Walka o bejbika
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryWalka o bejbika
Może któraś z was tez uparcie walczy o magiczne 2 kreski . Temat niby tabu a naprawdę dotyka coraz więcej osób
My teraz jesteśmy na tym etapie..
Ja mam IO i niedoczynność ale ostatnio jestem na diecie, wyniki cukru są dużo lepsze (jeszcze chwila i nie będę mieć IO), ćwiczę 2-3 razy w tygodniu, chłopak tez na zdrowej diecie, razem spacerujemy. Oboje nie pijemy, nie palimy i nic nie wychodzi -.- już nie mam pomysłu jaki może być problem…
Wg gin wszystko OK na USG ale nie mam owulacji..
Każdy okres to dzień pełen smutku dla mnie
Ja mam IO i niedoczynność ale ostatnio jestem na diecie, wyniki cukru są dużo lepsze (jeszcze chwila i nie będę mieć IO), ćwiczę 2-3 razy w tygodniu, chłopak tez na zdrowej diecie, razem spacerujemy. Oboje nie pijemy, nie palimy i nic nie wychodzi -.- już nie mam pomysłu jaki może być problem…
Wg gin wszystko OK na USG ale nie mam owulacji..
Każdy okres to dzień pełen smutku dla mnie
- sleep token
- Bagietka z szarlott
- Posty: 164
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 11:32 am
Kornelia pisze: ↑czw lip 10, 2025 8:19 pm My teraz jesteśmy na tym etapie..
Ja mam IO i niedoczynność ale ostatnio jestem na diecie, wyniki cukru są dużo lepsze (jeszcze chwila i nie będę mieć IO), ćwiczę 2-3 razy w tygodniu, chłopak tez na zdrowej diecie, razem spacerujemy. Oboje nie pijemy, nie palimy i nic nie wychodzi -.- już nie mam pomysłu jaki może być problem…
Wg gin wszystko OK na USG ale nie mam owulacji..
Każdy okres to dzień pełen smutku dla mnie![]()
Zrobiłam quote na wszystkie trzy z Was, żebyście miały powiadomienie:)
Naprawdę polecam po pewnym czasie starania się - zmienić ginekologa - wiem, że brzmi to dziwnie, ale mam kilka bliskich par, które dopiero po zmianie podejścia i świeższym spojrzeniu na sprawę przez inne lekarskie oko, były w stanie uzyskać te wymarzone dwie kreski i utrzymać ciążę.
Trzymam kciuki za każdą z Was i Waszych partnerów!
Hej! Byłam w tym samym miejscu, też IO i niedoczynność tarczycy. My przez pierwszy rok odrzuciliśmy totalnie zabezpieczanie się ale nic z tego nie wychodziło, więc w kolejnym roku poszłam do ginekologa a on przebadał mnie hormonalnie od gory do dołu, wjechała dieta pudełkowa u mnie i u partnera, oboje zaczeliśmy ćwiczenia, używek na szczescie nigdy nie stosowaliśmy i po pol roku pokazały się magiczne dwie kreski a pojutrze idę na pierwsze USG (mam nadzieje że wyjdzie wszystko dobrze). Pisze to zeby podniesc cie na duchu że i wam się uda!Kornelia pisze: ↑czw lip 10, 2025 8:19 pm My teraz jesteśmy na tym etapie..
Ja mam IO i niedoczynność ale ostatnio jestem na diecie, wyniki cukru są dużo lepsze (jeszcze chwila i nie będę mieć IO), ćwiczę 2-3 razy w tygodniu, chłopak tez na zdrowej diecie, razem spacerujemy. Oboje nie pijemy, nie palimy i nic nie wychodzi -.- już nie mam pomysłu jaki może być problem…
Wg gin wszystko OK na USG ale nie mam owulacji..
Każdy okres to dzień pełen smutku dla mnie![]()
Mi chyba pomoglo jeszcze robienie testow owulacyjnych bo okazalo sie ze moja owulacja jest dosc szybko mimo dlugich cykli..
I wiem ze to zabrzmi durnie ale podjelismy pod koniec zeszlego roku tez decyzje ze jak do lutego sie nie uda to idziemy do kliniki leczenia nie podłości i wtedy w mojej głowie coś kliknęło, jakiś taki spokój nastał i może to też dzięki temu?
3mam kciuki!!!
- Juliaturczyniak
- Currently: planning drama
- Posty: 1838
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Ja właśnie teraz badałam hormony.... TSH powyżej 10, mam nadzieję, że się uda to w jakiś sposób unormować i,że będę miała dzieciaczka.
Ja! Staramy się od sierpnia. Byłam pewna, że uda się za pierwszym razem, a tu ciągle nic. Myślałam, że mój cykl, śluz, badania i wszystko inne są idealne… a tu w obecnej chwili podejrzewam u siebie brak owulacji. Z regularnych cykli 27 dniowych teraz, od momentu rozpoczęcia starań coś się zmieniło i mam 40, 22 - nie wiem co się dzieje z moim organizmem. W październiku miałam niepęknięty pęcherzyk(cykl 40 dni), ostatni cykl 22 dni i nie było na USG śladu owulacji. 2 tygodnie temu lekarz zauważył podczas badania na fotelu polipa, gdzie w ciągu 3 miesięcy byłam 2 razy u lekarza i żaden go nie zauważył… Testy owulacyjne od września tylko raz były wyraźnie pozytywne. W tym tygodniu idę na prywatną wizytę, mam nadzieję, że uda się na niej usunąć tego polipa