Problemy w związku
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryProblemy w związku
Nie mam komu się wyżalić, nie chcę okazywać swoich słabości ale po prostu z dnia na dzień czuję się coraz gorzej z tego względu, że moje potrzeby w związku są bardzo ignorowane. Jesteśmy razem już prawie 9 lat i takie problemy zaczęły się ok. rok temu. Jego wyjścia z domu w piątek i wracanie w niedzielę, przesiadywanie z kolegami... Nigdy niczego nie zabraniałam i nie jestem typu, że czegoś nie można, byłam luźna w wyjściach ale wiele razy komunikowałam że takie znikanie na weekend nie jest w porządku. Chciałabym już zacząć myśleć o przyszłości, o mieszkaniu, o założeniu rodziny ale widzę, że druga strona stawia cały czas na zabawę niż zacząć się ogarniać życiowo. Wiem, że powinnam odejść już dawno i chciałabym zacząć wyprowadzkę, ponieważ dzisiejsza sytuacja otworzyła mi oczy. Zostawił mnie samą na święta a sam przesiaduję z kolegami. Mam gdzie wrócić bo do rodziców... Ale jednak jest to dla mnie z tyłu głowy gdzieś takim dyskomfortem i trochę porażką ale też obawą co będzie dalej...
-
chleb_ze_smalcem
- MiamiBicz
- Posty: 399
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Serio wierzysz, że on z kolegami przesiaduje całe weekendy?
- Pamieculotna
- BlondDoczep
- Posty: 144
- Rejestracja: pt mar 08, 2024 6:05 am
Wracaj do rodziców, jeśli nie masz środków na samodzielny wynajem. Serio. Nie ma co tracić czasu.Agatyczek pisze: ↑ndz kwie 05, 2026 8:37 pm Nie mam komu się wyżalić, nie chcę okazywać swoich słabości ale po prostu z dnia na dzień czuję się coraz gorzej z tego względu, że moje potrzeby w związku są bardzo ignorowane. Jesteśmy razem już prawie 9 lat i takie problemy zaczęły się ok. rok temu. Jego wyjścia z domu w piątek i wracanie w niedzielę, przesiadywanie z kolegami... Nigdy niczego nie zabraniałam i nie jestem typu, że czegoś nie można, byłam luźna w wyjściach ale wiele razy komunikowałam że takie znikanie na weekend nie jest w porządku. Chciałabym już zacząć myśleć o przyszłości, o mieszkaniu, o założeniu rodziny ale widzę, że druga strona stawia cały czas na zabawę niż zacząć się ogarniać życiowo. Wiem, że powinnam odejść już dawno i chciałabym zacząć wyprowadzkę, ponieważ dzisiejsza sytuacja otworzyła mi oczy. Zostawił mnie samą na święta a sam przesiaduję z kolegami. Mam gdzie wrócić bo do rodziców... Ale jednak jest to dla mnie z tyłu głowy gdzieś takim dyskomfortem i trochę porażką ale też obawą co będzie dalej...