Hert to sieć piekarni głównie w woj. dolnośląskimastronautka123 pisze: ↑wt sty 13, 2026 2:44 pm Co to jest Hert i czemu tak tanio? U mnie w średnim mieście wojewódzkim w takiej lokalnej piekarni po 7-8 zł kanapki (normalna kanapka a piekarnia żadna luksusowa czy ekologiczna)
O tym gotowaniu w domu już pisałam kilka stron wcześniej, męczy mnie to totalnie i zajmuke za dużo czasu.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- porzonnymaz
- VlogmasEnjoyer
- Posty: 1375
- Rejestracja: czw maja 22, 2025 8:03 am
Re: Niepopularne opinie o życiu
-
astronautka123
Mnie to śmieszy i wnerwia jednocześnie jak czytam komentarze pod tiktokami, na których Amerykanki pokazują jak gotują w domu (np Holly). Polacy jadą po niej a tym czasem jedzenie większości ludzi wygląda jak zbiór przypadkowych składników albo z gazetki "przyślij przepis" albo jedzą buldaki. Dostaje jej się również za to, że obiera ziemniaki np przytrzymując go widelcem. Obróbka ziemniaków to dla mnie jedna z gorszych czynności w kuchni i nie obieram ich inaczej niż z kanapy. Polacy Rycerze Zakonu Ziemniaka i Cebuli i wywieźli by mnie na taczce jakby to zobaczyliPEONIA pisze: ↑wt sty 13, 2026 1:39 pm Dokładnie ja w ogóle powiem Wam nie rozumiem czemu ludzie tak przeżywają cudze jedzenie.
Fakt, często jak pisałam wcześniej śmieszy mnie to, ze często pojawia się moda na coś np.na celiakie i nagle 90% nie toleruje glutenu ale dziś po kilku latach to samo towarzystwo, które nie tolerowało glutenu wcina aż się uszy trzęsą chleb z rzemieślniczej piekarni z ubijanym masłem z solą maldom i jajkiem 6 minut![]()
Dziwi mnie jednak to, ze ludzie naprawdę są wstanie się zwyzywać bo ktoś czegoś nie je lub je. Dobrym przykładem są weganie i wegetarianie. Co mnie to obchodzi, ze ktoś nie je sobie mięsa bo nie lubi czy nie chce a ludzie potrafią się pozabijać między sobą o to.
To samo kupne żarcie. Mi większość nie smakuje ale są w wątku dziewczyny co im smakuje i chwalą sobie to co mamy teraz jakaś bitwe stoczyć na miecze i szpady czy jak
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Dokładnie. Niczyja to sprawa i nie ma sensu komentować. Mnie spotkało komentowanie w drugą stronę - dziwią się, że gotuję. To samo obrzydzenie, bo ktoś użył w ekspresie krowiego mleka. Naprawdę teraz w biurach są po 3 ekspresy - każdy do innego, a i tak zawsze komuś niepodpasuje zapach czy obecność tego czy tamtego w lodówce w strefie gastro.Jennifer pisze: ↑wt sty 13, 2026 8:40 am Zbaczając z życiowych tematów na kwestię jedzenia - nie jestem w stanie pojąć rozumowania ludzi, którzy gotują sobie sami w domu i za misję życiową obrali sobie nawracanie tych, którzy gotować nie lubią, nie chcą i wybierają glovo albo dietę pudełkową. Pisałam kilka stron temu o tym, że w mojej pracy ludzie głośno komentują to, że robisz sobie kawę z mlekiem i cukrem - z jedzeniem jest to samo. Usłyszą otwieranie zafoliowanego pudełka i od razu komentują, że fuj, plastik, że to na pewno nieświeże i już na bank sie zepsuło pod tą folią, że drogie. I nawet tutaj na forum widziałam czyjś wpis, że takie jedzenie jest obrzydliwe. Mimo że gotować lubię, od roku regularnie zamawiam pudełka - wszystko zawsze było świeże, smaczne, różnorodne, a finansowo wychodziło mi tak samo, jakbym gotowała w domu. Nie namawiam nikogo, by próbował pudełek, tak samo nie chcę być namawiana do próbowania podsuwanych mi coraz to nowych przepisów.
A co do plastiku... nigdy nie podgrzewam mojego jedzenia w pudełkach, tylko przekładam je na talerz. Niektórzy chyba zapominają, że większość jedzenia, które przygotowują sobie w domu, również przynoszą ze sklepu zapakowane w plastik i nikomu absolutnie nie przeszkadza gotowanie ryżu czy kaszy w plastikowej torebce.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ja właśie gotuję sama m.in. po to, żeby nie jeść codziennie kluch, kasz, makaronów. Latem większość moich obiadów to sałatki z fajnym białkowym wkładem. Przy obecnych urządzeniach zrowy obiad można ogarnąć w kilka minut.malloryknox pisze: ↑wt sty 13, 2026 8:59 am Tak flexują się tym swoim gotowaniem w domu, jacy to z nich nie Gordony Ramsaye i Magdy Gessler, a tymczasem ich "smaczny, domowy" obiad to makaron z gotowym sosem i kupnym, przyprawionym kurczakiem xd
Bez hejtu, ale właśnie takie rzeczy słyszę najczęściej, kiedy otwieram swoje pudełko xd "po co przepłacać, kup sobie thermomixa, airfryera i będziesz miała to samo w 10 minut". Tylko że najpierw trzeba zaplanować posiłek, zrobić listę zakupow, mieć czas, by zrobić zakupy i, co najważniejsze - pieniądze, żeby w taki sprzęt zainwestować. Aha, no i miejsce w kuchni.Rzeka.chaosu pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:07 pm Ja właśie gotuję sama m.in. po to, żeby nie jeść codziennie kluch, kasz, makaronów. Latem większość moich obiadów to sałatki z fajnym białkowym wkładem. Przy obecnych urządzeniach zrowy obiad można ogarnąć w kilka minut.
i am a god
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1733
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
Ja na air frayer musiałam kupować specjalna szafkę, bo przeczytałam że nie powinien stać na blacie nad którym są mebleJennifer pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:15 pm Bez hejtu, ale właśnie takie rzeczy słyszę najczęściej, kiedy otwieram swoje pudełko xd "po co przepłacać, kup sobie thermomixa, airfryera i będziesz miała to samo w 10 minut". Tylko że najpierw trzeba zaplanować posiłek, zrobić listę zakupow, mieć czas, by zrobić zakupy i, co najważniejsze - pieniądze, żeby w taki sprzęt zainwestować. Aha, no i miejsce w kuchni.
-
duppajasio
- Koczkodan
- Posty: 107
- Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm
Za komunizmu było akurat odwrotnie. Jest taki skecz Stefanii Grodzieńskiej „Dałam Listonosz” o używaniu jednakowych form dla kobiet i mężczyzn. Feminatywy to nie jest dla mnie jakaś szczególnie ważna sprawa, są mi obojętne, po prostu podrzucam ciekawostkę, że nie wszystko co brzmi sztucznie wywodzi się z komuny
-
malloryknox
- Gacie z oceanu
- Posty: 49
- Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm
Pomijając kwestie tego, ile czasu zajmuje przygotowanie posiłku i ile kosztują sprzęty, to ciekawi mnie, czemu niektórym ludziom tak ciężko przyswoić, że niektórzy wolą te 10 czy 20 minut poświęcić na coś innego niż stanie w kuchni. Hot take: nie każdy potrafi gotować, serio, są ludzie, którzy potrafią nawet wodę przypalić. Skoro jest tyle opcji od uber eats po diety dostarczane pod drzwi, nie widzę powodu, by nagabywać innych, by gotowali w domu.
-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 76
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
To proste: niektórzy nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może żyć inaczej niż oni i lubią ustawiać innym życie. Począwszy od tak ważnych kwestii jak posiadanie dzieci, ślub, mieszkanie, kończąc na czyś takim jak właśnie nawyki żywieniowe. Plus tak jak tu ktoś wcześniej zauważył - jeśli niczego sobą nie reprezentujesz, szczycisz się tym, że sama sobie przygotowujesz jedzenie.malloryknox pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:37 pm Pomijając kwestie tego, ile czasu zajmuje przygotowanie posiłku i ile kosztują sprzęty, to ciekawi mnie, czemu niektórym ludziom tak ciężko przyswoić, że niektórzy wolą te 10 czy 20 minut poświęcić na coś innego niż stanie w kuchni. Hot take: nie każdy potrafi gotować, serio, są ludzie, którzy potrafią nawet wodę przypalić. Skoro jest tyle opcji od uber eats po diety dostarczane pod drzwi, nie widzę powodu, by nagabywać innych, by gotowali w domu.
Moda na celiakię...PEONIA pisze: ↑wt sty 13, 2026 1:39 pm Dokładnie ja w ogóle powiem Wam nie rozumiem czemu ludzie tak przeżywają cudze jedzenie.
Fakt, często jak pisałam wcześniej śmieszy mnie to, ze często pojawia się moda na coś np.na celiakie i nagle 90% nie toleruje glutenu ale dziś po kilku latach to samo towarzystwo, które nie tolerowało glutenu wcina aż się uszy trzęsą chleb z rzemieślniczej piekarni z ubijanym masłem z solą maldom i jajkiem 6 minut![]()
Dziwi mnie jednak to, ze ludzie naprawdę są wstanie się zwyzywać bo ktoś czegoś nie je lub je. Dobrym przykładem są weganie i wegetarianie. Co mnie to obchodzi, ze ktoś nie je sobie mięsa bo nie lubi czy nie chce a ludzie potrafią się pozabijać między sobą o to.
To samo kupne żarcie. Mi większość nie smakuje ale są w wątku dziewczyny co im smakuje i chwalą sobie to co mamy teraz jakaś bitwe stoczyć na miecze i szpady czy jak
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Przecież ten skecz miał pokazywać jak bzdurne było usunięcie feminatyw z języka które miało miejsce właśnie w okresie jego opublilowania xd co to za przeinaczanie faktówduppajasio pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:32 pm Za komunizmu było akurat odwrotnie. Jest taki skecz Stefanii Grodzieńskiej „Dałam Listonosz” o używaniu jednakowych form dla kobiet i mężczyzn. Feminatywy to nie jest dla mnie jakaś szczególnie ważna sprawa, są mi obojętne, po prostu podrzucam ciekawostkę, że nie wszystko co brzmi sztucznie wywodzi się z komuny![]()
„Dlaczego Sempołowska mogła być działaczką społeczną, a Wasilewska musiała zostać działaczem, dlaczego Curie-Skłodowska była jeszcze pracownicą naukową, a dr Cytowska już jest pracownikiem?”
-
duppajasio
- Koczkodan
- Posty: 107
- Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm
No przecież o to chodzi. Czyli to nie „propaganda komunistyczna obrzydziła formy żeńskie”, bo je usuwała, a nie narzucałag_girl pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:57 pm Przecież ten skecz miał pokazywać jak bzdurne było usunięcie feminatyw z języka które miało miejsce właśnie w okresie jego opublilowania xd co to za przeinaczanie faktów
„Dlaczego Sempołowska mogła być działaczką społeczną, a Wasilewska musiała zostać działaczem, dlaczego Curie-Skłodowska była jeszcze pracownicą naukową, a dr Cytowska już jest pracownikiem?”
Obrzydzila w znaczeniu narzuciła Polakom tok myślenia, w którym tylko męskie formy zawodów mogły być używane w szczególności jeśli mowa o wysokich stanowiskach, przez co teraz żeńskie formy są dla ludzi czymś "dziwnym". Myślałam że można to wywnioskować z mojej wypowiedziduppajasio pisze: ↑wt sty 13, 2026 4:02 pm No przecież o to chodzi. Czyli to nie „propaganda komunistyczna obrzydziła formy żeńskie”, bo je usuwała, a nie narzucała
-
duppajasio
- Koczkodan
- Posty: 107
- Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm
Niekoniecznie - ludzie często mają odruch niechęci wobec czegoś, co kojarzy im się z komunizmem. To jest bardzo prosta metoda budowania negatywnych skojarzeń w Polsce. Dlatego można interpretować Twoje słowa na dwa sposoby.g_girl pisze: ↑wt sty 13, 2026 4:05 pm Obrzydzila w znaczeniu narzuciła Polakom tok myślenia, w którym tylko męskie formy zawodów mogły być używane w szczególności jeśli mowa o wysokich stanowiskach, przez co teraz żeńskie formy są dla ludzi czymś "dziwnym". Myślałam że można to wywnioskować z mojej wypowiedzi
Dzięki za rozjaśnienie, chodziło nam o to samo.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Nie widziałam, żeby ktoś coś takiego tu pisał. Uważam, że po prostu rozmawiamy o tym, żeby nie hejtować czyichś wyborów gastro. Szczególnie nie znając innych powodów niż wygoda czy jej brak.malloryknox pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:37 pm Pomijając kwestie tego, ile czasu zajmuje przygotowanie posiłku i ile kosztują sprzęty, to ciekawi mnie, czemu niektórym ludziom tak ciężko przyswoić, że niektórzy wolą te 10 czy 20 minut poświęcić na coś innego niż stanie w kuchni. Hot take: nie każdy potrafi gotować, serio, są ludzie, którzy potrafią nawet wodę przypalić. Skoro jest tyle opcji od uber eats po diety dostarczane pod drzwi, nie widzę powodu, by nagabywać innych, by gotowali w domu.
Po pristu - wymiana doświadczeń. Piszę jako osoba teraz gotująca, która przez ok. 10 lat jadła lunche na mieście lub pudełka od pana kanapki.
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Nikt nie kwestionuje istnienia celiakii jako choroby, ale w momencie gdy dane schorzenie "zyskuje na popularności" ulega wypaczeniu i z czasem przez wiele osób jest traktowane jako kolejna fanaberia. Oczywiście ze szkodą dla naprawdę chorej osoby, bo ktoś może potraktować taśmowo, jako tę co w sumie czasem je gluten a czasem nie. I oczywiście pamiętam jakieś 15 lat temu wielki boom, kiedy wielu domorosłych znawców uznało że gluten jest niezdrowy dla wszystkich. Podobnie jak z mlekiem krowim i laktozą. Później była chora tarczyca, oczywiście diagnozowanie przez koleżanki. Nie masz energii? Sprawdź tarczycę! Jest ci zimno? Masz chorą tarczycę. Teraz w modzie jest autyzm, oczywiście ze szkodą dla rodzin dotkniętych prawdziwym autyzmem, bo przecież atencjusze celebryci tez mają i funkcjonują/każdy dziś ma autyzm.Galileo pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:46 pm Moda na celiakię...Tak się składa, że ja mam celiakię od zawsze i jest to, niestety, choroba, a nie kaprys, wymysł czy fanaberia. To tak jakby powiedzieć "Moda na cukrzycę" albo "Moda na stwardnienie rozsiane". Brzmi niefajnie, prawda?No właśnie. Niestety, masa zbałwaniałych celeszkodników i nie tylko przechodzi bez sensu i potrzeby na dietę bezglutenową (której na dobrą sprawę powinny unikać osoby nie mające celiakii, nieceliakalnej alergii na gluten i podobnych chorób trzewnych) i potem wygląda to tak, jakby każdy człowiek unikający glutenu był cudakiem, który wymyśla Bóg wie co, bo mu się w rzyci poprzewracało z dobrobytu.
Przecież napisałam dokładnie to samo co Ty tylko innymi słowami? Jaka część mojej wypowiedzi sprawiła, ze jest niezrozumiała?Galileo pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:46 pm Moda na celiakię...Tak się składa, że ja mam celiakię od zawsze i jest to, niestety, choroba, a nie kaprys, wymysł czy fanaberia. To tak jakby powiedzieć "Moda na cukrzycę" albo "Moda na stwardnienie rozsiane". Brzmi niefajnie, prawda?No właśnie. Niestety, masa zbałwaniałych celeszkodników i nie tylko przechodzi bez sensu i potrzeby na dietę bezglutenową (której na dobrą sprawę powinny unikać osoby nie mające celiakii, nieceliakalnej alergii na gluten i podobnych chorób trzewnych) i potem wygląda to tak, jakby każdy człowiek unikający glutenu był cudakiem, który wymyśla Bóg wie co, bo mu się w rzyci poprzewracało z dobrobytu.
Moim zdaniem, to nie celiakia jako choroba stała się popularna, a po prostu niejedzenie glutenu, czy trzeba czy nie, a to nie to samo. Raczej nikt normalny nie chciałby nagle naprawdę na coś zachorowaćAnastazja_smietana pisze: ↑wt sty 13, 2026 4:18 pm Nikt nie kwestionuje istnienia celiakii jako choroby, ale w momencie gdy dane schorzenie "zyskuje na popularności" ulega wypaczeniu i z czasem przez wiele osób jest traktowane jako kolejna fanaberia. Oczywiście ze szkodą dla naprawdę chorej osoby, bo ktoś może potraktować taśmowo, jako tę co w sumie czasem je gluten a czasem nie. I oczywiście pamiętam jakieś 15 lat temu wielki boom, kiedy wielu domorosłych znawców uznało że gluten jest niezdrowy dla wszystkich. Podobnie jak z mlekiem krowim i laktozą. Później była chora tarczyca, oczywiście diagnozowanie przez koleżanki. Nie masz energii? Sprawdź tarczycę! Jest ci zimno? Masz chorą tarczycę. Teraz w modzie jest autyzm, oczywiście ze szkodą dla rodzin dotkniętych prawdziwym autyzmem, bo przecież atencjusze celebryci tez mają i funkcjonują/każdy dziś ma autyzm.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Większość ludzi cierpi na delulu związane z postrzeganiem swojego wyglądu względem wieku, a dokładnie większość jest przekonana, że wygląda młodziej niż inni. Szczególnie dotyczy to influancerek, które zawsze myślą, że wyglądają 10 lat młodziej. Dodam, że 90% osób (w tym ja) czytając to myśli sobie "tak tak to prawda inni tak mają, ale JA naprawdę wyglądam młodo". 
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Też muszę unikać glutenu, cukru. Po włączeniu do diety pewnych produktów błyskawicznie tyję, nawet pomimo pilnowania kaloryczności. Pieczywo też muszę jeść sprawdzobe, bo inaczej mam wzdęty brzuch. Szkodzą mi niektóre zagęszczane sosy - błyskawiczne wzdęcie i zgaga. Także w 100% rozumiem. Ale nikomu o tym nie trąbię na co dzień. Jem co mogę, po swojemu.Galileo pisze: ↑wt sty 13, 2026 3:46 pm Moda na celiakię...Tak się składa, że ja mam celiakię od zawsze i jest to, niestety, choroba, a nie kaprys, wymysł czy fanaberia. To tak jakby powiedzieć "Moda na cukrzycę" albo "Moda na stwardnienie rozsiane". Brzmi niefajnie, prawda?No właśnie. Niestety, masa zbałwaniałych celeszkodników i nie tylko przechodzi bez sensu i potrzeby na dietę bezglutenową (której na dobrą sprawę powinny unikać osoby nie mające celiakii, nieceliakalnej alergii na gluten i podobnych chorób trzewnych) i potem wygląda to tak, jakby każdy człowiek unikający glutenu był cudakiem, który wymyśla Bóg wie co, bo mu się w rzyci poprzewracało z dobrobytu.
Użycie zwrotu "moda na celiakię". Gdyby to była "moda na unikanie glutenu" - wtedy luz, bo ogólnie to masz w tym punkcie rację. I pewnie gdyby temat nie był mi osobiście znany od urodzenia, to nawet bym nie zwróciła uwagi na to sformułowanie, ale po prostu jestem na to bardziej wyczulona
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
A powiedz, że ktoś wyglada na swoje "leciwe" i jakże "stare" 27 czy 33 lata - o Boże co to się zadziewalalisa pisze: ↑wt sty 13, 2026 4:33 pm Większość ludzi cierpi na delulu związane z postrzeganiem swojego wyglądu względem wieku, a dokładnie większość jest przekonana, że wygląda młodziej niż inni. Szczególnie dotyczy to influancerek, które zawsze myślą, że wyglądają 10 lat młodziej. Dodam, że 90% osób (w tym ja) czytając to myśli sobie "tak tak to prawda inni tak mają, ale JA naprawdę wyglądam młodo".![]()
A i jeszcze obraza, ze 35 czy 40 lat to wiek średni. No a jaki? Wiek średni to środek życia a nie żyjemy 100 lat a właściwie mało kto. I mi samej też bliżej już 30 niż 18 więc nie piszcie mi "też będziesz miała tyle lat i zobaczymy co powiesz"
Ja zauważyłam to w szczególności u eko influencerek, które dzień w dzień krytykują medycynę estetyczną. Najpierw rant na liftingi i botoksy, żeby później wstawić swoje zdjęcia zrobione pod odpowiednim kątem i w korzystnym świetle, by pokazać, że ona nie potrzebuje żadnego zabiegu, bo i tak wygląda super młodo (np. Tazagórska). A później ktoś taką gdzieś oznaczy na zdjęciu i czar pryska.lalisa pisze: ↑wt sty 13, 2026 4:33 pm Większość ludzi cierpi na delulu związane z postrzeganiem swojego wyglądu względem wieku, a dokładnie większość jest przekonana, że wygląda młodziej niż inni. Szczególnie dotyczy to influancerek, które zawsze myślą, że wyglądają 10 lat młodziej. Dodam, że 90% osób (w tym ja) czytając to myśli sobie "tak tak to prawda inni tak mają, ale JA naprawdę wyglądam młodo".![]()
i am a god