
Naciąganie i scam w branży beauty
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Agadou
Masaze wyszczuplajace/antycellulitowe. Tysiace zlotych wydane a efekt chwilowy. Trzeba powtarzac i wydawac kolejne pieniadze.
Za te kase spokojnie moznaby do dietetyka pojsc, albo miec trenera personalnego na jakis czas. Nie kumam jak bardzo trzeba byc leniwym, zeby byc w stanie tyle wydac zamiast ruszyc dupe i zmienic diete.
Kosmetyki sprzedawane w salonach kosmetycznych. Przeciez wlasciele maja wspolprace/kontrakty z tymi firmami i zarabiaja kupe kasy na wciskaniu klientkom kremow za 2 stowy.
Peelingi do ciala za kilka stow. Taki sam efekt jest po peelingu z kawy czy cukru (i bez chemii).
Wydaje mi sie, ze 90% tych zabiegow i kosmetykow to gowno warte buble. Ale babom wszystko mozna wcisnac. Niestety same nakrecamy te machine.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
1. Mój kontakt z dobrym salonem typu kosmetyka / medycyna estatyczna. Milutko, darmowa konsultacja, a potem plan mnóstwa zabiegów i wycena. Wszystko sprzedane tak, żeby pojedyńcza wizyta nie była koszmarnie droga. Do tego nacgalne podkreślanie, że liczy się regularność. Myślę, że większość tego była zbędna. Ogólnie można dostać doła od tego prewencyjnego tego czy tamtego. Nie dziwię się, że kobiety się od tego uzależniają.
2. Panie od paznokci umawiające kolejne wizyty z góry, bo jak nie to najwcześniej za 3 miechy i ogólnie nie znajdą czasu lub przepadnie "zniżka" dla stałych klientek. Bardzo się cieszę, że znalazłam fajną kosmetyczkę, która robi mani japoński i nie narzuca terminów. Moja sprawa czy uda mi się umówić kiedy chcę.
3. Barber za min. 500 zł, który w sumie jest kiepski i wszystkich robi na kena z brodą od linijki. Połowa czasu to nie realne strzyżenie i modelowanie zarostu, a machanie pędzlem i wklepywanie kremów. Mój facet uznał to za tortury. Ile można. Salon szumnie się otworzył, wszystko piękne i teraz już działa tam co innego. Jednak faceci nie są głupi.
2. Panie od paznokci umawiające kolejne wizyty z góry, bo jak nie to najwcześniej za 3 miechy i ogólnie nie znajdą czasu lub przepadnie "zniżka" dla stałych klientek. Bardzo się cieszę, że znalazłam fajną kosmetyczkę, która robi mani japoński i nie narzuca terminów. Moja sprawa czy uda mi się umówić kiedy chcę.
3. Barber za min. 500 zł, który w sumie jest kiepski i wszystkich robi na kena z brodą od linijki. Połowa czasu to nie realne strzyżenie i modelowanie zarostu, a machanie pędzlem i wklepywanie kremów. Mój facet uznał to za tortury. Ile można. Salon szumnie się otworzył, wszystko piękne i teraz już działa tam co innego. Jednak faceci nie są głupi.
-
SparklingHappiness
- Bagietka z szarlott
- Posty: 165
- Rejestracja: śr paź 08, 2025 7:56 am
1. Kosmetyki do włosów za chore pieniądze, a w składzie szamponu SLSy
2. Większość marek krzak reklamowanych przez influ z rabatem ważnym tylko tu i teraz i wogole większego rabatu już nie będzie - przy zakupie zestawu za 3 stówy ( a kosmetyki z lepszym składem można znaleźć w popularnych drogeriach)
3. To, o czym ktoś pisał wyżej - "treningi" EMS i wszelkie inne rozwiazania/zabiegi z krótkotrwałymi efektami mające na celu trzepanie kasy na leniwych ludziach
4. Reklamowanie super hiper efektów supli przez influ, które paczkę PR rozpakowały 2 dni wcześniej
2. Większość marek krzak reklamowanych przez influ z rabatem ważnym tylko tu i teraz i wogole większego rabatu już nie będzie - przy zakupie zestawu za 3 stówy ( a kosmetyki z lepszym składem można znaleźć w popularnych drogeriach)
3. To, o czym ktoś pisał wyżej - "treningi" EMS i wszelkie inne rozwiazania/zabiegi z krótkotrwałymi efektami mające na celu trzepanie kasy na leniwych ludziach
4. Reklamowanie super hiper efektów supli przez influ, które paczkę PR rozpakowały 2 dni wcześniej
1 - SLS wcale nie są złe. To jest ten sam temat, co alkohol denat w składzie. Nie oceniamy tak składów, to jest cała formulacja i wszystko jest po coś. Ja widzę różnicę między szamponem z drogerii, a takim z jakiejś profesjonalnej marki. Zapachy drogeryjnych kosmetyków są duszące i słodkie, a Davines/Kerastase to kompletnie inna liga łącznie z działaniem, wydajnością itd. Serio zazdroszczę, że komuś sprawdzają się tańsze i łatwo dostępne kosmetyki, także jakbym mogła to używałabym czegoś z rossmanaSparklingHappiness pisze: ↑wt sty 06, 2026 8:27 am 1. Kosmetyki do włosów za chore pieniądze, a w składzie szamponu SLSy
2. Większość marek krzak reklamowanych przez influ z rabatem ważnym tylko tu i teraz i wogole większego rabatu już nie będzie - przy zakupie zestawu za 3 stówy ( a kosmetyki z lepszym składem można znaleźć w popularnych drogeriach)
3. To, o czym ktoś pisał wyżej - "treningi" EMS i wszelkie inne rozwiazania/zabiegi z krótkotrwałymi efektami mające na celu trzepanie kasy na leniwych ludziach
4. Reklamowanie super hiper efektów supli przez influ, które paczkę PR rozpakowały 2 dni wcześniej
Z resztą się zgadzam
Od siebie dodam:
Zabiegi regenerujące/pielęgnujące włosy u fryzjera. Ceny kosmiczne, efekty żadne/można uzyskać je kupując porządną maskę, która wystarczy na kilkanaście zabiegów w domu..
Zabiegi pielęgnacyjne na brwi + szalone ceny za regulację+hennę, 20 zł. więcej za hennę „intensiv” (u mnie nie było różnicy między zwykłą i tą co miała się trzymać dłużej).
-
whitechocolate
- Koczkodan
- Posty: 106
- Rejestracja: sob lut 01, 2025 8:34 pm
O, a ja nie widzę żadnej różnicy między drogeryjnymi i profesjonalnymi, tańszymi i droższymi kosmetykami do włosów, poza ceną i ilością bredni marketingowych, które mają ją uzasadnić. Mam takie włosy, że mogą być przepiękne po kosmetyku za 8 zł, jak i katastrofalne po jakimś za 300 zł. Po 25 latach przygód z fryzjerami w różnych krajach, farbowaniem, kosmetykami do włosów z każdej półki cenowej stwierdzam, że w moim przypadku to branża, w której cena nie jest jakimkolwiek wyznacznikiem jakości usług i produktówXyz79 pisze: ↑śr sty 07, 2026 12:42 pm 1 - SLS wcale nie są złe. To jest ten sam temat, co alkohol denat w składzie. Nie oceniamy tak składów, to jest cała formulacja i wszystko jest po coś. Ja widzę różnicę między szamponem z drogerii, a takim z jakiejś profesjonalnej marki. Zapachy drogeryjnych kosmetyków są duszące i słodkie, a Davines/Kerastase to kompletnie inna liga łącznie z działaniem, wydajnością itd. Serio zazdroszczę, że komuś sprawdzają się tańsze i łatwo dostępne kosmetyki, także jakbym mogła to używałabym czegoś z rossmana)
Z resztą się zgadzam
Od siebie dodam:
Zabiegi regenerujące/pielęgnujące włosy u fryzjera. Ceny kosmiczne, efekty żadne/można uzyskać je kupując porządną maskę, która wystarczy na kilkanaście zabiegów w domu..
Zgadzam się w pełni odnośnie zabiegów regenerujących, pielęgnujących włosy i irytuje mnie natarczywość, z jaką polecają je klientom. Kiedyś podczas farbowania fryzjer zaczął namawiać mnie na zabieg, mówił, że kosztuje grosze a da mi super efekt. Nie chciało mi się polemizować, przy płaceniu okazało się, że „za grosze” oznaczało 20 euro a to była zwykła maska/balsam, którą fryzjerzy kupują w litrowych pojemnikach za kilka euro. Czułam się oszukana. Mój obecny fryzjer jest bardziej uczciwy, zawsze pyta podczas mycia włosów czy chcę za darmo randomowy balsam czy maskę Kérastase za 5 euro, ale i tak nie widzę między nimi różnicy...