Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Relacje w pracy

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
sovre77
PsychoFanka
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Relacje w pracy

Post autor: sovre77 »

Jak w tytule - jak postrzegacie szeroko pojęte relacje w pracy? Czy raczej zachowujecie dystans do współpracowników, czy udało wam się nawiązać koleżeństwo poza pracą? Albo co myślicie o randkowaniu z kimś z pracy? Jestem ciekawa waszego podejścia :)
Awatar użytkownika
wampiryna
PsychoFanka
Posty: 98
Rejestracja: sob sie 23, 2025 6:11 pm

Post autor: wampiryna »

Zdecydowanie jestem na nie.
Jestem zdania, że praca jest od zarabiania pieniędzy i tyle mnie to interesuje.

Już tłumaczę dlaczego. W jednej pracy okazało się, że niby spoko osoba obrabia tyłek wszystkim.
W drugiej zakolegowałam się z jedną z dziewczyn, pisałyśmy sporo na prywatnym czacie przez w sumie kilka lat (cały okres pracy w tamtym miejscu), pisałyśmy o pracy, o prywatnych sprawach — niby spoko znajomość. Do momentu, aż nie zorientowałam się, że pisze mi jedno, a robi zupełnie co innego (dotyczyło to pracy). Nie lubię takich ludzi. Nie lubię takiego zachowania. Nie lubię nieszczerości.

Dałam sobie spokój ze znajomościami w pracy. Zachowuje uprzejmy dystans. Znajomych mam swoich, więcej nie potrzebuje, a nie potrzebuje też krzywych akcji w pracy. Nie chce też pilnować się w tym co mówię, bo być może zostanie to wykorzystane albo rozpowiedziane w teamie. Po co, cenię sobie święty spokój.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
iri1979
TłinkiBoss
Posty: 3189
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

Praca to praca. Zachowuję tylko kontakty służbowe. Przyjaciół mam, więcej nie szukam. Randkowanie w pracy? Zawsze się źle to konczy.
Gigi177
Ciastko
Posty: 9
Rejestracja: sob lip 25, 2026 7:37 pm

Post autor: Gigi177 »

Kazda znajomosc z pracy po czasie u mnie ucichła, gdy się zmienia prace
Awatar użytkownika
Pamieculotna
Bagietka z szarlott
Posty: 163
Rejestracja: pt mar 08, 2024 6:05 am

Post autor: Pamieculotna »

sovre77 pisze: ndz wrz 06, 2026 2:51 pm Jak w tytule - jak postrzegacie szeroko pojęte relacje w pracy? Czy raczej zachowujecie dystans do współpracowników, czy udało wam się nawiązać koleżeństwo poza pracą? Albo co myślicie o randkowaniu z kimś z pracy? Jestem ciekawa waszego podejścia :)
Randkowanie - zdecydowanie na nie.
Koleżeństwo- zazwyczaj się dystansuje, bo praca to praca, nie zależy mi na bliskich relacjach tam, przychodzę tylko zarobić pieniądze. Natomiast życie tak się złożyło, że mam ze swojej pierwszej pracy całą ekipę i spotykamy się raz na jakiś czas (odeszłam stamtąd jakieś 5 lat temu), a z innej pracy mam koleżankę. W obecnym miejscu mam dwie koleżanki z całego zakładu ok 250 osób, i są próby zorganizowania czegoś poza pracą tylko naszą 3☺️

Podsumowując - koleżeństwo ok,
na przyjaźń bym nie liczyła, chociaż wiadomo, że wszystko zależy od osób/ pracy / otoczenia i wielu innych czynników, ale gdybym miała orzec jednostanowiskowo - to chyba nie miejece na takie relacje,
związek - totalnie odpada (to też nie miejsce na takie relacje...). I zawsze źle się kończy dla kogoś, lub obojga.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Randkowanie totalnie odpada. Bardzo na nie.

Przyjaźń też odpada. Chyba żeby trafiła się osoba z którą naprawdę bardzo bym się chciała przyjaźnić ale spotkałam w dotychczasowej karierze może ze dwie takie osoby.

Koleżeństwo co najwyżej z dystansem w stylu, że pójdziemy razem na lunch i porozmawiamy o 100% neutralnych tematach. Typowy small talk. I to bardziej z uprzejmości niż z potrzeby koleżeństwa bo nie ma miejsca w mojej pracy na jakieś bliższe relacje. Nigdy nie pozwalam sobie na zbytnie spoufalanie i najlepiej to wychodzi dla kariery i świętego spokoju.
Awatar użytkownika
hanak2
BlondDoczep
Posty: 133
Rejestracja: pt sie 30, 2024 12:33 pm

Post autor: hanak2 »

Ja akurat w pracy poznałam męża ;P
sovre77
PsychoFanka
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Post autor: sovre77 »

Ja niby randkowaniu w pracy jestem przeciwna, ale z drugiej strony też znam parę fajnych par, które się w pracy poznały i się szykują do ślubu :) A pytam z ciekawości, bo dla mnie naturalne jest budowanie relacji z ludźmi, z którymi spędzam 40 godzin w tygodniu. Nawet nie chodzi o przyjaźń, ale wyjść czasem na piwko i pogadać o tematach poza pracą - bardzo mało to kosztuje, a trwale poprawia atmosferę i o wiele lepiej się czuję w pracy, wiedząc, że nawet small talk może być barwniejszy, można zażartować i tak dalej.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

sovre77 pisze: pn wrz 07, 2026 8:08 pm Ja niby randkowaniu w pracy jestem przeciwna, ale z drugiej strony też znam parę fajnych par, które się w pracy poznały i się szykują do ślubu :) A pytam z ciekawości, bo dla mnie naturalne jest budowanie relacji z ludźmi, z którymi spędzam 40 godzin w tygodniu. Nawet nie chodzi o przyjaźń, ale wyjść czasem na piwko i pogadać o tematach poza pracą - bardzo mało to kosztuje, a trwale poprawia atmosferę i o wiele lepiej się czuję w pracy, wiedząc, że nawet small talk może być barwniejszy, można zażartować i tak dalej.
Może zależy gdzie pracujesz i jakich masz ludzi. W korpo lepiej się nie bratać za bardzo. Za dużo polityki wewnętrznej. Na piwo pójść można ale to tak jak z każdą inną integracją, trzeba po prostu trochę bardziej uważać co się mówi, bo łatwo stracić rekrutację budowaną latami jak jednak kolega czy koleżanka okaże się wredną żmija. A o to nie trudno jak przychodzi do awansów i podwyżek. Czasem nawet za mniej można dostać nóż w plecy.
sovre77
PsychoFanka
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Post autor: sovre77 »

chleb_ze_smalcem pisze: pn wrz 07, 2026 8:20 pm Może zależy gdzie pracujesz i jakich masz ludzi. W korpo lepiej się nie bratać za bardzo. Za dużo polityki wewnętrznej. Na piwo pójść można ale to tak jak z każdą inną integracją, trzeba po prostu trochę bardziej uważać co się mówi, bo łatwo stracić rekrutację budowaną latami jak jednak kolega czy koleżanka okaże się wredną żmija. A o to nie trudno jak przychodzi do awansów i podwyżek. Czasem nawet za mniej można dostać nóż w plecy.
Fakt faktem, nie pracuję w korpo i raczej nie mam takich perspektyw. Z uwagi na specifykę zawodu i branży to raczej praca w mniejszych zespołach i mniejszych firmach ogólnie. Myślę że taka firemka 5-20 osób to inny kaliber niż duże korpo
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Tritonotti
Posty: 177
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

Jako introwertyczką i nie mam problemu ;) Praca to praca. Relacje zawodowe. O 15:00 wyłączam komputer, zamykam drzwi i tyle mnie tam widzą.
Na szczęście część tygodnia pracuję zdalnie i omija mnie większość biurowych dram i opowieści przy kawusi.
Jynna
MolieraDress
Posty: 1153
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Gdy rozpoczynałam pracę, moja starsza koleżanka, która mnie szkoliła, prócz tego, że przekazała mi część wiedzy, powiedziała "co by ci się nie zdawało, w pracy nie ma przyjaciół, są momenty które spędzasz z tymi ludźmi, nic więcej".
Na tamten czas nie chciałam w to wierzyć, lecz miałam te słowa w pamięci.
I już będąc trochę na rynku pracy, z perspektywy czasu mogę to potwierdzić. Koniec końców przeważnie znajdował się na mojej ścieżce "przyjaciel" , który, albo nie tolerował mojego awansu, premii, samochodu, ubioru, kręgu znajomych, wakacji, czy po prostu innego zdania.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

sovre77 pisze: pn wrz 07, 2026 8:23 pm Fakt faktem, nie pracuję w korpo i raczej nie mam takich perspektyw. Z uwagi na specifykę zawodu i branży to raczej praca w mniejszych zespołach i mniejszych firmach ogólnie. Myślę że taka firemka 5-20 osób to inny kaliber niż duże korpo
Najmniejsza firma w której pracowałam miała ok 100 pracowników, więc to można uznać za małą firmę i tak szczerze to było chyba gorzej niż w korpo. Bo to były dopiero dramy przy kawce kto z kim gdzie i kiedy. Jak się trafi fajny zespół to pewnie jest inaczej i można się przyjaźnić ale mi się nie zdarzyło. Oprócz szefostwa, jedynie z dawnymi przełożonymi mam kontakt do dziś. Ale to raczej nie przyjaźń tylko właśnie wyjście na piwo jak jestem w okolicy powspominać stare czasy.

Ogólnie to relacje w pracy są trochę jak relacje w szkole. Niby spędzasz z tymi ludźmi 8+ godzin dziennie ale nie wybierasz ich sobie tak jak znajomych i przyjaciół tylko są to zupełnie randomowe osoby. W pracy każdy ma swoją agendę i jednak jest konkurencja. Myślę, że mogłabym mieć bliższe relacje tylko z ludźmi którzy są kompletnie z innego działu i nasze drogi zawodowe nigdy się nie przetną. Ale nie ma czasu ani okazji ich poznać bo moja praca jest w ogromnej większości zdalna i nie mam się kiedy integrować z ludźmi spoza mojego kręgu.