Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
kalalafior
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: pn mar 18, 2024 6:58 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: kalalafior »

emily3000 pisze: ndz sty 04, 2026 9:14 pm Niepopularna opinia: zwierzaki bywają tak kochane, że można obdarzyć je głębokim uczuciem albo przynajmniej się przywiązać nie będąc zaburzonym ani nie zagłuszając żadnego instynktu
To jest obecnie bardzo popularna opinia.

Kontrowersyjna opinia: w tym wątku dużo opinii jest tak naprawdę popularnymi opiniami :P
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 145
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

Friends with benefits i sponsoring i escort spłyciło relacje i nauczyło niektóre bananowe dzieci czy niedorosłych chłopców wychuchanych przez mamusie, że całe życie mogą traktować ludzi przedmiotowo czytaj do swoich celów. Z kolei dziewczyny uczestniczące w tych układach idą na łatwiznę i są to zwyczajne pro ty tutki ale nazywają się wyzwolonymi. Jest to nic innego jak sprzedawanie ciała za korzyści materialne jak sponsoring. Wygodna forma relacji dla osób, które nie poukładały sobie w głowie na tyle, aby dać coś siebie w relacji.
To są dwie toksyczne jednostki jeśli uczestniczą w takim układzie .
emily3000
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr paź 15, 2025 6:40 pm

Post autor: emily3000 »

kalalafior pisze: ndz sty 04, 2026 10:12 pm To jest obecnie bardzo popularna opinia.

Kontrowersyjna opinia: w tym wątku dużo opinii jest tak naprawdę popularnymi opiniami :P
Mi algorytm podsuwa tylko rechot z psiecka, więc dla mnie to niepopularna :) . A tak serio spróbuj np. przejechać z psem po operacji specjalnym wózkiem po mieście. Ludzie mylą troskę i odpowiedzialność z zaburzeniami.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 969
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Na wstępie - oczywiście nie popieram kar cielesnych ale okrutnie denerwuje mnie podejście ludzi, którzy na siłę próbują wciskać traumę czy coś w tym stylu każdemu kto mówi, że w dzieciństwie dostał tego przysłowiowego klapsa czy że "czasem rodzice przylali" i nie ma do nich pretensji/wyrósł na ludzi/nie ma żadnych urazów i krzywd na psychice
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Dużej części ludzi terapia robi wodę z mózgu zamiast im pomóc i powstaje coś takiego jak weaponized therapy speak czyli ludzie zaczynają wykorzystywać to czego się dowiedzieli na terapii do tłumaczenia swoich brzydkich, często toksycznych zachowań.

A większość terapeutów totalnie nie umie tego rozpoznać u pacjenta i poddaje się jego narracji.

Żeby tak wyjaśnić obrazowo to dobrym przykładem jest ostatnia afera z Viktoria dziennik żałoby "Oszukałam Was i zrobiłam co narusza powszechnie przyjętą moralność ale nie jestem odpowiedzialna za wasze uczucia i nie mogę uzależniać swojego szczęścia i obrazu własnej osoby od tego co mówią o mnie ludzie"

Albo wyobraźcie sobie, ze wasz wieloletni przyjaciel ghostuje was po wielu latach przyjaźni bez wyjaśnienia i twierdzi "jest dorosła poradzi sobie ze swoimi uczuciami a ja się jej nie musze z niczego tłumaczyć" - mam nadzieje, ze złapiecie o co mi chodzi.
Awatar użytkownika
joalla
Dieta 600 kcal
Posty: 2150
Rejestracja: czw cze 27, 2024 2:56 pm

Post autor: joalla »

Nie podoba mi się brak tolerancji, niezależnie w kogo jest wymierzony. Dlaczego umieszczam to w tym wątku? Otóż na przykład vogule Poland bardzo chętnie krytykuje osoby wierzące, jednocześnie narzekając na nietolerancję i homofobię w Polsce. Oczywiście, mamy problem z nierównymi prawami i uważam, ze powinny zostać wprowadzone związki partnerskie, a kościół oddzielony od państwa, jednak nie można uciekać od jednej nietolerancji, w drugą.
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1258
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

GruzinskiRozpytalor pisze: ndz sty 04, 2026 6:42 pm Dla mnie sciezka zawodowa, to doslownie sciezka. Czyli wybralas zawod i konsekwentnie dazylas do tego, zeby wydeptac sobie sciezke do sukcesu. Gdzie kariera zawodowa to tylko ogolnik. Rozumiem o co Ci chodzi, bo slowo kariera kojarzy sie z ..no coz, kariera 😁 bogactwem i innymi dobrodziejstwami, ale dla mnie akurat sciezka jest ta bardziej "wydeptana", okreslona na konkretny zawod. Tam gdzie mozna osiagnac sukces, bo skupilas sie na tej wlasnie "sciezce" i ta dreptalas ;)
Ja obserwuję wśród znajomych odwrot od karier. Nagle coś się zmiania i ludzie już nie chcą lub nie mogą gonić króliczka. Znam dziewczyny, które zaszy wysoko i nagle stają się nikim. Osoby, które myślały, że są nieusuwalne z korpo, a okazało się inaczej. Przeraża mie to, że współpracuję z kimś - jest to jedyna osoba w firmie klienta kompetentna w obszarze X - i nagle po prostu tej osoby nie ma. Wyleciała, bo konsolidacja, bo oddział zamykają, likwidacja stanowiska. Ktoś robił karierę naukową i pyk - mało studentów, mniej kasy, likwudują jego etat.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 969
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

joalla pisze: ndz sty 04, 2026 10:30 pm Nie podoba mi się brak tolerancji, niezależnie w kogo jest wymierzony. Dlaczego umieszczam to w tym wątku? Otóż na przykład vogule Poland bardzo chętnie krytykuje osoby wierzące, jednocześnie narzekając na nietolerancję i homofobię w Polsce. Oczywiście, mamy problem z nierównymi prawami i uważam, ze powinny zostać wprowadzone związki partnerskie, a kościół oddzielony od państwa, jednak nie można uciekać od jednej nietolerancji, w drugą.
To ode mnie tutaj klasyk - jestem tolerancyjna ALE... i szczerze mówiąc zawsze zastanawiało mnie wyśmiewanie tego zdania.
Moim zdaniem nie da się być szczerze, w równym stopniu tolerancyjnym wobec wszystkich (osób, zjawisk). Nie jestem w stanie wyobrazić sobie tak czystej osoby po prostu. Przykładowo ja - jestem tolerancyjna względem mniejszości seksualnych, przeróżnych religii ALE... no i tu pojawiają się jednak jakieś rzeczy. Może w takim razie to po prostu moja hipokryzja, ale z drugiej strony naprawdę nie powiedziałabym o sobie, że jestem nietolerancyjna... bardzo skomplikowane zagadnienie dla mnie
Awatar użytkownika
joalla
Dieta 600 kcal
Posty: 2150
Rejestracja: czw cze 27, 2024 2:56 pm

Post autor: joalla »

PEONIA pisze: ndz sty 04, 2026 10:27 pm Dużej części ludzi terapia robi wodę z mózgu zamiast im pomóc i powstaje coś takiego jak weaponized therapy speak czyli ludzie zaczynają wykorzystywać to czego się dowiedzieli na terapii do tłumaczenia swoich brzydkich, często toksycznych zachowań.

A większość terapeutów totalnie nie umie tego rozpoznać u pacjenta i poddaje się jego narracji.

Żeby tak wyjaśnić obrazowo to dobrym przykładem jest ostatnia afera z Viktoria dziennik żałoby "Oszukałam Was i zrobiłam co narusza powszechnie przyjętą moralność ale nie jestem odpowiedzialna za wasze uczucia i nie mogę uzależniać swojego szczęścia i obrazu własnej osoby od tego co mówią o mnie ludzie"

Albo wyobraźcie sobie, ze wasz wieloletni przyjaciel ghostuje was po wielu latach przyjaźni bez wyjaśnienia i twierdzi "jest dorosła poradzi sobie ze swoimi uczuciami a ja się jej nie musze z niczego tłumaczyć" - mam nadzieje, ze złapiecie o co mi chodzi.
Podbijam. Od siebie dodaję opinię, że świadomość posiadania zaburzeń to żadna wymówka, to tylko wskazanie, nad czym należy pracować i nie trawie osób tłumaczących swoje zachowania zaburzeniem/chorobą psychiczną. Takie dysfunkcje leczy się farmakologicznie i w terapii, wymaga to dużego zaangażowania pacjenta i pragnienia, albo przynajmniej zgody, na wprowadzenie zmian w swoim życiu. Kultura „płatków śniegu”, na które należy chuchać i dmuchać, ponieważ cierpią na abcdz wychodzi z błędnego założenia, że społeczeństwo ma dopasować się do jednostki, gdzie tak naprawdę powinno się znaleźć złoty środek, ponieważ nie da się sprawnie funkcjonować w społeczeństwie, którego duża część używa wymówek, byle tylko uniknąć odpowiedzialności za swoje życie.
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1258
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Mademoisellek pisze: ndz sty 04, 2026 9:38 pm Nie wiem czy to niepopularna opinia,ale w moim otoczeniu mam wrażenie,że tak. Mianowicie wszyscy wokół mnie narzekają na Polskę. Jak tu jest źle,jak źle rządzą (niezależnie,która partia jest u władzy),że jest drogo,jak daleko nam do zachodu itd.
A wg mnie Polska jest bardzo rozwiniętym krajem,i to jak bardzo nasz kraj się rozwinął na przestrzeni lat to jest coś pięknego. Ja uważam,że Polska jest bardzo dobrym krajem do życia i cieszę się,że tu żyję.
Najwięcej szczerych i pozytywnych opinii o Polsce usłyszałam od obcokrajowców. Często za granicą ktoś mówi, że był w jakimś polskim mieście i go zachwyciło. My po prostu mamy słaby wewnętrzny PR.

Sama uważam, że nawet w małych wsiach są super ludzie z pasjami. Trzeba ich doceniać: zdrowe warzywa, piękne ogrody, naturalny miód, różne nietypowe umiejętności typu tworzenie broni białej czy sztuki z drewna. Uwielbiam takie miejsca i kręcą mnie bardziej niż na siłę promowana kładka nad Wisłą.
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1258
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

emily3000 pisze: ndz sty 04, 2026 10:19 pm Mi algorytm podsuwa tylko rechot z psiecka, więc dla mnie to niepopularna :) . A tak serio spróbuj np. przejechać z psem po operacji specjalnym wózkiem po mieście. Ludzie mylą troskę i odpowiedzialność z zaburzeniami.
Moim zdaniem niewielki procent właścicieli psów przesadza. Trzeba przeżyć kontakt z kimś takim, żeby zrozumieć. Ja niedawno tego doświadczyłam. Demonstracyjne (!) przedkładanie relacji ze zwierzętami nad relacje z ludźmi naprawdę nie za dobrze świadczy o człowieku. Nie chodzi o miłość do psa i dbanie o niego. :) chodzi o pokazanie innym "mam psa, a was mam gdzieś".

A sama postać "pańci" całującej pieska i traktujacej go lepiej niż bliskich jej ludzi była już dawno temu popularna. Z takich osób żartowano, jak z innych aspołecznych zachować. Ludzie lubią na siłę równać innych do tego samego poziomu. :/
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Jeszcze podpinając się pod komentarz wyżej zauważyłam, też, ze spotkane przeze mnie osoby w typie "ludzie to świnie dwulicowe wolę psy bo przynajmiesz są szczere i lojalne, jakby był pożar to wolał bym jednego psa uratować zamiast 100 ludzi" zazwyczaj.....sami są naprawdę okropni i podli i stąd problemy z ludźmi
emily3000
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr paź 15, 2025 6:40 pm

Post autor: emily3000 »

PEONIA pisze: ndz sty 04, 2026 10:54 pm Jeszcze podpinając się pod komentarz wyżej zauważyłam, też, ze spotkane przeze mnie osoby w typie "ludzie to świnie dwulicowe wolę psy bo przynajmiesz są szczere i lojalne, jakby był pożar to wolał bym jednego psa uratować zamiast 100 ludzi" zazwyczaj.....sami są naprawdę okropni i podli i stąd problemy z ludźmi
OK, rozumiem tę perspektywę - miałam wyłącznie na myśli hejt spływający z różnych środowisk na osoby, które mają zwierzaki, a nie mają dzieci. Stosuje się słowo „psiecko”, żeby je poniżyć i wykazać, że posiadanie (nieprzesadnych) uczuć do zwierzaka to oznaka zaburzenia. Nie mówię oczywiście o „pańciach”.
W skasowanych postach w bliźniaczym wątku była dobra dyskusja dlaczego ludzie nie mają dzieci, więc już nie będę się tu produkować.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 969
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Nie jestem największą fanką automatycznego skracania dystansu. Nie chcę mówić sprzedawczyni w sklepie na start "cześć" zamiast "dzień dobry" albo żeby kelner mówił do mnie w stylu "no hejka, co tam zamawiamy".
Nie chodzi mi o to, że trzeba na siłę sobie "panować", ale już i bez tego w społeczeństwie zanikają jakieś podstawy kultury, elegancji
emily3000
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr paź 15, 2025 6:40 pm

Post autor: emily3000 »

gunernialne pisze: ndz sty 04, 2026 11:09 pm Nie jestem największą fanką automatycznego skracania dystansu. Nie chcę mówić sprzedawczyni w sklepie na start "cześć" zamiast "dzień dobry" albo żeby kelner mówił do mnie w stylu "no hejka, co tam zamawiamy".
Nie chodzi mi o to, że trzeba na siłę sobie "panować", ale już i bez tego w społeczeństwie zanikają jakieś podstawy kultury, elegancji
Trochę ciągnąć ten temat - wkurza mnie zatrudnianie losowych ludzi (szczególnie młodych) na stanowiska wymagające kultury osobistej, empatii i opanowania. Stanowiska typu recepcjonistka, kelner, obsługa klienta itd to stanowiska wymagające wyżej wymienionych kwalifikacji, a już na pewno szkolenia. Byłam świadkiem sytuacji, w których takie osoby nie potrafiły kulturalnie obsłużyć klienta, mitygowac się w trudnej sytuacji, a nawet poradzić sobie z czymś tak prostym jak nabicie przypadkowo kawy innej klientce.
Breath4lovee
Koczkodan
Posty: 104
Rejestracja: czw gru 26, 2024 10:58 am

Post autor: Breath4lovee »

emily3000 pisze: ndz sty 04, 2026 10:19 pm Mi algorytm podsuwa tylko rechot z psiecka, więc dla mnie to niepopularna :) . A tak serio spróbuj np. przejechać z psem po operacji specjalnym wózkiem po mieście. Ludzie mylą troskę i odpowiedzialność z zaburzeniami.
Ludzie, którzy nie mają zwierząt są w ogóle odklejeni. Ubieram mojego psa w kombinezon, który jest tylko wodoodporny, nie ma ocieplenia. Dlatego, że ma długą sierść i kiedy jest bardzo deszczowo, albo śnieg, który się lepi, to muszę go suszyć, zdejmować z niego kulki śniegu itp. A ludzie oczywiście komentują, że „marznie?” I śmieją się pod nosem.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 969
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

emily3000 pisze: ndz sty 04, 2026 11:16 pm Trochę ciągnąć ten temat - wkurza mnie zatrudnianie losowych ludzi (szczególnie młodych) na stanowiska wymagające kultury osobistej, empatii i opanowania. Stanowiska typu recepcjonistka, kelner, obsługa klienta itd to stanowiska wymagające wyżej wymienionych kwalifikacji, a już na pewno szkolenia. Byłam świadkiem sytuacji, w których takie osoby nie potrafiły kulturalnie obsłużyć klienta, mitygowac się w trudnej sytuacji, a nawet poradzić sobie z czymś tak prostym jak nabicie przypadkowo kawy innej klientce.
Dokładnie. Nie chcę brzmieć jak jakaś roszczeniowa baba, ale jak już idę do restauracji czy w podróży wstępuje do hotelu to chcę mieć ten cały experience.
No i najzwyczajniej w świecie dla mnie takie ustalone zasady są po prostu łatwiejsze. Nie mam ochoty zastanawiać się czy może nie wygłupie się, gdy powiem do człowieka tak a nie inaczej
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:revenge
Posty: 1191
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Breath4lovee pisze: ndz sty 04, 2026 11:27 pm Ludzie, którzy nie mają zwierząt są w ogóle odklejeni. Ubieram mojego psa w kombinezon, który jest tylko wodoodporny, nie ma ocieplenia. Dlatego, że ma długą sierść i kiedy jest bardzo deszczowo, albo śnieg, który się lepi, to muszę go suszyć, zdejmować z niego kulki śniegu itp. A ludzie oczywiście komentują, że „marznie?” I śmieją się pod nosem.
okej a z drugiej strony dlaczego ludzie mieliby wiedzieć czemu zakładasz psu kombinezon i że jest tylko wodoodporny a nie ocieplany? może chcą być mili i zagadać (ja też lubię zagadywać psy) a Ty od razu uważasz że są odklejeni.
Breath4lovee
Koczkodan
Posty: 104
Rejestracja: czw gru 26, 2024 10:58 am

Post autor: Breath4lovee »

berry blast pisze: ndz sty 04, 2026 11:32 pm okej a z drugiej strony dlaczego ludzie mieliby wiedzieć czemu zakładasz psu kombinezon i że jest tylko wodoodporny a nie ocieplany? może chcą być mili i zagadać (ja też lubię zagadywać psy) a Ty od razu uważasz że są odklejeni.
Nie no są ludzie, którzy miło komentują, ale są tacy, którzy właśnie oceniają, a nie wiedzą o co chodzi. I to jest taki sarkazm. Ubieram psa tylko jak jest właśnie bardzo deszczowo albo śnieg, żeby potem go szybko wysuszyć. A nie dlatego, że jestem przewrażliwiona na jego punkcie.
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

Nie uważam żeby każdy człowiek potrzebował terapii, widzę natomiast pewien trend na flexowanie się chodzeniem na nią i swoimi problemami psychicznymi- często wyolbrzymionymi, lub w ogóle nieistneiejącymi - mówię tu o samodiagnozowaniu ADHD, autyzmu itp

Z jednej strony super, że temat zdrowia psychicznego przestał być tematem tabu, ale moim zdaniem poszło to trochę w złym kierunku.
Breath4lovee
Koczkodan
Posty: 104
Rejestracja: czw gru 26, 2024 10:58 am

Post autor: Breath4lovee »

lui21 pisze: ndz sty 04, 2026 11:38 pm Nie uważam żeby każdy człowiek potrzebował terapii, widzę natomiast pewien trend na flexowanie się chodzeniem na nią i swoimi problemami psychicznymi- często wyolbrzymionymi, lub w ogóle nieistneiejącymi - mówię tu o samodiagnozowaniu ADHD, autyzmu itp

Z jednej strony super, że temat zdrowia psychicznego przestał być tematem tabu, ale moim zdaniem poszło to trochę w złym kierunku.
No też to zaważyłam. Albo, że dzieciom z autyzmem wolno wszystko, mimo, że to nie choroba. Często terroryzują sąsiadów, osoby w klasie itp.
emily3000
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr paź 15, 2025 6:40 pm

Post autor: emily3000 »

lui21 pisze: ndz sty 04, 2026 11:38 pm Nie uważam żeby każdy człowiek potrzebował terapii, widzę natomiast pewien trend na flexowanie się chodzeniem na nią i swoimi problemami psychicznymi- często wyolbrzymionymi, lub w ogóle nieistneiejącymi - mówię tu o samodiagnozowaniu ADHD, autyzmu itp

Z jednej strony super, że temat zdrowia psychicznego przestał być tematem tabu, ale moim zdaniem poszło to trochę w złym kierunku.
+1. ADHD ma najczęściej potężne, szkodliwe skutki w obszarach np.edukacji czy finansów, a dla wielu samodiagnozujących osób jest śmieszkowaniem „mam hiperfokus, ojej tyle zapominam”
lui21
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: sob kwie 17, 2021 8:32 pm

Post autor: lui21 »

I jedno z modniejszych słów ostatnio "przebodźcowanie" :') Nie możesz być po prostu zmęczony, jesteś przebodźcowany. Do tego opiekowanie się sobą, ćwiczenie uważności i te inne hasełka pop-psychologii. Żeby być w trendzie: "triggeruje mnie to" :')
Uważam też, że ludzie nadużywają słowa "toksyczny" - toksykiem jest teraz co drugi człowiek, co drugie miejsce pracy jest toksyczne. Słowo straciło swoją wagę i przestaje ostrzegać przed naprawdę szkodliwymi sytuacjami.
Alex TMS
TrampekLV
Posty: 627
Rejestracja: wt lut 11, 2025 2:20 am

Post autor: Alex TMS »

kalalafior pisze: ndz sty 04, 2026 8:59 pm Przesadna opieka nad zwierzętami, określenia typu psiecko to w dużej mierze próba zagłuszenia swojego instynktu macierzyńskiego.

Tak, zdaje sobie sprawę że są osoby które mają „psiecko” i jednocześnie mają dzieci, ale to jest mniejszość.
Gowno prawda
Moja psina (15 lat)to moje futrzaste dziecko
A moj syn,to moj syn
Kocham ich jednakowo
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 969
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Alex TMS pisze: pn sty 05, 2026 1:10 am Gowno prawda
Moja psina (15 lat)to moje futrzaste dziecko
A moj syn,to moj syn
Kocham ich jednakowo
Nic mi do Twoich uczuć i w sumie rozumiem, że tak może być, ale jakby mi matka powiedziała, że kocha mnie tak samo jak psa to zrobiłoby mi się jednak po prostu przykro xd chociaż tutaj też podchodzę do tego pewnie przez pryzmat takiego kulturowego wtłoczenia, że zwierzęta są jednak w jakiś sposób niżej od ludzi.
Sama mam psiego seniora, z którym niemal się wychowałam, ale nie kocham go tak samo jak rodziców