Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Rzeczy czy zdania które zrozumieliście dopiero z czasem

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
lalisa
Drama Maker
Posty: 2354
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Re: Rzeczy czy zdania które zrozumieliście dopiero z czasem

Post autor: lalisa »

Aleksandra_18 pisze: pn gru 22, 2025 9:27 pm Nie odnosi się to do wszystkich, ale rozmawiałam kiedyś z moim facetem o męskich vs damskich przyjaźniach i on sam stwierdził, że męskie mogą wydawać się "trwalsze", bo mężczyźni niezbyt umieją się ze sobą komunikować. Nie mówią kolegom o swoich problemach, a nawet gdy jakiś facet się otworzy, to jego koledzy często będą zbywać to "a tam, chodź na piwo" albo milczeniem. Jak sam określił, jego przyjaźnie były przez to płytkie.
I wśród męskich znajomości też jest zazdrość i rywalizacja - o urodę (tak, faceci potrafią być zazdrośni o urodę innych mężczyzn:)), pieniądze, pracę, związki z kobietami itd. to nie jest coś, co występuje wyłącznie w relacjach damsko-damskich.
Ja nawet tu na Wandzie niedawno wspominałam, że mam jako kobieta dużo lepszy kontakt z innymi kobietami. Spotkały mnie przykrości ze strony innych kobiet, ale dużo więcej od mężczyzn i szczerze mówiąc nie mam ochoty się z nimi bliżej przyjaźnić.
Ależ oczywiście, że mężczyźni są zazdrośni o siebie. W dodatku nie mają jak tej zazdrości rozładować, bo ani nie poproszą kolegi o radę, ani się nie przyznają do problemów. Do tego dochodzi fakt, że:

1. Mężczyźni nierzadko mijają się z prawdą mówiąc o swoich sukcesach kolegom. To sprawia, że są zazdrośni o fikcyjne życie. Kiedyś kolega z rodzinnego miasta mi opowiadał, że jeden nasz znajomy jest bogaty i super mu się powodzi. Pytam go, dlaczego w takim razie jeździ starym rzęchem, a on mi na to, że on po prostu "tak woli". To pytam dalej "tak ci powiedział?". :) Naiwni jak dzieci. Dodam, że tego "bogatego" znałam, bo wyemigrował do tego samego miasta co ja i wiedziałam, że pracuje na stacji paliw i nie ma żadnych pieniędzy.
2. Kobieta zwykle wie, która jej koleżanka uchodzi za atrakcyjną i podoba się facetom. Mężczyźni potrafią to totalnie przestrzelić i nie wiem z czego to wynika. Kiedyś na tym forum opisywałam historie jak moi koledzy oceniali atrakcyjność dwóch kolegów w jakiejś randomowej rozmowie i dla nich to było oczywiste, że Adam wygląda lepiej, a dla nas kobiet że Kuba. Myślę, że dla 99% kobiet byłoby oczywiste bez gadania, że facet, który jest wyższy, ma bardziej kanciaste/męskie rysy i ciemną wyraźną oprawę oczu jest przystojniejszy niż typowy ziemniaczek. Wydaje mi się, że to ich mechanizm obronny, bo podświadomie wiedzą, że tamten jest "lepszy", ale i bardziej odległy od nich.
3. Umniejszają swoim rywalom, pamiętam sytuację jak typ zakochał się w koleżance, ale ona wolała innego, więc niby przypadkowo jej opowiadał o tamtym zniechęcające rzeczy i to nie p... się w tańcu, ale leciał z grubej rury kłamstwami. Mi osobiście zdarzyło się, że "przyjaciel" eks chłopaka zaczął mi o nim mówić brudy i to na początku relacji.
4. Spotkałam się wśród dorosłych facetów z sytuacjami typu: jeden facet wychodzi i nagle reszta rzuca żarcik typu "nie mogę patrzeć na jego mordę" i reszta kontynuuje. Kiedyś myślałam, że to taki tam chłopacki humor i oni to samo powiedzieliby mu w twarz. Ale nie.
5. Tańcowanie wokół kumpli czy znajomosci zawodowych, którym się udało. Nigdy nie widziałam, żeby kobieta tak szorowała po podłodze składając pokłony koleżance, jak robią to faceci jeśli myślą, że coś mogą ugrać na znajomosci. Zresztą jest to motyw wielu seriali i filmów, że właśnie facet próbuje zaimponować szefowi i wchodzi w kłopoty.
6. Drama queen w pracy. Boże jedyny... Jakby mi ktoś powiedział jak chodziłam do szkoły, że to faceci w miejscu pracy będą największymi płatkami śniegu, to bym nie uwierzyła. Ale w korpo to normalne, że jakiś mały Pawełek lat 33 poczuł się urażony, bo kolega zaproponował zmianę godziny daily, a on ma wtedy dentystę!!! Jednocześnie ten sam Pawełek śpi słodko, kiedy firma go yebie na różne sposoby i ani się nie zająknie. Przy inicjatywach, ktore serio mogą cos zmienić, pawełki się nie angażują. Ale dramy? Oj tak.
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

Rzeka.chaosu pisze: pt gru 26, 2025 6:31 pm Moim zdaniem masz 100% racji. Widywałam takie zachowania u mężczyzn. Oczywiście zazdrość i porównywanie się. Niby żartobliwe sugestie, że żona / dziewczyna zdradza lub ktoś inny jej się podoba. Podrywanie nowej dziewczyny jakiegoś kolegi. No i klasyk to docinki typu "Fajne masz auto, ale...". Mężczyźni też się obgadują, ale nie robią tego wprost i naiwnie myślą, że nikt tego nie widzi. :)

Dochodzi też kwestia tego, że trudniej im zwierzać się ze swoich prawdziwych problemów, bo nie chcą pokazywać słabości lub miękkiego podbrzusza. Jeśli już mówią o jakiś problemach, to częściej o tych mniej ważnych lub zwalają winę za nie na innych. Kobiety częściej szukają winy w sobie, nawet czasem na siłę.
Ja w szkole bardzo trzymałam się z facetami i uważam, że często są gorszi od dziewczyn, większe obrabianie tyłków czy bol dupy, że ktoś miał np bogatszych rodziców

Mnie dziwiło, gdy byłam mała, że matka bardzo ukrywała posiadane przez nas rzeczy a teraz dochodzę do wniosku, że miała rację i nie ma sensu nadmiernie opowiadac o tym co mamy np w pracy
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

lalisa pisze: pt gru 26, 2025 7:06 pm Ależ oczywiście, że mężczyźni są zazdrośni o siebie. W dodatku nie mają jak tej zazdrości rozładować, bo ani nie poproszą kolegi o radę, ani się nie przyznają do problemów. Do tego dochodzi fakt, że:

1. Mężczyźni nierzadko mijają się z prawdą mówiąc o swoich sukcesach kolegom. To sprawia, że są zazdrośni o fikcyjne życie. Kiedyś kolega z rodzinnego miasta mi opowiadał, że jeden nasz znajomy jest bogaty i super mu się powodzi. Pytam go, dlaczego w takim razie jeździ starym rzęchem, a on mi na to, że on po prostu "tak woli". To pytam dalej "tak ci powiedział?". :) Naiwni jak dzieci. Dodam, że tego "bogatego" znałam, bo wyemigrował do tego samego miasta co ja i wiedziałam, że pracuje na stacji paliw i nie ma żadnych pieniędzy.
2. Kobieta zwykle wie, która jej koleżanka uchodzi za atrakcyjną i podoba się facetom. Mężczyźni potrafią to totalnie przestrzelić i nie wiem z czego to wynika. Kiedyś na tym forum opisywałam historie jak moi koledzy oceniali atrakcyjność dwóch kolegów w jakiejś randomowej rozmowie i dla nich to było oczywiste, że Adam wygląda lepiej, a dla nas kobiet że Kuba. Myślę, że dla 99% kobiet byłoby oczywiste bez gadania, że facet, który jest wyższy, ma bardziej kanciaste/męskie rysy i ciemną wyraźną oprawę oczu jest przystojniejszy niż typowy ziemniaczek. Wydaje mi się, że to ich mechanizm obronny, bo podświadomie wiedzą, że tamten jest "lepszy", ale i bardziej odległy od nich.
3. Umniejszają swoim rywalom, pamiętam sytuację jak typ zakochał się w koleżance, ale ona wolała innego, więc niby przypadkowo jej opowiadał o tamtym zniechęcające rzeczy i to nie p... się w tańcu, ale leciał z grubej rury kłamstwami. Mi osobiście zdarzyło się, że "przyjaciel" eks chłopaka zaczął mi o nim mówić brudy i to na początku relacji.
4. Spotkałam się wśród dorosłych facetów z sytuacjami typu: jeden facet wychodzi i nagle reszta rzuca żarcik typu "nie mogę patrzeć na jego mordę" i reszta kontynuuje. Kiedyś myślałam, że to taki tam chłopacki humor i oni to samo powiedzieliby mu w twarz. Ale nie.
5. Tańcowanie wokół kumpli czy znajomosci zawodowych, którym się udało. Nigdy nie widziałam, żeby kobieta tak szorowała po podłodze składając pokłony koleżance, jak robią to faceci jeśli myślą, że coś mogą ugrać na znajomosci. Zresztą jest to motyw wielu seriali i filmów, że właśnie facet próbuje zaimponować szefowi i wchodzi w kłopoty.
6. Drama queen w pracy. Boże jedyny... Jakby mi ktoś powiedział jak chodziłam do szkoły, że to faceci w miejscu pracy będą największymi płatkami śniegu, to bym nie uwierzyła. Ale w korpo to normalne, że jakiś mały Pawełek lat 33 poczuł się urażony, bo kolega zaproponował zmianę godziny daily, a on ma wtedy dentystę!!! Jednocześnie ten sam Pawełek śpi słodko, kiedy firma go yebie na różne sposoby i ani się nie zająknie. Przy inicjatywach, ktore serio mogą cos zmienić, pawełki się nie angażują. Ale dramy? Oj tak.
To się zgodzę, kiedyś myślałam, że lepiej pracować z facetami, że są mniej problemowi, ale teraz mam w zespole jednego, on bardziej zajmuje się pracowymi plotkami niż rzetelnym wypełnianiem obowiązków
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2593
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

OlgaM pisze: pt gru 26, 2025 7:21 pm To się zgodzę, kiedyś myślałam, że lepiej pracować z facetami, że są mniej problemowi, ale teraz mam w zespole jednego, on bardziej zajmuje się pracowymi plotkami niż rzetelnym wypełnianiem obowiązków
W życiu praca z samymi facetami, bo szybko tworzy się cool boys club i niektórym się włącza gimnazjum i klimat że tylko fajne chłopaki mogą siedzieć z tyłu autobusu, i tworzy się klimat jak w klasie sportowej piłkarskiej zamiast jak w robocie.
Agneess
Mokra Włoszka
Posty: 67
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am

Post autor: Agneess »

A u mnie takie poświąteczne przemyślenia.

Że więzy rodzinne nie są warte urrzymywania za wszelką cenę gdy jest to jednostronne i paskudnie wykorzystywane do regulowania siebie i swojej wartości pod płaszczykiem fałszywej więzi rodzinnej.

O Boziu jak ja w te święta poukładałam sobie kilka lat frustracji.

Trafiają się osoby dla ktorych nie jesteś ważny Ty jako człowiek. Tylko to co Ty i Twoje życie możecie zapewnić, tj. komfort emocjonalny, możliwość poflexowania się tym co z niego dobre, a potem besztanie tego co w nim złe by poczuć się lepiej itp., itd.
Czasem ta osoba to własna matka. I im szybciej się przestanie rozpaczliwie czekać na zmiane i próbować tym lepiej.
Aleksandra_18
Channelka
Posty: 33
Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm

Post autor: Aleksandra_18 »

W temacie facetów, to mnie kiedyś dosyć wyraźnie podrywał kuzyn mojego narzeczonego (wówczas jeszcze chłopaka) xD i to kuzyn pierwszego stopnia, nie żadna dziesiąta woda po kisielu. Zaznaczam, że jestem dziewczyną bardzo przeciętnej urody, żadna ze mnie Angelina, Monica Bellucci czy nawet instagramowa "modelka" XD
Z racji tego, że 1) nie jestem pięknością, 2) ten kuzyn był bardzo przystojny, zdecydowanie przewyższał mnie atrakcyjnością, 3) jestem typem osoby, która jest ślepa na próby podrywu i wszystko uznaje za "bycie miłym", to nie wyłapałam sygnałów. Dopiero, gdy w trójkę spotkaliśmy się z moją koleżanką, to ona zwróciła mi na to uwagę i kropki zaczęły się łączyć. Mocno mnie to zniesmaczyło, powiedziałam o tym mojemu facetowi, niby próbował lawirować, ale z kuzynem kontaktu już praktycznie nie utrzymuje ;P oczywiście ja też nie.
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

Aleksandra_18 pisze: sob gru 27, 2025 12:51 pm W temacie facetów, to mnie kiedyś dosyć wyraźnie podrywał kuzyn mojego narzeczonego (wówczas jeszcze chłopaka) xD i to kuzyn pierwszego stopnia, nie żadna dziesiąta woda po kisielu. Zaznaczam, że jestem dziewczyną bardzo przeciętnej urody, żadna ze mnie Angelina, Monica Bellucci czy nawet instagramowa "modelka" XD
Z racji tego, że 1) nie jestem pięknością, 2) ten kuzyn był bardzo przystojny, zdecydowanie przewyższał mnie atrakcyjnością, 3) jestem typem osoby, która jest ślepa na próby podrywu i wszystko uznaje za "bycie miłym", to nie wyłapałam sygnałów. Dopiero, gdy w trójkę spotkaliśmy się z moją koleżanką, to ona zwróciła mi na to uwagę i kropki zaczęły się łączyć. Mocno mnie to zniesmaczyło, powiedziałam o tym mojemu facetowi, niby próbował lawirować, ale z kuzynem kontaktu już praktycznie nie utrzymuje ;P oczywiście ja też nie.
Może w jakiś sposób chciał się odebrać na Twoim chłopaku i Cie odbić kub podbić swojego ego, że każda na niego leci nawet jeśli ma faceta
Aleksandra_18
Channelka
Posty: 33
Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm

Post autor: Aleksandra_18 »

OlgaM pisze: sob gru 27, 2025 12:58 pm Może w jakiś sposób chciał się odebrać na Twoim chłopaku i Cie odbić kub podbić swojego ego, że każda na niego leci nawet jeśli ma faceta
Myślę, że ego + jakaś zazdrość, że mój narzeczony jest od niego troszkę młodszy, a szybciej wszedł w stały związek. Z tego co wiem, to tamten do dzisiaj jest sam. Bardzo, bardzo dziwna sytuacja to była, trochę tak, jakby cię podrywał brat lub ojciec partnera xd.
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

Aleksandra_18 pisze: sob gru 27, 2025 1:01 pm Myślę, że ego + jakaś zazdrość, że mój narzeczony jest od niego troszkę młodszy, a szybciej wszedł w stały związek. Z tego co wiem, to tamten do dzisiaj jest sam. Bardzo, bardzo dziwna sytuacja to była, trochę tak, jakby cię podrywał brat lub ojciec partnera xd.
W dalszej rodzinie mojego ojca była sytuacja, że dziewczyna miała chłopaka, a jej siostra zaszła z nim w ciążę, także nie są to dla mnie niemożliwe historie
Aleksandra_18
Channelka
Posty: 33
Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm

Post autor: Aleksandra_18 »

OlgaM pisze: sob gru 27, 2025 1:08 pm W dalszej rodzinie mojego ojca była sytuacja, że dziewczyna miała chłopaka, a jej siostra zaszła z nim w ciążę, także nie są to dla mnie niemożliwe historie
Dla mnie to trochę jak z Ukrytej Prawdy, tzn. wiem, że takie historie dzieją się w realnym życiu, ale trudno mi sobie takie coś wyobrazić. Nie znam nikogo o takich przeżyciach, skoro już mocno niekomfortowo poczułam się z podrywem tego kuzyna, to naprawdę nie wiem jakbym zareagowała w takiej sytuacji jak ta siostra czy nawet bliski członek rodziny osób z "dramatu".
Awatar użytkownika
FashFash
Trening tenisa
Posty: 2764
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

OlgaM pisze: sob gru 27, 2025 1:08 pm W dalszej rodzinie mojego ojca była sytuacja, że dziewczyna miała chłopaka, a jej siostra zaszła z nim w ciążę, także nie są to dla mnie niemożliwe historie
I jak się potoczyła dalej ta historia? Siostra rozmawia z drugą siostrą?
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

FashFash pisze: sob gru 27, 2025 1:15 pm I jak się potoczyła dalej ta historia? Siostra rozmawia z drugą siostrą?
Z tego co wiem to para która wpadła wzięła ślub, a zdradzona siostra nie utrzymuje kontaktu z rodziną
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1258
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

OlgaM pisze: pt gru 26, 2025 7:17 pm Ja w szkole bardzo trzymałam się z facetami i uważam, że często są gorszi od dziewczyn, większe obrabianie tyłków czy bol dupy, że ktoś miał np bogatszych rodziców

Mnie dziwiło, gdy byłam mała, że matka bardzo ukrywała posiadane przez nas rzeczy a teraz dochodzę do wniosku, że miała rację i nie ma sensu nadmiernie opowiadac o tym co mamy np w pracy
Dokładnie. Lepiej nie chwalić się tym co / ile się ma, jak się podróżuje. Co prawda dużo ludzi po prostu lubi się inspirować, nadawać na tych samych falach, ale są też tacy, którzy zazdroszczą.
lalisa
Drama Maker
Posty: 2354
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

OlgaM pisze: sob gru 27, 2025 1:08 pm W dalszej rodzinie mojego ojca była sytuacja, że dziewczyna miała chłopaka, a jej siostra zaszła z nim w ciążę, także nie są to dla mnie niemożliwe historie
To ja znam dwie sytuacje, gdzie jedna laska ma dzieci z typem i jego bratem. W jednym przypadku doszło do zdrady, a w drugiej po prostu najpierw była związana z jednym bratem i się rozstała, a potem wpadła w ramiona drugiego. Dla mnie patola.
123wiosna123
Licówka
Posty: 3212
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

majsterklepka2025 pisze: wt gru 23, 2025 12:26 am Co to? Ja żadnych czerwonych (ani niebieskich) tabletek nie zażywam.
Ale zabawne. Boki zrywać normalnie
rozemocjonowana
Zabawa w życie
Posty: 1673
Rejestracja: sob maja 11, 2024 5:53 pm

Post autor: rozemocjonowana »

majsterklepka2025 pisze: pn gru 22, 2025 6:08 pm To prawda, ale w dzisiejszym spoleczenstwie w Polsce to mężczyźni mają trudniej niż kobiety.
Zrozumiałem to właśnie niedawno.
Choćby w przypadku praw i obowiązków dotyczacych dzieci po rozstaniu ich rodziców
Kobiety zaś głośno krzycza że mają gorzej, podczas gdy w rzeczywistości mają łatwiej.
I są przyzwyczajone do milczenia uroda, seksem, okazywaniem miłości.
Kobiety są bardziej interesowne niż szczerze uczuciowe.
Wrzeszcza niewątpliwie głośniej.
Ale stosunek samob* w Polsce 5:1 mężczyźni - kobiety pokazuje kto jest bardziej obciążony w Polsce
Dlaczego sądzisz, że mężczyźni mają gorzej pod kątek praw i obowiązków dotyczących dzieci? Przecież tylko 14% stara się o opiekę nad dzieckiem i procentowo dostaje ją częściej niż kobiety. Więc chyba mówimy o dyskryminacji kobiet, czyż nie?

Kobiety są bardziej interesowne? Wskażesz jakieś dane? Bo według tego, co widzę to obie płcie są interesowne- mężczyznom zależy na urodzie, kobietom na pieniądzach.

Liczba samob* nie pokazuje, kto jest bardziej obciążony, a kto gorzej radzi sobie z obciążeniem.
tajemniczakobieta

Post autor: tajemniczakobieta »

rozemocjonowana pisze: wt gru 30, 2025 8:58 am

Kobiety są bardziej interesowne? Wskażesz jakieś dane? Bo według tego, co widzę to obie płcie są interesowne- mężczyznom zależy na urodzie, kobietom na pieniądzach.

No właśnie, dlaczego przyjęło się, że kierowanie się przy wyborze partnera/ ki urodą jest okej, ale kierowanie się statusem materialnym już nie? Przecież oba te kryteria wyboru są równie płytkie.
Mężczyźni przecież są mniej interesowni, zwłaszcza kiedy wiążą się z kobietą, na której im nie zależy z braku laku, potrzeby wygody, seksu itp. Nie tak rzadkim zjawiskiem są również przypadki, gdzie mężczyzna żeni się z kobietą, nie dlatego że ją kocha, ale dlatego, że uważa ją za dobry materiał na żonę.
tajemniczakobieta

Post autor: tajemniczakobieta »

tajemniczakobieta pisze: wt gru 30, 2025 9:24 am No właśnie, dlaczego przyjęło się, że kierowanie się przy wyborze partnera/ ki urodą jest okej, ale kierowanie się statusem materialnym już nie? Przecież oba te kryteria wyboru są równie płytkie.
Mężczyźni przecież są mniej interesowni, zwłaszcza kiedy wiążą się z kobietą, na której im nie zależy z braku laku, potrzeby wygody, seksu itp. Nie tak rzadkim zjawiskiem są również przypadki, gdzie mężczyzna żeni się z kobietą, nie dlatego że ją kocha, ale dlatego, że uważa ją za dobry materiał na żonę.
Plus chciałabym dodać, że "kochanie" kogoś za wygląd to nie miłość, tylko pożądanie. Wielu ludzi myli miłość z pożądaniem. Mężczyźni często, kiedy nie potrafią pogodzić z upływającym czasem, wiążą się z kobietami w wieku swoich córek czy wnuczek, licząc na to, że związek ze znacznie młodszą wybranką przywróci im utraconą młodość.

Jednym z przejawów dojrzałości jest akceptacja rzeczy na które nie masz wpływu ( w tym m.in. swojego wieku). Głęboko wierzę w to że ludzie dobierają się w pary na podobnym poziomie rozwoju wewnętrznego. Osobiście nie wierzę że jakikolwiek DOJRZAŁY WEWNĘTRZNIE mężczyzna związał by się z kobietą, która mogłaby być jego córką czy wnuczką.
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

tajemniczakobieta pisze: wt gru 30, 2025 9:57 am Plus chciałabym dodać, że "kochanie" kogoś za wygląd to nie miłość, tylko pożądanie. Wielu ludzi myli miłość z pożądaniem. Mężczyźni często, kiedy nie potrafią pogodzić z upływającym czasem, wiążą się z kobietami w wieku swoich córek czy wnuczek, licząc na to, że związek ze znacznie młodszą wybranką przywróci im utraconą młodość.

Jednym z przejawów dojrzałości jest akceptacja rzeczy na które nie masz wpływu ( w tym m.in. swojego wieku). Głęboko wierzę w to że ludzie dobierają się w pary na podobnym poziomie rozwoju wewnętrznego. Osobiście nie wierzę że jakikolwiek DOJRZAŁY WEWNĘTRZNIE mężczyzna związał by się z kobietą, która mogłaby być jego córką czy wnuczką.
Z tym wiekiem to ciekawe, ostatnio wyświetlił mi się artykuł, gdzie jakiś facet nazwał Koroniewską starą, nie wiem co ludzie mają w głowie. Można nie lubić czyjejś działalności, prezentowanych treści, ale czepianie się bo jakąś kobieta jest stara świadczy o mega kompleksach
tajemniczakobieta

Post autor: tajemniczakobieta »

OlgaM pisze: wt gru 30, 2025 10:02 am Z tym wiekiem to ciekawe, ostatnio wyświetlił mi się artykuł, gdzie jakiś facet nazwał Koroniewską starą, nie wiem co ludzie mają w głowie. Można nie lubić czyjejś działalności, prezentowanych treści, ale czepianie się bo jakąś kobieta jest stara świadczy o mega kompleksach
Słowo stara pierwotnie nie powstało raczej jako słowo, które ma kogoś obrazić, tylko jako słowo neutralne. Jako, że istnieje tzw kult młodości to starość ( czyli w gruncie rzeczy coś naturalnego, co każdego czeka o ile dożyje) jest uznawane za obelgę. Gdzieś czytałam, że ludzi często drażni u innych to czego sami u siebie nie akceptują. Człowiek, a w szczególności kobieta, która akceptuję to, że się starzeje i nie robi sobie żadnych zabiegów medycyny estetycznej i operacji plastycznych by zamaskować swój wiek jest uznawana za zaniedbaną.
tajemniczakobieta

Post autor: tajemniczakobieta »

tajemniczakobieta pisze: wt gru 30, 2025 10:39 am Słowo stara pierwotnie nie powstało raczej jako słowo, które ma kogoś obrazić, tylko jako słowo neutralne. Jako, że istnieje tzw kult młodości to starość ( czyli w gruncie rzeczy coś naturalnego, co każdego czeka o ile dożyje) jest uznawane za obelgę. Gdzieś czytałam, że ludzi często drażni u innych to czego sami u siebie nie akceptują. Człowiek, a w szczególności kobieta, która akceptuję to, że się starzeje i nie robi sobie żadnych zabiegów medycyny estetycznej i operacji plastycznych by zamaskować swój wiek jest uznawana za zaniedbaną.
Osobiście uważam, że te kobiety, które akceptuję swój wiek i nie próbują pozować na młodsze, są tak naprawdę dużo szczęśliwsze niż te, które usilnie walczą z naturą, robiąc sobie operacje plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej, by zamaskować upływ czasu.
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 369
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

tajemniczakobieta pisze: wt gru 30, 2025 9:57 am
Jednym z przejawów dojrzałości jest akceptacja rzeczy na które nie masz wpływu ( w tym m.in. swojego wieku). Głęboko wierzę w to że ludzie dobierają się w pary na podobnym poziomie rozwoju wewnętrznego. Osobiście nie wierzę że jakikolwiek DOJRZAŁY WEWNĘTRZNIE mężczyzna związał by się z kobietą, która mogłaby być jego córką czy wnuczką.
A dlaczego niby nie? Jest wiele szczęśliwych związków, kiedy mężczyzna jest sporo starszy od swojej żony.
Uważasz, że Marek Kondrat nie jest dojrzały?
Facet, który ma wiek, ale też nadal jest przystojny, zadbany, ma doświadczenie życiowe, mądrość życiową, pieniądze, jakiś majątek może dużo zaoferować kobiecie. Ma dużo, żeby stworzyć z nią dom, rodzinę.
Zazdrościsz, że w drugą stronę to rzadko się zdarza?
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 369
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

rozemocjonowana pisze: wt gru 30, 2025 8:58 am
Liczba samob* nie pokazuje, kto jest bardziej obciążony, a kto gorzej radzi sobie z obciążeniem.
To jest to parszywe podejście do mężczyzn. Popełnił samob* bo "gorzej sobie radził".
Nie, miał gorzej, był systemowo prześladowany i obciążony na wielu polach.
tajemniczakobieta

Post autor: tajemniczakobieta »

majsterklepka2025 pisze: wt gru 30, 2025 10:52 am A dlaczego niby nie? Jest wiele szczęśliwych związków, kiedy mężczyzna jest sporo starszy od swojej żony.
Uważasz, że Marek Kondrat nie jest dojrzały?
Facet, który ma wiek, ale też nadal jest przystojny, zadbany, ma doświadczenie życiowe, mądrość życiową, pieniądze, jakiś majątek może dużo zaoferować kobiecie. Ma dużo, żeby stworzyć z nią dom, rodzinę.
Zazdrościsz, że w drugą stronę to rzadko się zdarza?
Zwłaszcza czasu ma dużo i energii na bycie ojcem 7 latki w wieku 75 lat 🙃
rozemocjonowana
Zabawa w życie
Posty: 1673
Rejestracja: sob maja 11, 2024 5:53 pm

Post autor: rozemocjonowana »

majsterklepka2025 pisze: wt gru 30, 2025 10:55 am To jest to parszywe podejście do mężczyzn. Popełnił samob* bo "gorzej sobie radził".
Nie, miał gorzej, był systemowo prześladowany i obciążony na wielu polach.
Wiesz skąd te parszywe podejście?
Próbowałam pomagać- od lat wspieram inicjatywy społeczne. W moim rodzinnym mieście ufundowałam różowe skrzynki dla dziewczyn w szkołach oraz etaty psychologów w szkołach (z myślą o nastoletnich chłopcach). Co tydzień zapasy były uzupełniane przez woźne, również same dziewczyny zostawiały tampony czy podpaski. Jednak... Już czterokrotnie różowe skrzynki zostały zniszczone. Zgadnij przez kogo- przez mężczyzn. Raz przez dorosłych (przed ustawą kamilkową każdy mógł wejść do szkoły), a kolejne razy przez uczniów szkoły. Na spotted czytałam, że nie ma ich zezwolenia na wydawanie publicznych (taa...) pieniędzy na bezmyślność kobiet.

I jak tu mówić o systemowym prześladowaniu mężczyzn?
Organizacja, z którą współpracuję również mierzyła się z podobnymi sytuacjami.

Poza tym badania wskazuja, że kobiety są silniejsze psychicznie (wykazują większą odporność psychiczną w kontekście radzenia sobie ze stresem i kryzysami), poniżej kilka artykułów z linkami do badań:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11225381/
https://brieflands.com/journals/ijpbs/articles/13091
https://www.sciencedirect.com/science/a ... 2718313260

P.S. Nie neguję problemów mężczyzn, absolutnie nie o to mi chodzi. Zwracam jednak uwagę na to skąd one się wywodzą, żeby skończyć z fałszywą narracją o tak ogromnej dyskryminacji mężczyzn (co nie znaczy, że całkiem neguję ich dyskryminację).