Muszę wtrącić swoje trzy grosze, bo sprawa Ultimo jest w czołówce spraw, gdzie chciałabym dowiedzieć się (i pewnie nie tylko ja) prawdy.
(Interesują mnie jeszcze Bogdańscy, Iwona Wieczorek, ale tu nie o tym, więc sorki za offtop).
Przez chwilę po wyjściu warunkowym p. Beaty na wolność i tych wywiadach, współczułam jej, myślałam, że kurde... no niewinnie siedziała. A teraz mam swoje przemyślenia na ten temat, może ktoś ma większą wiedzę niż ja.
I mam teraz kilka swoich przemyśleń...
1) p. Pasik może i nie zakończyła istnienia prawie dwóch osób (jedną się "udało", druga żyje), ale obawiam się, że może być nie do końca szczera, jeśli chodzi o towar który sprzedawała. Może po prostu przywłaszczała sobie rzeczy z butiku w którym pracowała. To były kiepskie czasy, młoda dziewczyna, zresztą w którymś z podcastów chyba było o tym, że chciała żyć/żyła ponad stan. Że też o matce wypowiadała się że jest nauczycielką, a potem jednak okazało się, że matka nie jest wykształcona. Nie jestem teraz już pewna co mówiła, ale były podane różne wersje. Czyżby wstyd z jakiego domu pochodzi? że może była bieda?
Przecież ten "zakup kontrolowany" nie wziął się znikąd. Te podejrzenia o kradzieże. Oczywiście to może i mogła być np. sprawka załóżmy babki co odebrała jej męża, to i p. Beaty pozbędzie się ze sklepu oskarżając o kradzież, ale myślę, że teorię którą właśnie napisałam, że mogła być spiskiem - chyba mnie tu za bardzo fantazja poniosła.
2) wariograf. Wszyscy dobrze wiemy, że nie może być niepodważalny dowodem. Myślę, że nie miał on sensu po tylu latach z kilku powodów. Przyjmując, że p. Beata jest niewinna, to:
- przesiedzieć tyle lat w pierdlu niewinnie i nie mieć do tego żadnego stosunku emocjonalnego? No błagam. Ona już nie ma szansy na dziecko, najpiękniejsze lata swojego życia siedziała.
- poza tym, podobno pracuje nad tym z jakimiś adwokatami, żeby dowiedzieć się kto to zrobił. Nie może o wszystkim jeszcze powiedzieć ale kontaktowała się z ludźmi z półświatka, więc pewnie wie więcej o swojej sprawie niż wtedy (a nie wszystko może jeszcze powiedzieć), więc wynik badania też to może przecież zafałszować. po tylu latach gdzie pewnie pracowała nad ty, aby samej wyjaśnić tą sprawę, pewnie wie więcej niż po ostatnim wyroku.
3.) p. Anna Jaźwińska. Trochę nie mogę wyczuć tej kobiety. Okej, miała kochającą rodzinę, małe dziecko, była młodziutka. W jednej chwili zawala jej się świat. Ginie miłość jej życia. Zostaje sama z dzieckiem. Ogromna tragedia.
Ale nie pasuje mi to, że choćby w wywiadzie z Herring czy Kolasińska, ona tak strasznie rozpacza. Przecież ta kobieta ułożyła sobie życie na nowo, ma nowego męża i zdaje się, że ma też kolejne dzieci. To była i jest tragedia życiowa, stracić miłość życia, nie kwestionuję tego. Ale minęło 20 lat, ona ma nowe życie a żyje przeszłością i rozpacza jakby to się wydarzyło rok, dwa, trzy lata temu. Spójrzmy na to szerzej. Postawcie się teraz na miejscu jej nowego męża. Wytrzymalibyście życie w takim trójkącie tyle lat? Ona, on i duch z przeszłości? Można a nawet trzeba pozwolić komuś przeżyć żałobę, nie zapominać o tym co się stało, ale mam wrażenie jakby p. Anna żyła cały czas w przeszłości, a jej nowe małżeństwo było trójkątem z duchem. Na miejscu nowego męża nie wytrzymałabym tyle lat tego. To zachowanie pani Anny po prostu.. coś mi tu nie gra.
4) wszyscy się uczepili tego wieńca który wysłała p. Beata - jeszcze raz przypomnijmy fakty - wieniec faktycznie był wysłany do p. Anny ale nie p. Anny Jaźwińskiej, a pani Anny X. Zbieżność imion. A teraz baby - przyznajcie się, która z was, gdyby została zdradzona, nie wywinęłaby głupiego numeru z zemsty? Bo ja tak. I myślę, że nie tylko ja. Widać to nie raz po forach czy grupach na FB gdzie laski młodsze i starsze pytają jak tu dokopać bo facet zdradził. Teraz postawcie się w sytuacji p. Beaty. Jesteście młode, macie męża, znajdujecie fajną pracę i coraz bardziej to życie zaczyna się układać. A tu sru - w tej fajnej pracy wasza koleżanka przywłaszcza sobie waszego męża i śmieje wam się w oczy. Nie dziwię się, że chęć dokopania wzięła górę. Sama pewnie szukałaby zemsty na ich obojgu. Może nie wieniec pogrzebowy, ale jakiś donosik do jakiejś instytucji, czy wysłanie pudełka czekoladek a zamiast czekoladek gunwo. Głupie? Może i głupie. Ale nie dziwię się, że posunęła się do tego. Czy to od razu czyni z niej kilera? Nie.
5) Trochę mnie też zastanawia czemu p. Pasik robi rajd po wszystkich mediach? Ok, gdyby była niewinna. Trochę mi się to nie klei. Czy można być aż tak wyrachowanym? A co, jeśli wyrok jest słuszny. P. Pasik mogła wyjść wcześniej gdyby się przyznała, ale nie zrobiła tego. A jeśli to zrobiła, ale będzie utrzymywać że nie, i próbować się wybielić jak to robi, to w sumie co zmieni kilka lat w tą czy w tą. Przecież nie zna aż tak życia na wolności. Za kratami jakąś tam pracę miała, i jakoś "poukładane" życie. Rodziny przecież też już nie założy. A tam już jakby może "przywykła" do życia bez wolności.
Jestem ciekawa, co wy myślicie. Ciekawe, czy ktoś w ogóle przeczyta mój wywód xd Wydaje mi się, że mogłam jeszcze coś myśleć odnośnie tej sprawy ale to najwyżej dopiszę później. I tak post długi.
Zebrałam linki do moim zdaniem najważniejszych wywiadów i chyba też najbardziej rozpoznawalnych. Będę wstawiać w częściach bo mogę max 5 na post.
Moja "przygoda" rozpoczęła się od podcastu Justysi Mazur:
-
https://www.youtube.com/watch?v=GMlld5vMVPU
Póżniej chyba był wywiad z Pasik w jednym z moich ulubionych kanałów "Skrawki":
-
https://www.youtube.com/watch?v=Hsg63FidApo
Nie lubię Olgi Herling, ale uważam, że w kooperacji z kanałem Ślady, całkiem dobrze robi podcasty:
-
https://www.youtube.com/watch?v=AJZgQqJJWxM
I tutaj też podcast Herling na jej własnym kanale:
-
https://www.youtube.com/watch?v=sugt6v2wBwU
Całkiem ciekawy też dla mnie reportaż z p. Głuszakiem i p.Pasik w Crime&Investigation Polsat część 1:
-
https://www.youtube.com/watch?v=WvRPStYE_i8&t=132s