Tak, mi osobiście takie osoby wydają sie bardzo empatyczne i przyjacielskie:D
Znaki zodiaku
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Znaki zodiaku
xoxoxo
- iksde12345
- Szarlotta
- Posty: 429
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Boję się nadchodzącego Marsa w Raku. Ostatni raz taki tranzyt był na przełomie 2024/2025 roku i najbardziej mi psycha klękła na studiach (i czuję już ten tranzyt, że zaczyna się meltdown znowu)
To teoretycznie co 2 lata ci psychika powinna klękać, bo ten tranzyt jest co 2 lata, a to na pewno tak nie było, to na pewno coś się musiało dołożyć do tego, może powrót Saturna na przykład albo jakieś inne układy, sam Mars w Raku raczej nie. Może miałaś opozycję Plutona do urodzeniowego Marsa? Tak zgaduję warianty. Choć różnie ludzie reagują na różne tranzyty. Jak mi Mars przez osie przechodzi to jestem chora często typu grypaiksde12345 pisze: ↑pn sie 10, 2026 6:27 pm Boję się nadchodzącego Marsa w Raku. Ostatni raz taki tranzyt był na przełomie 2024/2025 roku i najbardziej mi psycha klękła na studiach (i czuję już ten tranzyt, że zaczyna się meltdown znowu)
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
- iksde12345
- Szarlotta
- Posty: 429
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Mam Marsa w strzelcu w 6 domu. I powrót Saturna na pewno nie, ja mam 25 lat, a on wraca o ok 29 roku życia(?)Verbena95 pisze: ↑pn sie 10, 2026 6:36 pm To teoretycznie co 2 lata ci psychika powinna klękać, bo ten tranzyt jest co 2 lata, a to na pewno tak nie było, to na pewno coś się musiało dołożyć do tego, może powrót Saturna na przykład albo jakieś inne układy, sam Mars w Raku raczej nie. Może miałaś opozycję Plutona do urodzeniowego Marsa? Tak zgaduję warianty. Choć różnie ludzie reagują na różne tranzyty. Jak mi Mars przez osie przechodzi to jestem chora często typu grypaAle to ja tak reaguję, ktoś inny nie musi. Jednocześnie mam energię. A gdzie masz Marsa urodzeniowo? Ja sama mam Marsa w Raku
Ważne jest, żeby przez lęk przed tranzytem się nie nakręcać, bo to się tylko potęguje, sama to przerabiałam (co prawda na innym tranzycie), trzeba sobie powiedzieć albo przynajmniej próbować wmówić, że nie nie tym razem, to redukuję lęk zdecydowanie.
Ech, ja się boję o mojego tatę. Od kilku lat ma cięeżki czas. Właściwie pech go nie omija. Przeszedł ciężką przeprawę z przebudową kolejnego domu i cały czas ma problemy zdrowotne, właściwie w wieku 65 lat się sypie - problemy kardiologiczne powróciły, problemy z zębami, no i teraz wraz z końcem tygodnia czekamy na diagnozę - możecie się domyślić jakąiksde12345 pisze: ↑pn sie 10, 2026 6:27 pm Boję się nadchodzącego Marsa w Raku. Ostatni raz taki tranzyt był na przełomie 2024/2025 roku i najbardziej mi psycha klękła na studiach (i czuję już ten tranzyt, że zaczyna się meltdown znowu)
Ojciec ma teraz kwadraturę Plutona do Słońca i to ścisla. To trwa jakiś czas i naprawdę mam obawy co do tego tranzytu. Ojciec jest solarnym Bykiem - mam wrażenie, że ten znak ma w ostatnich latach pod górkę, z tymi wszystkimi Uranami w Byku, Plutonem w Wodniku, ech.
On ma też Marsa w Raku natalnie i boję się tego czasu kiedy tranzytujacy Mars w Raku połączy się z tym natalnym
- iksde12345
- Szarlotta
- Posty: 429
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
A co sądzimy tu o facetach z silnym skorpionem w kosmogramach (niekoniecznie w samym słońcu)? Dla jaj sobie zanalizowałam kosmogramy dwóch typów, którzy mnie mega jarali i okazało się, że są mocno skorpioniczni
Nie znam za dobrze, a szkoda.iksde12345 pisze: ↑ndz sie 16, 2026 2:27 pm A co sądzimy tu o facetach z silnym skorpionem w kosmogramach (niekoniecznie w samym słońcu)? Dla jaj sobie zanalizowałam kosmogramy dwóch typów, którzy mnie mega jarali i okazało się, że są mocno skorpioniczni
A Ty sama masz jakieś skorpioniczne położenia w horoskopie? Bo czesto to się od tego zaczyna, co jest w naszym horoskopie. Ja mam np. Księżyc w Skorpionie, więc tak, trochę mnie ciągnie do Skorpionów ;))
Oczywiście możesz też nie mieć żadnego skorpioniego położenia, ale prawie na pewno w położeniach 12. domów, któryś z nich to Skorpion. Który dom w horoskopie zajmuje u Ciebie Skorpion?
Ewentualnie przyciąganie może mieć u Ciebie miejsce na zasadzie przeciwieństw - np. masz silne położenia Wodnika, Lwa albo Byka, które reagują na te skorpionie położenia akurat pozytywnie (bo często jest niestety negatywnie).
Ja mam tak, że solarne Skorpiony mnie pociągają, nie mam nic przeciwko lunarnym, bardzo lubię Marsa w Skorpionie, tak krytykowanego przez innych, za to nie jestem w stanie ścierpieć Wenus w Skorpionie, zwłaszcza u kobiet.
I na pewno u mnie jest to efekt nie tylko Księżyca w Skorpionie, ale też Marsa w Byku oraz Wenus w Wodniku, że wchodzę z niektórymi z tych położeń w konflikty.
- iksde12345
- Szarlotta
- Posty: 429
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Właśnie nie mam żadnego skorpiona nigdzie, ale mam ASC w Raku i wenusa w byku, a byk jest chyba naprzeciwko (?) skorpiona. Księżyca też mam w bykuPush pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:04 pm Nie znam za dobrze, a szkoda.
A Ty sama masz jakieś skorpioniczne położenia w horoskopie? Bo czesto to się od tego zaczyna, co jest w naszym horoskopie. Ja mam np. Księżyc w Skorpionie, więc tak, trochę mnie ciągnie do Skorpionów ;))
Oczywiście możesz też nie mieć żadnego skorpioniego położenia, ale prawie na pewno w położeniach 12. domów, któryś z nich to Skorpion. Który dom w horoskopie zajmuje u Ciebie Skorpion?
Ewentualnie przyciąganie może mieć u Ciebie miejsce na zasadzie przeciwieństw - np. masz silne położenia Wodnika, Lwa albo Byka, które reagują na te skorpionie położenia akurat pozytywnie (bo często jest niestety negatywnie).
Ja mam tak, że solarne Skorpiony mnie pociągają, nie mam nic przeciwko lunarnym, bardzo lubię Marsa w Skorpionie, tak krytykowanego przez innych, za to nie jestem w stanie ścierpieć Wenus w Skorpionie, zwłaszcza u kobiet.
I na pewno u mnie jest to efekt nie tylko Księżyca w Skorpionie, ale też Marsa w Byku oraz Wenus w Wodniku, że wchodzę z niektórymi z tych położeń w konflikty.
Byk jest w opozycji do Skorpionaiksde12345 pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:11 pm Właśnie nie mam żadnego skorpiona nigdzie, ale mam ASC w Raku i wenusa w byku, a byk jest chyba naprzeciwko (?) skorpiona. Księżyca też mam w byku
U mnie jest zazwyczaj tak, że moja Wenus w Wodniku nie jest w stanie znieść Wenus w Skorpionie i w synastrii to widać (kwadratura się tworzy), podobnie Księżyc. A jak jeszcze do tego odezwie się mój Mars w Byku, to już szkoda gadać - takie opozycje nie są fajne.
Co do Ciebie, to myślę, że Twój Asc w Raku może tworzyć przyjemny trygon do niektórych tych skorpionich położeń i to są bardzo cenne aspekty - np. trygon Asc do Słońca, Księżyca lub Wenus.
Po prostu sprawdź synastrie z tymi kolesiami, to Ci od razu da wgląd, co i jak ;)))
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 937
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
To jak mój eks. Dwa skorpiony ale ja jestem skorpio-wodnikiem głównie i wodnik jednak ma u mnie większy wpływ na emocje. A on był skorpionem z księżycem też w skorpionie. Książkowy przykład. Bardzo zaborczą osoba, nie w sposób toksycznie zazdrosny czy creepy, tylko taki, że facet był zakochany na zabój i całe jego życie to był związek. Żył tym związkiem i oddychał nim. Plany aż po grób, życie by za mnie oddał, ciężkie klimaty. Ride or die totalnie. Mnie to przytłaczało i zerwanie było trudne. Nie nękał mnie w żaden sposób, nic z tych rzeczy. Ale bardzo długo cierpiał i zajęło mu kilka lat żeby się pozbierać. Nie mam nic złego o nim do powiedzenia, lojalny, solidny, ciepły, rodzinny i będzie bronił swoich do ostatka. Dobry chłop. Tyle, że nie dla mnie. To zbyt intensywne jak jest za dużo skorpiona, bo to woda, jeszcze jak księżyc na dokładkę to ciągłe emocje przeżywane za silnie i za głęboko. Męczące na dłuższą metę.iksde12345 pisze: ↑ndz sie 16, 2026 2:27 pm A co sądzimy tu o facetach z silnym skorpionem w kosmogramach (niekoniecznie w samym słońcu)? Dla jaj sobie zanalizowałam kosmogramy dwóch typów, którzy mnie mega jarali i okazało się, że są mocno skorpioniczni
- iksde12345
- Szarlotta
- Posty: 429
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Robiłam sobie synastrie z tymi typami w AIPush pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:56 pm Byk jest w opozycji do SkorpionaTo jest takie "hit or miss" - u jednych chwyta i daje super przyciąganie, u innych wręcz przeciwnie. Przeciwieństwa się często przyciągają, ale są tacy, u których takie połączenie generuje natychmiastową niechęć.
U mnie jest zazwyczaj tak, że moja Wenus w Wodniku nie jest w stanie znieść Wenus w Skorpionie i w synastrii to widać (kwadratura się tworzy), podobnie Księżyc. A jak jeszcze do tego odezwie się mój Mars w Byku, to już szkoda gadać - takie opozycje nie są fajne.
Co do Ciebie, to myślę, że Twój Asc w Raku może tworzyć przyjemny trygon do niektórych tych skorpionich położeń i to są bardzo cenne aspekty - np. trygon Asc do Słońca, Księżyca lub Wenus.
Po prostu sprawdź synastrie z tymi kolesiami, to Ci od razu da wgląd, co i jak ;)))
Ech, a ja bym chyba chciała przeżyć taką relację ;)))chleb_ze_smalcem pisze: ↑ndz sie 16, 2026 4:40 pm To jak mój eks. Dwa skorpiony ale ja jestem skorpio-wodnikiem głównie i wodnik jednak ma u mnie większy wpływ na emocje. A on był skorpionem z księżycem też w skorpionie. Książkowy przykład. Bardzo zaborczą osoba, nie w sposób toksycznie zazdrosny czy creepy, tylko taki, że facet był zakochany na zabój i całe jego życie to był związek. Żył tym związkiem i oddychał nim. Plany aż po grób, życie by za mnie oddał, ciężkie klimaty. Ride or die totalnie. Mnie to przytłaczało i zerwanie było trudne. Nie nękał mnie w żaden sposób, nic z tych rzeczy. Ale bardzo długo cierpiał i zajęło mu kilka lat żeby się pozbierać. Nie mam nic złego o nim do powiedzenia, lojalny, solidny, ciepły, rodzinny i będzie bronił swoich do ostatka. Dobry chłop. Tyle, że nie dla mnie. To zbyt intensywne jak jest za dużo skorpiona, bo to woda, jeszcze jak księżyc na dokładkę to ciągłe emocje przeżywane za silnie i za głęboko. Męczące na dłuższą metę.
Chociaż z drugiej strony może i u mnie byłoby podobnie, bo ja mam Wenus oraz Juno w Wodniku... może też taka zaborczość by mnie przytłoczyła i irytowała z biegiem czasem. Ale na początku pewnie takie zaangażowanie by mi imponowało, heh.
A co do Skorpionów jeszcze, to często się spotykałam z opinią, jaki to jest wytrzymały znak zodiaku podobno? Że mają odporne organizmy, są w stanie pracować często bez wytchnienia i umieją czerpać z różnych rezerw...I że w ogóle jeśli jakiś znak dobrze toleruję/znosi nałogi, to właśnie Skorpion. Serio tak jest?
Ja wiem na pewno, że silny jak skała to jest Mars w Skorpionie i serio, tych ludzi trudno zajechać, silne organizmy, jeżeli nie mają innych kiepskich aspektów to są energiczne, silne, bardzo wytrzymałe i nie ulegają łatwo zmęczeniu. Zastanawiam czy to generalnie można odnieść do skorpionich położeń i czy solarne Skorpy takie właśnie są.
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 937
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
A to nie wiem bo z nałogów to mam tylko nałóg kawowy. Nie wiem czy znoszę go dobrze, bo jak nie napiję się kawy po przebudzeniu, to jestem nie do życia.Push pisze: ↑pn sie 17, 2026 6:59 pm Ech, a ja bym chyba chciała przeżyć taką relację ;)))
Chociaż z drugiej strony może i u mnie byłoby podobnie, bo ja mam Wenus oraz Juno w Wodniku... może też taka zaborczość by mnie przytłoczyła i irytowała z biegiem czasem. Ale na początku pewnie takie zaangażowanie by mi imponowało, heh.
A co do Skorpionów jeszcze, to często się spotykałam z opinią, jaki to jest wytrzymały znak zodiaku podobno? Że mają odporne organizmy, są w stanie pracować często bez wytchnienia i umieją czerpać z różnych rezerw...I że w ogóle jeśli jakiś znak dobrze toleruję/znosi nałogi, to właśnie Skorpion. Serio tak jest?
Ja wiem na pewno, że silny jak skała to jest Mars w Skorpionie i serio, tych ludzi trudno zajechać, silne organizmy, jeżeli nie mają innych kiepskich aspektów to są energiczne, silne, bardzo wytrzymałe i nie ulegają łatwo zmęczeniu. Zastanawiam czy to generalnie można odnieść do skorpionich położeń i czy solarne Skorpy takie właśnie są.
Po sobie i innych skorpionach mogę potwierdzić, że są wytrzymałe i odporne na zmiany, potrafią się dostosować do nowych sytuacji. Możemy pracować bez wytchnienia, szczególnie jak coś nas interesuje i to czasem kończy się pracoholizmem albo zaburzonym balansem między pracą a życiem.
Mój tata to słoneczny Skorpion z Marsem w Pannie i Księżycem w Baranie i zawsze w moich oczach był nie do zajechania zarówno fizycznie (choć oczywiście z upływem lat wiek robi swoje), jak i psychicznie (pochodzi z tzw. trudnego domu i to się nigdy nie przełożyło na to, jak zbudował własną rodzinę). No i jak na Skorpiona przystało, jest bardzo pamiętliwy i niechętnie rozmawia o uczuciach.Push pisze: ↑pn sie 17, 2026 6:59 pm
A co do Skorpionów jeszcze, to często się spotykałam z opinią, jaki to jest wytrzymały znak zodiaku podobno? Że mają odporne organizmy, są w stanie pracować często bez wytchnienia i umieją czerpać z różnych rezerw...I że w ogóle jeśli jakiś znak dobrze toleruję/znosi nałogi, to właśnie Skorpion. Serio tak jest?
Ja wiem na pewno, że silny jak skała to jest Mars w Skorpionie i serio, tych ludzi trudno zajechać, silne organizmy, jeżeli nie mają innych kiepskich aspektów to są energiczne, silne, bardzo wytrzymałe i nie ulegają łatwo zmęczeniu. Zastanawiam czy to generalnie można odnieść do skorpionich położeń i czy solarne Skorpy takie właśnie są.
-
AriNishimu
- RoyalBaby
- Posty: 17
- Rejestracja: pn lip 15, 2024 8:26 pm
Takiego tematu na Wandzie się nie spodziewałam 
Widzę, że dużo tutaj info o skorpionach, jak dla mnie to znak, z którym się lubię, więc z większością nieprzyjemnych stereotypów nie mogę się zgodzić. Jestem rakiem z asc w pannie, słońcem w raku, księżycem w skorpionie - więc może ten księżyc jednak ma jakieś znaczenie
nie wiem, nie jestem bardzo zaznajomiona z tym tematem. Stąd pytanie - polecacie jakieś konkretne strony/ źródła, z których warto czerpać wiedzę? 
Widzę, że dużo tutaj info o skorpionach, jak dla mnie to znak, z którym się lubię, więc z większością nieprzyjemnych stereotypów nie mogę się zgodzić. Jestem rakiem z asc w pannie, słońcem w raku, księżycem w skorpionie - więc może ten księżyc jednak ma jakieś znaczenie
- Juliaturczyniak
- Vlog bez cięć
- Posty: 4927
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
A macie inne doświadczenia z facetami i kobietami o tym samym znaku zodiaku? Wiem, że od samego głównego znaku-słonecznego mało zależy,bo kiedyś byłam zagorzałą zodiakarą, ale też macie takie wrażenie? Nieraz to skrajnie przeciwne. 
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 937
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Fajne to. Też mi się wiele wyjaśniło. W końcu wiem o co chodzi z moim upodobaniem do koziorożców i byczków.
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 937
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie korzystam. W ogóle mi jakoś nie podchodzi astro wedyjska. O ile Zachodnia traktuje bardziej jakoś ciekawostkę i sposób na pracę nad sobą o tyle wschodnia jest dla mnie jakaś mroczna i nigdy mi się nie sprawdza. Ale ja nie wierzę w karmy, inne życia, i ogólnie ich filozofia to nie moj świat.
Nie korzystam, bo bym w niej musiała być rakiem, co się nie zgadza z moją lwią osobowością. Po prostu nieszczególnie mi się to sprawdza, choć niektóre rzeczy tak, ale jednak w zachodniej cały horoskop spina się w spójną całość.chleb_ze_smalcem pisze: ↑czw wrz 17, 2026 8:51 pm Nie korzystam. W ogóle mi jakoś nie podchodzi astro wedyjska. O ile Zachodnia traktuje bardziej jakoś ciekawostkę i sposób na pracę nad sobą o tyle wschodnia jest dla mnie jakaś mroczna i nigdy mi się nie sprawdza. Ale ja nie wierzę w karmy, inne życia, i ogólnie ich filozofia to nie moj świat.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
U mnie akurat znak słońca i księżyca pozostaje bez zmian, ale wszystkie inne planety oraz ascendent są przesunięte o jeden znak i początkowo nie umiałam się w tym odnaleźć. Zaciekawiła mnie jednak koncepcja okresów (das) przypadajacych na władania różnych planet oraz podokresów. W niektórych przypadkach ich daty niemal idealnie nakładają się na ważne wydarzenia z mojego życia, dlatego ostatnio staram się trochę więcej o tym dowiedzieć, ale nie jest łatwo, bo astrologia wedyjska jest znacznie bardziej skomplikowana od zachodniej, przynajmniej w moim odczuciu
Myślę, że to każdy musi do siebie dopasować, podobnie z jakiego systemu domów korzystamy. Ale to ciekawe, że tak masz i ci się to pokrywa ze zdarzeniami w życiu. Ja według wedyjskiej musiałabym mieć Księżyc w Koziorożcu, no zdecydowanie nie, że rządzony przez Saturna - tak, tu się zgodzę, ale nadal będzie on w Wodniku. Opis znaku wedyjskiego odnośnie tego wedyjskiego znaku według Księżyca w Koziorożcu się zgadza, ale to można też wytłumaczyć silnym Merkurym i Saturnem i trochę piątym domem w astrologii zachodniej.g_nine pisze: ↑sob wrz 19, 2026 2:05 pm U mnie akurat znak słońca i księżyca pozostaje bez zmian, ale wszystkie inne planety oraz ascendent są przesunięte o jeden znak i początkowo nie umiałam się w tym odnaleźć. Zaciekawiła mnie jednak koncepcja okresów (das) przypadajacych na władania różnych planet oraz podokresów. W niektórych przypadkach ich daty niemal idealnie nakładają się na ważne wydarzenia z mojego życia, dlatego ostatnio staram się trochę więcej o tym dowiedzieć, ale nie jest łatwo, bo astrologia wedyjska jest znacznie bardziej skomplikowana od zachodniej, przynajmniej w moim odczuciu![]()
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Pół żartem pół serio
Mój birth chart to patologia xD
Słońce, księżyc, Saturn w Lwie, Mars w Bliźniętach(stąd zamiłowanie do kłócenia się dla sportu…, Ryby w Saturnie(dwa różne światy, Asc Strzelec więc big 3 to doslownie ogień w szopie, połowa wszystkich placementow w ósmym domu - spokoju w życiu raczej nie zaznam xdd
Mój birth chart to patologia xD
Słońce, księżyc, Saturn w Lwie, Mars w Bliźniętach(stąd zamiłowanie do kłócenia się dla sportu…, Ryby w Saturnie(dwa różne światy, Asc Strzelec więc big 3 to doslownie ogień w szopie, połowa wszystkich placementow w ósmym domu - spokoju w życiu raczej nie zaznam xdd
Jebłam się, nie Saturn w Lwie tylko Merkury. Saturn w RybachNeoonna pisze: ↑pt paź 02, 2026 11:20 pm Pół żartem pół serio
Mój birth chart to patologia xD
Słońce, księżyc, Saturn w Lwie, Mars w Bliźniętach(stąd zamiłowanie do kłócenia się dla sportu…, Ryby w Saturnie(dwa różne światy, Asc Strzelec więc big 3 to doslownie ogień w szopie, połowa wszystkich placementow w ósmym domu - spokoju w życiu raczej nie zaznam xdd