Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Problemy w związku

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Agatyczek
Mokra Włoszka
Posty: 55
Rejestracja: pn lis 20, 2023 8:27 pm

Problemy w związku

Post autor: Agatyczek »

Nie mam komu się wyżalić, nie chcę okazywać swoich słabości ale po prostu z dnia na dzień czuję się coraz gorzej z tego względu, że moje potrzeby w związku są bardzo ignorowane. Jesteśmy razem już prawie 9 lat i takie problemy zaczęły się ok. rok temu. Jego wyjścia z domu w piątek i wracanie w niedzielę, przesiadywanie z kolegami... Nigdy niczego nie zabraniałam i nie jestem typu, że czegoś nie można, byłam luźna w wyjściach ale wiele razy komunikowałam że takie znikanie na weekend nie jest w porządku. Chciałabym już zacząć myśleć o przyszłości, o mieszkaniu, o założeniu rodziny ale widzę, że druga strona stawia cały czas na zabawę niż zacząć się ogarniać życiowo. Wiem, że powinnam odejść już dawno i chciałabym zacząć wyprowadzkę, ponieważ dzisiejsza sytuacja otworzyła mi oczy. Zostawił mnie samą na święta a sam przesiaduję z kolegami. Mam gdzie wrócić bo do rodziców... Ale jednak jest to dla mnie z tyłu głowy gdzieś takim dyskomfortem i trochę porażką ale też obawą co będzie dalej...
chleb_ze_smalcem
MiamiBicz
Posty: 399
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Serio wierzysz, że on z kolegami przesiaduje całe weekendy?
Awatar użytkownika
Pamieculotna
BlondDoczep
Posty: 144
Rejestracja: pt mar 08, 2024 6:05 am

Post autor: Pamieculotna »

Agatyczek pisze: ndz kwie 05, 2026 8:37 pm Nie mam komu się wyżalić, nie chcę okazywać swoich słabości ale po prostu z dnia na dzień czuję się coraz gorzej z tego względu, że moje potrzeby w związku są bardzo ignorowane. Jesteśmy razem już prawie 9 lat i takie problemy zaczęły się ok. rok temu. Jego wyjścia z domu w piątek i wracanie w niedzielę, przesiadywanie z kolegami... Nigdy niczego nie zabraniałam i nie jestem typu, że czegoś nie można, byłam luźna w wyjściach ale wiele razy komunikowałam że takie znikanie na weekend nie jest w porządku. Chciałabym już zacząć myśleć o przyszłości, o mieszkaniu, o założeniu rodziny ale widzę, że druga strona stawia cały czas na zabawę niż zacząć się ogarniać życiowo. Wiem, że powinnam odejść już dawno i chciałabym zacząć wyprowadzkę, ponieważ dzisiejsza sytuacja otworzyła mi oczy. Zostawił mnie samą na święta a sam przesiaduję z kolegami. Mam gdzie wrócić bo do rodziców... Ale jednak jest to dla mnie z tyłu głowy gdzieś takim dyskomfortem i trochę porażką ale też obawą co będzie dalej...
Wracaj do rodziców, jeśli nie masz środków na samodzielny wynajem. Serio. Nie ma co tracić czasu.
blue moon
Channelka
Posty: 33
Rejestracja: pn mar 23, 2026 4:00 pm

Post autor: blue moon »

To jest po prostu niepoważne.
Jesteś pewna że ci koledzy na pewno nie mają na imię Jola, Kasia czy Zosia ?.
Mam wrażenie że on ma dwa związki. Do drugiego wraca na weekendy i święta.
Uciekaj stamtąd, szkoda czasu i życia :puke: