Dla mnie każda matcha smakuje jak zblendowana z mlekiem trawa. I tak, też słyszałam głosy, że na pewno musiała być złej jakości, chociaż piłam w teorii najlepszą matchę w najlepszej kawiarni z moim mieście.Anastazja_smietana pisze: ↑pn mar 16, 2026 10:57 am Nie rozumiem obsesji na matchę. Jak dla mnie ten trend nie utrzyma się zbyt długo. Spróbowałam raz, miała lekko rybny posmak i gdyby nie słodkie dodatki maskujące smak w postaci słodkiego syropu truskawkowego, mleczka kokosowego to bym nie dała rady tego wypić. Ja wiem, że za chwilę ktoś napisze, że musiała być "złej jakości", ale skoro tak trudno w naszym obszarze geograficznym trafić na "dobrą jakość" to wydaje mi się że się nie przyjmie na dłuższą metę.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
i am a god
Każda matcha ma taki charakterystyczny rybno-gloniasty posmak, również ta droższa i lepsza. Irytuje mnie jak ktoś mówi „nie smakuje mi” a ludzie zamiast przyjąć „ok, rozumiem” to dyskutują „bo piłeś złą”, „bo coś tam”. To straaaaasznie męczące.
Moim zdaniem fenomen matchy polega tylko na tym, że ma ładny zielony pastelowy kolor, przez co fajnie wygląda na instagramie. To samo z tymi wszystkimi deserami i słodyczami z matchą, dzięki dodatku matchy mają ciekawy kolor i przyciągają wzrok.
Zgadzam się w 100%
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Pewnie będę jedyna - ja lubię smak matchy i na szczęście nie czuję ryby. Piję od otwarcia hali Koszyki w Warszawie - wtedy kupiłam tam moją pierwszą matchę.
Nawet nie wiem ile to lat. U mnie to fajna, przeważnie letnia alternatywa dla kawy. Nie piję codziennie. Za to nie trawię tych smakowych mieszanek na słodko. Matcha, mleko, kropka.
Też lubię, poza tym po niej nie czuje takiego szybkiego zjazdu energii jak po kawie, a delikatne pobudzenie przez kilka godzin.Rzeka.chaosu pisze: ↑pn mar 16, 2026 1:38 pm Pewnie będę jedyna - ja lubię smak matchy i na szczęście nie czuję ryby. Piję od otwarcia hali Koszyki w Warszawie - wtedy kupiłam tam moją pierwszą matchę.Nawet nie wiem ile to lat. U mnie to fajna, przeważnie letnia alternatywa dla kawy. Nie piję codziennie. Za to nie trawię tych smakowych mieszanek na słodko. Matcha, mleko, kropka.
rozumiem, nie jest to dla każdego:) dodam tylko, że trend na matchę trwa już z osiem lat, więc raczej nie zniknie szybko, tylko trochę straci na popularnościAnastazja_smietana pisze: ↑pn mar 16, 2026 10:57 am Nie rozumiem obsesji na matchę. Jak dla mnie ten trend nie utrzyma się zbyt długo. Spróbowałam raz, miała lekko rybny posmak i gdyby nie słodkie dodatki maskujące smak w postaci słodkiego syropu truskawkowego, mleczka kokosowego to bym nie dała rady tego wypić. Ja wiem, że za chwilę ktoś napisze, że musiała być "złej jakości", ale skoro tak trudno w naszym obszarze geograficznym trafić na "dobrą jakość" to wydaje mi się że się nie przyjmie na dłuższą metę.
Kocham jesień i zimę. Listopad to mój ulubiony miesiąc. Uwielbiam jak o 15 zaczyna robić się ciemno
już się nie mogę tego doczekać, mogłabym żyć w takim miejscu, gdzie ciągle pada, jest pochmurno i chłodno. I nie, nie jestem noł lajfem bez życia, po prostu lubię takie klimaty
O, trochę w ten temat... równiez wolę tzw. przesilenie jesienne niż to wiosenne.21ssavage pisze: ↑pn mar 16, 2026 4:52 pm Kocham jesień i zimę. Listopad to mój ulubiony miesiąc. Uwielbiam jak o 15 zaczyna robić się ciemnojuż się nie mogę tego doczekać, mogłabym żyć w takim miejscu, gdzie ciągle pada, jest pochmurno i chłodno. I nie, nie jestem noł lajfem bez życia, po prostu lubię takie klimaty
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
jak już jesteśmy przy pogodzie to nie znoszę upałów. 24-27 stopni jest super. jak jest powyżej 30 to jest masakra.
i nie lubię leżeć plackiem na plaży bo mnie to nudzi i męczy.
i nie lubię leżeć plackiem na plaży bo mnie to nudzi i męczy.
Popieram.berry blast pisze: ↑pn mar 16, 2026 4:59 pm jak już jesteśmy przy pogodzie to nie znoszę upałów. 24-27 stopni jest super. jak jest powyżej 30 to jest masakra.
i nie lubię leżeć plackiem na plaży bo mnie to nudzi i męczy.
Ps. Jest wiecej kleszczy niż te 4 co niby mialy być ostatnie
- MissNobody66
- GreckieWakacje
- Posty: 281
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Ja to już pisałam w tym wątku że nienawidzę lata i dla mnie właściwie Twoje 24 to już jest maxberry blast pisze: ↑pn mar 16, 2026 4:59 pm jak już jesteśmy przy pogodzie to nie znoszę upałów. 24-27 stopni jest super. jak jest powyżej 30 to jest masakra.
i nie lubię leżeć plackiem na plaży bo mnie to nudzi i męczy.
- Anastazja_smietana
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 209
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Kocham upały i wieczory nadchodzące po upalnym dniu. Dźwięk świerszczy, rechot żab i letnie wieczorne spacery. Optymalna temperatura to taka od 27 stopni w górę, maksymalnej jeszcze nie udało mi się doświadczyć.
Ale listopad też lubię, mgliste wieczory i powietrze pachnące zimą. Najmniej lubię wrzesień bo kojarzy mi się z rozpoczęciem szkoły i nie przepadam za marcem.
Ale listopad też lubię, mgliste wieczory i powietrze pachnące zimą. Najmniej lubię wrzesień bo kojarzy mi się z rozpoczęciem szkoły i nie przepadam za marcem.
Burza po upalnym dniu jest lepsza niż upałAnastazja_smietana pisze: ↑pn mar 16, 2026 5:43 pm Kocham upały i wieczory nadchodzące po upalnym dniu. Dźwięk świerszczy, rechot żab i letnie wieczorne spacery. Optymalna temperatura to taka od 27 stopni w górę, maksymalnej jeszcze nie udało mi się doświadczyć.
Ale listopad też lubię, mgliste wieczory i powietrze pachnące zimą. Najmniej lubię wrzesień bo kojarzy mi się z rozpoczęciem szkoły i nie przepadam za marcem.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Mnie w ogóle strasznie wkurzają takie pytania retorycze, które daną osobę mają wprawić w zakłopotanie i przy okazji są po prostu pociskiem - tylko że nie wprost. ''Tyyyle jesz?'' ''nie, nałożylam sobie żeby połowę wywalić do śmieci' ..Ty z gołymi nogami wyszłaś? ''Nie, w plecaku mam siekierę, zaraz je sobie obetnę i będę bez.''Anastazja_smietana pisze: ↑śr mar 11, 2026 10:59 pm Robienie min na moje porcje jedzenia, gdy byłam w ciąży z tekstem "TY tyyyleee zjeeeesz?". Kurcze, startowałam z niedowagi, mój organizm się domagał. Porównywanie wielkości brzuchów. W dniu porodu ważyłam zawrotne 65 kg, a nie jestem karłem, stresowały mnie te uwagi.
Od koleżek w pracy "ja to bym nawet nie chciała być taka chuda, nie mieć siły w ogóle". Luzik, ani nie pytałam o opinię ani nie siłowałam się z nimi na rękę. Gdybym to ja odpaliła "ja bym nie chciała być taka gruba" to byłby skowyt i miałabym wszystkie baby przeciw sobie (większość miała nadwagę). Trzeba było puszczać te zaczepki koło uszu.
Ciekawe, że powiedzenie komuś ''uważam że jesz jak świnia'' wywoła oburzenie, ale ''O BOZE TY TYLE JESZ?'' które ma dokładnie taki sam cel już jest ok i nie ma problemu fajrant pora na CSa.
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
tak jest zawsze. jak mówię, że nie lubię krewetek to słyszę, że nie jadłam dobrze przyrządzonych.
Rybny posmak to dziwne, chyba nie powinno go tam być. Dzisiaj se dałam i aż 2 razy piłam, ale to rozpustaAnastazja_smietana pisze: ↑pn mar 16, 2026 10:57 am Nie rozumiem obsesji na matchę. Jak dla mnie ten trend nie utrzyma się zbyt długo. Spróbowałam raz, miała lekko rybny posmak i gdyby nie słodkie dodatki maskujące smak w postaci słodkiego syropu truskawkowego, mleczka kokosowego to bym nie dała rady tego wypić. Ja wiem, że za chwilę ktoś napisze, że musiała być "złej jakości", ale skoro tak trudno w naszym obszarze geograficznym trafić na "dobrą jakość" to wydaje mi się że się nie przyjmie na dłuższą metę.
Ja też lubię listopad (i październik też) - ogólnie jesień jest super. Nie lubię, jak jest zbyt gorąco, upały mnie męczą. A to, że się robi szybko ciemno, mi nie przeszkadza.21ssavage pisze: ↑pn mar 16, 2026 4:52 pm Kocham jesień i zimę. Listopad to mój ulubiony miesiąc. Uwielbiam jak o 15 zaczyna robić się ciemnojuż się nie mogę tego doczekać, mogłabym żyć w takim miejscu, gdzie ciągle pada, jest pochmurno i chłodno. I nie, nie jestem noł lajfem bez życia, po prostu lubię takie klimaty
Nienawidzę przesilenia wiosennego i ogólnie wiosny
Może to dlatego, że 3 bliskie mi osoby zmarły mniej więcej właśnie w tym okresie roku i jest to jeszcze spotęgowane złymi wspomnieniami ale pamiętam że już od dziecka czułam przygnębienie o tej porze roku
Rozumiem, ja mam dokładnie tak samo z sierpniem i wrześniem - babcia i dziadkowie umarli w tym czasie. Niecierpię sierpnia od prawie 18 lat. Nikt nie potrafi tego zrozumieć, bo to przecież lato i wakacje, a wrzesień to jeszcze nie listopadowa jesień.Mammia pisze: ↑wt mar 17, 2026 11:53 am Nienawidzę przesilenia wiosennego i ogólnie wiosnyza każdym razem kiedy zaczyna się wiosna, łapie mnie dołek i to wszechobecne szczęście wokół powoduje jeszcze większy kontrast między tym jak się czuje
Może to dlatego, że 3 bliskie mi osoby zmarły mniej więcej właśnie w tym okresie roku i jest to jeszcze spotęgowane złymi wspomnieniami ale pamiętam że już od dziecka czułam przygnębienie o tej porze roku
Kierowcy BMW są serio spoko i mili, tylko stereotyp robi im trochę czarny PR. Trochę jak jeżozwierze – kolce na zewnątrz, a w środku dobre ziomki
. Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień na drodze, nie tylko „beemkowiczom”.
3 2, 1. idę po popcorn

3 2, 1. idę po popcorn
-
fantasmagorie
- Gacie z oceanu
- Posty: 43
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
A im nowsze BMW, tym bardziej są spoko. W sensie serio.
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
A co ma samochód do bycia miłym? I kierowcy bmw moga być mili tak samo jak np golfa czy Mercedesa
Co to zmienia jakim autem ktos jeździ?
Serio, pierwszy raz spotkam sie z opinia ze bycie spoko I miłym ma cos wspólnego z autem ktorym jezdzisz