Zabójstwo 11 latki w Jeleniej Górze
Moderator: verysweetcherryRe: Śmierć 11 latki w Jeleniej Górze
W materiale Kanału Zero jest jednak trochę sprzecznych informacji - z jednej strony ofiara i sprawczyni chodziły do różnych klas, a z drugiej podobno ofierze tamta groziła nożem na lekcji. To drugie to relacja od jakiejś innej dziewczyny z tamtej szkoły, mówiła też, że ofiara była siłą wyprowadzona ze szkoły - i żaden nauczyciel nie zauważył, nie zareagował?
-
Agatyszcze
- MiamiBicz
- Posty: 390
- Rejestracja: wt mar 25, 2025 9:00 pm
Super express podal, ze cala klotnia zaczela sie na boisku, skąd sprawczyni zaciągnela ofiare na strumyk niedaleko. Jesli to bylo na boisku, juz po lekcjach, to nauczyciele mieli prawo tego nie zauwazyc.Pchla93 pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:33 pm W materiale Kanału Zero jest jednak trochę sprzecznych informacji - z jednej strony ofiara i sprawczyni chodziły do różnych klas, a z drugiej podobno ofierze tamta groziła nożem na lekcji. To drugie to relacja od jakiejś innej dziewczyny z tamtej szkoły, mówiła też, że ofiara była siłą wyprowadzona ze szkoły - i żaden nauczyciel nie zauważył, nie zareagował?
może miały jakąś lekcję łączoną? nie wiem, czy to jeszcze funkcjonuje, za moich czasów wf czasem miały dwie różne klasy.Pchla93 pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:33 pm W materiale Kanału Zero jest jednak trochę sprzecznych informacji - z jednej strony ofiara i sprawczyni chodziły do różnych klas, a z drugiej podobno ofierze tamta groziła nożem na lekcji. To drugie to relacja od jakiejś innej dziewczyny z tamtej szkoły, mówiła też, że ofiara była siłą wyprowadzona ze szkoły - i żaden nauczyciel nie zauważył, nie zareagował?
Dane zamordowanej dziewczynki zostały podane do publicznej wiadomości, chociażby prezydent miasta Jeleniej Góry i jej Hufiec wstawili pełny nekrolog i informację o dacie pogrzebu. Zapewne za zgodą rodziców, bo nie wyobrażam sobie inaczej. Czy w tym wypadku nadal obowiązuje zakaz?verysweetcherry pisze: ↑śr gru 17, 2025 8:36 pm Osoby udostępniające dane ofiary/sprawczyni/ich rodzin lub proszące o takie dane proszą się o natychmiastowego bana!!!
-
lelum.polelum
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 80
- Rejestracja: czw maja 09, 2024 8:04 pm
Pamiętam, jak oglądałam serial Dojrzewanie i po prostu chciało mi się wyć. Gdy myślę o tej sprawie, widzę zdj Danusi, jej bliskich, jak wszyscy są szczęśliwi, fizycznie mnie wszystko boli. My sobie tu siedzimy klikamy na forum, a jej mama ma wręcz wyrwane serce i może już nawet nie ma sił, by płakać. Tata może jest obok, tuli ją, ale w głowie wciąż przywołuje wspomnienia tego ostatniego razu, gdy widział swoją córeczkę. Brat powinien iść do szkoły, miał w końcu wigilię klasową, ale to już nie ma znaczenia. Niezapakowany prezent czeka na Danusię ukryty gdzieś w domu, ale nigdy nie zostanie wręczony…
A rodzice Hani? Jak spojrzeć na swoje dziecko? Jak przytulić, powiedzieć, że się kocha? Bo czy kocha się mimo wszystko? Jeśli Hania dostanie już tą swoją śmieszną karę, jak będzie wyglądać ich codzienność? Jak spojrzeć na swoje dziecko, wiedząc, że odebrało życie innemu, które było czyimś całym światem? Jak zjeść obiad przy jednym stole, jak powiedzieć dobranoc i jak złożyć życzenia urodzinowe? Wszystkiego najlepszego? Bądź szczęśliwa? Miłego dnia i uważaj na siebie?
Teraz żyjemy tą tragedią, ale jeszcze bardziej przeraża mnie wizja tego, jak będzie wyglądać codzienność obu rodzin. Rodzinie Danusi nic nie przyniesie ukojenia, to już się stało, nic się nie zmieni, ból zostanie. Dla rodziny Hani ogień piekielny tlić się będzie już zawsze.
A rodzice Hani? Jak spojrzeć na swoje dziecko? Jak przytulić, powiedzieć, że się kocha? Bo czy kocha się mimo wszystko? Jeśli Hania dostanie już tą swoją śmieszną karę, jak będzie wyglądać ich codzienność? Jak spojrzeć na swoje dziecko, wiedząc, że odebrało życie innemu, które było czyimś całym światem? Jak zjeść obiad przy jednym stole, jak powiedzieć dobranoc i jak złożyć życzenia urodzinowe? Wszystkiego najlepszego? Bądź szczęśliwa? Miłego dnia i uważaj na siebie?
Teraz żyjemy tą tragedią, ale jeszcze bardziej przeraża mnie wizja tego, jak będzie wyglądać codzienność obu rodzin. Rodzinie Danusi nic nie przyniesie ukojenia, to już się stało, nic się nie zmieni, ból zostanie. Dla rodziny Hani ogień piekielny tlić się będzie już zawsze.
- verysweetcherry
- Moderator
- Posty: 1517
- Rejestracja: śr sty 06, 2021 8:38 pm
Jeżeli dane są podane do publicznej wiadomości to wtedy już nie.Snitzel pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:38 pm Dane zamordowanej dziewczynki zostały podane do publicznej wiadomości, chociażby prezydent miasta Jeleniej Góry i jej Hufiec wstawili pełny nekrolog i informację o dacie pogrzebu. Zapewne za zgodą rodziców, bo nie wyobrażam sobie inaczej. Czy w tym wypadku nadal obowiązuje zakaz?
- Kasiabimbasia
- Mokra Włoszka
- Posty: 58
- Rejestracja: sob mar 30, 2024 3:02 pm
Też nie wiem, czy mówimy o tej samej osobie - ale z domniemaną sprawczynią obserwują się na igIvinka pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:24 pm Nie wiem czy to ta pani, która wyskakuje w necie po imieniu, nazwisku i mieście, ale jeśli tak to rodzina zdecydowanie dobrze sytuowana. Mam na myśli rodzine sprawczyni. Natomiast to nie znaczy, że nie było w niej patologii. Dziewucha normalna nie jest, skoro byla w stanie zabić nożem.
Co ja zauważyłam w materiale na kanale zero:
- pierwsza osoba która się wypowiada mówi, że morderczyni w karetce pytała się „co jej za to grozi” więc jakby była świadoma tego co się stało. Wyrzuciła też nóż do kosza - co może być jakaś próbą ukrycia narzędzia zabroni. Kłamała, że zostały napadnięte. Więc próbowała manipulować rzeczywistością . Czy tak się zachowuje osoba która nie jest w pełni świadoma swoich czynów ? Nie da się doskonale zgrywać wariata a już na pewno nie zrobi tego 12 latka
- zawsze zastanawia mnie, jak to jest, że ludzie tak chętnie opowiadają o takich makabrycznych rzeczach w telewizji. Dwa dni temu rozegrał się dramat a opowiadają o tym jakby prowadzili wycieczkę krajoznawczą.
- pierwsza osoba która się wypowiada mówi, że morderczyni w karetce pytała się „co jej za to grozi” więc jakby była świadoma tego co się stało. Wyrzuciła też nóż do kosza - co może być jakaś próbą ukrycia narzędzia zabroni. Kłamała, że zostały napadnięte. Więc próbowała manipulować rzeczywistością . Czy tak się zachowuje osoba która nie jest w pełni świadoma swoich czynów ? Nie da się doskonale zgrywać wariata a już na pewno nie zrobi tego 12 latka
- zawsze zastanawia mnie, jak to jest, że ludzie tak chętnie opowiadają o takich makabrycznych rzeczach w telewizji. Dwa dni temu rozegrał się dramat a opowiadają o tym jakby prowadzili wycieczkę krajoznawczą.
-
Agatyszcze
- MiamiBicz
- Posty: 390
- Rejestracja: wt mar 25, 2025 9:00 pm
Mozemy przestac pochylac sie nad rodziną Hani i nią samą? Zapewniam cie - oni beda mieli sie dobrze. Przepracują traumę. Ona wyjdzie z poprawczaka (moze nawet do niego nie pojdzie, kto wie). Oni Nie utracili córki na zawsze. Mogą z nią porozmawiac, mogą ją przytulic. Jesli ktos mysli ze oni czy ona teraz beda sie do konca życia zadręczać tym co zrobila, to jest bardzo naiwny. Źli ludzie chodzą po ulicach, robią straszne rzeczy i nigdy z tego powodu nie czuja zadnych wyrzutow sumienia.lelum.polelum pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:40 pm Rodzinie Danusi nic nie przyniesie ukojenia, to już się stało, nic się nie zmieni, ból zostanie. Dla rodziny Hani ogień piekielny tlić się będzie już zawsze.
Rodzicom Danusi corka zostala nagle, bez zapowiedzi i bez mozliwosci pozegnania odebrana. zabita, zamordowana. Rodzice Danusi pochowają ją za kilka dni w zimnej ziemii i juz NIGDY nie zobaczą jej zywej, usmiechniętej, nigdy nie zobaczą jej w wieku lat 12, 13, 15, 18. To jest tragedia, makabra i rzecz tak niesprawiedliwa, ze zadne slowa nie są w stanie tego okreslic.
-
MalaCzarna
- Te LazzurrA
- Posty: 4530
- Rejestracja: śr cze 23, 2021 12:03 pm
Ja tez bym nie potrafiła chyba utrzymywać kontaktu i mieszkać z "dzieckiem", ktore cos takiego zrobilo. Nawet prozaicznie bym sie bala, ze równie dobrze moze zadźgac mnie jak krzywo na nią spojrze. Ale ludzie roznie do tego podchodzą - jednych taka tragedia rozdzieli emocjonalnie na zawsze, a drudzy beda jej fundować najlepszych prawników i zafundują wyjazd do innego miasta czy nawet kraju, zeby układała sobie życie z czysta kartą.
Dokladnie. Pozegnali sie rano z Danusia, byly plany i potem ten makabryczny telefon. Nie potrafie sobie wyobrazic jaka to musi byc rozpacz. I zawsze do konca zycia te swieta beda naznaczone ta strataAgatyszcze pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:50 pm Mozemy przestac pochylac sie nad rodziną Hani i nią samą? Zapewniam cie - oni beda mieli sie dobrze. Przepracują traumę. Ona wyjdzie z poprawczaka (moze nawet do niego nie pojdzie, kto wie). Oni Nie utracili córki na zawsze. Mogą z nią porozmawiac, mogą ją przytulic. Jesli ktos mysli ze oni czy ona teraz beda sie do konca życia zadręczać tym co zrobila, to jest bardzo naiwny. Źli ludzie chodzą po ulicach, robią straszne rzeczy i nigdy z tego powodu nie czuja zadnych wyrzutow sumienia.
Rodzicom Danusi corka zostala nagle, bez zapowiedzi i bez mozliwosci pozegnania odebrana. zabita, zamordowana. Rodzice Danusi pochowają ją za kilka dni w zimnej ziemii i juz NIGDY nie zobaczą jej zywej, usmiechniętej, nigdy nie zobaczą jej w wieku lat 12, 13, 15, 18. To jest tragedia, makabra i rzecz tak niesprawiedliwa, ze zadne slowa nie są w stanie tego okreslic.
Zgadzam się całkowicie. Rodzice Hani i ona sama będą żyć dalej. Być może nawet w ogóle bez głębszej refleksji. Nie wiem co to za ludzie. Może bez krzty empatii.Agatyszcze pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:50 pm Mozemy przestac pochylac sie nad rodziną Hani i nią samą? Zapewniam cie - oni beda mieli sie dobrze. Przepracują traumę. Ona wyjdzie z poprawczaka (moze nawet do niego nie pojdzie, kto wie). Oni Nie utracili córki na zawsze. Mogą z nią porozmawiac, mogą ją przytulic. Jesli ktos mysli ze oni czy ona teraz beda sie do konca życia zadręczać tym co zrobila, to jest bardzo naiwny. Źli ludzie chodzą po ulicach, robią straszne rzeczy i nigdy z tego powodu nie czuja zadnych wyrzutow sumienia.
Rodzicom Danusi corka zostala nagle, bez zapowiedzi i bez mozliwosci pozegnania odebrana. zabita, zamordowana. Rodzice Danusi pochowają ją za kilka dni w zimnej ziemii i juz NIGDY nie zobaczą jej zywej, usmiechniętej, nigdy nie zobaczą jej w wieku lat 12, 13, 15, 18. To jest tragedia, makabra i rzecz tak niesprawiedliwa, ze zadne slowa nie są w stanie tego okreslic.
Ofiara jest jedna i jest nią Danusia. To jej rodzina pewnie nigdy się do końca nie otrząsnie.
Stracić ukochane dziecko przez jakaś gówniarę to niewyobrażalne. Co za.... słów brak.
Czasem bywają klasy łączone np na lekcjach w-f.Pchla93 pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:33 pm W materiale Kanału Zero jest jednak trochę sprzecznych informacji - z jednej strony ofiara i sprawczyni chodziły do różnych klas, a z drugiej podobno ofierze tamta groziła nożem na lekcji. To drugie to relacja od jakiejś innej dziewczyny z tamtej szkoły, mówiła też, że ofiara była siłą wyprowadzona ze szkoły - i żaden nauczyciel nie zauważył, nie zareagował?
jest młodszy brat.pysia_s pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:59 pm Dokladnie. Pozegnali sie rano z Danusia, byly plany i potem ten makabryczny telefon. Nie potrafie sobie wyobrazic jaka to musi byc rozpacz. I zawsze do konca zycia te swieta beda naznaczone ta strataMam nadzieje, ze miala rodzenstwo i rodzice maja jeszcze dla kogo zyc bo inaczej to ja bym chyba juz nie chciala… Straszna tragedia
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2590
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Ja sie zastanawiam czy jako rodzic sprawczyni byłbym w stanie z nią dalej mieszkać i mieć normalną relacje. Nie wiem czy byłbym w stanie spać pod jednym dachem gdyby to było moje dziecko. Chociażby z obawy przed tym dzieckiem.
-
Joanna Darc
- Kciuk
- Posty: 884
- Rejestracja: pn sty 23, 2023 5:15 pm
Dokładnie. Patrz RakowiskaAgatyszcze pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:50 pm Mozemy przestac pochylac sie nad rodziną Hani i nią samą? Zapewniam cie - oni beda mieli sie dobrze. Przepracują traumę. Ona wyjdzie z poprawczaka (moze nawet do niego nie pojdzie, kto wie). Oni Nie utracili córki na zawsze. Mogą z nią porozmawiac, mogą ją przytulic. Jesli ktos mysli ze oni czy ona teraz beda sie do konca życia zadręczać tym co zrobila, to jest bardzo naiwny. Źli ludzie chodzą po ulicach, robią straszne rzeczy i nigdy z tego powodu nie czuja zadnych wyrzutow sumienia.
Rodzicom Danusi corka zostala nagle, bez zapowiedzi i bez mozliwosci pozegnania odebrana. zabita, zamordowana. Rodzice Danusi pochowają ją za kilka dni w zimnej ziemii i juz NIGDY nie zobaczą jej zywej, usmiechniętej, nigdy nie zobaczą jej w wieku lat 12, 13, 15, 18. To jest tragedia, makabra i rzecz tak niesprawiedliwa, ze zadne slowa nie są w stanie tego okreslic.
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2590
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Ja nie wiem to przechodzi moje pojmowanie co moze czuć rodzic ktory dostaje telefon ze szkoły że dziecko zmarło i ze to nie byl wypadek. Nie wiem. Po prostu to jest niepojęte. Ci ludzie żyli normalnie i wszystko co znali i na co pracowali do tej pory się skończyło. Rodzina w takiej formie jaka była, możliwe że ich praca. Kto ma siłę żyć dalej tak jak do tej pory po czyms takim? Nie wyobrażam sobie tego uczucia pierwszych dziesięciu minut po telefonie ze szkoły czy z policji.pysia_s pisze: ↑śr gru 17, 2025 9:59 pm Dokladnie. Pozegnali sie rano z Danusia, byly plany i potem ten makabryczny telefon. Nie potrafie sobie wyobrazic jaka to musi byc rozpacz. I zawsze do konca zycia te swieta beda naznaczone ta strataMam nadzieje, ze miala rodzenstwo i rodzice maja jeszcze dla kogo zyc bo inaczej to ja bym chyba juz nie chciala… Straszna tragedia
Dodam tylko przy okazji ze to już czas zmian hormonalnych u tych dziewczyn, humorek nastolatki a rano cie nie maPrzemoKondratowicz pisze: ↑śr gru 17, 2025 10:07 pm Ja sie zastanawiam czy jako rodzic sprawczyni byłbym w stanie z nią dalej mieszkać i mieć normalną relacje. Nie wiem czy byłbym w stanie spać pod jednym dachem gdyby to było moje dziecko. Chociażby z obawy przed tym dzieckiem.
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2590
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Otóż to. Przecież ja chociażbym psa nigdy już sam na sam z takim dzieckiem nie zostawił. Sam bym się bał. A co dopiero inne rodzeństwo czy zwierzę. Przecież to jak życie na tykającej bombie.
Ja dostalam kiedys taki telefon i tez przed swietami… mimo ze minelo sporo lat dalej to siedzi w czlowieku, a bezposrednio po telefonie bylam w takim szoku, ze przeszlam do kolejnych obowiazkow domowych… Dotarlo do mnie co sie stalo kiedy zobaczylam krzyz z nazwiskiem na cmentarzu…PrzemoKondratowicz pisze: ↑śr gru 17, 2025 10:10 pm Ja nie wiem to przechodzi moje pojmowanie co moze czuć rodzic ktory dostaje telefon ze szkoły że dziecko zmarło i ze to nie byl wypadek. Nie wiem. Po prostu to jest niepojęte. Ci ludzie żyli normalnie i wszystko co znali i na co pracowali do tej pory się skończyło. Rodzina w takiej formie jaka była, możliwe że ich praca. Kto ma siłę żyć dalej tak jak do tej pory po czyms takim? Nie wyobrażam sobie tego uczucia pierwszych dziesięciu minut po telefonie ze szkoły czy z policji.
Pora na zmiany. Po prostu. Dziecko może być nazywane dzieckiem i odsyłane na terapie wychowawcze jak cukierka ukradnie, a nie jak kogoś zamorduje. Coś w prawie powinno się zmienić w kontekście odpowiedzialności i dzieci i rodziców. 12latka raczej ogarnia, że wbijanie komuś noża jest złe. Za chwilę będziemy mieli wolną amerykankę, bo nie ponoszą konsekwencji.
A jeśli to dziecko nic nie wyciągnie z takich form kary, to co? Nic. Wróci z czystą kartą i w przeświadczeniu, że nic jej za nic nie grozi.
I zwalanie winy na same gry, sociale, telefony itd jest bez sensu, problem tworzy się w relacjach. W końcu ktoś temu dziecku jakieś wartości przez 12 lat powinien był wpajać.
Nie róbmy ze sprawcy ofiary (bez względu na wiek) bo to się nie może dobrze skończyć, a kary powinny surowsze.
A jeśli to dziecko nic nie wyciągnie z takich form kary, to co? Nic. Wróci z czystą kartą i w przeświadczeniu, że nic jej za nic nie grozi.
I zwalanie winy na same gry, sociale, telefony itd jest bez sensu, problem tworzy się w relacjach. W końcu ktoś temu dziecku jakieś wartości przez 12 lat powinien był wpajać.
Nie róbmy ze sprawcy ofiary (bez względu na wiek) bo to się nie może dobrze skończyć, a kary powinny surowsze.
YMH2301 pisze: ↑śr gru 17, 2025 10:18 pm Pora na zmiany. Po prostu. Dziecko może być nazywane dzieckiem i odsyłane na terapie wychowawcze jak cukierka ukradnie, a nie jak kogoś zamorduje. Coś w prawie powinno się zmienić w kontekście odpowiedzialności i dzieci i rodziców. 12latka raczej ogarnia, że wbijanie komuś noża jest złe. Za chwilę będziemy mieli wolną amerykankę, bo nie ponoszą konsekwencji.
A jeśli to dziecko nic nie wyciągnie z takich form kary, to co? Nic. Wróci z czystą kartą i w przeświadczeniu, że nic jej za nic nie grozi.
I zwalanie winy na same gry, sociale, telefony itd jest bez sensu, problem tworzy się w relacjach. W końcu ktoś temu dziecku jakieś wartości przez 12 lat powinien był wpajać.
Nie róbmy ze sprawcy ofiary (bez względu na wiek) bo to się nie może dobrze skończyć, a kary powinny surowsze.
W punkt. Teraz 12 latkowie to zupelnie inne dzieci niz 30 lat temu 12 latkowie. Prawo musi sie zmienic i taka odpowiedzialnosc karna powinna byc juz nawet od 13 roku zycia, albo i mniej.
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2590
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Dodam coś czego nie mam w zwyczaju robić, ale… niestety to jest fakt, w niektórych krajach zachodnich pewne grupy czy wręcz ugrupowania manipulują właśnie dziećmi w wieku poniżej odpowiedzialności karnej żeby dokonywały pewnych przestepstw albo nawet zbrodni bo wiedzą że nic im za to nie grozi. I w tym momencie w Polsce właśnie kilka milionów dzieci w wieku 10-12 lat dowiedziało się że nikt im nic nie zrobi nawet jak kogoś zamordują. Przeciez to się aż prosi o kłopoty jeśli prawo nie zostanie zmienione. I powinna być możliwość nadawania długich wyroków rzędu 15-25 lat z przedłużeniem odsiadki w więzieniu po pobycie w poprawczaku za najgorsze przestepstwa.YMH2301 pisze: ↑śr gru 17, 2025 10:18 pm Pora na zmiany. Po prostu. Dziecko może być nazywane dzieckiem i odsyłane na terapie wychowawcze jak cukierka ukradnie, a nie jak kogoś zamorduje. Coś w prawie powinno się zmienić w kontekście odpowiedzialności i dzieci i rodziców. 12latka raczej ogarnia, że wbijanie komuś noża jest złe. Za chwilę będziemy mieli wolną amerykankę, bo nie ponoszą konsekwencji.
A jeśli to dziecko nic nie wyciągnie z takich form kary, to co? Nic. Wróci z czystą kartą i w przeświadczeniu, że nic jej za nic nie grozi.
I zwalanie winy na same gry, sociale, telefony itd jest bez sensu, problem tworzy się w relacjach. W końcu ktoś temu dziecku jakieś wartości przez 12 lat powinien był wpajać.
Nie róbmy ze sprawcy ofiary (bez względu na wiek) bo to się nie może dobrze skończyć, a kary powinny surowsze.
szczerze, sama się zastanawiam, jak ten temat ugryźć? więzienie? ale jak? w stanach, w latach pięćdziesiątych, trzynastoletnia caril fugate została skazana na bodajże siedemnaście lat. może jakiś ośrodek, podobny do tego w gostyninie?
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2590
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Bardzo mi przykro, to jest niepojęte po prostu co ludzki umysł robi w takie sytuacji. Po prostu sobie tego nie wyobrażampysia_s pisze: ↑śr gru 17, 2025 10:16 pm Ja dostalam kiedys taki telefon i tez przed swietami… mimo ze minelo sporo lat dalej to siedzi w czlowieku, a bezposrednio po telefonie bylam w takim szoku, ze przeszlam do kolejnych obowiazkow domowych… Dotarlo do mnie co sie stalo kiedy zobaczylam krzyz z nazwiskiem na cmentarzu…