Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Dlaczego facet ma płacić na pierwszej randce?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4452
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Re: Dlaczego facet ma płacić na pierwszej randce?

Post autor: PEONIA »

Rzeka.chaosu pisze: czw kwie 03, 2025 3:09 pm Oczywiście, że jest. Nie bez powodu tylko kobiet kończy jako materace na jedną noc. Nie mają niczego poza urodą lub nie zdążą tego pokazać.

Zresztą z rozmów z dacetami wiem, że dosyć prosto ich odstraszyć tym co powyżej pisałam. Szczególnie jeśli facet nie jest wyposzczony, a szuka czegoś poważnego / sam ma dzieci itp.
"Oczywiście, że jest. Nie bez powodu tylko kobiet kończy jako materace na jedną noc. Nie mają niczego poza urodą lub nie zdążą tego pokazać" i te historie o głupiutkich koleżankach....

Masz super zdanie o kobietach. Też jesteś kobietą prawdą. Oczywiście wyjątkową bo nie jesteś taka jak te wszystkie głupie dziewczyny co chcą się tylko najeść. Tylko widzisz - na koniec dnia faceci w Twoim otoczeniu zabierają te głupiutkie kobiety na steki za 800 złotych a Ty jesteś niczym emocjonalna poduszka do wypłakania się w ramie, że mu nie dała na pierwszej randce i łazisz na spacery po krzakach......
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4452
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Blue Spirit pisze: śr kwie 02, 2025 3:18 am Po co ją zapraszał, skoro według niego była głupiutka? Zaprosił osobę, z którą nawet kilku zdań nie wymienił? Nie popieram takiej strategii randkowania. Wolę jednak już trochę wiedzieć o kimś przed spotkaniem i unikać tego typu niezręcznych sytuacji"

Dokładnie. Zauważyłam, że faceci są okropnymi desperatami i na wiele są w stanie przymknąć oko by znaleźć kobietę. Do dziś pamietam jak natknęłam się z rok temu na rolkę o płaceniu na randce gdzie jakiś facet narzekał na kobiety i w komentarzu Inny facet napisał coś takiego

"święta racja, ja w tym miesiącu to już wydałem 300 na randki z kobietami, KTÓRE MI SIĘ NAWET NIE PODOBAŁY". Zapytałam jegomościa, po co się umawia z kimś kto mu się nie podoba, czy nie lepiej zaprosić kogoś kto nas naprawdę interesuje - oczywiście głucha cisza w odpowiedzi.

Oni są serio zdolni do umawianie się a nawet do żenienia z laskami, których nawet nie lubią po to by było im wygodnie w życiu. Tez do dziś pamietam jak znajomy przechorował na parapetówce na zaczął płakać "że on z Olką się żenić nie chciał ale kto mu dom i psa ogarnie jak jest w pracy (ma wyjazdową) i jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma...."
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: czw kwie 24, 2025 8:26 pm "Oczywiście, że jest. Nie bez powodu tylko kobiet kończy jako materace na jedną noc. Nie mają niczego poza urodą lub nie zdążą tego pokazać" i te historie o głupiutkich koleżankach....

Masz super zdanie o kobietach. Też jesteś kobietą prawdą. Oczywiście wyjątkową bo nie jesteś taka jak te wszystkie głupie dziewczyny co chcą się tylko najeść. Tylko widzisz - na koniec dnia faceci w Twoim otoczeniu zabierają te głupiutkie kobiety na steki za 800 złotych a Ty jesteś niczym emocjonalna poduszka do wypłakania się w ramie, że mu nie dała na pierwszej randce i łazisz na spacery po krzakach......
I nie mam potrzeby naciągać mojego faceta na steka za 800 zł. :D I tak cenię sobie przyjaźnie i moi znajomi mogą ze mną pogadać i się "wypłakać" jeśli tego potrzebują. I jak najbardziej nie będę popierać kobiet za sam fakt, że są kobietami, jeśli zachowują się nieciekawie.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4452
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Rzeka.chaosu pisze: czw kwie 24, 2025 9:05 pm I nie mam potrzeby naciągać mojego faceta na steka za 800 zł. :D I tak cenię sobie przyjaźnie i moi znajomi mogą ze mną pogadać i się "wypłakać" jeśli tego potrzebują. I jak najbardziej nie będę popierać kobiet za sam fakt, że są kobietami, jeśli zachowują się nieciekawie.
Ale jakie naciągać. Sam ją tam zabrał. Widocznie go stać bo nikt chyba nie zabiera randomowej osoby na jedzenie, na które go nie stać.....
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: czw kwie 24, 2025 10:17 pm Ale jakie naciągać. Sam ją tam zabrał. Widocznie go stać bo nikt chyba nie zabiera randomowej osoby na jedzenie, na które go nie stać.....
Oczywiście, że zabiera, żeby zaimponować pięknej kobiecie, żeby zaliczyć, żeby się dowartościować. Są ludzie, którzy mają gest. Są tacy, którym szkoda, ale mogą się ten raz wykosztować. ;D Różnie bywa.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4452
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Rzeka.chaosu pisze: czw kwie 24, 2025 10:47 pm Oczywiście, że zabiera, żeby zaimponować pięknej kobiecie, żeby zaliczyć, żeby się dowartościować. Są ludzie, którzy mają gest. Są tacy, którym szkoda, ale mogą się ten raz wykosztować. ;D Różnie bywa.
Czyli podobała mu się...i powiedz mi gdzie jest problem. Co ona miała zrobić by go nie wykorzystać. Rozumiem, ze pewnie jak to określiłaś "robić za materac" by Pan się nie czuł zawiedziony...
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: czw kwie 24, 2025 10:50 pm Czyli podobała mu się...i powiedz mi gdzie jest problem. Co ona miała zrobić by go nie wykorzystać. Rozumiem, ze pewnie jak to określiłaś "robić za materac" by Pan się nie czuł zawiedziony...
Przecież napisałam ogólnie o powodach płacenia dużych sum za obce osoby.

Nie mieszajmy tu spraw, bo osoby z restauracji to moja jedna obserwacja (pan płaci za steki japońskie czy argentyńskie, pani strzela fochy i narzeka). Nie wiem czy przy składaniu zamówienia przewidział jak ona będzie się zachowywać. Na pewno na koniec miał jej dość.

Co pani powinna robić? Rozmawiać z panem, odwzajemniać zaangażowanie, zamiast narzekać lub gapić się w telefon. To chyba dosyć oczywiste.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4452
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Rzeka.chaosu pisze: czw kwie 24, 2025 10:59 pm Przecież napisałam ogólnie o powodach płacenia dużych sum za obce osoby.

Nie mieszajmy tu spraw, bo osoby z restauracji to moja jedna obserwacja (pan płaci za steki japońskie czy argentyńskie, pani strzela fochy i narzeka). Nie wiem czy przy składaniu zamówienia przewidział jak ona będzie się zachowywać. Na pewno na koniec miał jej dość.

Co pani powinna robić? Rozmawiać z panem, odwzajemniać zaangażowanie, zamiast narzekać lub gapić się w telefon. To chyba dosyć oczywiste.
Niefajna sytuacja i poniżej poziomu ale wobec tego po co płacił - nie miał przecież obowiązku. A co do obserwacji - nie uważasz. że to za daleko idące wnioski? Nie znasz tej pary, nie wiesz o co tam chodziło a wyrokujesz - może to małżeństwo w kryzysie?
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: czw kwie 24, 2025 11:45 pm Niefajna sytuacja i poniżej poziomu ale wobec tego po co płacił - nie miał przecież obowiązku. A co do obserwacji - nie uważasz. że to za daleko idące wnioski? Nie znasz tej pary, nie wiesz o co tam chodziło a wyrokujesz - może to małżeństwo w kryzysie?
Bo rozmawiali jakby dopiero co się poznawali. Mąż raczej wie czym się żona zajmuje i kiedy była na Azorach. :D
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3171
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Na podstawie własnej relacji i nie tylko mogę powiedzieć, że jeśli facet od początku uważa przeznaczenie na ciebie pieniędzy za "problem", to nigdy nie będzie inaczej. To nie będzie też dotyczyło tylko pieniędzy, ale każdej kwestii życia. Zastanówcie się same. Jeśli w momencie, gdy facet musi najbardziej się wysilić, żebyś go w ogóle polubiła, on juz ma wywalone, to jak będzie za 2-3 lata?

Pracowałam z pewną dziewczyną, w której maz był zakochany. Jak zaszła w ciążę i miała juz widoczny brzuch, mąż codziennie odbierał ją z pracy, żeby nie musiała jeździć komunikacja przez pół miasta. Normalni ludzie, bez bogactw. Jak faceci moj i mojej psiapsi o tym usłyszeli, to dla nich to było frajerstwo i po co odbierać, na co :puke: nasłuchałam się, żebym ja na cos takiego nie liczyła, bo "ciąża to nie choroba". Skąpstwo to pierwszy objaw, kolejnym jest to, ze dla ciebie się w ogóle nic nie opłaca robić. Dzisiaj machniesz ręką na to, ze ci za kawę podliczył, a za 2 lata będziesz wyliczana, że on kupił parówki i masz nie ruszać albo oddać. To, ze wasi ojcowie tak nie robili, nie znaczy, ze wasi mężowie nie będą. Młodsze pokolenie jest inne.

Jeszcze mi się przypomniała historia... Moja znajoma była z facetem 4 lata. Przy COVID straciła prace (branża eventowa), oszczędności jej się kurczyły. Jak okazało się, ze ma zęba do kanałowego, to on jej pożyczył tam chyba 400 zł. Mieszkali razem, w jednym wyrze spali, wszystko płacili na pół, gotowali, ona pierścionek na palcu.. I on jej kur... pożyczył 400 zł, żeby nie wyła z bólu. I kazał se oddać asap.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Mojemu na początku znajomości właściwie nigdy nie pozwalałam płacić. I on się do tego nie rwał. Każdy sobie. Nawet zakupy spożywcze na początku kupowaliśmy oddzielnie - każde swój koszyk. A mieszkaliśmy juz razem. Teraz płaci za każde nasze wyjście, ja czasem za kawę, czasem wyjątkowo za coś innego: lody, precle, itp. Płaci też za zakupy i w większości rachunki. Zaznaczam, że ja szanuję i jego i moje pieniądze i nie mam potrzeby, żeby kupował coś drogiego tylko dlatego, że jest drogie. Lubimy wybierać rozsądnie i po jakości. Czasem i tak mnie zaskoczy, kiedy widzi, że coś mi się podoba w sklepie i to kupuje, choć nie proszę. Ja wobec niego też mam gest i nie oszczędzam na prezentach. Widzę sporą różnicę - co innego płacenie za nowo poznaną kobietę, a co innego za członka rodziny, matkę dziecka.

BARDZO WAŻNE: mój nigdy nie miał cech totalnego sknery, dusigrosza. Widzę, że tacy ludzie nawet za rodzinę niechętnie płacą. Mam taką osobę w rodzinie - żonie wylicza "na waciki", ale w stosunku do obcych ma gest, lubi się pokazać, że go stać. Więc to różnie bywa.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3171
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Rzeka.chaosu pisze: pt kwie 25, 2025 3:42 pm Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Mojemu na początku znajomości właściwie nigdy nie pozwalałam płacić. I on się do tego nie rwał. Każdy sobie. Nawet zakupy spożywcze na początku kupowaliśmy oddzielnie - każde swój koszyk. A mieszkaliśmy juz razem. Teraz płaci za każde nasze wyjście, ja czasem za kawę, czasem wyjątkowo za coś innego: lody, precle, itp. Płaci też za zakupy i w większości rachunki. Zaznaczam, że ja szanuję i jego i moje pieniądze i nie mam potrzeby, żeby kupował coś drogiego tylko dlatego, że jest drogie. Lubimy wybierać rozsądnie i po jakości. Czasem i tak mnie zaskoczy, kiedy widzi, że coś mi się podoba w sklepie i to kupuje, choć nie proszę. Ja wobec niego też mam gest i nie oszczędzam na prezentach. Widzę sporą różnicę - co innego płacenie za nowo poznaną kobietę, a co innego za członka rodziny, matkę dziecka.

BARDZO WAŻNE: mój nigdy nie miał cech totalnego sknery, dusigrosza. Widzę, że tacy ludzie nawet za rodzinę niechętnie płacą. Mam taką osobę w rodzinie - żonie wylicza "na waciki", ale w stosunku do obcych ma gest, lubi się pokazać, że go stać. Więc to różnie bywa.
Wiesz, może akurat tak wyszło, że z jakiegoś powodu płaciliście na pół. Może on czul, ze ty tak wolisz. Ale problem jest z facetami, którzy właśnie komentują, celowo wyliczają. W normalnym długotrwałym związku to normalne, ze płaci się wspólnie albo raz jedno raz drugie. Chodzi o podejście, a nie pieniądze. Jeśli facet ma podejście sknery albo uważa, ze ty nie jesteś godna wydawania na ciebie, to choćby świetnie zarabiał to będzie ci żałował. Bo on ma taki mindset. Dlatego warto mieć bliższych znajomych płci męskiej. Wtedy możesz się od nich dowiedzieć jak to wyglada i posłuchać jaka jest różnica jak idzie na randkę z jakąś tam byle dupą a jak idzie ze swoją wymarzoną. Dla dupy kawa pół na pół i nazywanie jej "księżniczka" gdyby pojawił się choć cień szansy, ze może oczekiwała zapłacenia za kawę. Dla wymarzonej wszystko co się tylko da, choćby i lot helikopterem. ;)
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

lalisa pisze: pt kwie 25, 2025 3:49 pm Wiesz, może akurat tak wyszło, że z jakiegoś powodu płaciliście na pół. Może on czul, ze ty tak wolisz. Ale problem jest z facetami, którzy właśnie komentują, celowo wyliczają. W normalnym długotrwałym związku to normalne, ze płaci się wspólnie albo raz jedno raz drugie. Chodzi o podejście, a nie pieniądze. Jeśli facet ma podejście sknery albo uważa, ze ty nie jesteś godna wydawania na ciebie, to choćby świetnie zarabiał to będzie ci żałował. Bo on ma taki mindset. Dlatego warto mieć bliższych znajomych płci męskiej. Wtedy możesz się od nich dowiedzieć jak to wyglada i posłuchać jaka jest różnica jak idzie na randkę z jakąś tam byle dupą a jak idzie ze swoją wymarzoną. Dla dupy kawa pół na pół i nazywanie jej "księżniczka" gdyby pojawił się choć cień szansy, ze może oczekiwała zapłacenia za kawę. Dla wymarzonej wszystko co się tylko da, choćby i lot helikopterem. ;)
Rozumiem podejście. Pytanie ilu jest takich romantyków, którzy sobie tę konkretną wymarzyli i inwestują w nią wszystko? Myślę, że takie relacje są, ale nie każdemu są pisane i nie zawsze ten romantyzm obydwu stronom wychodzi na dobre.

Tu mrugam do każdej kobiety, która miała wieloletniego adoratora. :) Fajnie jak działa to w dwie strony.
Donnie97
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr sie 05, 2026 2:48 am

Post autor: Donnie97 »

Oczekiwanie od mężczyzny płacenia to utwierdzanie szkodliwego patriarchatu. W ten sposób drogie panie stawiacie się w roli kogoś "niższego" a nie partnera. Widze pewną różnice gdy to ktoś inicjuje wyjście ale pytanie do was, jesteście w stanie też zaprosić i zapłacić? Bo jeśli nie, nie macie najmniejszego prawa tego oczekiwać.
Awatar użytkownika
Daphne444
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: sob lip 25, 2026 12:36 am

Post autor: Daphne444 »

Donnie97 pisze: śr sie 05, 2026 2:52 am Oczekiwanie od mężczyzny płacenia to utwierdzanie szkodliwego patriarchatu. W ten sposób drogie panie stawiacie się w roli kogoś "niższego" a nie partnera. Widze pewną różnice gdy to ktoś inicjuje wyjście ale pytanie do was, jesteście w stanie też zaprosić i zapłacić? Bo jeśli nie, nie macie najmniejszego prawa tego oczekiwać.
Oj tam przecież to tylko parę dych, chyba nikomu korona z głowy nie spadnie. Nie ma co popadać w skrajności, bo jak będziecie się tak rozliczać ze wszystkiego do złotówki to zaraz będziecie oddawać połowę ceny za pierścionek zaręczynowy. Może mam staroświeckie podejście, ale jakbym była mężczyzną, to nie zapraszałabym ukochanej na randkę, na którą mnie nie stać💕
Donnie97
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr sie 05, 2026 2:48 am

Post autor: Donnie97 »

Daphne444 pisze: śr sie 05, 2026 6:37 am Oj tam przecież to tylko parę dych, chyba nikomu korona z głowy nie spadnie. Nie ma co popadać w skrajności, bo jak będziecie się tak rozliczać ze wszystkiego do złotówki to zaraz będziecie oddawać połowę ceny za pierścionek zaręczynowy. Może mam staroświeckie podejście, ale jakbym była mężczyzną, to nie zapraszałabym ukochanej na randkę, na którą mnie nie stać💕
Z twojej wypowiedzi wyłaniają się dwa bardzo wygodne założenia: to facet ma inicjować randki i to facet ma za nie płacić. Oczekujesz staroświeckiego podejścia do płacenia/inicjacji, ale w całej reszcie relacji pewnie chcesz nowoczesności i równości. To nie jest kwestia „paru dych”, bo przy obecnych cenach w gastro wychodzą z tego setki złotych miesięcznie, więc sprowadzanie tego do straszenia „płaceniem połowy za pierścionek” to klasyczna równia pochyła. Płacenie za swoją konsumpcję nie odbiera nikomu ani godności, ani romantyzmu :) Ja z moją partnerką wszystko dziele na pól i razem planujemy wyjścia. Brak własnego wkładu jest po prostu niebezpieczny, bo tworzy układ, w którym druga strona zaczyna z czasem wymuszać „zapłatę” w innych sferach życia, narzuca swoje decyzje albo zaczyna stawiać ultimatum.
Awatar użytkownika
Daphne444
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: sob lip 25, 2026 12:36 am

Post autor: Daphne444 »

Jeny nie zdawałam sobie sprawy że niektórzy opracowują sobie całą filozofię wokół zwykłego wyjścia na randkę xd To jest okej że macie taki układ z żoną, bo w zasadzie grunt w tym żeby trafić na drugą osobę, która ma takie podejście jak ty, nie uważam żeby była tu jakaś jedyna właściwa opcja. Zupełnie nie widzę powodu żeby się spierać o takie głupotki i krytykować innych ludzi za ich wybory życiowe🥂
Donnie97
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr sie 05, 2026 2:48 am

Post autor: Donnie97 »

Daphne444 pisze: śr sie 05, 2026 12:43 pm Jeny nie zdawałam sobie sprawy że niektórzy opracowują sobie całą filozofię wokół zwykłego wyjścia na randkę xd To jest okej że macie taki układ z żoną, bo w zasadzie grunt w tym żeby trafić na drugą osobę, która ma takie podejście jak ty, nie uważam żeby była tu jakaś jedyna właściwa opcja. Zupełnie nie widzę powodu żeby się spierać o takie głupotki i krytykować innych ludzi za ich wybory życiowe🥂
​Sprowadzanie konkretnych argumentów o finansach i dynamice władzy w relacji do „tworzenia filozofii” i „głupotek” to klasyczny unik, gdy kończą się argumenty. Najpierw stawiasz twardą tezę, że facet ma płacić, a gdy pojawiają się twarde fakty o kosztach i braku symetrii, nagle okazuje się, że to tylko „głupotka”
Awatar użytkownika
Daphne444
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: sob lip 25, 2026 12:36 am

Post autor: Daphne444 »

haha ale po co ta histeria? ;D Ja tylko napisałam swoje zdanie, nikt ci nie broni robić inaczej. Lepiej zajmij się swoją żoną zamiast wtykać nos w sprawy jakichś obcych kobiet w internecie ;p
Donnie97
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: śr sie 05, 2026 2:48 am

Post autor: Donnie97 »

Daphne444 pisze: śr sie 05, 2026 1:15 pm haha ale po co ta histeria? ;D Ja tylko napisałam swoje zdanie, nikt ci nie broni robić inaczej. Lepiej zajmij się swoją żoną zamiast wtykać nos w sprawy jakichś obcych kobiet w internecie ;p
To po co cytujesz moje wpisy skoro pozniej nie odnosisz się do moich argumentow tylko zaczynasz robic jakies dziecinne wycieczki personalne? Wtykam nos? Ale przecież to ty dzwonisz.
sovre77
Skarpeta Rakieta
Posty: 85
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Post autor: sovre77 »

Najlepiej nie wydawać za dużo na pierwszej randce i gdy facet płaci - iść na piwo, drinka, do restauracji ale niezbyt drogiej, może do kawiarni itd
Odpowiedź jest prosta - jak facet jest sknerą to BARDZO to odczujecie i najlepiej ich odsiać na starcie. Mówię też o swojej sytuacji, gdzie realnie na randki chodzę może parę razy w roku i jest to dość intencjonalne, bo myślę, że gdybym była seryjną randkowiczką to źle bym się czuła z poczuciem, że trochę żeruję na pieniądzach innych.
A potem na drugiej, trzeciej i kolejnej randce możemy się zamieniać albo dzielić - lotto
stokrotkapolna1234
Szarlotta
Posty: 444
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Donnie97 pisze: śr sie 05, 2026 2:52 am Oczekiwanie od mężczyzny płacenia to utwierdzanie szkodliwego patriarchatu. W ten sposób drogie panie stawiacie się w roli kogoś "niższego" a nie partnera. Widze pewną różnice gdy to ktoś inicjuje wyjście ale pytanie do was, jesteście w stanie też zaprosić i zapłacić? Bo jeśli nie, nie macie najmniejszego prawa tego oczekiwać.
Oczywiście ze mam prawo tego oczekiwać. Zycie nie wyglada tak ze wszystko jest po równo. Facet bedzie rodzic dzieci i karmić piersią? Nie. Nie jesteśmy tacy sami i nie będziemy.
bubael
Tritonotti
Posty: 196
Rejestracja: wt lut 14, 2023 7:39 am

Post autor: bubael »

stokrotkapolna1234 pisze: pt sie 07, 2026 8:37 am Oczywiście ze mam prawo tego oczekiwać. Zycie nie wyglada tak ze wszystko jest po równo. Facet bedzie rodzic dzieci i karmić piersią? Nie. Nie jesteśmy tacy sami i nie będziemy.
to oczekuj, a oni pójdą do takiej która nie będzie miała takich oczekiwań ;) za dużo laski oczekujecie, a za mało potraficie same zaoferować.
stokrotkapolna1234
Szarlotta
Posty: 444
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

bubael pisze: pt sie 07, 2026 7:04 pm to oczekuj, a oni pójdą do takiej która nie będzie miała takich oczekiwań ;) za dużo laski oczekujecie, a za mało potraficie same zaoferować.
Nie zapłaciłam za siebie na żadnej randce na ktorej bylam w zyciu. Od wielu lat mam meza. Jakoś do innej nie poszedł. A nawet jesli kiedys pójdzie to niech idzie. Nikt go na sile nie trzyma
Jakbym byla kiedys w przeszłości na randce na ktorej facet chciałby abym za siebie zapłaciła to nie ma problemu. Zapłaciłabym od razu za niego, tez problemu nie ma ale wiecej bym sie z nim nie umówiła. Moje prawo

Kobiety sobie doskonale radza bez facetów. Także naprawxe niech ci faceci idą do tych innych, lepszych kobiet. Nic nie stoi na przeszkodzie
bubael
Tritonotti
Posty: 196
Rejestracja: wt lut 14, 2023 7:39 am

Post autor: bubael »

stokrotkapolna1234 pisze: pt sie 07, 2026 8:20 pm Nie zapłaciłam za siebie na żadnej randce na ktorej bylam w zyciu. Od wielu lat mam meza. Jakoś do innej nie poszedł. A nawet jesli kiedys pójdzie to niech idzie. Nikt go na sile nie trzyma
Jakbym byla kiedys w przeszłości na randce na ktorej facet chciałby abym za siebie zapłaciła to nie ma problemu. Zapłaciłabym od razu za niego, tez problemu nie ma ale wiecej bym sie z nim nie umówiła. Moje prawo

Kobiety sobie doskonale radza bez facetów. Także naprawxe niech ci faceci idą do tych innych, lepszych kobiet. Nic nie stoi na przeszkodzie
Jesteś po prostu interesowna. Podejście, że facet ma za wszystko płacić, bo Ty urodzisz dziecko jest niedojrzałe. to dziecko jest tak samo Twoje, chyba że traktujesz siebie jak surogatkę