No i co w tym strasznego? Najwyżej wyjdziesz na nadgorliwego. Kluczowe jest to, że ona nie wyszła tak sobie. Wyszła bez ciepłych ubrań i w środku pola. Minimum wyobraźni wystarczy, żeby przewidzieć konsekwencje, z których najlżejsze to odmrożenia lub zapalenie płuc.Mnbvcxz346 pisze: ↑śr sty 14, 2026 1:20 pm "Halo policja najebana żona obraziła się i uciekła z samochodu obok domu swoich rodziców, proszę sprawdzić czy bezpiecznie dotarła"
Już nie chciałam tu pisać prywaty, no ale... mój znajomy po imprezie poszedł w złym kierunku / na zły przystanek. Był w kurtce, nie wiem jak długo czekał (autobus z tego przystanku nie jeździł), ale to kwestia 1-2 godzin, a nie nocy. No i skończyło się tak, że prawie został rośliną. Wszyscy mieli wyrzuty sumienia, że nie sprawdzili, czy on dobrze poszedł. To było wśród domów, pod wiatą, do świtu ze 2h. A ta kobieta była w nocy, bez kurtki, na zadupiu. Naprawdę nie trzeba dużej wyobraźni, żeby zrozumieć, że to było zagrożenie życia.