Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Emilia Kwiecień Włodawa

Moderator: verysweetcherry
Awatar użytkownika
adalberto81
BlondDoczep
Posty: 129
Rejestracja: sob paź 26, 2024 8:36 pm

Re: Emilia Kwiecień Włodawa

Post autor: adalberto81 »

PEONIA pisze: pn sty 12, 2026 8:53 pm No właśnie widać ten instynkt samozachowawczy i niego i u ciebie. Żaden nie wie, ze człowiek zamarza na mrozie i nie wie co ma powiedzieć jak zadzwoni na policję ;P jeden musiał spytać mamy i teściowej drugi obcej baby z forum XD
Wiadomix, że konsekwencje działań alkoholika mogą ponosić mąż/żona, dzieci, inni członkowie rodziny, sąsiedzi, służby działąjące 24/7 ale sam zainteresowany? Nigdy. Normalnie z życia wzięte.
Jak bym się zachował w takiej sytuacji? Nie wiem, pewnie próbowałbym babę wciągnąć z powrotem, ale jeśli by się nie udało, czy latałbym po mrozie. Niewykluczone, że nie. Jestem wrażliwy na zimno i niewrażliwy na alkoholików.
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

vhvj pisze: pn sty 12, 2026 8:51 pm Ale bez kurtki na minus kilkunastu stopniach w snieżycy to nawet przejscie 200m jest trudne nawet dla trzeźwego.
To prawda, ale z myśleniem przyczynowo - skutkowym u ludzi jest różnie, zwłaszcza w nerwach i być może również po alkoholu. Próbuje szukać w głowie jakiegoś wytłumaczenia dla niego, bo bardzo nie chce zakładać, że to kolejna historia kryminalna. Tyle, że chyba nie ma co się łudzić, bo zachowanie następnego dnia wyklucza, że misio nie chcioł i nie wiedzioł.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

adalberto81 pisze: pn sty 12, 2026 9:01 pm Wiadomix, że konsekwencje działań alkoholika mogą ponosić mąż/żona, dzieci, inni członkowie rodziny, sąsiedzi, służby działąjące 24/7 ale sam zainteresowany? Nigdy. Normalnie z życia wzięte.
Jak bym się zachował w takiej sytuacji? Nie wiem, pewnie próbowałbym babę wciągnąć z powrotem, ale jeśli by się nie udało, czy latałbym po mrozie. Niewykluczone, że nie. Jestem wrażliwy na zimno i niewrażliwy na alkoholików.
Ale nikt nie każe latać po mrozie i mocować się z pijanym. Starczy zadzwonić na policję i to nie chodzi o niańczenie czy pomaganie. Nie tylko ja ci to tłumaczę ale chyba nie chcesz zrozumieć.
Awatar użytkownika
adalberto81
BlondDoczep
Posty: 129
Rejestracja: sob paź 26, 2024 8:36 pm

Post autor: adalberto81 »

PEONIA pisze: pn sty 12, 2026 9:07 pm Ale nikt nie każe latać po mrozie i mocować się z pijanym. Starczy zadzwonić na policję i to nie chodzi o niańczenie czy pomaganie. Nie tylko ja ci to tłumaczę ale chyba nie chcesz zrozumieć.
Toć napisałem chyba gdzieś wcześniej, że może bym zadzwonił po służby dla dupochronu.
Z resztą, kiedyś czekałem na mrozie ze 25 minut na przyjazd straży miejskiej po pijanego leżącego w poprzek ulicy, ciemno już było, strach, że jakiś sąsiad mógłby go rozjechać i mieć nieprzyjemności. Sama widzisz, że aż tak zatwardziałego serca nie mam.
Antoninamagdalena
SkrzydełkaZhooters
Posty: 210
Rejestracja: pt cze 04, 2021 6:18 pm

Post autor: Antoninamagdalena »

Oby nikt z Was nigdy nie musiał żyć z alkoholikiem. Ta choroba potrafi zniszczyć nie tylko osobę uzależnioną, ale i wszystkich wokół. Gdy ktoś jest na tak zaawansowanym etapie, nie da się go uratować na siłę.
Łatwo jest oceniać i oskarżać z boku. Dopóki ktoś sam tego nie przeżyje, nie zrozumie, jak bardzo bezsilne i bolesne jest takie życie.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Ja mam wrażenie, ze niektórzy to naprawdę się zachowują jakby chodziło o to, że mąż mial ją utrzymywać, pomagać i na terapie wozić i niańczyć ....tym czasem nie o tym jest sprawa.
YMH2301
Skarpeta Rakieta
Posty: 79
Rejestracja: śr sty 29, 2025 7:15 am

Post autor: YMH2301 »

Antoninamagdalena pisze: pn sty 12, 2026 9:42 pm Oby nikt z Was nigdy nie musiał żyć z alkoholikiem. Ta choroba potrafi zniszczyć nie tylko osobę uzależnioną, ale i wszystkich wokół. Gdy ktoś jest na tak zaawansowanym etapie, nie da się go uratować na siłę.
Łatwo jest oceniać i oskarżać z boku. Dopóki ktoś sam tego nie przeżyje, nie zrozumie, jak bardzo bezsilne i bolesne jest takie życie.
Masz absolutną rację. Ludzie nie mają świadomości, że tu nie chodzi tylko o wciągnięcie do samochodu. A wezwanie policji często nic nie daje, bo wiecznie są zajęci. Alkoholizm to straszna choroba, niezależnie od płci i wieku. I nie da się nikomu pomóc na siłę, a człowiek w chorobie jest w stanie zrobić wszystko.
Wciągniesz go do auta i co dalej? Nie zmusisz do założenia kurtki. Nie będziesz czekać godzinami na policję, bo nie możesz go przetrzymywać, może uciec, może zrobić Ci krzywdę jeśli jest pod wpływem albo/i na głodzie.. Niezależnie od płci. Zawieziesz gdzieś? A jak Ci wyciągnie kluczyki ze stacyjki w trakcie jazdy to co zrobisz? Fajnie się mówi.
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

YMH2301 pisze: pn sty 12, 2026 10:08 pm Masz absolutną rację. Ludzie nie mają świadomości, że tu nie chodzi tylko o wciągnięcie do samochodu. A wezwanie policji często nic nie daje, bo wiecznie są zajęci. Alkoholizm to straszna choroba, niezależnie od płci i wieku. I nie da się nikomu pomóc na siłę, a człowiek w chorobie jest w stanie zrobić wszystko.
Wciągniesz go do auta i co dalej? Nie zmusisz do założenia kurtki. Nie będziesz czekać godzinami na policję, bo nie możesz go przetrzymywać, może uciec, może zrobić Ci krzywdę jeśli jest pod wpływem albo/i na głodzie.. Niezależnie od płci. Zawieziesz gdzieś? A jak Ci wyciągnie kluczyki ze stacyjki w trakcie jazdy to co zrobisz? Fajnie się mówi.
Może to a może tamto. A może dobrze by było zrobić cokolwiek? Jak jesteś świadkiem wypadku, albo ktoś przy tobie straci przytomność to też analizujesz, że nie ma sensu dzwonić na 112 bo pewnie i tak nie przyjadą na czas?
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

berry blast pisze: pn sty 12, 2026 8:22 pm W ciekawą stronę poszła ta dyskusja. Trzeba mieć empatię ziemniaka żeby stwierdzić, że skoro alkoholiczka to zostawmy ją na mrozie.
Zabranie kogoś w mróz do domu to uratowanie mu życia a nie niańczenie. Zabieramy psiecka żeby nie zamarzły a baba poszła w pole to niech idzie.
O losie.
Ona jeździła nawalona samochodem więc to cud że ofiara ich pijackich wybryków padło tylko jedno z nich. Dla mnie każdy kto przy dwóch promilach prowadzi auto to osoba która powinna być karana za próbę zabójstwa, to tak jakby wyciągnąć naładowaną broń publicznie w autobusie i nią machać.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

lui21 pisze: pn sty 12, 2026 10:25 pm Może to a może tamto. A może dobrze by było zrobić cokolwiek? Jak jesteś świadkiem wypadku, albo ktoś przy tobie straci przytomność to też analizujesz, że nie ma sensu dzwonić na 112 bo pewnie i tak nie przyjadą na czas?
Czy Ty porównujesz wypadek do sytuacji gdy nawalona bliska osoba opuszcza Cię bez telefonu za to wychodzi z flaszką? Błagam cię.
YMH2301
Skarpeta Rakieta
Posty: 79
Rejestracja: śr sty 29, 2025 7:15 am

Post autor: YMH2301 »

lui21 pisze: pn sty 12, 2026 10:25 pm Może to a może tamto. A może dobrze by było zrobić cokolwiek? Jak jesteś świadkiem wypadku, albo ktoś przy tobie straci przytomność to też analizujesz, że nie ma sensu dzwonić na 112 bo pewnie i tak nie przyjadą na czas?
Jak jesteś świadkiem wypadku albo ktoś traci przytomność to dzwonisz.
A teraz ze zrozumieniem przeczytaj komentarz do którego się odniosłam i moją odpowiedź zamiast sadzić głupio-mądre morały.
Żyłaś z alkoholikiem? Wiesz co się dzieje w takich sytuacjach i jak reagują służby? Możesz dzwonić 500 razy, powodzenia, to nie ich priorytet niestety.
I nigdzie nie napisałam żeby nie reagować.
Agatka321
Currently: planning drama
Posty: 2085
Rejestracja: śr lis 08, 2023 6:15 pm

Post autor: Agatka321 »

PrzemoKondratowicz pisze: pn sty 12, 2026 10:34 pm Czy Ty porównujesz wypadek do sytuacji gdy nawalona bliska osoba opuszcza Cię bez telefonu za to wychodzi z flaszką? Błagam cię.
Nie no błagam Cię :') na weselu kuzyn się upił i oddalił się od rodziny, wokół lasy, pola, stawy, wszyscy się martwili i go szukali bo wiadomo co mogło się stać, ale jak widzę mogli go olać bo przecież rozwalił młodym wesele, upił się to niech się błąka. Nie mówię że mąż miał jej pilnować dzień noc, chodzić za nią, ale skoro przy nim wydarzyła się taka sytuacja, w takich okolicznościach i warunkach atmosferycznych to zasranym jego obowiązkiem było szukanie jej i wezwanie policji, olaliby go to trudno, ale chociażby zadzwonił po wsparcie, wysiadła z jego samochodu, to on widział ją ostatnią. Jak byłam mała a miałam wśród rodziny alkoholików to zawsze się dziwiłam że Ciotki się o nich martwią i sprawdzają czy żyją, wydawało mi się że lepiej takiego człowieka zostawić i niech radzi sobie sam, no ale ja wtedy byłam dzieckiem. Pamiętam że już w szkole mówili nam żeby wezwać pomoc do człowieka który leży gdzieś w rowie, nawet jeśli leży zarzygany, że nie musimy go dotykać ale naszym obowiązkiem jest zadzwonić na Policję i poinformować o sytuacji.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

YMH2301 pisze: pn sty 12, 2026 10:41 pm Jak jesteś świadkiem wypadku albo ktoś traci przytomność to dzwonisz.
A teraz ze zrozumieniem przeczytaj komentarz do którego się odniosłam i moją odpowiedź zamiast sadzić głupio-mądre morały.
Żyłaś z alkoholikiem? Wiesz co się dzieje w takich sytuacjach i jak reagują służby? Możesz dzwonić 500 razy, powodzenia, to nie ich priorytet niestety.
I nigdzie nie napisałam żeby nie reagować.

Widzę że ludzie mi dają wkurzone buźki na reakcje do poprzedniego postu ale ewidentnie nie dzwonili na 112 w sprawie wypadku i w sprawie pijanego męża czy matki co wyszli z flaszką skoro nie rozróżniają dwóch zdarzeń i myślą że policja rzuci wszystko i przybiegnie
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

PrzemoKondratowicz pisze: pn sty 12, 2026 10:34 pm Czy Ty porównujesz wypadek do sytuacji gdy nawalona bliska osoba opuszcza Cię bez telefonu za to wychodzi z flaszką? Błagam cię.
A te informacje, że wyszła z flaszką to skąd? Nigdzie nie widziałam potwierdzenia, że była pijana. A nawet jeśli-czy ty próbujesz usprawiedliwić zostawienie bliskiej osoby na pewną śmierć, bo nie jest kryształowa? Mąż jako jedyny świadek miał PRAWNY obowiązek udzielenia jej pomocy, zadzwonienie pod 112 to było absolutne minimum. Rozkminiacie, że policja nie przyjęłaby zgłoszenia, ona by mu wyciagnęła kluczyki ze stacyjki, nie dałaby sobie założyć kurtki, nie dałaby się wciągnąć do auta etc :') What? Gdyby podjął jakąkolwiek próbę, ale nie udałoby się to nie miałby postawionych zarzutów.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

lui21 pisze: pn sty 12, 2026 10:49 pm A te informacje, że wyszła z flaszką to skąd? Nigdzie nie widziałam potwierdzenia, że była pijana. A nawet jeśli-czy ty próbujesz usprawiedliwić zostawienie bliskiej osoby na pewną śmierć, bo nie jest kryształowa? Mąż jako jedyny świadek miał PRAWNY obowiązek udzielenia jej pomocy, zadzwonienie pod 112 to było absolutne minimum. Rozkminiacie, że policja nie przyjęłaby zgłoszenia, ona by mu wyciagnęła kluczyki ze stacyjki, nie dałaby sobie założyć kurtki, nie dałaby się wciągnąć do auta etc :') What? Gdyby podjął jakąkolwiek próbę, ale nie udałoby się to nie miałby postawionych zarzutów.
https://wiadomosci.wp.pl/sasiedzi-wstrz ... 179285504a

Stąd „ Kobieta, opuszczając samochód, którym jechała z mężem, miała zabrać ze sobą małą buteleczkę alkoholu. W styczniu ubiegłego roku została zatrzymana po pijanemu za kierownicą swojego samochodu. Policja przekazywała wówczas, że miała 2 promile alkoholu we krwi. Jak relacjonował wtedy "Nowy Tydzień", policję zawiadomili świadkowie, którzy zobaczyli jej stan, kiedy przyjechała po dziecko do przedszkola.”.
YMH2301
Skarpeta Rakieta
Posty: 79
Rejestracja: śr sty 29, 2025 7:15 am

Post autor: YMH2301 »

PrzemoKondratowicz pisze: pn sty 12, 2026 10:46 pm Widzę że ludzie mi dają wkurzone buźki na reakcje do poprzedniego postu ale ewidentnie nie dzwonili na 112 w sprawie wypadku i w sprawie pijanego męża czy matki co wyszli z flaszką skoro nie rozróżniają dwóch zdarzeń i myślą że policja rzuci wszystko i przybiegnie
Dużo tu bohaterów z idei którzy nigdy się nie zetknęli z rzeczywistością. A polecam zadzwonić i gwarantuję, że padnie pytanie czy ktoś był pod wpływem..
Mam wrażenie, że jakikolwiek komentarz inny niż ten, że mąż powinien dzwonić na policję oznacza, że nie mamy serca i bronimy strasznych ludzi 🥲
foczkatiktoczka
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: czw wrz 18, 2025 10:11 pm

Post autor: foczkatiktoczka »

Do wszystkich, którzy są niewrażliwi na alkoholików i na ich krzywdę.

Skoro tak ich nienawidzicie to dlaczego chcecie siedzieć potem w więzieniu za nie udzielenie im pomocy? Dla mnie fikołek logiczny, skoro kogoś tak nie cierpię to nie chciałabym potem zwiedzieć przez niego w więzieniu.

To co zrobi policja z zgłoszeniem to już nie wasza sprawa przecież.
YMH2301
Skarpeta Rakieta
Posty: 79
Rejestracja: śr sty 29, 2025 7:15 am

Post autor: YMH2301 »

foczkatiktoczka pisze: pn sty 12, 2026 10:54 pm Do wszystkich, którzy są niewrażliwi na alkoholików i na ich krzywdę.

Skoro tak ich nienawidzicie to dlaczego chcecie siedzieć potem w więzieniu za nie udzielenie im pomocy? Dla mnie fikołek logiczny, skoro kogoś tak nie cierpię to nie chciałabym potem zwiedzieć przez niego w więzieniu.

To co zrobi policja z zgłoszeniem to już nie wasza sprawa przecież.
Nikt nie jest tu niewrażliwy na alkoholików i ich krzywdę. Udzielasz pomocy na tyle na ile czujesz że możesz. Jak w samolocie. Najpierw tlen dajesz sobie, później innym.
Nikt nie mówi żeby nie wezwać pomocy. Ale naganianie na brak takiego telefonu i przypisywanie do tego złych intencji to przesada.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

YMH2301 pisze: pn sty 12, 2026 10:58 pm Nikt nie jest tu niewrażliwy na alkoholików i ich krzywdę. Udzielasz pomocy na tyle na ile czujesz że możesz. Jak w samolocie. Najpierw tlen dajesz sobie, później innym.
Nikt nie mówi żeby nie wezwać pomocy. Ale naganianie na brak takiego telefonu i przypisywanie do tego złych intencji to przesada.
Zgadzam się, naprawdę, wszyscy teraz na chłodno z dala od dram wieloletnich alkoholików są najmądrzejsi. Facet może już 150 razy w życiu wzywał tę policję i raz tego nie zrobił. Nie wiemy. A naprawdę niektórzy odpięli wroty jak nad Kazimiera Zaremba.
Agatka321
Currently: planning drama
Posty: 2085
Rejestracja: śr lis 08, 2023 6:15 pm

Post autor: Agatka321 »

PrzemoKondratowicz pisze: pn sty 12, 2026 10:57 pm Mam takie samo wrażenie. I teraz wszyscy siadamy w kółko i głaszczemy po głowie patologię która kompletnie nawalona prowadzi pojazdy i cudem nikogo innego niż siebie nie zabiła. Powtarzam: każdy kto przy dwóch promilach prowadź pojazd jest dla mnie ta sama osoba która grozi że się wysadzi w centrum handlowym, albo macha bronią w autobusie. Dla mnie to się niczym nie różni. Takie samo niebezpieczeństwo dla otoczenia. Nie mówię że zasługują tacy ludzie na śmierć ale ewidentnie to nie byli normalni ludzie, spraw ma wiele wątków, a ludzie się rozkleili jak nad panią Kazimierą Zaremba która zaginęła na pielgrzymce.
Ale co to ma do rzeczy? Nikt tutaj nie broni jej jazdy po alkoholu. Dlaczego to wyciągasz skoro mowa o zaginięciu? I kto tutaj głaszczę po głowie patologię? O czym ty wgl piszesz człowieku. Czy ktoś tutaj broni jej jazdy po pijaku? No nie byli to w porządku ludzie, każdy kto jeździ po pijaku powinien mieć odebrane prawko, a jak się go potem złapie na prowadzeniu samochodu bez uprawnień to od razu do aresztu i sąd, oskarżyć o usiłowanie zabójstwa. I co, co to wnosi do tego że mąż ją olał i poszedł spać?
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

Jezu, ludzie ja aż nie dowierzam w to co czytam :') Jak można kwestionować w ogóle wezwanie policji w takiej sytuacji? O jakim bohaterstwie wy piszecie? Bohaterstwem by bylo gdyby w podkoszulku sam przemierzał lasy żeby jej szukać. Nikt tego od niego nie oczekuje. Normalnym jest jednak, że w takiej sytuacji podejmuje się JAKĄKOLWIEK reakcje, to jest obowiązek nie tylko moralny względem matki swoich dzieci i żony z którą mógł się przecież rozwieść jeżeli nie chciał z nią żyć, ale przede wszystkim obowiązek prawny.
To nie była lipcowa noc, że mógł ją olać. Na mrozie - 10 w bluzie miała może godzine życia.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

Agatka321 pisze: pn sty 12, 2026 11:03 pm Ale co to ma do rzeczy? Nikt tutaj nie broni jej jazdy po alkoholu. Dlaczego to wyciągasz skoro mowa o zaginięciu? I kto tutaj głaszczę po głowie patologię? O czym ty wgl piszesz człowieku. Czy ktoś tutaj broni jej jazdy po pijaku? No nie byli to w porządku ludzie, każdy kto jeździ po pijaku powinien mieć odebrane prawko, a jak się go potem złapie na prowadzeniu samochodu bez uprawnień to od razu do aresztu i sąd, oskarżyć o usiłowanie zabójstwa. I co, co to wnosi do tego że mąż ją olał i poszedł spać?
Odbieram to raczej jako tragiczną, ale jednak typowo alkoholową śmierć osób, które same doprowadziły do tej sytuacji. Tego typu zdarzenia poruszają mnie mniej niż celowe zabójstwa czy przypadki znęcania się, gdzie jest wyraźny sprawca i ofiara. Tutaj nie ma realnego wątku kryminalnego ani zbrodni do wyjaśnienia - to kolejny przypadek, w którym ktoś, będąc pod wpływem alkoholu, wyrządził krzywdę samemu sobie. Ciebie to może poruszać bardziej niż sprawa np małej Madzi. Mnie nie. Mogę tak to odbierać czy to też już nielegalne?
Agatka321
Currently: planning drama
Posty: 2085
Rejestracja: śr lis 08, 2023 6:15 pm

Post autor: Agatka321 »

PrzemoKondratowicz pisze: pn sty 12, 2026 11:04 pm Nikt tego nie powiedział.

To po prostu mega zabawne że Agatka321 wpada z personalną historią. Mówi „bardzo zły pan że nie zadzwonił na policję” i opisuje swoją prywatną historię jak to pijany członek rodziny zaginął pijany na bagnach ale w zasadzie to też nikt nie zadzwonił na policję, dużo to wniosło naprawdę.
Oj boże :') Już Cię tak zostawię z tym bo widzę że odbierasz to bardzo osobiście. Nie chciał jej szukać to mógł chociaż zadzwonić na Policję, jedno z dwóch, tyle.
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

PrzemoKondratowicz pisze: pn sty 12, 2026 11:04 pm Nikt tego nie powiedział.

To po prostu mega zabawne że Agatka321 wpada z personalną historią. Mówi „bardzo zły pan że nie zadzwonił na policję” i opisuje swoją prywatną historię jak to pijany członek rodziny zaginął pijany na bagnach ale w zasadzie to też nikt nie zadzwonił na policję, dużo to wniosło naprawdę.
Czy Ty na prawdę tego nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Agata pisała o nie udzieleniu jakiejkolwiek pomocy, zadzwonienie na policje było podstawową rzeczą którą powinien zrobić w tej sytuacji - ale mógł też zrobić inne, mógł szukać jej na własną rękę. Facet był jedynym świadkiem, nie podjął żadnej reakcji. Porównujesz to z sytuacją rodzinnej imprezy, gdzie x ludzi zaczęło gościa szukać? 🙈🙈 I zarzucasz, że ona jako dziecko nie zadzwoniła dodatkowo na policje? xd Nie mam więcej pytań.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

lui21 pisze: pn sty 12, 2026 11:08 pm Czy Ty na prawdę tego nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Agata pisała o nie udzieleniu jakiejkolwiek pomocy, zadzwonienie na policje było podstawową rzeczą którą powinien zrobić w tej sytuacji - ale mógł też zrobić inne, mógł szukać jej na własną rękę. Facet był jedynym świadkiem, nie podjął żadnej reakcji. Porównujesz to z sytuacją rodzinnej imprezy, gdzie x ludzi zaczęło gościa szukać? 🙈🙈 I zarzucasz, że ona jako dziecko nie zadzwoniła dodatkowo na policje? xd Nie mam więcej pytań.
Facet twierdzi że jej szukał na własną rękę. A ty zakładasz było inaczej tylko po to żeby poddymiac na wątku chyba.