jest w 100% zalezny od spoleczeństwa. Pierwszy większy kryzys o zaczną się do siebie zbliżać. Dlatego normą jest, że taki "niezależny" czlowiek na ogół leci do innych, gdy czegoś chce. I wtedy trzeba się odezwać, czasem być po prostu miłym i ludzkim, żeby coś załatwić.iksde12345 pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:07 pm A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
Mam historię dosłownie z ostatniego miesiąca. Szczegóły zachowam dla siebie. Okazało się, że samodzielna, niezależna, wypięta na rodzinę i "nudnych znajomych" osoba, teraz na gw**t szuka szerokiego wsparcia, bo ma problemy zdrowotne. Niestety na to nie da się "zamówić ubera" czy zapłacić za asystę.
- iksde12345
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Niestety, kapitalizm i kult zap..lu zrobił wszystkim wodę z mózgu i wmówił, że ten kto ma tę mityczna "karierę" i pieniądze jest cokolwiek wartRzeka.chaosu pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:20 pm Ludzie zapomnieli, ze nie są samowystarczalni. Właściwie prawie kazdy jest w 100% zalezny od spoleczeństwa. Pierwszy większy kryzys o zaczną się do siebie zbliżać. Dlatego normą jest, że taki "niezależny" czlowiek na ogół leci do innych, gdy czegoś chce. I wtedy trzeba się odezwać, czasem być po prostu miłym i ludzkim, żeby coś załatwić.
Mam historię dosłownie z ostatniego miesiąca. Szczegóły zachowam dla siebie. Okazało się, że samodzielna, niezależna, wypięta na rodzinę i "nudnych znajomych" osoba, teraz na gw**t szuka szerokiego wsparcia, bo ma problemy zdrowotne. Niestety na to nie da się "zamówić ubera" czy zapłacić za asystę.
- kiciakociaaa2137
- Bagietka z szarlott
- Posty: 162
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Pandemia. Przed 2020r. ludzie byli jacyś normalniejsi, ludzcy. Po tym, jak wróciliśmy do „normalności” przestaliśmy się ze sobą normalnie komunikować i przerasta nas kontakt z żywym człowiekiem.iksde12345 pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:07 pm A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Przesada. Jak ze wszystkim.iksde12345 pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:07 pm A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
Zawsze tak jest, że jak zachodzi coś fajnego to w końcu odwraca się to w drugą stronę. Np. kiedyś było więcej przemocy psychicznej i wiele osób na to się godziło z powodu standardów społeczeństwa, czyli np. życie pod schematy, bycie dla innych na każde skinienie, nie reagowanie na przykre zachowania itp. i jak z czasem ludzie dowiedzieli się o tym, że warto stawiać granice, trzeba umieć odmawiać, trzeba pamiętać RÓWNIEŻ o sobie (a nie tylko o sobie), to z czasem ten rozsądek gdzieś się rozmył.
Nie musisz pozwalać cioci na wycałowanie cię po twarzy, ale korona z głowy nie spadnie jak się z nią przywitasz. Nie musisz zgadzać się na każdą propozycję spotkania, ale odwoływanie go 5 minut przed czasem, bo w tym momencie najbardziej komfortowym dla ciebie będzie oglądanie netflixa pod kocykiem to gruba przesada. Nie musisz udawać, że kogoś lubisz i rozmawiać na siłę, ale jak jak wchodzisz do sklepu to od powiedzenia dzień dobry język ci nie odpadnie. Nie masz obowiązku ustępowania miejsca starszym, chorym i ciężarnym, ale odbyt ci się nie zrośnie jak to zrobisz i postoisz w autobusie.
Tak samo jest ze wszystkim. Ruch body positive był świetny, nie znęcanie się nad ludźmi, którzy z jakiegoś powodu wyglądają tak jak wyglądają - ekstra, ale w pewnym momencie to zamieniło się w obrażanie ludzi z wysportowanymi sylwetkami, tworzenie grupek dla grubych w internecie i szykanowanie tych, którym udało się zgubić trochę ciała, albo co najbardziej mnie rozwala - obrażanie się na lekarzy za to że zalecają schudnięcie ze względu na chorobę, czy do jakiejś operacji.
Takie przesadzanie tylko bardziej zniechęca tych, którzy jeszcze nie dołączyli i tak samo teraz młodzi ludzie zamiast po prostu wyzbywać się toksyczności to aż dziczeją.
To + wychowywanie dzieci polegające na wmawianiu im, że są najmądrzejsze, najwspanialsze, najpiękniejsze (to nie dotyczy tylko gen Z, bo mnóstwo millenialsów chowane było podobnie). Brak uczenia ich, jak radzić sobie z porażkami, ochrona przed jakąkolwiek niedogodnością w życiu. Taki człowiek nie będzie w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Przekonany o swojej nieomylności i samowystarczalności, będzie wpychał się przed innych w kolejkę, będzie warczał na kasjerki w sklepach, a swoje chamstwo i brak kultury będzie nazywał stawianiem granic i szacunkiem do samego siebie.kiciakociaaa2137 pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:32 pm Pandemia. Przed 2020r. ludzie byli jacyś normalniejsi, ludzcy. Po tym, jak wróciliśmy do „normalności” przestaliśmy się ze sobą normalnie komunikować i przerasta nas kontakt z żywym człowiekiem.
i am a god
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Uważam, że często obejrzenie jakiegoś filmu, serialu czy nawet jakiegoś filmu na Youtubie może przynieść więcej korzyści i mieć większą wartość merytoryczną i intelektualną niż przeczytanie jakiejś książki. Mówię o tym bo zauważyłam w społeczności "ksiazkar", że często czują się lepsze i stawiają swoje hobby jako coś bardziej wartościowego. Mimo, że w tych czasach wychodzi mnóstwo słabych książek, z ubogim językiem, błędami językowymi etc. Oczywiście uważam też że nie ma nic złego w przeczytaniu słabej książki czy w obejrzeniu słabego filmu - rozrywka też jest ważna w życiu. Mówię tutaj o osobach, które czytają właśnie takie słabe książki, a i tak mówią o tym z dumą i patrzą z góry na osoby, które wolą sobie wieczorem obejrzeć film na netflixie. Czytanie ma dużo plusów, zgadzam się, ale to nie oznacza, że książki zawsze będą "ponad" innymi tekstami kultury.
O to to . Zgadzam sie w 100%Jennifer pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:42 pm To + wychowywanie dzieci polegające na wmawianiu im, że są najmądrzejsze, najwspanialsze, najpiękniejsze (to nie dotyczy tylko gen Z, bo mnóstwo millenialsów chowane było podobnie). Brak uczenia ich, jak radzić sobie z porażkami, ochrona przed jakąkolwiek niedogodnością w życiu. Taki człowiek nie będzie w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Przekonany o swojej nieomylności i samowystarczalności, będzie wpychał się przed innych w kolejkę, będzie warczał na kasjerki w sklepach, a swoje chamstwo i brak kultury będzie nazywał stawianiem granic i szacunkiem do samego siebie.
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 57
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Oj tak, ludzie w sklepach to jest inny wymiar. Raz powiedziałam kobiecie której oddech czułam na szyi żeby na mnie weszła jak chce, to poczuła się bardzo urażonag_girl pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:03 pm W sumie to przykre, że ludzie zaczęli unikać innych ludzi przez to, że społeczeństwo jest niewychowane(albo nierzadko sfrustrowane). Natomiast rozumiem, sama zostałam kilka razy dosłownie popchnięta stojąc przy półce w sklepie, tak jakby nie dało się powiedzieć przepraszam. A jestem raczej uważną osobą, jak widzę kątem oka, że ktoś będzie przechodził to sama się odsuwam. Raz w Biedronce jakaś babka mnie zwyzywała że stoję za długo wybierając sałatę bo przecież ona chce przejść (a ja przecież nie mam oczu z tyłu głowy więc jej nie widziałam jak stoi za mną nic nie mówiąc). Czasem można się nabawić traumy wychodząc z domu.
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 57
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Nie chcę zabrzmieć jak komentarze na Facebooku mówiące o tym, że kiedyś to były czasy a teraz nie ma, ale moim zdaniem dużo winy jest w technologii. Dzieciaki i młodzi (mówię o ludziach z którymi mam kontakt także proszę brać na to poprawkę) mogą wszystko zrobić w internecie, tzn. odpada odrabianie razem lekcji, przychodzenie do kogoś żeby pograć w grę, wszytko jest online. Mało jakie dziecko chce jeszcze wyjść na dwór i pobiegać z kolegami - internet wmawia im, że to dziecinne zachowanie (uderzam tutaj do Sephora kids) i wolą spędzić kolejne popołudnie na TikToku szukając nowych trendów. Ogólnie dojrzewanie teraz idzie bardzo szybko, myślę że głównie za sprawą wzorowania się dzieciaków na influencerach. Komunikacja internetowa też jest z wiadomych względów dosyć okrojona w porównaniu do tej w rzeczywistości, co się w końcu na tą rzeczywistość przekłada.iksde12345 pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:07 pm A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
Jakby ktoś mi podpowiedział: w którym momencie pracownicy obsługi klienta stali się tacy niemili? Kurczę no, ja w umowie mam zapis, że jednym z moich zadań jest reprezentowanie firmy dla której pracuję, więc nigdy nie zrozumiem dlaczego ekspedient, lekarz (dotyczy to kogokolwiek kto ma kontakt z klientem/pacjentem/petentem) zachowuje się tak, jakby pracował za karę? Czy oni nie wiedzą, że mogą podjąć pracę bez kontaktu z ludźmi? Jak ktoś to ogarnia to bardzo proszę o odpowiedź, tylko bez ,,no bo pracownik też może mieć zły dzień”.
Dodam, że czytanie słabych ksiazek tez jest okej. Przecież czytania to głównie rozrywka I czasem człowiek Ma prawo przeczytać sobie gniota dla odmóżdżenia bez poczucia wstyduagbmrctorakwin pisze: ↑sob sty 31, 2026 2:11 pm Uważam, że często obejrzenie jakiegoś filmu, serialu czy nawet jakiegoś filmu na Youtubie może przynieść więcej korzyści i mieć większą wartość merytoryczną i intelektualną niż przeczytanie jakiejś książki. Mówię o tym bo zauważyłam w społeczności "ksiazkar", że często czują się lepsze i stawiają swoje hobby jako coś bardziej wartościowego. Mimo, że w tych czasach wychodzi mnóstwo słabych książek, z ubogim językiem, błędami językowymi etc. Oczywiście uważam też że nie ma nic złego w przeczytaniu słabej książki czy w obejrzeniu słabego filmu - rozrywka też jest ważna w życiu. Mówię tutaj o osobach, które czytają właśnie takie słabe książki, a i tak mówią o tym z dumą i patrzą z góry na osoby, które wolą sobie wieczorem obejrzeć film na netflixie. Czytanie ma dużo plusów, zgadzam się, ale to nie oznacza, że książki zawsze będą "ponad" innymi tekstami kultury.
why you care what people think, you don't even like people
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
-
maildonewsletterow
- ZdalnaFanka
- Posty: 495
- Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm
Jak ja sie z Toba zgadzam! Zyje raczej w swoim swiecie, ale nie wyobrazam sobie nie przywitac sie. Gdziekolwiek. Jedynie nie lubie, jak ktos na sile probuje zagadac i mimo, ze wczoraj lub nawe kilka godzin temu pytal "co tam?", to znow pada to pytanie. I co mam niby odpowiedziec? Zreszta, zeby ta odpowiedz miala jeszcze znaczenie. Nie ma nic zlego, wg mnie, w powiedzeniu sobie czesc i robieniu swojego w kuchni bez tych wymuszonych gadek.Jennifer pisze: ↑pt sty 30, 2026 2:16 pm Mimo że jestem dość nieśmiała i kontakt z obcymi ograniczam do niezbędnego minimum, to nie wyobrażam sobie nie przywitać się z innymi, gdy wchodzę wlaśnie do miejsca typu siłownia. W swojej pracy poza swoim zespołem średnio kojarzę ludzi, ale kuchnia jest jedna na kilka teamów, więc siłą rzeczy widuję też innych ludzi. Mam czasem wrażenie, że tylko ja jedna mówie "cześć", gdy do niej wchodzę. Nie kupuję tłumaczenia "nie znam tych ludzi, to co się będę witać" - nie bawię się w small talki, a takie przywitanie to jest dla mnie kwestia kultury, tak samo jak wchodzisz do sklepu, do przychodni, do fryzjera. Nie chcę brzmieć jak boomer, ale wydaje mi się, że pandemia sprawiła, że oduczyliśmy się normalnie ze sobą komunikować. Pomijając mówienie "cześć", to zdarza się, że jak prosisz kogoś np. o wstawienie więcej wody, bo akurat trzyma czajnik pod kranem, albo jak pytasz, czy jest jeszcze mleko, to DOROŚLI LUDZIE albo bez słowa patrzą się na ciebie jak na -, albo totalnie cię ignorują. Nikt mi nie wmówi, że coś takiego powinno być normą.
Moją opinią jest to, ze na Wandzie jest coraz gorzej - nie wiem czym to jest spowodowane ale jakieś dziwne osoby tu przyszły. Do tego stopnia, ze ja już śledzę tylko te wątki typu lifestyle jak ten wątek czy o przyjaźniach, randkach itp. , bliźniaczy wątek o kontrowersyjnych opiniach o celebrytach, o redpillowcach, czytuje tez wątek o oj Angeli. W wątkach o celebrytach i influ już udzielam się bardzo sporadycznie i nawet już ich nie czytam a trochę ich śledziłam bo się nie da....już od dłuższego czasu obserwuje to zjawisko ale jakoś z dwa miesiące temu przebrała się miarka i nie jestem już w stanie często uczestniczyć w tych rozmowach.