- jedna pani (teoretycznie bardzo dobry specjalista, sporo dobrych opinii) miała pomóc mi z zapaleniem dziąsła, zabieg bolał niemiłosiernie, co zgłosiłam, prosiłam o znieczulenie, ale powiedziała że do tego znieczulenia nie trzeba; powiedziałam ze tam już nie wrócę
- inna pani (też średnia 5,0) zaczęła mi robić kanałówkę i tak mi ją zwaliła że zrobił mi się zgorzel (zapalenie), musiałam jechać na dyżur po mocne leki i odciągnięcie ropy
- u kolejnej, też pani z wysokimi ocenami, bardzo bolało mnie leczenie zęba, mimo znieczulenia, plus (co potem stwierdził PAN dentysta) ząb został źle opracowany - ząb później zaczął boleć, zrobiło się jakieś zapowietrzenie, pan musiał go poprawiać
- inna pani, bardzo doświadczona i ceniona, robiła mi zabieg na wstrzymanie recesji dziąseł 2 lata temu; zapytałam co dalej, powiedziała żeby myć zęby miękką szczoteczką wymiatająco i tyle
Z kolei u panów dentystów zawsze wychodziłam zadowolona, nic nie bolało ani podczas zabiegu, ani po nim.
- Do jednego trafilam po tej fatalnej kanałówce, wszystko ideolo, i brak bólu, i samo wykonanie, i też uwzglednianie uwag, np. gdy zaczęło boleć dołożył jeszcze znieczulenia, potem leczyłam u niego jeszcze 2 zęby, robiłam higienizację, dostałam dalsze zalecenia, zawsze bez problemów, niestety później ten pan wyprowadził się z mojego miasta 100km dalej więc bujałam się między denstystkami
- W koncu znalazłam po dalszych próbach kolejnego pana denstyste, byłam u niego już drugi raz i też rewelacja, zero uwag, mam wrażenie że znów trafiłam na taką samą osobę, jak punkt wyżej. I tu hit: pan jest z tej samej firmy co pani od dziąseł - powiedział że zabieg na recesję się powtarza, o czym mi nie powiedziano wcześniej, mimo że pytałam panią jakie są kolejne kroki
Dodam że opisuję doswiadczenia z przestrzeni 5-6 lat, nie tak że latam ciągle po dentystach, ale czasem była potrzeba.
No i o co chodzi? Dlaczego z paniami miałam tak fatalne doswiadczenia że w koncu powiedziałam że trudno, nie będę leczyć zębów (tak, wiem, bezmyślne, ale to już akt desperacji), a u panów była pełna profeska? Czy to kwestia zawodu? Czy może na innych plaszcyznach też zauważacie powtarzalność, a może wręcz przeciwnie. Co sądzicie?