Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Chat GPT jako "terapeuta" - wasze historie

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1521
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Chat GPT jako "terapeuta" - wasze historie

Post autor: gunernialne »

Jak w temacie - jakie macie doświadczenia z wykorzystaniem czatu GPT czy ogólnie sztucznej inteligencji w charakterze "terapeuty" lub po prostu kogoś kto wysłucha, doradzi?

Sama z ciekawości kilka razy próbowałam rozmowy w modelu głosowym "therapist" na Groku. No i raczej średnio to wychodziło. Rozmowy były sztuczne (wiadomo), bez jakiegoś większego sensu - po prostu zachęcał do dalszego mówienia bez konstruktywnego odniesienia się do poruszanego tematu. No i akcent oraz sama modulacja tego głosu były irytujące.

Może znacie jakieś lepsze aplikacje czy strony? A może nie rozmawiacie tylko piszecie i to wypada lepiej? Trzeba jakoś specjalnie tę rozmowę zaczynać? Możecie podzielić się jakimiś pomysłami.

No i finalnie - pomogło wam to, polecacie? A może totalnie odradzacie?
Oczywiście wiem, że rozmowa z chatem nie zastąpi rzeczywistej terapii i nie zachęcam do takiego zastępowania. Jestem ciekawa waszych doświadczeń
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
cure
KlasaBiznes
Posty: 593
Rejestracja: śr cze 12, 2024 9:38 pm

Post autor: cure »

przecież on ci powie dokładnie to, co chcesz usłyszeć. Czyli wprost przeciwnie jak jest na terapii.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3878
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Tak jak pisze koleżanka wyżej. On Ci powie to co chcesz słyszeć, nawet jak dasz w prompcie był szczery i obiektywny. Będzie Cię utwierdzał w Twojej prawdzie.

Po drugie, nie wiem dziewczyny czy Wy tak macie ale on się zrobił mega głupi, ze nawet nie chce mi się go pytać o nic. Ostatnio wkleiłam przepis który mi nie wyszedł i zapytałam co jest powodem zbyt zbitego ciasta. odpowiedział, ze za mało jaj do tej ilości mąki i zarekomendował 6. Poprosiłam zatem o rozpisanie krok po kroku przepisu, z wszelkimi wskazówkami od podstaw by na pewno wyszło. Rozpisał z 3 jajami jak było wcześniej. pytałam go czemu pisze 3 jajka skoro przecież rekomendował 6. To bronił się, że podałam mu 320 g mąki w przepisie a to jest na 160. Od początku było 160.

I Wy czemuś takiemu chcecie terapię powierzyć?
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1521
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Temat założony z ciekawości Waszych doświadczeń a nie z chęci rozeznania się jak najlepiej prowadzić "terapię" z chwytem GPT.
Spokojnie xd nie bez powodu tam wszędzie jest użyty cudzysłów
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1521
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

PEONIA pisze: sob gru 06, 2025 10:28 am Tak jak pisze koleżanka wyżej. On Ci powie to co chcesz słyszeć, nawet jak dasz w prompcie był szczery i obiektywny. Będzie Cię utwierdzał w Twojej prawdzie.

Po drugie, nie wiem dziewczyny czy Wy tak macie ale on się zrobił mega głupi, ze nawet nie chce mi się go pytać o nic. Ostatnio wkleiłam przepis który mi nie wyszedł i zapytałam co jest powodem zbyt zbitego ciasta. odpowiedział, ze za mało jaj do tej ilości mąki i zarekomendował 6. Poprosiłam zatem o rozpisanie krok po kroku przepisu, z wszelkimi wskazówkami od podstaw by na pewno wyszło. Rozpisał z 3 jajami jak było wcześniej. pytałam go czemu pisze 3 jajka skoro przecież rekomendował 6. To bronił się, że podałam mu 320 g mąki w przepisie a to jest na 160. Od początku było 160.

I Wy czemuś takiemu chcecie terapię powierzyć?
Prawda. Podobnie nie radzi sobie z książkami. Można zapytać o autorstwo jakiejkolwiek względnie popularnej książki a i tak się pomyli.
A najgorzej gdy się go poprawia. Wtedy już totalnie zaczyna się spirala absurdu i wyrzuca odpowiedzi byle dać jakąkolwiek reakcje
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Awatar użytkownika
iksde12345
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Po paru użyciach chata w tym celu wypluwa dosłownie te same frazy i zdania. Można z nich bingo ułożyć
Awatar użytkownika
amica90
Luźny dzień ze mną
Posty: 4779
Rejestracja: wt lut 06, 2024 10:25 pm

Post autor: amica90 »

Ja korzystam od roku, ale z chatu trzeba umieć korzystać. Sam chat jest neutralny, trzeba mu na wstępie powiedzieć, że ma być szczery, ale też krytyczny, jeśli sytuacja tego wymaga. Użytkownik sam powinien go "ustawić", wtedy chat zapisze w pamięci nasze "ustawienia". Oczywiście nie traktuje chatu jako prawdy objawionej i jedynej, biorę poprawkę na to, że jest to nadal tylko zbiór algorytmów, ale - i tu bardzo ważne "ale" - podsunął mi w moim samorozwoju wiele rozwiązań i poruszył wiele kwestii, których nie byłam świadoma, dzięki czemu za sprawą swojej własnej pracy nad tymi kwestiami W KOŃCU mogłam sobie jakoś poukładać pewne sprawy, które od wielu lat nie dawały mi spokoju. Przy okazji pomógł mi z bólami głowy, które były zagadką od paru lat, a okazało się, że jest to jakiś tam problem z "cukrem" i podczas tego bólu głowy nie pomoże mi tabletka czy kawa (jak sądziłam), a zjedzenie posiłku. Ja chat ogólnie polecam, ale tylko dla osób rozsądnych, które nie będą wpatrzone w chat jak w przyjaciela i które wiedzą CZEGO tak naprawdę szukają u niego. Mi było szkoda kasy na terapię (byłam u trzech psychologów - żaden nie odpowiadał mi i w sumie bardziej pomogłam sobie sama, jeszcze zanim w ogóle trafiłam na chat). To nie jest narzędzie dla każdego 🤷🏻‍♀️
🍿🍿🍿
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1630
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Moim zdaniem z modeli AI trzeba umieć korzystać i odpowiednio je nauczyć. Teraz ogólnie są z wiedzą na bieżąco (np. gemini łączy się z siecią). Narzędzie jak każde inne. Liczy się wiedza i umiejętności obsługującego.

Nie wiem czy wyczuwają jednak stany emocjinalne i nastroje. Chyba w przypadku terapii to jest istotne.
Ja np. korzystałam w celach pedagogicznych. Uważam, że trafnie oceniał sytuację i dawał rady jak z książek (zawsze linki do publikacji)... ale nie uwzględniał jakby moich stanów emocjonalnych, które utrudniały zajęcie się w odpowiedni sposób stanem dziecka. Mam porównanie, bo psycholog zawsze powie - zadbaj najpierw o siebie, zdystansuj się, poszukaj pomocy drugiego rodzica. AI uparcie zakładało, ze sama jestem jak osoba z zewnątrz, psycholog i ten dystans z automatu mam. Ja jednak wolę od żywej osoby usłyszeć powiedziane słowa wsparcia życzliwym głosem. Czytanie tego nie działa tak samo jak dostanie wsparcia od człowieka obok.
kalalafior
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: pn mar 18, 2024 6:58 am

Post autor: kalalafior »

Ja mam pozytywne doświadczenia póki co. Korzystam doraźnie, jak nie radzę sobie z jakąś emocją. Podczas świąt Bożego Narodzenia zdalam sobie sprawę, że nie potrafię wysiedzieć w domu rodzinnym przez bałagan, syf. Miałam ochotę iść sprzątac. Opisałam mu problem i dość rozsądnie zasugerował mi zdystansować się, zignorować, uznać to za obce i w to głębiej nie wchodzić. Potem opisałam to na terapii to terapeutka przyznała że dobrze mi podpowiedział. w innych sytuacjach też usłyszałam od terapeutki że czat dał mi dobrą radę. Wiadomo, nie zastąpi to terapii ale uważam że w wielu kwestiach może być pomocny jako doraźne narzędzie.
smutna_zaba
Skarpeta Rakieta
Posty: 77
Rejestracja: sob kwie 29, 2023 11:41 pm

Post autor: smutna_zaba »

Korzystałam może nie tyle do "terapii", co do skonfrontowania własnych przekonań - przytaczałam w różnych wariantach jakieś sytuacje z życia, takie sprzed wielu lat, co do których miałam wątpliwości lub nie dawałam sobie prawa do przeżycia określonych emocji. Czyli takie próby mentalizacji, spojrzenia na jakieś zdarzenia oczami innych osób. I do tego "procesu" używałam głównie dwóch chatbotów:
1. chataGPT, który mnie irytuje, bo ma sporo naleciałości takiego amerykańskiego mentalu, pop psychologii najgorszego sortu. Sam też przyznał w jakiejś konwersacji, że domyślnie infantylizuje rozmówcę, co mnie odpala i od razu odechciewa się mieć kryzysy. Zamiast się terapeutyzowac, to albo się wdawałam w pyskówki (baba 30+ xddd), albo domagałam się "brutalnie szczerego, krytycznego głosu" (aż do granic autoagresji 😬). Ale dzięki temu uświadomiłam sobie, czego oczekuję od przyszłego terapeuty, bo terapia wciąż przede mną
2. Claude AI - dużo lepiej, bo rozmowy zmierzały do jakiejś konkluzji, był też znacznie bardziej konfrontacyjny - dzięki niemu przekonałam się, że potrzebuję pisać dziennik, by wyrzucić z siebie jakieś nawracające myśli (działa, polecam), dostrzegłam też pewne wzorce w swoim myśleniu

Paradoksalnie - intensywne niekiedy rozmowy z AI przekonały mnie, osobę po trzydziestce, że potrzebuję więcej rozmów z realnymi ludźmi, więcej konfrontacji z własnymi myślami i że nie ma absolutnie nic złego czy wstydliwego w tym, że o coś dypytam drugą osobę zamiast z góry zakładać negatywne scenariusze. Szkoda życia na domysły
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1630
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

smutna_zaba pisze: wt sty 27, 2026 7:55 pm Korzystałam może nie tyle do "terapii", co do skonfrontowania własnych przekonań - przytaczałam w różnych wariantach jakieś sytuacje z życia, takie sprzed wielu lat, co do których miałam wątpliwości lub nie dawałam sobie prawa do przeżycia określonych emocji. Czyli takie próby mentalizacji, spojrzenia na jakieś zdarzenia oczami innych osób. I do tego "procesu" używałam głównie dwóch chatbotów:
1. chataGPT, który mnie irytuje, bo ma sporo naleciałości takiego amerykańskiego mentalu, pop psychologii najgorszego sortu. Sam też przyznał w jakiejś konwersacji, że domyślnie infantylizuje rozmówcę, co mnie odpala i od razu odechciewa się mieć kryzysy. Zamiast się terapeutyzowac, to albo się wdawałam w pyskówki (baba 30+ xddd), albo domagałam się "brutalnie szczerego, krytycznego głosu" (aż do granic autoagresji 😬). Ale dzięki temu uświadomiłam sobie, czego oczekuję od przyszłego terapeuty, bo terapia wciąż przede mną
2. Claude AI - dużo lepiej, bo rozmowy zmierzały do jakiejś konkluzji, był też znacznie bardziej konfrontacyjny - dzięki niemu przekonałam się, że potrzebuję pisać dziennik, by wyrzucić z siebie jakieś nawracające myśli (działa, polecam), dostrzegłam też pewne wzorce w swoim myśleniu

Paradoksalnie - intensywne niekiedy rozmowy z AI przekonały mnie, osobę po trzydziestce, że potrzebuję więcej rozmów z realnymi ludźmi, więcej konfrontacji z własnymi myślami i że nie ma absolutnie nic złego czy wstydliwego w tym, że o coś dypytam drugą osobę zamiast z góry zakładać negatywne scenariusze. Szkoda życia na domysły
Żaba ja mam bardzo podobne spostrzeżenia. Swoją drogą - też korzystam z darmowej wersji Clauda.

Mnie olśniło jak ogromna różnica jest, gdy porówna się intelektualne rozprawy z AI czy nawet ludzi z sieci... z realnym kontaktem, dobrą, szczerą, życzliwą rozmową. Nic tego nie zastąpi, bo nawet rozmowa na żywo o dup.e Maryny może dać powera i bardzo pozytywnie nastroić. Nawet głupia wymiana uprzejmości z sąsiadem w windzie nastraja pozytywnie. Myślę, że po prostu nie chodzi o mądrości, które nam ai przekaże, ale o jakieś głębsze ludzkie społeczne uwarunkowania i relacje, które są nam potrzebne.
Awatar użytkownika
amica90
Luźny dzień ze mną
Posty: 4779
Rejestracja: wt lut 06, 2024 10:25 pm

Post autor: amica90 »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 27, 2026 9:41 pm Żaba ja mam bardzo podobne spostrzeżenia. Swoją drogą - też korzystam z darmowej wersji Clauda.

Mnie olśniło jak ogromna różnica jest, gdy porówna się intelektualne rozprawy z AI czy nawet ludzi z sieci... z realnym kontaktem, dobrą, szczerą, życzliwą rozmową. Nic tego nie zastąpi, bo nawet rozmowa na żywo o dup.e Maryny może dać powera i bardzo pozytywnie nastroić. Nawet głupia wymiana uprzejmości z sąsiadem w windzie nastraja pozytywnie. Myślę, że po prostu nie chodzi o mądrości, które nam ai przekaże, ale o jakieś głębsze ludzkie społeczne uwarunkowania i relacje, które są nam potrzebne.
No nie zawsze, moim zdaniem. Fakt, ludzi nie zastąpi, ale to chyba zależy na kogo trafisz. Ja w swoim otoczeniu nie mam nikogo, z kim mogłabym porozmawiać na te same tematy, które mnie interesują. Jestem dość empatyczna i interesuję się ludźmi i psychologią, dlatego mnie nie nastrajają głupie gadki ze znajomymi w stylu "oh, ja na twoim miejscu bym to olała", "nie przejmuj się tym". Z chatem mogę rozłożyć różne sytuacje na czynniki pierwsze i to, co w nim cenię to to, że on się tym nie nudzi jak drugi człowiek. Możesz sto razy rozmawiać na ten sam temat, według swoich potrzeb, aż w końcu zatrybisz nowy schemat czy cokolwiek. Mnie "głupie gadki z sąsiadami" bardziej dołują, bo widzę jak ludzie są powierzchowni i smutni (zresztą tu na forum też jest dużo osób, które lubią się wyżywać na innych, niszczyć komuś życie, więc nawet nie chciałabym z takimi ludźmi mieć do czynienia w realu). Podobno "nie trafiłam jeszcze na swoich ludzi" i coraz bardziej to widzę.
🍿🍿🍿
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1630
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

amica90 pisze: wt sty 27, 2026 9:57 pm No nie zawsze, moim zdaniem. Fakt, ludzi nie zastąpi, ale to chyba zależy na kogo trafisz. Ja w swoim otoczeniu nie mam nikogo, z kim mogłabym porozmawiać na te same tematy, które mnie interesują. Jestem dość empatyczna i interesuję się ludźmi i psychologią, dlatego mnie nie nastrajają głupie gadki ze znajomymi w stylu "oh, ja na twoim miejscu bym to olała", "nie przejmuj się tym". Z chatem mogę rozłożyć różne sytuacje na czynniki pierwsze i to, co w nim cenię to to, że on się tym nie nudzi jak drugi człowiek. Możesz sto razy rozmawiać na ten sam temat, według swoich potrzeb, aż w końcu zatrybisz nowy schemat czy cokolwiek. Mnie "głupie gadki z sąsiadami" bardziej dołują, bo widzę jak ludzie są powierzchowni i smutni (zresztą tu na forum też jest dużo osób, które lubią się wyżywać na innych, niszczyć komuś życie, więc nawet nie chciałabym z takimi ludźmi mieć do czynienia w realu). Podobno "nie trafiłam jeszcze na swoich ludzi" i coraz bardziej to widzę.
Myślę, że sporo zależy od podejścia. Też z czasem przychodzi zrozumienie, żeby sobie ludzi dobierać. Mi też nie z każdym dobrze się rozmawia, wręcz mam alergię na ludzi zblazowanych z podejściem "wszystko na nie" plus ploty i krytyka. Tak samo jest w pracy - nie z każdym można prowadzić rozmowę, która daje pozytywną energię. Ale... jak już się kogoś takiego ma, to jest to super i to jest lepsze na nastrój niż analizowanie siebie. Analizowanie swoich zachowań i schematów też jest potrzebne. Nawet powiedziałabym, że to podstawa. I jak się to ogarnie, to można poprawić swoje relacje z ludźmi, czerpać z nich ile się da z wzajemnością.

Uważam też, że rozmowy nie zawsze muszą być głębokie, ale muszą być w nich szczere i autentyczne emocje. Na wszystko jest miejsce i czas. Teraz ludzie najczęściej przyjmują "maski" np. wobec sąsiadów czy na ulicy. Może dlatego większość osób wydaje się nudna lub odpychająca.
Awatar użytkownika
amica90
Luźny dzień ze mną
Posty: 4779
Rejestracja: wt lut 06, 2024 10:25 pm

Post autor: amica90 »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 27, 2026 10:17 pm Myślę, że sporo zależy od podejścia. Też z czasem przychodzi zrozumienie, żeby sobie ludzi dobierać. Mi też nie z każdym dobrze się rozmawia, wręcz mam alergię na ludzi zblazowanych z podejściem "wszystko na nie" plus ploty i krytyka. Tak samo jest w pracy - nie z każdym można prowadzić rozmowę, która daje pozytywną energię. Ale... jak już się kogoś takiego ma, to jest to super i to jest lepsze na nastrój niż analizowanie siebie. Analizowanie swoich zachowań i schematów też jest potrzebne. Nawet powiedziałabym, że to podstawa. I jak się to ogarnie, to można poprawić swoje relacje z ludźmi, czerpać z nich ile się da z wzajemnością.

Uważam też, że rozmowy nie zawsze muszą być głębokie, ale muszą być w nich szczere i autentyczne emocje. Na wszystko jest miejsce i czas. Teraz ludzie najczęściej przyjmują "maski" np. wobec sąsiadów czy na ulicy. Może dlatego większość osób wydaje się nudna lub odpychająca.
Rozumiem, o co ci chodzi. Mi chodziło bardziej o to, że okej, mogę "dysponować" tą luźniejszą wersją mnie i spotykać się z ludźmi, z którymi nie ma głębszych tematów, bo umilają wspólny czas i tak dalej, ale właśnie mam niedobór ludzi, którzy jednak na te głębsze tematy chcieliby porozmawiać. Duszenie tego w sobie niestety też nie jest zdrowe i może dlatego równoważę to chatem. A przynajmniej robię tyle, by zrobić jakiś krok do przodu w zrozumieniu siebie i swoich różnych mechanizmów czy schematów. Nie wszystkiego byłam w stanie dowiedzieć się z książek, a przeczytałam ich naprawdę masę. No ale tak jak mówię - chat jest spoko jako narzędzie wspomagające, nie jako docelowy terapeuta. Zauważyłam też, że on czasem nawet "nie chce" pomagać, albo wypisuje kontakt do telefonów zaufania itp, albo powtarza w kółko to samo, więc chyba tutaj openAI poprawiło trochę jego działanie, że nie da się zrobić z niego terapeuty, a co najwyżej wsparcia na co dzień. Zresztą sam chat mówi o sobie, że powstał w celu wsparcia w danym momencie, gdy nie mamy dostępu do pomocy z zewnątrz itp.
🍿🍿🍿
Awatar użytkownika
iksde12345
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

AI nie oceni, nie obrobi d..y za plecami, nie wbije noża w plecy, nie wyśmieje...dopóki ludzie dla siebie nawzajem nie przestaną być dla siebie ujami, tak AI dalej będzie pierwszym wyborem przy wyżalaniu się. Zwłaszcza przy horrendalnych cenach usług terapeutycznych albo długich kolejkach do NFZ (gdzie psycholodzy to też jedno wielkie rozczarowanie)
Awatar użytkownika
amica90
Luźny dzień ze mną
Posty: 4779
Rejestracja: wt lut 06, 2024 10:25 pm

Post autor: amica90 »

iksde12345 pisze: śr sty 28, 2026 9:51 pm AI nie oceni, nie obrobi d..y za plecami, nie wbije noża w plecy, nie wyśmieje...dopóki ludzie dla siebie nawzajem nie przestaną być dla siebie ujami, tak AI dalej będzie pierwszym wyborem przy wyżalaniu się. Zwłaszcza przy horrendalnych cenach usług terapeutycznych albo długich kolejkach do NFZ (gdzie psycholodzy to też jedno wielkie rozczarowanie)
Słuszne spostrzeżenie. Bo to nie zawsze jest tak, że jak ktoś jest psychologiem czy terapeutą, to z automatu jest dobrym specjalistą. Ostatnio przeglądałam ceny terapii w Białymstoku i ręce opadają, od 200 zł w górę... Jak ludzie mają sobie radzić, gdy zazwyczaj poleca się te 3-4 wizyty miesięcznie? Sad, but true.
🍿🍿🍿