Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Zabójstwo w butiku Ultimo, Warszawa 1997

Moderator: verysweetcherry
Awatar użytkownika
wiedzma_morska
RóżowePolo
Posty: 14
Rejestracja: śr paź 16, 2024 1:10 am

Re: Zabójstwo w butiku Ultimo, Warszawa 1997

Post autor: wiedzma_morska »

niten ka pisze: wt gru 30, 2025 2:18 pm Odpowiem ci w wielkim skrócie. Tak, można być tak wyrachowanym. Obejrzałaś niby tyle materiałów i nie daje ci do myślenia co mówiły o niej inne więźniarki, jaka cwana była? To tylko pokazuje, że ta mina zbitego psa jest na pokaz, a to jej zbieranie dowodów trwa już z 15 lat i nic z tego nie wynika.
Wiesz, obejrzałam już jakiś czas temu. Wiem, min. że:
- podobno jak pracowała chyba w pralni w więzieniu to gdzie się nie pojawiła to ze spokojnej pracy nie zostało nic "dzięki" niej.
- współwięźniarki też podobno na nią narzekały
- podobno prokuratury i archiwum x podobno wiele razy próbowało podjąć na nowo sprawę ale nic z tego nie wyszło.

Ale nadal mam wątpliwości. Czy faktycznie jest winna.

Może to ja jestem ograniczona w tym temacie, ale nie wyobrażam sobie udawać i grać niewinną tyle lat jeśli prawda jest inna. W mojej może ograniczonej wyobraźni, horyzoncie po prostu się to nie mieści. Czy naprawdę można być tak złym i to kobieta jeszcze. Za zwolnienie? Za przyłapanie na kradzieży do którego podejrzewam że mieli podstawy? Zbrodnia nie ma płci, wiem, wystarczy poprzeglądać rejestr przestępców seggsualnych, ile tam też jest kobiet... Ale kurde, żeby aż tak kłamać tyle lat?

Bo jeśli to tylko ten ślad zapachowy to słaby dowód. Nie polegałabym na nim.
Co innego zeznania pokrzywdzonej. Mam wątpliwości czy są prawdziwe, ale też nie mam powodu jej nie wierzyć.
Mam nadzieję, że ta sprawa będzie miała koniec taki że znajdzie się niezbity dowód, albo świadek. Patrząc na to jakie to były czasy i ile lat minęło, wątpię w to.
EwaKasia
MoetGlass
Posty: 264
Rejestracja: śr sty 31, 2024 7:03 am

Post autor: EwaKasia »

Może współwięzniarki na nią narzekały bo się z nimi nie integrowała. Zakładając że jest niewinna to nie dziwie się że nie chciała mieć z tymi kobietami nic wspólnego i trzymała się na uboczu. A jak są traktowane takie osoby to wiadomo czy to w więzieniu, w pracy czy w szkole.
niten ka
ZdalnaFanka
Posty: 465
Rejestracja: czw wrz 19, 2024 11:11 am

Post autor: niten ka »

EwaKasia pisze: wt gru 30, 2025 6:36 pm Może współwięzniarki na nią narzekały bo się z nimi nie integrowała. Zakładając że jest niewinna to nie dziwie się że nie chciała mieć z tymi kobietami nic wspólnego i trzymała się na uboczu. A jak są traktowane takie osoby to wiadomo czy to w więzieniu, w pracy czy w szkole.
Narzekały bo donosiła na nie do wychowawcy, paliła mimo że siedziała na celi dla nie palących. I wcale nie trzymała się na uboczu bo zakumplowala się z równie niewinnna oszustką internetową.
Arabella133
RealDiamond
Posty: 750
Rejestracja: pn kwie 08, 2024 3:18 pm

Post autor: Arabella133 »

niten ka pisze: wt gru 30, 2025 7:09 pm Narzekały bo donosiła na nie do wychowawcy, paliła mimo że siedziała na celi dla nie palących. I wcale nie trzymała się na uboczu bo zakumplowala się z równie niewinnna oszustką internetową.
Pobyt w więzieniu rządzi się swoimi prawami I to co tam
robiła to forma przetrwania Bardziej by o niej świadczyło, że jest impulsywną morderczynią gdyby usiłowała tam kogoś zamordować w kłótni …. Chociaż zbrodnia w butiku ulitimo została dokonana na „zimno” z doskonałym opanowaniem i bez śladów czyli kolejny raz nie pasuje to do profilu Beaty, która lubi być dostrzeżona, lubi robić zamęt, kłóci się i jest emocjonalna
Z wywiadów Jazwinskiej przebija dla mnie to, że ona ma ogromny żal do siebie Ale czego nie może sobie tak wybaczyć? Żądała dla siebie ochrony nawet kiedy Pasik była w więzieniu To dla mnie zastanawiające Beata nie miała
chyba nikogo, kto mógłby grozić Annie
Uważam, że żadna z nich nie mówi całej prawdy Tylko, która chroni mordercę?
wijamurzyn
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr sie 07, 2024 4:16 pm

Post autor: wijamurzyn »

Arabella133 pisze: wt gru 30, 2025 9:49 pm Z wywiadów Jazwinskiej przebija dla mnie to, że ona ma ogromny żal do siebie Ale czego nie może sobie tak wybaczyć? Żądała dla siebie ochrony nawet kiedy Pasik była w więzieniu To dla mnie zastanawiające Beata nie miała
chyba nikogo, kto mógłby grozić Annie
Przecież ówczesny partner Beaty, a także jego rodzice (ojciec to były milicjant) byli na wolności (wszyscy dostali zarzuty składania fałszywych zeznań)
27gabinka
Gacie z oceanu
Posty: 44
Rejestracja: śr sty 25, 2023 4:31 pm

Post autor: 27gabinka »

Arabella133 pisze: wt gru 30, 2025 9:49 pm Pobyt w więzieniu rządzi się swoimi prawami I to co tam
robiła to forma przetrwania Bardziej by o niej świadczyło, że jest impulsywną morderczynią gdyby usiłowała tam kogoś zamordować w kłótni …. Chociaż zbrodnia w butiku ulitimo została dokonana na „zimno” z doskonałym opanowaniem i bez śladów czyli kolejny raz nie pasuje to do profilu Beaty, która lubi być dostrzeżona, lubi robić zamęt, kłóci się i jest emocjonalna
Z wywiadów Jazwinskiej przebija dla mnie to, że ona ma ogromny żal do siebie Ale czego nie może sobie tak wybaczyć? Żądała dla siebie ochrony nawet kiedy Pasik była w więzieniu To dla mnie zastanawiające Beata nie miała
chyba nikogo, kto mógłby grozić Annie
Uważam, że żadna z nich nie mówi całej prawdy Tylko, która chroni mordercę?
Pewnie tego że poprosiła Daniela wtedy by po nią przyjechał do pracy bo jej samochód nie odpalił
ploty123
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: pn kwie 14, 2025 9:43 pm

Post autor: ploty123 »

Arabella133 pisze: wt gru 30, 2025 9:49 pm Tylko, która chroni mordercę?
Żadna, bo morderczyni odsiedziała już swój wyrok
Arabella133
RealDiamond
Posty: 750
Rejestracja: pn kwie 08, 2024 3:18 pm

Post autor: Arabella133 »

wijamurzyn pisze: śr gru 31, 2025 2:31 am Przecież ówczesny partner Beaty, a także jego rodzice (ojciec to były milicjant) byli na wolności (wszyscy dostali zarzuty składania fałszywych zeznań)
Beata rozstała się z Piotrem, on nic dla niej nie zrobił podczas pobytu w więzieniu, nie stanowił ani pomocy dla B. ani zagrożenia dla A.
Strzalka023
MoetGlass
Posty: 253
Rejestracja: pt gru 31, 2021 10:12 pm

Post autor: Strzalka023 »

27gabinka pisze: śr gru 31, 2025 7:19 am Pewnie tego że poprosiła Daniela wtedy by po nią przyjechał do pracy bo jej samochód nie odpalił
Bo wiedziala, ze morderca przyszedł jednak po Daniela?
27gabinka
Gacie z oceanu
Posty: 44
Rejestracja: śr sty 25, 2023 4:31 pm

Post autor: 27gabinka »

Strzalka023 pisze: śr gru 31, 2025 1:55 pm Bo wiedziala, ze morderca przyszedł jednak po Daniela?
A skąd miałby wiedzieć że Daniel przyjedzie po żonę
Strzalka023
MoetGlass
Posty: 253
Rejestracja: pt gru 31, 2021 10:12 pm

Post autor: Strzalka023 »

27gabinka pisze: śr gru 31, 2025 1:58 pm A skąd miałby wiedzieć że Daniel przyjedzie po żonę
Nie wiem, sledzili go?
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

ploty123 pisze: śr gru 31, 2025 7:30 am Żadna, bo morderczyni odsiedziała już swój wyrok
Nie, to nie Beata strzelała w Ultimo. Mz morderca jest cały czas na wolności i nie ponósł dotychczas żadniej kary.
A chronią go obie panie, choć z różnych powodów:
Anna, by nie być oskarżoną o składanie fałszywych zeznań 28 lat temu,
Beata, by móc ubiegać sie o odszkodowanie. Bo gdyby teraz powiedziała prawdę, byłaby współwinna tego napadu i z odszkodowania nici.

Zabójcą Daniela jest wg mnie chłopak Beaty, Piotr.
Ale że jest on pasierbem milicjanta, matka Piotra kazała męzowi stanąc na głowie i wybronic syna od dożywocia (sprzedała w tym celu ostatnią krowę) ;) .
I panowie policjanci wymyslili, że najprostszym sposobem na to będzie przerzucenie całej winy na Beatę. Zresztą nie mieli wiekszych skrupułów by to uczynić, gdyż przycisniety Piotr szybko wypeplał, że napad zaplanowali i zorganizowali wspólnie z Beatą.

Na ten trop wpadłem, gdy dowiedziałem się, że Piotr w tamtym czasie był posiadaczem rewolweru.
Powiedział to w 2005 r. w wywiadzie dla Polityki policjant prowadzący to sledztwo i przesłuchujący Piotra, p. Marek Dobrowolski.
Co kazdy może sprawdzic, bo ten artykuł autorstwa Martyny Bundy jest ciągle dostępny w sieci.

Bzdurą jest więc latanie po bazarach czy stadionach w poszukiwaniu broni, skoro ta jest pod ręką, w mieszkaniu.

Niepracująca para postanowiła zrobić zrobić napad na Ultimo po utarg z trzech sklepów i przy okazji odegrac sie trochę na właścicielach i Annie za prowokacje i dyscyplinarkę. Do Butku w tym celu wszedł zamaskowany Piotr. Sam, tzn. bez Beaty, za to z własnym rewolwerem.
Lecz Daniel postanowił Piotrowi ten rewolwer zabrac, wyrwać, zapewne myslał, że to atrapa, straszak. Doszło do szarpaniny (stąd porwana kurtka i poraniona dłoń Daniela) a gdy Daniel zerwał Piotrowi kominiarkę, ten strzelił...
... Zabrał kasę i wyszedł zamykając drzwi kluczami tkwiącymi w zamku.

Potem nieudolne, na siłę załatwianie alibi itd.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Lilu
Posty: 1685
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

wiedzma_morska pisze: pn gru 29, 2025 11:20 pm Tutaj drugi raz sprawa poruszana przez Crime&Investigation Polsat, część 2:
- https://www.youtube.com/watch?v=WvRPStYE_i8

Tutaj jeszcze jeden odcinek już odrębny z Crime & Investigation Polsat:
- https://www.youtube.com/watch?v=QCZ885XtOr4

Wywiad u Kolasińskiej był ciekawy dla mnie ale mnie zszokował bo wyczuwałam, że prowadząca jest bardzo negatywnie nastawiona do swojego gościa, czyli p. Beaty. Ja wiem, że jest wyrok, że prawomocnie skazana. Ale też jest p.Pasik, która twierdzi, że jest niewinna. Gdybym ja została w tak atakujący sposób ugoszczona podczas wywiadu (przyjmując że nie jestem winna, a siedziałam tyle lat niesłusznie), wyszłabym.
- https://www.youtube.com/watch?v=E2uP_9xUqEs&t=640s

Ciekawa moim zdaniem jest też analiza z kanału Między Słowami:
- https://www.youtube.com/watch?v=cm3FKr6gP5E

Tutaj wywiad z p. Anną Jaźwińską. Ciekawy, choć prowadząca to tragedia. Gorszej osoby do prowadzenia wywiadów wybrać nie mogli.
- https://www.youtube.com/watch?v=t40E5oRWfa0
Ten trzeci wywiad jest okropny, te miny, które stroi prowadząca, tendencyjne pytania, drążenie tematu wariografu (lol), to pretensjonalne kreślenie czegoś tam w kajeciku (poza na psychologa czy co) i wyraźna niechęć w głosie - dziwię się, że Pasik nie przerwała wywiadu. Też uważam, że najbardziej prawdopodobna możliwość jest następująca: Beata nie jest czysta i jest w to jakoś zamieszana, ale nie strzelała, tymczasem poniosła całkowitą odpowiedzialność za morderstwo i jego próbę - gdyby jednak przyznała się, że brała w tym napadzie jakiś udział, choćby nawet jako wabik, to opinia publiczna by ją zjadła z butami, a o jakimkolwiek potencjalnym odszkodowaniu czy dalszym robieniu się na celebrytkę nie byłoby mowy. Obydwie panie (A. i B.) kręcą i nie mają innego wyjścia, jak brnąć w swoje wersje.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

SmokAnalog pisze: sob sty 03, 2026 11:39 am Ten trzeci wywiad jest okropny, te miny, które stroi prowadząca, tendencyjne pytania, drążenie tematu wariografu (lol), to pretensjonalne kreślenie czegoś tam w kajeciku (poza na psychologa czy co) i wyraźna niechęć w głosie - dziwię się, że Pasik nie przerwała wywiadu. Też uważam, że najbardziej prawdopodobna możliwość jest następująca: Beata nie jest czysta i jest w to jakoś zamieszana, ale nie strzelała, tymczasem poniosła całkowitą odpowiedzialność za morderstwo i jego próbę - gdyby jednak przyznała się, że brała w tym napadzie jakiś udział, choćby nawet jako wabik, to opinia publiczna by ją zjadła z butami, a o jakimkolwiek potencjalnym odszkodowaniu czy dalszym robieniu się na celebrytkę nie byłoby mowy. Obydwie panie (A. i B.) kręcą i nie mają innego wyjścia, jak brnąć w swoje wersje.
Jeżeli to nie Beata strzelała, to dlaczego Anna ją wskazała?
Przeciez Anna już dostatecznie upokorzyła Beatę wykazując, że jest złodziejką i doprowadzając tym samym do dyscyplinarki?
Dlaczego jeszcze bardziej sie mści, robiąc z niej morderczynię?
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Lilu
Posty: 1685
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

andek pisze: sob sty 03, 2026 12:07 pm Jeżeli to nie Beata strzelała, to dlaczego Anna ją wskazała?
Przeciez Anna już dostatecznie upokorzyła Beatę wykazując, że jest złodziejką i doprowadzając tym samym do dyscyplinarki?
Dlaczego jeszcze bardziej sie mści, robiąc z niej morderczynię?
Już to było wyżej wyjaśnione, akurat nie przeze mnie. Z jakiegoś powodu obydwie chronią prawdziwego sprawcę. A że (jeśli) Beata miała z tym coś wspólnego, to dlaczego Anna, musząc wskazać winnego, a nie mogąc wskazać, kto strzelał nie mogłaby obwinić Beaty? Mogłaby jeszcze narobić sobie problemów nawet po latach wycofując się z tego, mogłaby mieć problemy z tytułu np. fałszywych zeznań. No a Beata w takim przypadku znalazła się teraz w sytuacji patowej - jeśli chciała zostać drugim Komendą, to musi się trzymać wersji o pełnej niewinności. Nie wiem, czy gdyby okazało się z całą pewnością, że brała udział w napadzie, ale nie strzelała należałoby się jej cokolwiek z tytułu odszkodowania. Na pewno nie dostałaby tak wysokiej odsiadki, ale 10 lat na bank by musiała odsiedzieć. A to zakładając, że nie była mózgiem operacji i została wykorzystana np. jako wabik, żeby wprowadzić sprawcę do sklepu.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

SmokAnalog pisze: sob sty 03, 2026 1:03 pm Już to było wyżej wyjaśnione, akurat nie przeze mnie. Z jakiegoś powodu obydwie chronią prawdziwego sprawcę. A że (jeśli) Beata miała z tym coś wspólnego, to dlaczego Anna, musząc wskazać winnego, a nie mogąc wskazać, kto strzelał nie mogłaby obwinić Beaty? Mogłaby jeszcze narobić sobie problemów nawet po latach wycofując się z tego, mogłaby mieć problemy z tytułu np. fałszywych zeznań. No a Beata w takim przypadku znalazła się teraz w sytuacji patowej - jeśli chciała zostać drugim Komendą, to musi się trzymać wersji o pełnej niewinności. Nie wiem, czy gdyby okazało się z całą pewnością, że brała udział w napadzie, ale nie strzelała należałoby się jej cokolwiek z tytułu odszkodowania. Na pewno nie dostałaby tak wysokiej odsiadki, ale 10 lat na bank by musiała odsiedzieć. A to zakładając, że nie była mózgiem operacji i została wykorzystana np. jako wabik, żeby wprowadzić sprawcę do sklepu.
Własnie tego nie rozumiem - Anna musząc wskazać winnego mogła przeciez powiedzieć, że sprawca/cy był/byli zamaskowani i nikogo nie rozpoznała. I ma spokój do konca zycia. Anna jednak z uporem maniaka pogrąża Beatę.
Czym ona jej aż tak podpadła?
Justa091
RoyalBaby
Posty: 18
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:39 pm

Post autor: Justa091 »

Przecież Anna moglaby powiedzieć, że wszedł ktoś zamaskowany. Skąd miałaby wiedzieć, że zezna to była Beata, a znajdą się na nią jakieś dowody, jeśli chcialaby ją wrobić? Może Beata miałaby na ten czas mocne alibi, albo wyjechałaby gdzieś.

Coraz bardziej nie smaczne dla mnie jest wylewanie pomyj na Annę. Jasne, są wątpliwości, ale twierdzenie, że na pewno kłamie nie jest w porządku. W sprawie nie przybyło nowych dowodów, oprócz tego, co Beata twierdzi w wywiadach. Daniel wielki mafiozo, szemrany typ, ale nie ma potwierdzenia, ani zeznań na ten temat. Beata za to coraz bardziej się rozkręca, w jednym z wywiadów zasugerowała, że Daniel był o Anna chorobliwie zazdrosny i to tez moze byc motyw. Oczywiście na to również nie ma dowodów.
Arabella133
RealDiamond
Posty: 750
Rejestracja: pn kwie 08, 2024 3:18 pm

Post autor: Arabella133 »

Możliwe że sprawcy byli zamaskowani ,za to w szpitalu Annę pilnowało dwóch policjantów którzy prawdopodobnie rozmawiali o sprawie i wymieniali Pasik jako ewentualną sprawczynią zajścia ( zasugerował to właściciel butiku w rozmowie z policją) Być może usłyszała strzępy informacji wybudzając się z narkozy i uznała, że to Beata stoi za napadem Albo z innych powodów chciała obciążyć Beatę Faktem jest, że było bardzo mało dowodów wskazujących bezpośrednio na Pasik min dlatego skazano ją dopiero za 3 razem
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Arabella133 pisze: sob sty 03, 2026 3:19 pm Możliwe że sprawcy byli zamaskowani ,za to w szpitalu Annę pilnowało dwóch policjantów którzy prawdopodobnie rozmawiali o sprawie i wymieniali Pasik jako ewentualną sprawczynią zajścia ( zasugerował to właściciel butiku w rozmowie z policją) Być może usłyszała strzępy informacji wybudzając się z narkozy i uznała, że to Beata stoi za napadem Albo z innych powodów chciała obciążyć Beatę Faktem jest, że było bardzo mało dowodów wskazujących bezpośrednio na Pasik min dlatego skazano ją dopiero za 3 razem
Gdyby było tak jak piszesz, że Anna zasugerowała sie rozmową policjantów lub czymś innym, to by znaczyło, ze nie jest pewna, że to Beata strzelała.
Podobno w pierwszych zeznaniach Anna mówiła, że jest na 97 - 99% pewna, że to Beata. 99 to nie 100.
Nie wiem, ale Anna zachowuje się jakby sie czegoś obawiała. Moze nie powinienem... ale nawet widać to na jej twarzy.
Rozumiem - trauma... ale 28 lat? Mając nowego męża i dzieci z nim?
Mz zachowanie Anny nie jest normalne, jest co najmniej dziwne.
Ostatnio powiedziała, że obawia się przekupienia świadków.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Justa091 pisze: sob sty 03, 2026 3:07 pm Przecież Anna moglaby powiedzieć, że wszedł ktoś zamaskowany. Skąd miałaby wiedzieć, że zezna to była Beata, a znajdą się na nią jakieś dowody, jeśli chcialaby ją wrobić? Może Beata miałaby na ten czas mocne alibi, albo wyjechałaby gdzieś.

Coraz bardziej nie smaczne dla mnie jest wylewanie pomyj na Annę. Jasne, są wątpliwości, ale twierdzenie, że na pewno kłamie nie jest w porządku. W sprawie nie przybyło nowych dowodów, oprócz tego, co Beata twierdzi w wywiadach. Daniel wielki mafiozo, szemrany typ, ale nie ma potwierdzenia, ani zeznań na ten temat. Beata za to coraz bardziej się rozkręca, w jednym z wywiadów zasugerowała, że Daniel był o Anna chorobliwie zazdrosny i to tez moze byc motyw. Oczywiście na to również nie ma dowodów.
Nie wiem czy to do mnie, to wylewanie pomyj na Annę.
Mnie po prosu interesuje prawda, nie stoję po niczyjej stronie.
Kiedyś przeczytałem, że Piotr w owym czasie posiadał pistolet. Więc odpadałoby pytanie, skąd wzięła się broń, ze stadionu czy z bazaru i za jaką cenę.
Gdyby to jednak nie Beata strzelała, to nie mozna sie dziwić, że nie chce byc postrzegana jako morderca. Przez tyle lat.
Ktoś jednak Daniela zastrzelił. I Anna to widziała na własne oczy. Czy zrobiła to Beata?
asiaan
Mokra Włoszka
Posty: 59
Rejestracja: pn gru 27, 2021 3:14 am

Post autor: asiaan »

andek pisze: sob sty 03, 2026 11:06 am Nie, to nie Beata strzelała w Ultimo. Mz morderca jest cały czas na wolności i nie ponósł dotychczas żadniej kary.
A chronią go obie panie, choć z różnych powodów:
Anna, by nie być oskarżoną o składanie fałszywych zeznań 28 lat temu,
Beata, by móc ubiegać sie o odszkodowanie. Bo gdyby teraz powiedziała prawdę, byłaby współwinna tego napadu i z odszkodowania nici.

Zabójcą Daniela jest wg mnie chłopak Beaty, Piotr.
Ale że jest on pasierbem milicjanta, matka Piotra kazała męzowi stanąc na głowie i wybronic syna od dożywocia (sprzedała w tym celu ostatnią krowę) ;) .
I panowie policjanci wymyslili, że najprostszym sposobem na to będzie przerzucenie całej winy na Beatę. Zresztą nie mieli wiekszych skrupułów by to uczynić, gdyż przycisniety Piotr szybko wypeplał, że napad zaplanowali i zorganizowali wspólnie z Beatą.

Na ten trop wpadłem, gdy dowiedziałem się, że Piotr w tamtym czasie był posiadaczem rewolweru.
Powiedział to w 2005 r. w wywiadzie dla Polityki policjant prowadzący to sledztwo i przesłuchujący Piotra, p. Marek Dobrowolski.
Co kazdy może sprawdzic, bo ten artykuł autorstwa Martyny Bundy jest ciągle dostępny w sieci.

Bzdurą jest więc latanie po bazarach czy stadionach w poszukiwaniu broni, skoro ta jest pod ręką, w mieszkaniu.

Niepracująca para postanowiła zrobić zrobić napad na Ultimo po utarg z trzech sklepów i przy okazji odegrac sie trochę na właścicielach i Annie za prowokacje i dyscyplinarkę. Do Butku w tym celu wszedł zamaskowany Piotr. Sam, tzn. bez Beaty, za to z własnym rewolwerem.
Lecz Daniel postanowił Piotrowi ten rewolwer zabrac, wyrwać, zapewne myslał, że to atrapa, straszak. Doszło do szarpaniny (stąd porwana kurtka i poraniona dłoń Daniela) a gdy Daniel zerwał Piotrowi kominiarkę, ten strzelił...
... Zabrał kasę i wyszedł zamykając drzwi kluczami tkwiącymi w zamku.

Potem nieudolne, na siłę załatwianie alibi itd.
Cały czas mam w głowie słowa Beaty - „powiedz, że to nie ja strzelałam!”. I też bym skłaniała się ku tej wersji. Dla mnie Beata mogła być w butiku, ale mogła nie być bezpośrednim sprawcą.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Lilu
Posty: 1685
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

Justa091 pisze: sob sty 03, 2026 3:07 pm Przecież Anna moglaby powiedzieć, że wszedł ktoś zamaskowany. Skąd miałaby wiedzieć, że zezna to była Beata, a znajdą się na nią jakieś dowody, jeśli chcialaby ją wrobić? Może Beata miałaby na ten czas mocne alibi, albo wyjechałaby gdzieś.

Coraz bardziej nie smaczne dla mnie jest wylewanie pomyj na Annę. Jasne, są wątpliwości, ale twierdzenie, że na pewno kłamie nie jest w porządku. W sprawie nie przybyło nowych dowodów, oprócz tego, co Beata twierdzi w wywiadach. Daniel wielki mafiozo, szemrany typ, ale nie ma potwierdzenia, ani zeznań na ten temat. Beata za to coraz bardziej się rozkręca, w jednym z wywiadów zasugerowała, że Daniel był o Anna chorobliwie zazdrosny i to tez moze byc motyw. Oczywiście na to również nie ma dowodów.
Nie nazwałbym wątpliwości wobec wersji Anny wylewaniem pomyj, tak samo, jak wylewaniem pomyj nie jest powątpiewanie w deklarowaną niewinność Beaty. Jeśli o mnie chodzi: nie do końca wierzę obu paniom, zachowanie obydwu budzi wątpliwości. A przede wszystkim dowody przeciwko Beacie na bezpośredni udział oprócz zeznań Anny nie istnieją i to, że dopiero za trzecim razem została skazana wygląda dziwnie, co też nie musi w tak niejasnej sprawie oznaczać, że jest zupełnie czysta i nie ma z tym nic a nic wspólnego. Podcasterzy i wannabe-dziennikarze chyba podzielili się na team A. i team B., co jest w mojej opinii żałosne, nieprofesjonalne i nie ma nic wspólnego z obiektywizmem, który powinien towarzyszyć zawodowi dziennikarza.
Kristina
Currently: planning drama
Posty: 2132
Rejestracja: pn sie 16, 2021 6:04 pm

Post autor: Kristina »

andek pisze: sob sty 03, 2026 11:06 am Nie, to nie Beata strzelała w Ultimo. Mz morderca jest cały czas na wolności i nie ponósł dotychczas żadniej kary.
A chronią go obie panie, choć z różnych powodów:
Anna, by nie być oskarżoną o składanie fałszywych zeznań 28 lat temu,
Beata, by móc ubiegać sie o odszkodowanie. Bo gdyby teraz powiedziała prawdę, byłaby współwinna tego napadu i z odszkodowania nici.

Zabójcą Daniela jest wg mnie chłopak Beaty, Piotr.
Ale że jest on pasierbem milicjanta, matka Piotra kazała męzowi stanąc na głowie i wybronic syna od dożywocia (sprzedała w tym celu ostatnią krowę) ;) .
I panowie policjanci wymyslili, że najprostszym sposobem na to będzie przerzucenie całej winy na Beatę. Zresztą nie mieli wiekszych skrupułów by to uczynić, gdyż przycisniety Piotr szybko wypeplał, że napad zaplanowali i zorganizowali wspólnie z Beatą.

Na ten trop wpadłem, gdy dowiedziałem się, że Piotr w tamtym czasie był posiadaczem rewolweru.
Powiedział to w 2005 r. w wywiadzie dla Polityki policjant prowadzący to sledztwo i przesłuchujący Piotra, p. Marek Dobrowolski.
Co kazdy może sprawdzic, bo ten artykuł autorstwa Martyny Bundy jest ciągle dostępny w sieci.

Bzdurą jest więc latanie po bazarach czy stadionach w poszukiwaniu broni, skoro ta jest pod ręką, w mieszkaniu.

Niepracująca para postanowiła zrobić zrobić napad na Ultimo po utarg z trzech sklepów i przy okazji odegrac sie trochę na właścicielach i Annie za prowokacje i dyscyplinarkę. Do Butku w tym celu wszedł zamaskowany Piotr. Sam, tzn. bez Beaty, za to z własnym rewolwerem.
Lecz Daniel postanowił Piotrowi ten rewolwer zabrac, wyrwać, zapewne myslał, że to atrapa, straszak. Doszło do szarpaniny (stąd porwana kurtka i poraniona dłoń Daniela) a gdy Daniel zerwał Piotrowi kominiarkę, ten strzelił...
... Zabrał kasę i wyszedł zamykając drzwi kluczami tkwiącymi w zamku.

Potem nieudolne, na siłę załatwianie alibi itd.


Tak samo myśle
W dodatku w którymś momencie było na nagraniach chyba w sądzie mówiła „to nie ja strzelałam”
Nie „to nie ja zabiłam” wiecie odrazu mi jakoś dało to do myślenia i może ona z tym facetem wtedy do butiku przyszła i to ON strzelał ??a pomysł był jej
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

SmokAnalog pisze: sob sty 03, 2026 7:53 pm Nie nazwałbym wątpliwości wobec wersji Anny wylewaniem pomyj, tak samo, jak wylewaniem pomyj nie jest powątpiewanie w deklarowaną niewinność Beaty. Jeśli o mnie chodzi: nie do końca wierzę obu paniom, zachowanie obydwu budzi wątpliwości. A przede wszystkim dowody przeciwko Beacie na bezpośredni udział oprócz zeznań Anny nie istnieją i to, że dopiero za trzecim razem została skazana wygląda dziwnie, co też nie musi w tak niejasnej sprawie oznaczać, że jest zupełnie czysta i nie ma z tym nic a nic wspólnego. Podcasterzy i wannabe-dziennikarze chyba podzielili się na team A. i team B., co jest w mojej opinii żałosne, nieprofesjonalne i nie ma nic wspólnego z obiektywizmem, który powinien towarzyszyć zawodowi dziennikarza.
Wiecie że policja kazała technikowi przed trzecią rozprawą perfidnie skłamac, że pobierał ślad zapachowy nie z wnętrza, tylko z rączki kasetki? Po 8. latach sobie o tym przypomniał!! I to kłamstwo spowodowało skazanie Beaty. Bo teraz ślad zapachowy nie musiał utrzymaywac się wewnątrz kasetki przez 10 dni, co było dosyc wątpliwe (tyle dni minęło od zwolniemia Beaty), tylko był to rzekomo świeży zapach pozostawiony, gdy Beata zabierała pieniądze z kasetki w dniu napadu.
Całe 8 lat policjanci główkowali co zrobić, by skazać Beate... w końcu wykombinowali.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Kristina pisze: sob sty 03, 2026 8:12 pm Tak samo myśle
W dodatku w którymś momencie było na nagraniach chyba w sądzie mówiła „to nie ja strzelałam”
Nie „to nie ja zabiłam” wiecie odrazu mi jakoś dało to do myślenia i może ona z tym facetem wtedy do butiku przyszła i to ON strzelał ??a pomysł był jej
Masz rację, Beata czesto powtarza, równiez w podcastach: "to nie ja strzelałam, to nie zabiłam", natomiast nigdy nie powie: nie mam z tą sprawą nic wspólnego, czy jestem całkowicie niewinna. Faktycznie, to daje do myslenia.