Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Skrócony czas pracy

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 477
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Skrócony czas pracy

Post autor: Brida »

Czy komuś udało się wynegocjować z pracodawcą krótszy tydzień pracy, np. 4 dni lub po prostu mniej godzin? Przy zachowaniu pensji oczywiście. Chciałabym spróbować to wynegocjować i zbieram argumenty 😉 Pracuję w tej firmie już ponad 7 lat, nie nawalam, mam już wyrobioną swoją "markę" i wszyscy wiedzą, że zawsze dowożę co trzeba. Myślicie, że jest na to szansa? Wkurza mnie, że moja firma nie przystąpiła do tego testu krótszego czasu pracy, a takie urzędy sobie skracają czas pracy gdzie ich to zupełnie nie powinno obejmować bo i tak są zazwyczaj niedostępni czasowo dla ludzi normalnie pracujących 😉
aligatorka
RoyalBaby
Posty: 27
Rejestracja: śr lip 12, 2023 4:19 pm

Post autor: aligatorka »

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że mieliby się zgodzić na coś takiego dla jednej osoby, zaraz by wszyscy inni też chcieli, co jest zrozumiałe. Tak jak z podwyżką, tylko że się rzuca w oczy, że kogoś w ogóle w piątki np. nie ma. Ludzie by się zaczęli zastanawiać i dopytywać może. No chyba że by była narracja, że masz odpowiednio obciętą wypłatę o ten jeden dzień, co byłoby kłamstwem.

Nie napisałaś, co to za miejsce pracy, jakaś mała firma czy duża korporacja?
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

U mnie w zespole kilkunastoosobowym jedna dziewczyna przeszla na 3/4 etatiu. Nie wiem jak się dogadała z wynagrodzeniem, nikt nie gada o tym na forum publicznym.
Zapytac można. Dużo zależy jaka to firma. Jak jakieś korpo wynagrodzenia są odgórnie akceptowane i może być problem. Z Januszami można negocjować.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

Nie wiem czy nie zmienia się wymiar urlopu wtedy, bierzesz to pod uwagę?
Awatar użytkownika
Piiiniaa
HottStripper
Posty: 914
Rejestracja: ndz lut 18, 2024 10:24 am

Post autor: Piiiniaa »

Brida pisze: śr sty 14, 2026 7:32 pm Czy komuś udało się wynegocjować z pracodawcą krótszy tydzień pracy, np. 4 dni lub po prostu mniej godzin? Przy zachowaniu pensji oczywiście. Chciałabym spróbować to wynegocjować i zbieram argumenty 😉 Pracuję w tej firmie już ponad 7 lat, nie nawalam, mam już wyrobioną swoją "markę" i wszyscy wiedzą, że zawsze dowożę co trzeba. Myślicie, że jest na to szansa? Wkurza mnie, że moja firma nie przystąpiła do tego testu krótszego czasu pracy, a takie urzędy sobie skracają czas pracy gdzie ich to zupełnie nie powinno obejmować bo i tak są zazwyczaj niedostępni czasowo dla ludzi normalnie pracujących 😉
Urzędy nie skróciły sobie czasu pracy, tylko ten czas pracy mają krótszy ludzie pracujący w danym urzędzie. Tzn, urząd jest dalej czynny w godzinach np. 8 - 16, a zespół jest podzielony, tak żeby nic się dla klienta nie zmieniło. i też z tego co wiem, ten program nie obowiązuje wszystkich, tylko dla wybranej przez przełożonego grupy ludzi.
what if we stopped making stupid people famous
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 477
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Piiiniaa pisze: wt lut 17, 2026 2:57 pm Urzędy nie skróciły sobie czasu pracy, tylko ten czas pracy mają krótszy ludzie pracujący w danym urzędzie. Tzn, urząd jest dalej czynny w godzinach np. 8 - 16, a zespół jest podzielony, tak żeby nic się dla klienta nie zmieniło. i też z tego co wiem, ten program nie obowiązuje wszystkich, tylko dla wybranej przez przełożonego grupy ludzi.
Wiem, rozumiem, ale chodzi o to, że to nie da żadnego przełożenia na resztę podmiotów, które mogłyby taki skrócony czas pracy wprowadzić.
Jak robisz test jakiegoś rozwiązania to chyba chcesz wyciągnąć miarodajne wnioski? A tu nie będzie widocznego wpływu na obroty, produkcję itd. więc nie będzie też nic, z czym będzie można pójść do przedsiębiorstw i powiedzieć, że skrócony czas pracy wpływa/nie wpływa na wydajność/zyski.
Lala4_am
ŚpioszkiKenzo
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 10, 2026 5:22 am

Post autor: Lala4_am »

Ja tak kiedyś zrobiłam, po prostu chciałam z tej pracy odejść. Byłam wypalona i nie lubiłam tego miejsca. Tam z kolei w moim dziale brakowało ludzi. Jak powiedziałam, że odchodzę ale nic jeszcze nie mam (naprawdę tak było) to kierowniczka prosiła, żebym jeszcze została. Byłam na nie, ale potem głośno zasugerowałam, że może 3/4 etatu? Ona ok. Tematu pensji nawet nikt ze mną nie poruszał, została ta sama. Co śmieszne przez ten czas w pracy trochę się pozmieniało, ja odpoczęłam nieco, a oni nadal kogoś bardzo potrzebowali - stwierdziliśmy, że wrócę na cały etat, ale zwiększą mi pensję (bo przecież mam 3/4 teraz). To była najdziwniej zdobyta podwyżka w zyciu :)