Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Tak, "Świat wg Kiepskich" wiele mówił o Polakach, ale "Miodowe lata" to już dla mnie zbyt głęboko posunięta analiza...
Dla mnie takim obrazem dawnych lat, który wręcz fatalnie się zestarzał jest oczywiście "Kogel mogel". Luuudzie, młoda dziewucha wydana za mąż za faceta, który w ogóle jej nie interesuje i jest uwazana za mniej wartościową, bo NIE JEST SYNEM, a jej pragnienia zdobycia wyższego wykształcenia w mieście są uważane za fanaberie. I co? Kasia ucieka i wyswobadza się z objęć uciskającej rodziny, wyjeżdża do wieeeelkiej Warszawy, tam przez przypadek trafia na nobliwą panią, matkę niefrasobliwego wykładowcy akademickiego i szukając pracy wpada jak śliwka w kompot w sidła rodzinki wykładowcy i jego wielkopańskiej, wielce miastowej żony oraz ich rozpuszczonego jak dziadowski bicz syna - miastowego jedynaka. No i następuje piękne zderzenie dwóch światow - tego wiejskiego i mieszczańskiego, np. wtedy jak Kasia przygotowuje na imprezę jedzenie wg znanej jej zasady "Zastaw się,a postaw się", a pani Wolańska... myśli o paluszkach i herbacie ;))) I oni też traktują Kasie jak biedne dziewczę ze wsi, która jest jak służba dla mieszczuchów, a jej marzenia o studiach są problemem nawet dla Wolańskiego, który jest wykładowcą (!!!) I Kasia oczywiście studiuje pedagogikę i jej pracą też jest oczywiście opieka nad dzieckiem, bo czym innym mogłaby się zajmować...No a potem przypadkowo poznaje swoją wielką miłość, facet jest kochany, ale chce w związku decydować i tak czule ignoruje zdanie Kasi, przekomarzając się, że "jak ona czegoś nie chce, to po czasie zechce", no i na szczęście...Kasia - UPS, co za zaskoczenie - zachodzi w ciążę i już wszyscy zadowoleni, ojciec jej nie chce wydziedziczyć, matka oddycha z ulgą, a i co najważniejsze mąż zadowolony (!!!). Skończyły się fanaberie, ambicje idą w kąt i wszyscy są zadowoleni, poza jedną Kasią, która płacze po wieściach o ciąży, ale nikt jej o to co myśli, nie pyta ;)))
Jaki to jest smutny obraz lat minionych, to szkoda gadać. Jak życie młodej kobiety jest sprowadzane do jednego, ma apodyktycznego ojca, a potem nie lepszego męża, jest mało wartościowa dla gospodarki, bo jest kobietą, ale zaczyna być wartościowa jak zachodzi w ciąże, bo będzie przydatna... Bo może syna urodzi (!!!)
I generalnie Kasia jest upupiana NA KAZDYM KROKU - najpierw przez rodziców, a zwłaszcza ojca; potem przez wielkopańskich mieszczuchowatych Wolańskich, a w końcu męża. Nawet koledzy seksistowsko z niej żartują, że może docent ją podrywa, a pani w akademiku wyzywa od głupich i nieogarniętych. Przecież to idzie się załamać, jak ona jest przedstawiana. Od kilku lat krytykuje się ten film i mam też przekonanie, że za 10 lat to już w ogóle będzie paździerz, którego oglądanie będzie sprawiać, że człowiek zgrzyta zębami.
Dla mnie takim obrazem dawnych lat, który wręcz fatalnie się zestarzał jest oczywiście "Kogel mogel". Luuudzie, młoda dziewucha wydana za mąż za faceta, który w ogóle jej nie interesuje i jest uwazana za mniej wartościową, bo NIE JEST SYNEM, a jej pragnienia zdobycia wyższego wykształcenia w mieście są uważane za fanaberie. I co? Kasia ucieka i wyswobadza się z objęć uciskającej rodziny, wyjeżdża do wieeeelkiej Warszawy, tam przez przypadek trafia na nobliwą panią, matkę niefrasobliwego wykładowcy akademickiego i szukając pracy wpada jak śliwka w kompot w sidła rodzinki wykładowcy i jego wielkopańskiej, wielce miastowej żony oraz ich rozpuszczonego jak dziadowski bicz syna - miastowego jedynaka. No i następuje piękne zderzenie dwóch światow - tego wiejskiego i mieszczańskiego, np. wtedy jak Kasia przygotowuje na imprezę jedzenie wg znanej jej zasady "Zastaw się,a postaw się", a pani Wolańska... myśli o paluszkach i herbacie ;))) I oni też traktują Kasie jak biedne dziewczę ze wsi, która jest jak służba dla mieszczuchów, a jej marzenia o studiach są problemem nawet dla Wolańskiego, który jest wykładowcą (!!!) I Kasia oczywiście studiuje pedagogikę i jej pracą też jest oczywiście opieka nad dzieckiem, bo czym innym mogłaby się zajmować...No a potem przypadkowo poznaje swoją wielką miłość, facet jest kochany, ale chce w związku decydować i tak czule ignoruje zdanie Kasi, przekomarzając się, że "jak ona czegoś nie chce, to po czasie zechce", no i na szczęście...Kasia - UPS, co za zaskoczenie - zachodzi w ciążę i już wszyscy zadowoleni, ojciec jej nie chce wydziedziczyć, matka oddycha z ulgą, a i co najważniejsze mąż zadowolony (!!!). Skończyły się fanaberie, ambicje idą w kąt i wszyscy są zadowoleni, poza jedną Kasią, która płacze po wieściach o ciąży, ale nikt jej o to co myśli, nie pyta ;)))
Jaki to jest smutny obraz lat minionych, to szkoda gadać. Jak życie młodej kobiety jest sprowadzane do jednego, ma apodyktycznego ojca, a potem nie lepszego męża, jest mało wartościowa dla gospodarki, bo jest kobietą, ale zaczyna być wartościowa jak zachodzi w ciąże, bo będzie przydatna... Bo może syna urodzi (!!!)
I generalnie Kasia jest upupiana NA KAZDYM KROKU - najpierw przez rodziców, a zwłaszcza ojca; potem przez wielkopańskich mieszczuchowatych Wolańskich, a w końcu męża. Nawet koledzy seksistowsko z niej żartują, że może docent ją podrywa, a pani w akademiku wyzywa od głupich i nieogarniętych. Przecież to idzie się załamać, jak ona jest przedstawiana. Od kilku lat krytykuje się ten film i mam też przekonanie, że za 10 lat to już w ogóle będzie paździerz, którego oglądanie będzie sprawiać, że człowiek zgrzyta zębami.
-
PaniVitalia
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 84
- Rejestracja: ndz maja 18, 2025 9:33 am
Mówi że jest jakiś kanał zarówno na tiktoku jak i yt który dodaje całe odcinki, ale po jakimś czasie są usuwanePaniVitalia pisze: ↑ndz paź 18, 2026 7:29 pm Gdzie Twój mąż ogląda miodowe lata?
YouTube? Jakaś strona?
-
PaniVitalia
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 84
- Rejestracja: ndz maja 18, 2025 9:33 am
- iksde12345
- Szarlotta
- Posty: 431
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Gdyby bohaterowie tych latynoskich telenoweli byli inteligentni emocjonalnie to ich odcinki kończyłyby się po jednym odcinkug_nine pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:58 pm Jasne, rozumiem, że jego postać jest przerysowana właśnie na potrzeby wątku humorystycznegoBardziej chodziło mi o to, że o ile kiedyś, lata temu, serial bawił mnie bardziej bezrefleksyjnie, to dzisiaj widzę w nim wiele toksycznych zachowań, które są dla mnie nieakceptowalne. Wciąż niejeden raz się zaśmieję, ale w wielu momentach przychodzi też większa świadomość, że przedstawione modele relacji są dysfunkcyjne.
Po latach włączyłam sobie też jeden odcinek "Zbuntowanego Anioła". Jako małolata z zapartym tchem śledziłam wątek Milagros i Ivo, a teraz mam takie: wtf? 99% wszystkich komplikacji można by uniknąć, gdyby bohaterowie mieli ciut więcej inteligencji emocjonalnej i potrafili ze sobą rozmawiać![]()
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 331
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Skorzystam z małego offtopu na temat serialu - ja uważam, że jednym z najlepszych polskich seriali jest Rodzina Zastępcza, mam do niego ogromny sentyment bo oglądałam go zawsze z dziadkami ale poza tym uważam, że ma świetną obsadę, dobry humor i świetnie napisane postacie. Uważam, że dobrze się zestarzał i równie przyjemnie mi się go ogląda jak kiedyś.
Ja tak samo! Czasami co prawda trafi się jakiś rasistowski żart, który teraz już by nie przeszedł, ale można na to przymknąć oko.agbmrctorakwin pisze: ↑ndz paź 18, 2026 10:39 pm Skorzystam z małego offtopu na temat serialu - ja uważam, że jednym z najlepszych polskich seriali jest Rodzina Zastępcza, mam do niego ogromny sentyment bo oglądałam go zawsze z dziadkami ale poza tym uważam, że ma świetną obsadę, dobry humor i świetnie napisane postacie. Uważam, że dobrze się zestarzał i równie przyjemnie mi się go ogląda jak kiedyś.
Za to uwielbiam koncept Kownackiej i Maryli jako sióstr. W ogóle kocham Kownacką, wiele seriali / filmów oglądałam tylko dla niej i zawsze wypieram, że tak młodo zmarła
-
Gdymniesenzmorzy
- HottStripper
- Posty: 900
- Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am
Oj tak, to był serial pełen ciepła.agbmrctorakwin pisze: ↑ndz paź 18, 2026 10:39 pm Skorzystam z małego offtopu na temat serialu - ja uważam, że jednym z najlepszych polskich seriali jest Rodzina Zastępcza, mam do niego ogromny sentyment bo oglądałam go zawsze z dziadkami ale poza tym uważam, że ma świetną obsadę, dobry humor i świetnie napisane postacie. Uważam, że dobrze się zestarzał i równie przyjemnie mi się go ogląda jak kiedyś.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 296
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
No ja właśnie 13 posterunek pamiętam jako najśmieszniejszy serial świata, włączyłam to niedawno na YouTube byłam zażenowana samą sobą. To jest straszne.
Świat według kiepskich to przy tym naprawdę inteligentna komedia z głębia. I mówię to bez ironii.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 296
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Ja kogel mogel oglądałam jakoś nie wiem… może 20 lat temu jako nastolatka. Mnie to nie bawiło nigdy. Mam takie same spostrzeżenia.Push pisze: ↑ndz paź 18, 2026 7:09 pm Tak, "Świat wg Kiepskich" wiele mówił o Polakach, ale "Miodowe lata" to już dla mnie zbyt głęboko posunięta analiza...
Dla mnie takim obrazem dawnych lat, który wręcz fatalnie się zestarzał jest oczywiście "Kogel mogel". Luuudzie, młoda dziewucha wydana za mąż za faceta, który w ogóle jej nie interesuje i jest uwazana za mniej wartościową, bo NIE JEST SYNEM, a jej pragnienia zdobycia wyższego wykształcenia w mieście są uważane za fanaberie. I co? Kasia ucieka i wyswobadza się z objęć uciskającej rodziny, wyjeżdża do wieeeelkiej Warszawy, tam przez przypadek trafia na nobliwą panią, matkę niefrasobliwego wykładowcy akademickiego i szukając pracy wpada jak śliwka w kompot w sidła rodzinki wykładowcy i jego wielkopańskiej, wielce miastowej żony oraz ich rozpuszczonego jak dziadowski bicz syna - miastowego jedynaka. No i następuje piękne zderzenie dwóch światow - tego wiejskiego i mieszczańskiego, np. wtedy jak Kasia przygotowuje na imprezę jedzenie wg znanej jej zasady "Zastaw się,a postaw się", a pani Wolańska... myśli o paluszkach i herbacie ;))) I oni też traktują Kasie jak biedne dziewczę ze wsi, która jest jak służba dla mieszczuchów, a jej marzenia o studiach są problemem nawet dla Wolańskiego, który jest wykładowcą (!!!) I Kasia oczywiście studiuje pedagogikę i jej pracą też jest oczywiście opieka nad dzieckiem, bo czym innym mogłaby się zajmować...No a potem przypadkowo poznaje swoją wielką miłość, facet jest kochany, ale chce w związku decydować i tak czule ignoruje zdanie Kasi, przekomarzając się, że "jak ona czegoś nie chce, to po czasie zechce", no i na szczęście...Kasia - UPS, co za zaskoczenie - zachodzi w ciążę i już wszyscy zadowoleni, ojciec jej nie chce wydziedziczyć, matka oddycha z ulgą, a i co najważniejsze mąż zadowolony (!!!). Skończyły się fanaberie, ambicje idą w kąt i wszyscy są zadowoleni, poza jedną Kasią, która płacze po wieściach o ciąży, ale nikt jej o to co myśli, nie pyta ;)))
Jaki to jest smutny obraz lat minionych, to szkoda gadać. Jak życie młodej kobiety jest sprowadzane do jednego, ma apodyktycznego ojca, a potem nie lepszego męża, jest mało wartościowa dla gospodarki, bo jest kobietą, ale zaczyna być wartościowa jak zachodzi w ciąże, bo będzie przydatna... Bo może syna urodzi (!!!)
I generalnie Kasia jest upupiana NA KAZDYM KROKU - najpierw przez rodziców, a zwłaszcza ojca; potem przez wielkopańskich mieszczuchowatych Wolańskich, a w końcu męża. Nawet koledzy seksistowsko z niej żartują, że może docent ją podrywa, a pani w akademiku wyzywa od głupich i nieogarniętych. Przecież to idzie się załamać, jak ona jest przedstawiana. Od kilku lat krytykuje się ten film i mam też przekonanie, że za 10 lat to już w ogóle będzie paździerz, którego oglądanie będzie sprawiać, że człowiek zgrzyta zębami.
A i wiecie co mnie dziwi? Zachwyt nad sami swoi. Boże dla mnie to najmniej śmieszne filmy na świecie. Do dzisiaj pamiętam jak mój ojciec to oglądał i płakał ze śmiechu a ja się patrzałam jak na dziwaka. Przysięgam jestem już w dorosłym wieku po 30, dalej na to patrze i powieka mi nie drgnie. Coś umiera w środku. Absolutnie nie rozumiem co w tym jest śmiesznego. Pamiętam w podstawówce koleżankę to bawiło. Byłam zdania że naśladowała własnych rodziców i że tak naprawdę wcale jej się nie podobało tylko przejmowała cudze preferencje. NIE ROZUMIEM jak to może bawić.
-
chleb_ze_smalcem
- PrinTu
- Posty: 992
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Dziękuję, że ktoś to napisał. Jakbyś czytała mi w myślach. KM chyba największy polski gniot.Push pisze: ↑ndz paź 18, 2026 7:09 pm Tak, "Świat wg Kiepskich" wiele mówił o Polakach, ale "Miodowe lata" to już dla mnie zbyt głęboko posunięta analiza...
Dla mnie takim obrazem dawnych lat, który wręcz fatalnie się zestarzał jest oczywiście "Kogel mogel". Luuudzie, młoda dziewucha wydana za mąż za faceta, który w ogóle jej nie interesuje i jest uwazana za mniej wartościową, bo NIE JEST SYNEM, a jej pragnienia zdobycia wyższego wykształcenia w mieście są uważane za fanaberie. I co? Kasia ucieka i wyswobadza się z objęć uciskającej rodziny, wyjeżdża do wieeeelkiej Warszawy, tam przez przypadek trafia na nobliwą panią, matkę niefrasobliwego wykładowcy akademickiego i szukając pracy wpada jak śliwka w kompot w sidła rodzinki wykładowcy i jego wielkopańskiej, wielce miastowej żony oraz ich rozpuszczonego jak dziadowski bicz syna - miastowego jedynaka. No i następuje piękne zderzenie dwóch światow - tego wiejskiego i mieszczańskiego, np. wtedy jak Kasia przygotowuje na imprezę jedzenie wg znanej jej zasady "Zastaw się,a postaw się", a pani Wolańska... myśli o paluszkach i herbacie ;))) I oni też traktują Kasie jak biedne dziewczę ze wsi, która jest jak służba dla mieszczuchów, a jej marzenia o studiach są problemem nawet dla Wolańskiego, który jest wykładowcą (!!!) I Kasia oczywiście studiuje pedagogikę i jej pracą też jest oczywiście opieka nad dzieckiem, bo czym innym mogłaby się zajmować...No a potem przypadkowo poznaje swoją wielką miłość, facet jest kochany, ale chce w związku decydować i tak czule ignoruje zdanie Kasi, przekomarzając się, że "jak ona czegoś nie chce, to po czasie zechce", no i na szczęście...Kasia - UPS, co za zaskoczenie - zachodzi w ciążę i już wszyscy zadowoleni, ojciec jej nie chce wydziedziczyć, matka oddycha z ulgą, a i co najważniejsze mąż zadowolony (!!!). Skończyły się fanaberie, ambicje idą w kąt i wszyscy są zadowoleni, poza jedną Kasią, która płacze po wieściach o ciąży, ale nikt jej o to co myśli, nie pyta ;)))
Jaki to jest smutny obraz lat minionych, to szkoda gadać. Jak życie młodej kobiety jest sprowadzane do jednego, ma apodyktycznego ojca, a potem nie lepszego męża, jest mało wartościowa dla gospodarki, bo jest kobietą, ale zaczyna być wartościowa jak zachodzi w ciąże, bo będzie przydatna... Bo może syna urodzi (!!!)
I generalnie Kasia jest upupiana NA KAZDYM KROKU - najpierw przez rodziców, a zwłaszcza ojca; potem przez wielkopańskich mieszczuchowatych Wolańskich, a w końcu męża. Nawet koledzy seksistowsko z niej żartują, że może docent ją podrywa, a pani w akademiku wyzywa od głupich i nieogarniętych. Przecież to idzie się załamać, jak ona jest przedstawiana. Od kilku lat krytykuje się ten film i mam też przekonanie, że za 10 lat to już w ogóle będzie paździerz, którego oglądanie będzie sprawiać, że człowiek zgrzyta zębami.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 296
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
AaAAaAle To kULtOwA KoMeDIaAAAAaaachleb_ze_smalcem pisze: ↑ndz paź 18, 2026 11:47 pm Dziękuję, że ktoś to napisał. Jakbyś czytała mi w myślach. KM chyba największy polski gniot.
gUPiA BaBA Chce StUdiA PaToLoGia NiCzYm PuSIa JadzAcA CieLecInkEeEeE
13. posterunek? Jajcarski, lubiłam w tamtych czasach. Ale dzisiaj by nie przeszło? Muszę obejrzeć żeby ocenić ile zmienił czas. Za powazni jesteśmy już na taki humor :D No i było seksistowsko?!CiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 18, 2026 11:10 pm No ja właśnie 13 posterunek pamiętam jako najśmieszniejszy serial świata, włączyłam to niedawno na YouTube byłam zażenowana samą sobą. To jest straszne.
Świat według kiepskich to przy tym naprawdę inteligentna komedia z głębia. I mówię to bez ironii.
O Jezu, dzięki za odblokowanie pamięci, ech. Nienawidzę "Samych swoich" nienawiścią wielką...CiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 18, 2026 11:14 pm Ja kogel mogel oglądałam jakoś nie wiem… może 20 lat temu jako nastolatka. Mnie to nie bawiło nigdy. Mam takie same spostrzeżenia.
A i wiecie co mnie dziwi? Zachwyt nad sami swoi. Boże dla mnie to najmniej śmieszne filmy na świecie. Do dzisiaj pamiętam jak mój ojciec to oglądał i płakał ze śmiechu a ja się patrzałam jak na dziwaka. Przysięgam jestem już w dorosłym wieku po 30, dalej na to patrze i powieka mi nie drgnie. Coś umiera w środku. Absolutnie nie rozumiem co w tym jest śmiesznego. Pamiętam w podstawówce koleżankę to bawiło. Byłam zdania że naśladowała własnych rodziców i że tak naprawdę wcale jej się nie podobało tylko przejmowała cudze preferencje. NIE ROZUMIEM jak to może bawić.
Zapienia mnie kiedy słyszę jak oni mówią w filmie - ta niewyraźna i niedbała mowa, jakby mieli kluski w gebie doprowadza mnie do szału.
Ja myślę, że "Sami swoi" to był hit dla naszych rodziców, dla młodszych to już jest totalny cringe.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 296
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Boże dziękujęPush pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:08 am O Jezu, dzięki za odblokowanie pamięci, ech. Nienawidzę "Samych swoich" nienawiścią wielką...
Zapienia mnie kiedy słyszę jak oni mówią w filmie - ta niewyraźna i niedbała mowa, jakby mieli kluski w gebie doprowadza mnie do szału.
Ja myślę, że "Sami swoi" to był hit dla naszych rodziców, dla młodszych to już jest totalny cringe.
Ja 13 posterunek zapamiętałam jako naprawdę śmieszny i przeżyłam absolutny szok:P
-
chleb_ze_smalcem
- PrinTu
- Posty: 992
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
13 posterunku nigdy nie lubiłam. Niesamowicie irytuje mnie Pazura i jego maniera. Różne daleko od noszy, Graczykowie, lokatorzy, święta wojna, miodowe lata i inne tego typu seriale to też nie moja bajka.
Ogólnie większość niby kultowych komedii z lat 80, 90 i 2000 mnie nie śmieszy. Myślę, że lata 90 i 200@ to jest taki najmniej śmieszny okres. Kiler i chłopaki nie płaczą to peak żenady, seksistowskie, rasistowskie gnioty. Chyba nie rozumiem humoru boomerow i pokolenia x.
Ogólnie większość niby kultowych komedii z lat 80, 90 i 2000 mnie nie śmieszy. Myślę, że lata 90 i 200@ to jest taki najmniej śmieszny okres. Kiler i chłopaki nie płaczą to peak żenady, seksistowskie, rasistowskie gnioty. Chyba nie rozumiem humoru boomerow i pokolenia x.
- O Matyldo!
- Zdalna zemsta
- Posty: 1943
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Podpisuje się pod tymchleb_ze_smalcem pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:42 am 13 posterunku nigdy nie lubiłam. Niesamowicie irytuje mnie Pazura i jego maniera. Różne daleko od noszy, Graczykowie, lokatorzy, święta wojna, miodowe lata i inne tego typu seriale to też nie moja bajka.
Ogólnie większość niby kultowych komedii z lat 80, 90 i 2000 mnie nie śmieszy. Myślę, że lata 90 i 200@ to jest taki najmniej śmieszny okres. Kiler i chłopaki nie płaczą to peak żenady, seksistowskie, rasistowskie gnioty. Chyba nie rozumiem humoru boomerow i pokolenia x.
A na samą myśl o pajacu Pazurze w 13 mnie skręca.. on na siłę chciał być polskim Carrey’em.
I wszędzie ma tę manierę... Nawet w "Slepnac od świateł" gdzie parodiował Wojewódzkiego. Wszędzie jest w sobą.O Matyldo! pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:46 am Podpisuje się pod tym![]()
A na samą myśl o pajacu Pazurze w 13 mnie skręca.. on na siłę chciał być polskim Carrey’em.
Wyjątek od reguły - "Psy"
W ogóle co sądzicie o "Psach"? Hardkor jak nie wiem, lata 90. w pigułce tnące ostrą brzytwa.
-
chleb_ze_smalcem
- PrinTu
- Posty: 992
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
O toooo! Chciał bym polskim Carreyem! Zawsze miałam takie wrażenie, że on się bardzo wzoruje na Carreyu. Który dla mnie też jest z resztą bezbekiem. Sorry ale tak jest xd gorszy jest chyba tylko karolak. Może nie jest tak śmieszny jak Pazura. Za to przystojny też nie.O Matyldo! pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:46 am Podpisuje się pod tym![]()
A na samą myśl o pajacu Pazurze w 13 mnie skręca.. on na siłę chciał być polskim Carrey’em.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 296
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Psy są jeszcze ok, obejrzę to i np „tato” gdzie Pazura też mnie aż tak nie irytuje. Chociaż szczerze to psy mnie trochę męczą. W ogóle tak jak Cezary Pazura potrafił mnie rozśmieszyć tka nigdy nie rozumiałam fenomenu Bogusława Lindy. Stękający kawał dziada z niego wychodzi na ekranie. Dla mnie aktor jednej roli. Wieczny macho od przedszkola aż po grób. Film Sara to mój osobisty koszmar, kolejny który się tragicznie zestarzał. Psy są zjadliwe ale każda sekunda z Linda na ekranie mnie boli.
- O Matyldo!
- Zdalna zemsta
- Posty: 1943
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
A propos kopiowania ale tym razem w sieci.. Zauważyłam, że polscy twórcy (TikTok, YouTube) wszystko, dosłownie wszystko kopiują z zagranicznych platform.. Od “śmiesznych” filmików, GRWM, taneczne układy po cały content typu testy, podróże, lifestyle.. No ale szczególnie widać to po tych zabawnych krótkich treściach..
Tak jakby nikt nie potrafił wymyślić czegoś swojego.. A zabawni są jeszcze tacy którzy twierdzą, że coś stworzyli i od nich wyszedł viral X D
Tak jakby nikt nie potrafił wymyślić czegoś swojego.. A zabawni są jeszcze tacy którzy twierdzą, że coś stworzyli i od nich wyszedł viral X D
-
chleb_ze_smalcem
- PrinTu
- Posty: 992
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Musiałam sobie odświeżyć, bo nie pamiętam tego filmu i tak po krotce z Wiki: Osią fabularną filmu jest konfrontacja dawnych przyjaciół, dwóch dawnych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, Franza Maurera (Bogusław Linda) i Ola Żwirskiego (Marek Kondrat), z których pierwszy został przeniesiony do policji kryminalnej, drugi zaś przystąpił do mafii. Konflikt pomiędzy nimi wzmaga również wspólne uczucie do siedemnastoletniej Angeli (Agnieszka Jaskółka).
Jestem na nie. Co te zbereźne dziady w latach dziewięćdziesiątych miały w baniach z tymi filmami o małolatach. To jakaś plaga tamtych czasów.
Co do Lindy, to strasznie mocno sie stylizował na macho. Ma niezle zryty beret. Polecam odcinek Mietczyńskiego o jego książce spaghetti dla samotnego mężczyzny gdzie Mietek czyta fragmenty książki. Pozer i zryty beret.
-
chleb_ze_smalcem
- PrinTu
- Posty: 992
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
To nie tylko w Polsce. Zagraniczni też kopiują od siebie i kopiują z innych krajów. Tak jest wszędzie. Najbardzej śmiesznie jak ktoś palnie głupotę a reszta tych „twórców” powiela to samo. Albo tacy od „ciekawostek” z gier którzy tylko zrzynają od innych a o prawdziwych ciekawostkach nie mają pojęcia.O Matyldo! pisze: ↑pn paź 19, 2026 1:02 am A propos kopiowania ale tym razem w sieci.. Zauważyłam, że polscy twórcy (TikTok, YouTube) wszystko, dosłownie wszystko kopiują z zagranicznych platform.. Od “śmiesznych” filmików, GRWM, taneczne układy po cały content typu testy, podróże, lifestyle.. No ale szczególnie widać to po tych zabawnych krótkich treściach..
Tak jakby nikt nie potrafił wymyślić czegoś swojego.. A zabawni są jeszcze tacy którzy twierdzą, że coś stworzyli i od nich wyszedł viral X D
- O Matyldo!
- Zdalna zemsta
- Posty: 1943
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Kurcze nie pamiętam tytułu ale widziałam jak grał jakiegoś zwyrola w polskim serialu (już z tych nowoczesnych seriali) i zagrał świetnie! Wtedy sobie pomyślałam- dojrzały Pazura w kryminałach to jest to! Ale w komediach- ciary żenady.
Ja tego starszego polskiego kina nie lubię i nie oglądałam nigdy tych produkcji bo mnie męczyły.. dopiero zaczęłam oglądać właśnie te nowsze produkcje, seriale są już naprawdę dobrze zrobione.. Tylko znowu, jak już się jedna ekipa sprawdzi w czymś to wpychają ją wszędzie jak Karolaka do komedii romantycznych.. xDD eehhh...