Zaginiona Beata Klimek
Moderator: verysweetcherry-
balbinka_2000
- Modna
- Posty: 418
- Rejestracja: pt wrz 13, 2024 8:15 am
Re: Zaginiona Beata Klimek
Nie wiem z tą biogazownią, jak dla mnie bardzo naciągane, musiałoby więcej osób o tym wiedzieć. Toć se nie wjechali na teren zakładu i nie pozbyli się ot tak ciała, bez pomocy osób tam pracujących a i na pewno jest też tam jakiś monitoring.
Ja obstawiam że ciało jest gdzieś na tych ich okolicznych bagnach, rzekach czy co tam jest w ich okolicy. Ewentualnie wywiezione gdzieś. Może ktoś kiedyś przez przypadek je odnajdzie.
Mnie zastanawia czemu o rodzicach J. nie było żadnego tematu. Zwłaszcza pany z KKE za dużo o nich nie mówili, tylko cała uwaga skupiona była na J i jego babie. Takie dziwne to. Myślę że oni też dużo przeoczyli, a pokładałam w nich nadzieję i uważałam na początku ze dzięki nim szybko sprawa sie wyjaśni. A później chyba dostali burę od prokuratury że za bardzo sieją chaos i się zamknęli.
Ja obstawiam że ciało jest gdzieś na tych ich okolicznych bagnach, rzekach czy co tam jest w ich okolicy. Ewentualnie wywiezione gdzieś. Może ktoś kiedyś przez przypadek je odnajdzie.
Mnie zastanawia czemu o rodzicach J. nie było żadnego tematu. Zwłaszcza pany z KKE za dużo o nich nie mówili, tylko cała uwaga skupiona była na J i jego babie. Takie dziwne to. Myślę że oni też dużo przeoczyli, a pokładałam w nich nadzieję i uważałam na początku ze dzięki nim szybko sprawa sie wyjaśni. A później chyba dostali burę od prokuratury że za bardzo sieją chaos i się zamknęli.
Podsumowując tak na logikę wszystkie fakty to najprawdopodobniej Jan miał wcześniej przygotowane miejsce na ukrycie ciała. W jego zeznaniach nie może wytłumaczyć się z 45min czasu tego poranka. Zapewne wtedy pozbył się ciała zakopując je gdzieś w okolicy. Teren jest zalesiony i bagnisty. To jak szukanie igły w stogu siana i będzie dokładnie tak jak piszesz - ktoś przypadkiem je znajdzie albo w ogóle się nie znajdzie. Chyba że ktoś w końcu pęknie. Rodzice nie wkopią Jana, a Agniecha nie wkopie siebie bo ma swojego syna. Oni wszyscy tym się zabezpieczyli aby nikt przypadkiem nie wpadł na głupi pomysł zeznawać przeciwko sobie w razie czego.balbinka_2000 pisze: ↑śr sty 14, 2026 9:03 am Nie wiem z tą biogazownią, jak dla mnie bardzo naciągane, musiałoby więcej osób o tym wiedzieć. Toć se nie wjechali na teren zakładu i nie pozbyli się ot tak ciała, bez pomocy osób tam pracujących a i na pewno jest też tam jakiś monitoring.
Ja obstawiam że ciało jest gdzieś na tych ich okolicznych bagnach, rzekach czy co tam jest w ich okolicy. Ewentualnie wywiezione gdzieś. Może ktoś kiedyś przez przypadek je odnajdzie.
Mnie zastanawia czemu o rodzicach J. nie było żadnego tematu. Zwłaszcza pany z KKE za dużo o nich nie mówili, tylko cała uwaga skupiona była na J i jego babie. Takie dziwne to. Myślę że oni też dużo przeoczyli, a pokładałam w nich nadzieję i uważałam na początku ze dzięki nim szybko sprawa sie wyjaśni. A później chyba dostali burę od prokuratury że za bardzo sieją chaos i się zamknęli.
-
KasiaBasia56
- Szarlotta
- Posty: 442
- Rejestracja: pt mar 22, 2024 11:35 am
Niekoniecznie, Jan mógł „przekazać” ciało w lesie np do bagażnika innnego samochodu ( swojego ojca albo starszego syna Agnieszki który był w tamtym czasie widziany w Poradzu ) i pojechało ono jeszcze dalej , aby tu na miejscu go nie znaleźliMauwi pisze: ↑śr sty 14, 2026 9:55 am Podsumowując tak na logikę wszystkie fakty to najprawdopodobniej Jan miał wcześniej przygotowane miejsce na ukrycie ciała. W jego zeznaniach nie może wytłumaczyć się z 45min czasu tego poranka. Zapewne wtedy pozbył się ciała zakopując je gdzieś w okolicy. Teren jest zalesiony i bagnisty. To jak szukanie igły w stogu siana i będzie dokładnie tak jak piszesz - ktoś przypadkiem je znajdzie albo w ogóle się nie znajdzie. Chyba że ktoś w końcu pęknie. Rodzice nie wkopią Jana, a Agniecha nie wkopie siebie bo ma swojego syna. Oni wszyscy tym się zabezpieczyli aby nikt przypadkiem nie wpadł na głupi pomysł zeznawać przeciwko sobie w razie czego.
Skąd informacja o synie Agnieszki?KasiaBasia56 pisze: ↑śr sty 14, 2026 12:38 pm Niekoniecznie, Jan mógł „przekazać” ciało w lesie np do bagażnika innnego samochodu ( swojego ojca albo starszego syna Agnieszki który był w tamtym czasie widziany w Poradzu ) i pojechało ono jeszcze dalej , aby tu na miejscu go nie znaleźli
O starszym synie (Dawidzie- syn Romualda i A,) wiadomo,że oficjalnie mieszkał i pracował w Łobzie-w magazynach Dino,natomiast o średnim synu-Adamie (syn listonosza i A) wiadomo tyle,że trzymał rzeczy typu quad u jk,a mieszkał ze starszym bratem w Łobzie.I niewiadomo co robił 7.10.,ale chodzą od dawna plotki, że 6.10 razem z D. był na obiedzie w Poradzu,po czym A i J nocowali u starych K.
Chodzą również plotki że syn A.był widziany ok.7 rano 7.10 w Poradzu.- prawdopodobnie chodzi właśnie o Adama.
-
KasiaBasia56
- Szarlotta
- Posty: 442
- Rejestracja: pt mar 22, 2024 11:35 am
Tak to wszystko było pisane na grupieChruma pisze: ↑śr sty 14, 2026 4:16 pm O starszym synie (Dawidzie- syn Romualda i A,) wiadomo,że oficjalnie mieszkał i pracował w Łobzie-w magazynach Dino,natomiast o średnim synu-Adamie (syn listonosza i A) wiadomo tyle,że trzymał rzeczy typu quad u jk,a mieszkał ze starszym bratem w Łobzie.I niewiadomo co robił 7.10.,ale chodzą od dawna plotki, że 6.10 razem z D. był na obiedzie w Poradzu,po czym A i J nocowali u starych K.
Chodzą również plotki że syn A.był widziany ok.7 rano 7.10 w Poradzu.- prawdopodobnie chodzi właśnie o Adama.
Pokładanie nadziei w farmazonach z KKE to już wyższy poziom odklejki xDbalbinka_2000 pisze: ↑śr sty 14, 2026 9:03 am Nie wiem z tą biogazownią, jak dla mnie bardzo naciągane, musiałoby więcej osób o tym wiedzieć. Toć se nie wjechali na teren zakładu i nie pozbyli się ot tak ciała, bez pomocy osób tam pracujących a i na pewno jest też tam jakiś monitoring.
Ja obstawiam że ciało jest gdzieś na tych ich okolicznych bagnach, rzekach czy co tam jest w ich okolicy. Ewentualnie wywiezione gdzieś. Może ktoś kiedyś przez przypadek je odnajdzie.
Mnie zastanawia czemu o rodzicach J. nie było żadnego tematu. Zwłaszcza pany z KKE za dużo o nich nie mówili, tylko cała uwaga skupiona była na J i jego babie. Takie dziwne to. Myślę że oni też dużo przeoczyli, a pokładałam w nich nadzieję i uważałam na początku ze dzięki nim szybko sprawa sie wyjaśni. A później chyba dostali burę od prokuratury że za bardzo sieją chaos i się zamknęli.
-
balbinka_2000
- Modna
- Posty: 418
- Rejestracja: pt wrz 13, 2024 8:15 am
-
KasiaBasia56
- Szarlotta
- Posty: 442
- Rejestracja: pt mar 22, 2024 11:35 am
A ciało może być nawet w Niemczech zakopane gdzieś i nigdy pani Beatki nie znajdą i Jan nigdy nie zazna sprawiedliwości na tym świecie
dodałam się kiedyś na grupę na FB "zaginięcia- Beata Klimek". pewnie już tu była o tym mowa, ale jestem w ogromnym szoku, że tam 90 procent komentarzy jest popierających Jana, sugerujących że to beata była ta zła? o co chodzi? on ma tyle znajomych, którzy go popierają? fakt dużo odpowiedzi było z anonima, ale liczba ich polubien przeraża. aż się zagotowałem, masakra jakaś. podobno on zrzeka się adopcji?
On i Agniecha zbudowali farmę trolli i pisali z różnych kont.kokosi pisze: ↑wt sty 20, 2026 5:05 am dodałam się kiedyś na grupę na FB "zaginięcia- Beata Klimek". pewnie już tu była o tym mowa, ale jestem w ogromnym szoku, że tam 90 procent komentarzy jest popierających Jana, sugerujących że to beata była ta zła? o co chodzi? on ma tyle znajomych, którzy go popierają? fakt dużo odpowiedzi było z anonima, ale liczba ich polubien przeraża. aż się zagotowałem, masakra jakaś. podobno on zrzeka się adopcji?
- misiapysia890
- 120mkw
- Posty: 1618
- Rejestracja: pt paź 25, 2024 5:42 am