Stosunek Patrycji do ojca widać na filmie, na archiwalnych nagraniach gdy miała kilkanaście lat i ta jej niechęć do niego była bardzo widocznajoalla pisze: ↑sob gru 27, 2025 4:46 pm Kończę czytać tę książkę i mam bardzo negatywną opinię o Jarosławie, zarówno jako partnerze, jak i ojcu. Jako ojciec zniszczył córce dzieciństwo i wczesną młodość, swoim zachowaniem stworzył osobę zalęknioną, nie będącą w stanie żyć pełnią życia. To już nie były niewiadomo jak zamierzchłe czasy, więc standardy społeczne nie tłumaczą jego zachowania, zaś na jego niekorzyść działa bycie drobnym cwaniaczkiem prowadzącym nielegalne kasyno w Maroko i “sprzedającym ziemię”, o czym w książce tylko zdawkowo wspomina, że “można za to iść do kryminału”. Patrycja miała wielkiego pecha, że trafiła na takiego ojca. Trauma Jarka trauma, ale nie miał prawa przerzucać jej na córkę i tym samym powielać problemy, zamiast je wyleczyć. Bal się wychodzić z domu i jeździć trawmajem, ale kryminalne przekręty już robił “bo chciał jakoś zarobić, a nie widział się na etacie”? On nie sprawia wrażenia zalęknionego, wygląda na krętacza i i strasznego ojca. Zabójca Agnieszki zaś powinien być pod stałym nadzorem, jego zachowanie było obrzydliwe, za to zabójstwo płaci najbardziej córka Agnieszki, która została pozbawiona normalnego życia.
Też mi jej bardzo żal