helenazcitroena pisze: ↑czw lip 17, 2025 2:39 pm Nie jestem za żadną ze stron absolutnie.
Śledzę już jakiś czas sprawę i mam pewien wniosek, oczywiście mogę się mylić.
A może sprawa wyglądała następująco. Po wymeldowaniu się stwierdzili, że sobie zapalą coś co dostali poprzedniego wieczoru w klubie od Kevina. Wiedzieli jak to na nich działa, bo to nie był 1 raz, patrząc po insta. A tutaj coś się zaczęło dziać nie tak z Dawidem, odcięło go do tego stopnia, że Ola widząc jego stan zadzwoniła do osoby, która im to dała. To by wyjaśniało odcinę o której mówi Dawid. Może jakoś ostatnimi siłami Dawida dostali się na ten konkretny odcinek plaży i wtedy już oboje zaliczyli odlot. O 14 próbował dodzwonić się do nich ten cały Kevin, ale już byli nieświadomi co się dzieje z nimi. I był z nimi brak jakiekolwiek kontaktu. W nocy być może zażywali różne substancje, które jeszcze ich trzymały i z mieszanka którą zapalili rano, niestety zaczęły się komplikacje .Oczywiście to tylko moje spekulacje, być może pominęłam jakąś część wątku gdzie ktoś obalił to co napisałam.
Prawdopodobnie tak właśnie to wyglądało.
Mimo to uważam, że z szacunku dla Oli należałoby wyjaśnić wciąż niejasne wątki. Szkoda, że nie zabezpieczono monitoringu, prawdopodobnie nie pobrano zestawu „rape kit”, nie sprawdzono logowania telefonu Dawida. Przede wszystkim szkoda, że nie został porządnie przesłuchany. Czysto teoretycznie – mógł w pewnym stopniu przyczynić się do jej śmierci. Jego relacja brzmi mało wiarygodnie, a dziwi mnie, że jej ojciec, który wydaje się osobą logicznie myślącą, nie zadaje mu więcej pytań.Zastanawia mnie na przykład to, że Dawid twierdzi, iż będąc w szpitalu w Miami, myślał, że jest w Warszawie. A jednocześnie przez 11 godzin lotu samolotem nie przyszło mu do głowy, gdzie jest Ola ani co się właściwie wydarzyło.
Co do komentarzy tutaj – warto czasem przemyśleć, co się pisze.Nie podoba mi się też zjawisko „wybielania” ofiar w podcastach true crime. Pamiętam sprawę Bianci Davis, która była przedstawiana jako miła i bezkonfliktowa dziewczyna, co nie było prawdą, a miało wpływ na sposób odbioru całej sprawy. Z drugiej strony, niektóre komentarze tutaj to przesada w odwrotnym kierunku. Pisanie o ofierze, że była „agresywną patusiarą, dręczyła dzieci i zwierzęta”, to dehumanizacja. I choć nikt wprost nie napisał, że „zasłużyła” – taki przekaz niestety wybrzmiewa. Przydałoby się więcej empatii.
O każdym z nas można stworzyć fałszywie pozytywną „laurkę”, ale równie łatwo napisać taki ściek. Prawda zazwyczaj leży gdzieś pośrodku. I żeby było jasne – nie popieram zażywania narkotyków.
Dziwią mnie też komentarze sugerujące, że w Miami są sami atrakcyjni ludzie, a Ola uchodziłaby tam za przeciętną.Owszem, za bardzo poprawiała swoje zdjęcia (choć nie było takiej potrzeby), ale moim zdaniem była po prostu bardzo ładną dziewczyną. W Miami rzeczywiście jest wielu zadbanych i atrakcyjnych ludzi, ale nawet na SoBe nie widziałam samych modelek – nie popadajmy w przesadę. No ale oczywiście to tylko moja opinia ;)