ferrytyna, żelazo - SUPLEMENTACJA ORGANAMI WOŁOWYMI
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryferrytyna, żelazo - SUPLEMENTACJA ORGANAMI WOŁOWYMI
hejka!
czy ktoś z was próbował suplementacji organami wołowymi? znalazłam suszone i liofilizowane, macie jakieś doświadczenie?
niedobory żelaza mam od zawsze, obecnie niby w normie ale jest to dolna granica, to samo z ferrytyną, oczywiście lekarz powiedział że jest ok i "proszę jeść np szpinak". sama po sobie czuję, że jest coraz gorzej, wiecznie zmęczenie, senneść, mgła mózgowa, mam już dość.
próbuje stale dostarczać w diecie produkty bogate w żelazo ale nie jestem w stanie jeść np wątróbki bez odruchu wymiotnego.
może ktoś ma jakieś porady dietetyczne co robić żeby jak najlepiej wchłaniać żelazo z jedzenia? juz stosuje zasadę nie picia herbaty/kawy z posiłkiem, suplementuję witaminę C, kiedy jem posiłek itd, ale moze macie jakieś nieoczywiste lifehaki z tym związane? i tak jak w temacie wątku, czy ktoś suplementował organy wołowe i mu to pomogło? które najlepiej wybrać?
czy ktoś z was próbował suplementacji organami wołowymi? znalazłam suszone i liofilizowane, macie jakieś doświadczenie?
niedobory żelaza mam od zawsze, obecnie niby w normie ale jest to dolna granica, to samo z ferrytyną, oczywiście lekarz powiedział że jest ok i "proszę jeść np szpinak". sama po sobie czuję, że jest coraz gorzej, wiecznie zmęczenie, senneść, mgła mózgowa, mam już dość.
próbuje stale dostarczać w diecie produkty bogate w żelazo ale nie jestem w stanie jeść np wątróbki bez odruchu wymiotnego.
może ktoś ma jakieś porady dietetyczne co robić żeby jak najlepiej wchłaniać żelazo z jedzenia? juz stosuje zasadę nie picia herbaty/kawy z posiłkiem, suplementuję witaminę C, kiedy jem posiłek itd, ale moze macie jakieś nieoczywiste lifehaki z tym związane? i tak jak w temacie wątku, czy ktoś suplementował organy wołowe i mu to pomogło? które najlepiej wybrać?
-
Pejczyk Pandory
- KlasaBiznes
- Posty: 561
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Mi bardzo podniosło żelazo codzienne jedzenie buraka. Lubiłam robić sobie taką sałatkę z gotowanym burakiem, rukolą, serem fetą, ziarnami słonecznika i sosem na bazie oliwy. W szpitalu po porodzie lekarka była w szoku, jak zobaczyła moje wyniki krwi, bo rzadko się zdarza, żeby ciężarna miała tak wysoki poziom żelaza, więc zdecydowanie polecam buraka.
-
Berry.samba
- PółWłoszka
- Posty: 1925
- Rejestracja: pn wrz 02, 2024 4:42 pm
Biorę organy wołowe z Codeage (są różne warianty). Kupuję przez Iherb, są świetnej jakości. Ferrytyna wysoka (ale ja np. jadam steki na śniadanie, nie jem takich typowych śniadań typu kanapki czy nabiał — nabiał bokuje wchłanianie żelaza).Inav pisze: ↑pn paź 27, 2025 1:21 pm hejka!
czy ktoś z was próbował suplementacji organami wołowymi? znalazłam suszone i liofilizowane, macie jakieś doświadczenie?
niedobory żelaza mam od zawsze, obecnie niby w normie ale jest to dolna granica, to samo z ferrytyną, oczywiście lekarz powiedział że jest ok i "proszę jeść np szpinak". sama po sobie czuję, że jest coraz gorzej, wiecznie zmęczenie, senneść, mgła mózgowa, mam już dość.
próbuje stale dostarczać w diecie produkty bogate w żelazo ale nie jestem w stanie jeść np wątróbki bez odruchu wymiotnego.
może ktoś ma jakieś porady dietetyczne co robić żeby jak najlepiej wchłaniać żelazo z jedzenia? juz stosuje zasadę nie picia herbaty/kawy z posiłkiem, suplementuję witaminę C, kiedy jem posiłek itd, ale moze macie jakieś nieoczywiste lifehaki z tym związane? i tak jak w temacie wątku, czy ktoś suplementował organy wołowe i mu to pomogło? które najlepiej wybrać?
Też nie jestem w stanie przejść przez jedzenie krwistego lub czerwonego mięsa. Żelazo podniosłam pijąc sok porzeczkowy. Robiac powtórne wyniki miałam żelazo w górnej granicy normy. Sok porzeczkowy ma dużą zawartość witaminy C.Inav pisze: ↑pn paź 27, 2025 1:21 pm hejka!
czy ktoś z was próbował suplementacji organami wołowymi? znalazłam suszone i liofilizowane, macie jakieś doświadczenie?
niedobory żelaza mam od zawsze, obecnie niby w normie ale jest to dolna granica, to samo z ferrytyną, oczywiście lekarz powiedział że jest ok i "proszę jeść np szpinak". sama po sobie czuję, że jest coraz gorzej, wiecznie zmęczenie, senneść, mgła mózgowa, mam już dość.
próbuje stale dostarczać w diecie produkty bogate w żelazo ale nie jestem w stanie jeść np wątróbki bez odruchu wymiotnego.
może ktoś ma jakieś porady dietetyczne co robić żeby jak najlepiej wchłaniać żelazo z jedzenia? juz stosuje zasadę nie picia herbaty/kawy z posiłkiem, suplementuję witaminę C, kiedy jem posiłek itd, ale moze macie jakieś nieoczywiste lifehaki z tym związane? i tak jak w temacie wątku, czy ktoś suplementował organy wołowe i mu to pomogło? które najlepiej wybrać?
-
Berry.samba
- PółWłoszka
- Posty: 1925
- Rejestracja: pn wrz 02, 2024 4:42 pm
Co innego podnieść żelazo na chwilę żeby krążyło we krwi (bez wejścia w komórkę), a co innego mieć zapasy ferrytyny. Witamina C pomaga we wchłanianiu żelaza, a nie podnosi realnie poziom ferrytyny.
Lekarz doradzający szpinak przy niskiej ferrytynie mija się z aktualną wiedzą :
Szpinak zawiera szczawiany, które wiążą żelazo i utrudniają jego wchłanianie.
Aby dostarczyć tyle samo żelaza, co z małego kawałka steku, musiałaby zjeść kilogramy szpinaku.
Laktobioniany i fermentacja: Produkty fermentowane (zakwas z buraków, kiszonki) obniżają pH posiłku, co sprzyja wchłanianiu żelaza. Zakwas z buraków jest tu "złotym standardem".
Unikanie wapnia przy posiłkach z żelazem: Wapń to jedyny składnik, który hamuje wchłanianie zarówno żelaza hemowego, jak i non-hemowego. Nabiał (ser, jogurt) do obiadu z mięsem to błąd.
Strategia "co drugi dzień: Najnowsze badania sugerują, że przyjmowanie suplementów żelaza co drugi dzień może być skuteczniejsze niż codziennie. Organizm po dużej dawce żelaza produkuje hepcydynę – białko, które blokuje wchłanianie kolejnych porcji przez następne 24-48h.
Gotowanie w żeliwie: realnie zwiększa zawartość żelaza w potrawach.
Badanie poziomu miedzi i ceruloplazminy: Żelazo potrzebuje miedzi, aby "wyjść" z tkanek i trafić do krwinek. Bez miedzi ferrytyna może stać w miejscu mimo suplementacji.
Szpinak zawiera szczawiany, które wiążą żelazo i utrudniają jego wchłanianie.
Aby dostarczyć tyle samo żelaza, co z małego kawałka steku, musiałaby zjeść kilogramy szpinaku.
Laktobioniany i fermentacja: Produkty fermentowane (zakwas z buraków, kiszonki) obniżają pH posiłku, co sprzyja wchłanianiu żelaza. Zakwas z buraków jest tu "złotym standardem".
Unikanie wapnia przy posiłkach z żelazem: Wapń to jedyny składnik, który hamuje wchłanianie zarówno żelaza hemowego, jak i non-hemowego. Nabiał (ser, jogurt) do obiadu z mięsem to błąd.
Strategia "co drugi dzień: Najnowsze badania sugerują, że przyjmowanie suplementów żelaza co drugi dzień może być skuteczniejsze niż codziennie. Organizm po dużej dawce żelaza produkuje hepcydynę – białko, które blokuje wchłanianie kolejnych porcji przez następne 24-48h.
Gotowanie w żeliwie: realnie zwiększa zawartość żelaza w potrawach.
Badanie poziomu miedzi i ceruloplazminy: Żelazo potrzebuje miedzi, aby "wyjść" z tkanek i trafić do krwinek. Bez miedzi ferrytyna może stać w miejscu mimo suplementacji.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1629
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ferrytyna skacze tez po chorobie. Byłam w szoku, bo miałam wyniki przed i po. Teraz czekam, zeby zrobic miarodajny wynik. Planuję podbijać jakoś metodami jedzeniowymi. Spróbuję tego buraka - dzięki za polecenie.
Jestem ostatnio w temacie bo wyszła mi dramatycznie niska ferrytyna, a ja się zastanawiałm skąd u mnie takie niewyobrażalne ostatnio zmęczenie, dosłownie nie miałam siły wstać. kanapy, zawroty głowy ale sobie myślałam, dziecko zapracowanie, zła dieta .... i wyszło czemu. Ale u mnie to pewnie kwestia diety, prawie nie jem miesa a zaniedbałam branie żelaza z innych źródeł.
Teraz też jem sporo ciecierzycy, kakao, soczewicy, zakwas buraczany, tofu... Raz na tydzień wątróbka czy jakieś mieso, oprócz tego lek, ale chyba zacznę brać co dwa dni jak radzicie, bo tez po nim ma się problemy z zaparciami
No więc polecam mocno strączki, można nawet fajne ciastka robić z ciecierzycy- kakao i erytrol
Teraz też jem sporo ciecierzycy, kakao, soczewicy, zakwas buraczany, tofu... Raz na tydzień wątróbka czy jakieś mieso, oprócz tego lek, ale chyba zacznę brać co dwa dni jak radzicie, bo tez po nim ma się problemy z zaparciami
No więc polecam mocno strączki, można nawet fajne ciastka robić z ciecierzycy- kakao i erytrol
-
Vaxi_bllom
- Bagietka z szarlott
- Posty: 161
- Rejestracja: śr lut 07, 2024 10:45 am
Badałaś poziom witaminy B12, kwasu foliowego i homocysteiny?tret12342 pisze: ↑czw lut 05, 2026 11:00 am Jestem ostatnio w temacie bo wyszła mi dramatycznie niska ferrytyna, a ja się zastanawiałm skąd u mnie takie niewyobrażalne ostatnio zmęczenie, dosłownie nie miałam siły wstać. kanapy, zawroty głowy ale sobie myślałam, dziecko zapracowanie, zła dieta .... i wyszło czemu. Ale u mnie to pewnie kwestia diety, prawie nie jem miesa a zaniedbałam branie żelaza z innych źródeł.
Teraz też jem sporo ciecierzycy, kakao, soczewicy, zakwas buraczany, tofu... Raz na tydzień wątróbka czy jakieś mieso, oprócz tego lek, ale chyba zacznę brać co dwa dni jak radzicie, bo tez po nim ma się problemy z zaparciami![]()
No więc polecam mocno strączki, można nawet fajne ciastka robić z ciecierzycy- kakao i erytrol![]()
-
Melissa9902
- Channelka
- Posty: 39
- Rejestracja: ndz gru 21, 2025 3:10 pm
Ja zaczęłam jeść organy wołowe w kapsułkach zobaczymy. Ferrytyna na razie 37. Wołowiny nie mogę jeść obecnie ponieważ za bardzo fermentuje mi w jelitach
Poza zwiększeniem poziomu żelaza w diecie - 18mg dziennie dla kobeit miesiączkująych.
Warto zrobić pełną diagnostykę, żeby wykluczyć ew. przycyzny nadmiernej utraty/problemow z whclanianiem.
Ogólnie za 10 zł mozna kupic 0,5 kg krwi wieprzowej i sobie zakapsułkować - Zawartość mikroelementów - żelazo 2860 mg/kg, wiec wystarczy że zjesz 6 g dziennie.
A po porady dietetyczne polecam wizyte u dietetyka - nawet na nfz za darmo, bo chec poprawy zdrowia poprzez porady na forum jest ryzykowna.
Warto zrobić pełną diagnostykę, żeby wykluczyć ew. przycyzny nadmiernej utraty/problemow z whclanianiem.
Ogólnie za 10 zł mozna kupic 0,5 kg krwi wieprzowej i sobie zakapsułkować - Zawartość mikroelementów - żelazo 2860 mg/kg, wiec wystarczy że zjesz 6 g dziennie.
A po porady dietetyczne polecam wizyte u dietetyka - nawet na nfz za darmo, bo chec poprawy zdrowia poprzez porady na forum jest ryzykowna.
-
Melissa9902
- Channelka
- Posty: 39
- Rejestracja: ndz gru 21, 2025 3:10 pm
Tak to prawda, ja zmagam się z zaburzeniami wchłaniania w jelitach więc też przez to ferrytyna nie chce się podnosić